POKECOLLECT.net.pl - Oficjalne forum strony DomixPokemon.pl
Zarejestruj
Zaloguj



Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: PokeMan
25 Maj 12, 05:36
Gra Sary
Autor Wiadomość
plutonio 
Gapa, gubi PokeBalle



Wiek: 26
Dołączył: 22 Sty 2009
Posty: 129
Wysłany: 9 Marzec 10, 16:20   Gra Sary


Obudziłaś się mniej więcej o 8 nad ranem, chciałaś jak najszybciej urwać się z tego domu. Jednak ciężko było ci wstać z łóżka tak wcześnie rano, tymbardziej że miałaś ciężką noc, z tego przejęcia dzisiejszą wyprawą nie mogłaś usnąć do 3 nad ranem.
Jednak po paru minutach, zwlekłaś się jakoś z łóżka. Twój cyndaquil od razu wskoczył na twoje kolana i przytulił się do ciebie. Troszkę było ci przez to duszno, no ale dla tak miłych chwil warto pocierpieć. Jednak twój podpieczny szybko z ciebie zszedł widział że takie przytulani nie jest dla ciebie największą przyjemnością. Stanął koło dużego plecaka... dziwne jeszcze wczoraj go tu nie było, a cyndaquil raczej go nie spakował. Zauważyłaś jakąś kartkę, na której napisane było
Cytat:
Wraz z mamą musieliśmy się udać na ważne spotkanie biznesowe, spakowaliśmy ci najważniejsze rzeczy, a także pokedex, pokenav, pokedex 1000$.
Mama i Tata

Heh, ta opiekuńczość jedyne dziecko opuści dom w dziką podróż, a rodzice wolą zbijać dużą kasę. Rodziny się przecież nie wybiera. Zarzuciłaś plecak na plecy *masło maślane* i poszedłaś przed siebie. Gdy znajdowałaś się na zewnątrz odezwał się twój pokenav. Gdy go otworzyłaś pokazała się przed tobą mapka Johto, spore to, najbliższy Gym Violet City, jednak i ta to jest dosyć daleko.
 
     
Qiza 
Powoli się wkręca
Dawniej Sara =)



Wiek: 23
Dołączyła: 14 Lis 2009
Posty: 694
Skąd: Johto
Kontakt:
Wysłany: 9 Marzec 10, 21:24   


Sorry, że dopiero odpis, ale nie było mnie.

-----------------------------------------------------------------------------------

- Hmmmmmmm, może i jest dużo drogi, ale kiedyś przynajmniej się dojdzie... Zaraz, zaraz, muszę zeskanować mojego ognistego jeżyka, Cyndaquil'a. Sam nie powie mi poziomu, ataków i płci...
Mówię po czym wyciągam PokeDex i skanuję mojego jeżyka. Gdy już zeskanuję Cyndaquil, to mówię:
- Jestem na początku podróży, będę walczyła z pierwszym liderem, ale przydałby się jakiś drugi Pokemon do zespołu, gdyby Cyndaquil przegrał walkę z pierwszym liderem GYM'u.
Mówię po czym patrzę na Cyndaquil i mówię:
- Mała rozglądaj się razem ze mną za jakimiś Pokemon'ami, musimy jakiegoś złapać... Dobra, to rozglądaj się ze mną.
Radośnie mówię do Cyndaquil'a, po czym rozglądam się z moim Pokemon'em za dzikimi Pokemon'ami.

Sygnatura użytkownika
||Moja Gra||
||Moja Sygnatura||


Gość kliknij w jajka!














