Wys³any: 7 Pa¼dziernik 09, 16:55 "Rak nie przeszkodzi mi w zostaniu mistrzem!"
Valen napisa³/a:
Valen od dziecka mieszka³ w Jahto, jego rodzina by³a ¶rednio bogata (taka przeciêtna). Pragn±³ on ruszy w ¶wiat, poznawaæ nowych ludzi i prze¿ywaæ niezapomniane przygody. Los jednak chcia³ inaczej, w wieku 15 lat zachorowa³ na raka, jego leczenie by³o bardzo kosztowne i chocia¿ wyszed³ z choroby po trzech latach nieustannej walki, jego rodzina by³a ju¿ bardzo biedna.
Valen poszed³ wiêc do pracy, najpierw w osiedlowych sklepach, potem na statku jako majtek. Na tym w³a¶nie statku zaczê³a siê jego przygoda. Statek dop³yn±³ do Kanto gdzie Valen otrzyma³ swoje wynagrodzenie lecz tak¿e... odprawê, nie mia³ jak wróciæ do Jahto!
Jako ¿e mia³ ju¿ osiemna¶cie lat i konto bankowe wp³aci³ pieni±dze na konto rodziców zostawiaj±c sobie tylko trochê. Zamierza³ i¶æ do pracy w Kanto Lecz los znowu sp³ata³ mu figla, kiedy b³±ka³ siê po lesie us³ysza³ skowyczenie pokemona, poszed³ w tym kierunku i zobaczy³ Ninetalesa le¿±cego bez ruchu i ma³ego Vulpixa. Ninetales nie ¿y³, Valen przygarn±³ ma³ego Vulpixa prawdopodobnie dziecko Ninetalesa.
Dzieñ po odnalezieniu Vulpixa Valen us³ysza³ o mistrzostwach pokemon w których nagrod± poza tytu³em mistrza jest spora ilo¶æ gotówki, Postanowi³ wzi±æ w nich udzia³ i poprosiæ miejscowego profesora o pokedex i inne rzeczy.
Stan±³e¶ pod wielkim, bia³ym budynkiem. Podszed³e¶ wolnym krokiem do domofonu - by³e¶ nieco stremowany, bowiem nigdy nie s³ysza³e¶ o ¶miertelnie chorych trenerach. Mo¿e profesor stwierdzi, ¿e dany Ci sprzêt to pieni±dze wyrzucone w b³oto, poniewa¿ najprawdopodobniej i tak umrzesz? Mo¿e stwierdzi, ¿e nie jeste¶ godny, albo karzê Ci wróciæ po te przedmioty do Twojego rodzinnego kontynentu - Johto? My¶la³e¶ tak przez chwilê, w ogóle nie zwracaj±c uwagi na otoczenie.
-Eeeemmm? To znaczy... ee... cze¶æ... Te¿ chcesz zostaæ trenerem i przyszed³e¶ po ekwipunek? Mam lekk± tremê.. - powiedzia³ m³ody ch³opaczek, stoj±cy obok Ciebie. Zacz±³ siê lekko trz±¶æ i pobladn±³.
Nagle ogromne drzwi siê otworzy³y i zobaczyli¶cie postaæ o siwych w³osach, w bia³ym fartuchu, pod czym mia³a ubran± czerwon± koszulê.
-Wrócê wieczorem. Nowych trenerów popro¶, aby przyszli jut... Kto? Przepraszam, kim wy jeste¶cie?
-My, ja ten no... - nie mog³e¶ wykrztusiæ s³owa -Jeste¶my pocz±tkuj±cymi trenerami i przyszli¶my poprosiæ pana o niezbêdny ekwipunek! - powiedzieli¶cie obydwoje na raz.
-No to siê wam uda³o, bo w³a¶nie wychodzê. Podajcie mi tutaj dwie paczki trenerskie... - zawo³a³ do laba profesor -A tak nawiasem jestem Profesor Oak. Mi³o mi was poznaæ. - przedstawi³a siê postaæ. Poszed³e¶ w jej ¶lady, a zaraz po Tobie ch³opaczek powiedzia³:
-Jestem Hinato Kentashi
Po chwili mieli¶cie ju¿ paczki w rêkach. Profesor wsiad³ do swojego auta i pojecha³ w sin± dal, natomiast ch³opak poszed³ w bli¿ej nieznanym Ci kierunku - najprawdopodobniej do domu.
- No to gotowe - mówiê sam do siebie otwieraj±c paczkê, po czym pytam siê m³odego - Masz ju¿ swojego poka? - po czym sprawdzam jak dzia³a ca³y ten sprzêt, je¶li mam w pobli¿u swojego/swoj± Vulpix to:
a) je¶li nie jest z³apany/a to podsuwam jej/jemu (je¶li oczywi¶cie znajdê go w paczce) pokeball.
b) je¶li jest by³/a z³apany/a wcze¶niej lub z³apa³em j±/go teraz to skanujê pokedexem.
Po wykonaniu tych zabiegów i upewnieniu siê czy ch³opaczek ma jakiego¶ poczka proponujê mu pojedynek.