Piszę poprawnie po polsku.
 
     
plutonio 
Gapa, gubi PokeBalle



Wiek: 26
Dołączył: 22 Sty 2009
Posty: 129
Wysłany: 10 Marzec 10, 17:16   


Trzymaj taki poziom, a będzie dobrze, tylko prośba pisz dialogi kursywą.
_____________________________________
Gdy najechałaś pokedexem na swojego pupilka, on wykrzyczał.
Cytat:
Cyndaquil

Płeć: Samiec
Poziom: 5.00
Ataki:Tackle, Leer, Smokescreen
Sp.Atak:Flamethrower
Umiejętność:Blaze


Po zeskanowaniu Cyndaquila, schowałaś swój pokedex i poszedłaś przed siebie. Cyndaquil bacznie się rozglądał za jakimś kolegą do twojej drużyny, lecz nikogo nie mógł znaleźć, możliwe że to przez tą wczesną porę. Cyndaquil też był znużony tym bezowocnym szukaniem. Po jakiś 20-30 minutach marszu, doszedłaś do rozejścia dróg. Na środku stał duży znak, który głosił:
Kod:
Prawo: Cherrygrove 5km
Lewo: Ścieżka zmarłych, Cherrygrove 1 km
Dopisek: Wybierasz się tam na własną odpowiedzialność.

Słyszałaś coś kiedyś o tej ścieżce umarłych, opowiadał ci o niej twój dziadek. Każdy kto do niej wszedł nigdy nie wyszedł. Strzeże jej jakiś pokemon, który pilnuje tu wszystkie pokemony, które poległy w dawnej walce. Jednakże jest to stanowczo krótsza droga.
 
     
Qiza 
Powoli się wkręca
Dawniej Sara =)



Wiek: 23
Dołączyła: 14 Lis 2009
Posty: 694
Skąd: Johto
Kontakt:
Wysłany: 10 Marzec 10, 17:51   


- Hmmm, jest tam jakiś Pokemon, jest tam również bliżej... Można by było złapać Pokemon'a i nim się cieszyć, oraz można dotrzeć do Cherrygrove krótszą drogą, więc postanowione! Kierunek Ścieżka zmarłych, przynajmniej blisko do Cherrygrove!
Mówię po czym patrzę na moją Cyndaquil, i mówię do niej:
- Jeżeli chcesz to mogę Cię schować do PokeBall'a, co?
*Hmmm, ciekawe co to za Pokemon tam jest, ale pożyjemy zobaczymy, dowiem się tego z moim Pokemon'em u boku... Tylko co by mogło się tam stać.? E, tam zobaczę gdy tam dotrę, tylko muszę pamiętać o ostrożności, gdyż może coś się tam stać.
Mówię połykając ślinę z zaniepokojeniem.
- Dobra, Cyndaquil przed wejściem tam, muszę Cię nazwać! Hmmm, jesteś samcem, więc będziesz miał na imię Cynda. Mały jeżeli zgadzasz się na to imię to pokiwaj głową w górę i w dól, jeżeli nie to pokiwaj głową w prawo i w lewo.
Mówię radosnym głosem, po czym kieruję się na ścieżkę zmarłych, z moim Cyndaquil'em.

Sygnatura użytkownika
||Moja Gra||
||Moja Sygnatura||


Gość kliknij w jajka!














Piszę poprawnie po polsku.
 
     
plutonio 
Gapa, gubi PokeBalle



Wiek: 26
Dołączył: 22 Sty 2009
Posty: 129
Wysłany: 11 Marzec 10, 14:00   


Zrób sygnę
__________
Twój cyndaquil chwilę pomyślał by po chwili pokiwać swoim przesłodkim pyszczkiem, w górę i w dół, co oznaczało "zgoda".
Cyndaquill był trochę przerażony twoim wyborem, jakby wiedział że w najbliższym czasie ma zdarzyć się coś strasznego. Jednakże widząc że ty idziesz na tą ścieżkę, on postanowił zrobić to samo. Przez jakieś 100 metrów, nie widziałaś żadnej różnicy między tą ścieżką, a jakąkolwiek inną. Jednak dalej robiło się coraz straszniej. Wydawało ci się że ktoś lub coś cię śledzi. Wydawało ci się że drzewa wydają jakieś dziwaczne dźwięki, coś w stylu "odejdź stąd, uciekaj". Jednak nie patrzyłaś na ostrzeżenia tylko szłaś przed siebie. Gdy widziałaś już szczyty wieżowców, zaczęłaś biec. Wszytko prawie się by udało gdyby, nie jakaś tajemnicza niewidzialna ściana, przez którą nie można było przejść. Nagle usłyszałaś za sobą donośny głos
-Czemuś wkroczyła na ścieżkę wiecznie potępionych... musisz zginąć-w tym momencie obróciłaś się na pięcie i spojrzałaś na jakiegoś pokemona, który szykował się do jakiegoś ataku. Kiedy wystrzelił twój cyndaquill ofiarnie wyskoczył na pole promieni i użył flamethrowera, który częściowo odparł ten atak, częściowo gdyż twój poke jeż jednak oberwał. Gdy dym po ataku opadł okazało się że ten pokemon to Gastly. Wyskrzeczał jeszcze
-Musisz mnie pokonać by przejść, dotąd nikt tego nie uczynił-powiedział gastly szykując się znowu do ataku. Musisz coś szybko zrobić jeśli nie chcesz by twój podopieczny znowu oberwał. Cyndaquil był gotowy do walki.

95% vs 100%.
 
     
Qiza 
Powoli się wkręca
Dawniej Sara =)



Wiek: 23
Dołączyła: 14 Lis 2009
Posty: 694
Skąd: Johto
Kontakt:
Wysłany: 11 Marzec 10, 16:29   


A można by zrobić temat w którym są PBF'y(to tylko taki pomysł). Jak nie będzie miejsca, itd. Wiem słabo, ale potem się rozkręcę.

-----------------------------------------------------------------------------------

- Okej, ale wpadliśmy... Jak ten duch zrobił tą ścianę?
Ale, dobra, zawalczymy z nim i spróbujemy go złapać! Dobra, musimy coś wykombinować, aby pokonać tego Gastly'ego.
No, dobra.
Cyndaquil najpierw zaatakuj Flamethower'em, i użyj Smokescreen!
Następnie spróbuj skoczyć bardzo wysoko, odwrócić się tyłem do ducha i potężnie poparzyć go swoim ogniem na plecach!
Jak Gastly będzie Cię atakował to od razu rób unik, lub kontratakuj szybkim Flamethower'em!
Hmmmmm, później biegaj w okół tego ducha i raz atakuj Flamethower'em, a raz używaj Leer i Smokescreen!
Gastly może Cię uśpić, gdyby miał zamiar właśnie to zrobić to szybko chowaj się przed nim, za drzewa lub krzaki, jeżeli nie zdążysz to zaryzykujemy.
Rozpędzisz się, podbiegniesz do ducha, pamiętaj abyś podbiegł bardzo blisko, gdy już będziesz blisko ducha, to zaatakuj potężnym Flamethower'em!
Prawie na końcu podpal Gastly'ego swoim ogniem na swoich plecach, a na samym końcu atakuj raz Flamethower'em, raz spróbuj go trafić Tackle, raz używaj Smokescreen, a raz używaj Leer, innymi słowy używaj wszystkiego czym dysponujesz!
Powodzenia mały, uda Ci się!

Mówię nie zbyt pewnie.
*Hmmm, Cyndaquil musi dać radę! Jak nie da rady, to się stąd nie wydostaniemy i będzie źle...*

Sygnatura użytkownika
||Moja Gra||
||Moja Sygnatura||


Gość kliknij w jajka!














Piszę poprawnie po polsku.
Ostatnio zmieniony przez Qiza 11 Marzec 10, 17:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
plutonio 
Gapa, gubi PokeBalle



Wiek: 26
Dołączył: 22 Sty 2009
Posty: 129
Wysłany: 11 Marzec 10, 17:21   


Początkowe zignorowanie ataku było złym pomysłem, gdyż gastly szykował już swojego ataku, którym był shadow ball, twój pokemon nieźle oberwał. Jednak szybko się pozbierał, więc nadal nic nie jest przesądzone. Smokescreen nieźle pomieszał plany Gastlyego lubi być w ciemności, jednakże przez ten gaz nie mógł się skupić, co wykorzystał cyndaquil wystrzeliwując potężnego Flamethrowera. Cyndaquill miał wtedy okazje wykonać parę ruchów, gdyż przez parę chwil pokeduch był oszołomiony. Wszystko szło po twojej myśli, jednak nie przewidziałaś tego że Gastly się potrafi zdematerializować, musisz coś na to poradzić, gdyż ciężko go teraz pokonać, jeśli co chwilę się dematerializuje, by potem szybko powrócić i zaatakować. Twój cyndaquil był przerażony i zaczął strzelać Flamethrowerami na oślep, lecz nie przyniosło to jakich większych skutków, prawda część ataków trafiła, lecz większość była chybiona. Na koniec Gastly użył jeszcze Hypnosisa, lecz na szczęście twój pokemon jakimś cudem tego uniknął.