Otworzy³e¶ paczkê z napisem: "Dla pocz±tkuj±cych trenerów. ¯yczê wiele owocnych przygód i zdobycia wszystkich odznak!". Na dole znajdowa³ siê podpis Dr.Oaka. W ¶rodku znalaz³e¶: Pokedex, PokeNav, Czarno-bia³± komórkê z napisem firmy Aggy Productions, 3 pokeballe oraz 800$. Jeden ball od razu przytwierdzi³e¶ swojej wiernej towarzyszce - Vulpix. Zeskanowa³e¶ go Pokedexem, który zapika³:
-Jasne, ¿e zawalczê - u¶miechn±³ siê szeroko i chytrze ch³opak -Tylko kilka warunków: walka jeden na jednego, nie mo¿na u¿ywaæ itemów wspomagaj±cych i leczniczych oraz przegrany p³aci wygranemu 100$. Co ty na to? - jego u¶miech dalej nie schodzi³ z jego twarzy.
- Wszystko pasuje - mówiê - ale poczekaj chwilê.
Po czym zwracam siê do Vulpixki:
Przeæwiczmy najpierw ataki, wystrzel w powietrze kilka Emberów, potem Tail Whip i jeszcze kilka takich zmian. Nie zu¿yj zbyt du¿o si³y
Po wykonaniu tej rozgrzewki mówiê do Hinato:
Ostrzegam ¿e nie mam zamiaru przegraæ.
Vulpka pokiwa³a Ci g³ow± i u¶miechnê³a siê, po czym przesz³a do wype³niania Twojego polecenia. W powietrze wylecia³o kilka p³omieni. Nie by³o one, ani du¿e ani widowiskowe, ale czego spodziewaæ siê po pokemonach na pi±tym poziomie? Oczywi¶cie tail ulepszy³ obronê Twojego poczka (nie bêdzie to brane do uwagi podczas walki :P).
-Co to ma byæ? Nie jestem koordynatorem i nie chcê ogl±daæ ¿adnej badziewnej walki! Hah, a Twoje ostrze¿enia s± dla mnie obojêtne. Wiesz, dlaczego Dr. Oak da³ nam mimo wszystko sprzêt, choæ siê bardzo ¶pieszy³? Poniewa¿ kto by odmówi³ tego synowi lidera sali! I co ty na to?! - nie mog³e¶ uwierzyæ, ¿e ojciec tego ch³opca prowadzi jak±¶ salê gimnastyczn± -Dobra, koniec gadania. Nie chcesz rozpocz±æ walki, to ja to zrobiê - id¼ Diglett! Atakuj go swoj± tward± g³ow±! - dzieciak rzuci³ pokeballa, z którego wy³oni³ siê w/w pokemon i wykona³ szybko komendê.
Dobrze, skoro tak to trzeba zagraæ ostro. Na pocz±tek podbiegnij do Digleta i uderz go ca³ym cia³em, potem odskok i Tail Whip kilka razy. Nastêpnie podpal trawê dooko³a niego, niech poczuje si³ê p³omieni. Potem zacznij skakaæ dooko³a niego i atakowaæ w biegu, niech bêdzie sko³owany na maxa. Potem z³ap go zêbami i stara siê wyci±gn±æ (o ile to mo¿liwe) z ziemi, je¶li nie to zwyczajnie pogry¼ drania. Potem znowu Tail Whip i Ember, mo¿e ogieñ niewiele mu zrobi ale nam nie zaszkodzi. Potem wyskocz i z ca³ej si³y uderz go z powietrza. Natychmiast po tym tricku z³ap go zêbami i pogry¼ trochê, postaraj siê schwyciæ go w zêby i wystrzeliæ Ember, potem czas na równie niebezpieczne zagranie, na pocz±tek trochê Tai Whipów, jeden Ember, jeden ale celny, podbiegnij do niego, przeskocz a w locie wystrzel salwê Emberów, gdy bêdziesz na ziemi obróæ siê i uderz g³ow±. Nastêpnie pomêcz go Emberami. Dasz radê nie martw siê.
Vulpix podbieg³a do Digletta, próbuj±c go zaatakowaæ ca³ym cia³em, a nastêpnie unikn±æ w razie czego kontry poprzez odskok, jednak wszystko potoczy³o siê inaczej. Gdy tylko pok podbieg³ do przeciwnika ten schowa³ siê w glebie, a sam atakuj±cy wywali³ siê na ziemiê pod oporem swojego cia³a. Tail Whipy w tym momencie by³y dobrym rozwi±zaniem, jednak przez nieuwagê Diglett zaatakowa³ Vulpixa wychodz±c z ziemi prosto w korpus. Podpalona trawa da³a ma³y efekt - przeciwnik szybko wszed³ w ziemiê i obszed³ Twojego pokemona dooko³a pod ziemi±, po czym mocno uderzy³. Ataki w biegu by³y bardzo niecelne - Twój pokemon nie jest jeszcze na tyle do¶wiadczony, aby wychodzi³o mu to bezb³êdnie. Oprócz tego nieustanne atakowanie emberami (niecelne) strasznie zmêczy³y Twojego podopiecznego. Diglett dosta³ tylko maciupeñkie poparzenia.
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum
Wymiana buttonami z PokeCollect
Forum wykorzystuje cookies, tak jak ka¿de inne w internecie, w tych samych celach (reklamy, statystyki, ustawienia). Przegl±dark± mo¿esz regulowaæ warunki przechowywania cookies.