75% vs 83%
Obrona Gastlyego spadła do 95%
Celność Gastlyego spadła do 93%
 
     
Qiza 
Powoli się wkręca
Dawniej Sara =)



Wiek: 23
Dołączyła: 14 Lis 2009
Posty: 694
Skąd: Johto
Kontakt:
Wysłany: 13 Marzec 10, 20:53   


Już robię sygnę ^^ , aha w początku napisałeś mi dwa razy PokeDex, to celowo, a może chodziło o Balle, co nie?

------------------------------------------------------------------------------------

*Kurde, co mam zrobić aby powstrzymać zdematerializowanie Gastly'ego?!*
- Dobra, Cyndaquil ja powiem Ci taktykę, a gdy będziesz walczył to będę się zastanawiała jak powstrzymać zdematerializowanie Gastly'ego.
Najpierw podbiegnij do ducha i zaatakuj go z bliska szybką serią Flamethower'ów!
Następnie spróbuj pomieszać ponownie plany ducha, poprzez użycie Smokescreen'a! Potem raz atakuj Tackle, a raz Flamethower, również raz używaj Leer, a raz Smokescreen, do pomieszania planów Gastly'emu!
Zaraz po użyciu Smokescreen zaatakuj bardzo potężną serią Flamethower.
Potem spróbuj zdezorientować ducha, biegając w kółko, tylko nie męcz się, biegaj dopiero gdy Gastly będzie się na Ciebie patrzył.
Jakby w czasie twojego biegu duch próbował Cię uśpić to zrób unik odskakując na prawo lub lewo.
Gdy zrobisz unik przed uśpieniem Cię to spróbuj wycelować w duszka Flamethower'em, a potem znowu Smokescreen i szybki Flamethower!
Następnie schowaj się za drzewo lub krzaki, i zza krzaków lub drzewa zaatakuj zza skoczenia Tackle i Flamethower'em!
Gdy Gastly będzie Cię atakował to rób uniki, chowaj się za krzaki lub drzewa, albo kontratakuj Flamethower'em!
Na końcu użyj Smokescreen, a zaraz po użyciu Smokescreen'a zaatakuj szybkim Flamethower'em!
Ja będę myślała nad zapobiegnięciem zdematerializowania duszka! Trzymam kciuki mały!

Sygnatura użytkownika
||Moja Gra||
||Moja Sygnatura||


Gość kliknij w jajka!














Piszę poprawnie po polsku.
 
     
plutonio 
Gapa, gubi PokeBalle



Wiek: 26
Dołączył: 22 Sty 2009
Posty: 129
Wysłany: 14 Marzec 10, 12:06   


Początkowe atakowanie flamethrowerami na wiele się nie zdało, gdyż Gastly nadał był zdematerializowany. Jednakże pomogło, gdyż gdy twój Cyndaquil przestał atakować, Gastly nadal był niewidoczny, wtedy twój Cyndaquil użył Smokescreena, przez co Gastly był widoczny, gdyż w dymie było widać było przezroczystą kulkę, przez co cyndaquil mógł bez problemu atakować Gastlyego. Dalsza część walki, to było głównie sukcesy jeżyka, gdyż bez dematerializacji, gastly nie był już taki groźny. Jednak to musiałoby być za proste. Ta kulka gazowa, miała jeszcze parę asów w rękawie. Gdy twój Cyndaquil szykował się ataku, Gastly, użył licka i co gorsza, przez ten atak, twój pokemon został sparaliżowany. Wyprowadzanie ataków przychodziło mu z wielką trudnością, a Gastly jeszcze pogarszał sprawę, gdyż jakimś cudem umiał Thunderbolt, przez co twój Cyndaquil mocno obrywał. Zaledwie 1/3 ataków pokejeża była skuteczna. Za to Gastly bez problemu wyprowadzał kolejne ataki. Jednakże Gastly także popełniał błędy, ciągłe atakowanie Thunderboltem, nie było korzystne. Był to jego specjalny atak, więc musiał wkładać do niego dużo siły. Jednakże na razie to pokeduch był w korzystniejszej sytuacji.

63% vs 67%
Obrona Gastlyego spadła do 91%
Celność Gastlyego spadła do 87%
 
     
Qiza 
Powoli się wkręca
Dawniej Sara =)



Wiek: 23
Dołączyła: 14 Lis 2009
Posty: 694
Skąd: Johto
Kontakt:
Wysłany: 18 Marzec 10, 21:40   


Powtarzam pytanie, czy mam mieć dwa PokeDex'y, bo w początku napisałeś je dwa razy, czy Ci się pomyliło, i to coś innego?

------------------------------------------------------------------------------------

*Kurde, muszę coś szybko wymyślić na dematerializowanie się Gastly'ego... Tylko co? Myśl... Sara myśl... Okej, jeszcze nie wie jak na to zaradzić, ale będę ciągle nad tym myśleć...*
- Dobra, Cyndaquil jeszcze nie wymyśliłam czegoś na dematerializowanie się Gastly'ego, ale ciągle myślę, pamiętaj o tym... Ale dobra, czas zaatakować tego ducha!
Pomyślmy jego HP jest prawie równe co HP mojego Pokemon'a, lecz i tak ma więcej punktów HP...
Cyndaquil, już mam plan, wysłuchaj mnie uważnie!
Cyndaquil najpierw podskocz do góry, a w górze spróbuj zrobić "fikołka w powietrzu", oczywiście robiąc fikołka w powietrzu, zbliżaj się do ducha, i gdy będziesz się zbliżać do ducha, to szybko z bliska Smokescreen, oraz Flamethower! Jak użyjesz Smokescreen'a kręcąc się to Gastly będzie widoczny, i bez problemu trafisz w niego Flamethower'em!
Potem raz atakuj Tackle, raz używaj Leer, raz używaj Smokescreen'a, oraz raz atakuj Flamethower'em!
Później zaatakuj potężnym Flamethower'em, a następnie Smokescreen, oraz połącz ze sobą Tackle i Flamethower! Wtedy gdy będziesz biegł, to nie dość, że Gastly oberwie Tackle, to jeszcze na dokładkę dostanie nauczkę Flamethower'em!
Gdy duch będzie atakował, to albo kontratakuj wybranym atakiem, albo chowaj się przed atakami ducha za krzaki, ewentualnie duże drzewa.
Na końcu pamiętaj, że jak duch będzie próbował się uśpić, to powstrzymamy go w prosty i szybki sposób, a brzmi on właśnie tak: Zaatakujesz szybkim Flamethower'em połączonym ze Smokescreen'em, kręcąc się, gdy już zaatakujesz kręć się ciągle, gdy będziesz za duchem to się zatrzymaj, i z tyłu zaatakuj Flamethower'em!
Dalej, nie damy się duchowi, nie poddawaj się Cyndaquil!

Sygnatura użytkownika
||Moja Gra||
||Moja Sygnatura||


Gość kliknij w jajka!














Piszę poprawnie po polsku.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Szablon savePokeCollect stworzony przez Raika/Perry. Statystyki
Internetowe RPG - gry MMO i MMORPG online TOP50 Gry Pokemon Valhalla AntyGaming”PokeSerwis Tylko Lati
Pokemons.tnb.pl pokemon special Pokemon Trainer
Dream League
Topsites FireChao TopsitesPPN Top 50 Forum Topsite

Wymiana buttonami z PokeCollect
Forum wykorzystuje cookies, tak jak każde inne w internecie, w tych samych celach (reklamy, statystyki, ustawienia). Przeglądarką możesz regulować warunki przechowywania cookies.