~~ Hej Kira! Co tam u Ciebie?
Piêkny dzieñ trwa, a ty z furi± w oczach zmierza³e¶/³a¶ do niedaleko po³o¿onego laboratorium. Choæ mo¿e to co niedawno zobaczy³e¶/³a¶ to jaki¶ ¿art... byæ mo¿e to tylko z³y sen, mo¿e to nie prawda, k³amstwo, ³garstwo czy te¿ farsa jaka¶, ale... nie, niestety, z ka¿d± chwil± co raz wiêcej stawa³o siê ja¶niejsze, te wszystkie dziwne paczki, te spotkania z podejrzanymi lud¼mi. Widzia³e¶/³a¶ niewiele tych dziwnych rzeczy, ale mo¿na tylko podejrzewaæ, ¿e tego by³o o wiele wiêcej. ¦wiat zrobi³ sobie z Ciebie kpinê, czy te¿ ¿arty, a ludzie, którzy Ciê znali, pierwszy raz widzieli Ciê w takim stanie. Wiêkszo¶æ próbowa³a zacz±æ rozmowê, podobn± zaczepk±, jak na pocz±tku tego postu, ale dla Ciebie nie by³o czasu do pogawêdek, a tych co zaczepiali, zostawia³e¶/³a¶ z ty³u. Bo czas siê liczy. Czas na zemstê.
Minê³o troszkê czasu, a laboratorium jest ju¿ na wyci±gniêcie rêki, dos³ownie. Nie czeka³e¶/³a¶ d³ugo, gwa³townie chwyci³e¶/³a¶ klamkê i z impetem dosta³e¶/³a¶ siê do ¶rodka.
- PROFESORZE! - Da³o siê s³ychaæ z twego gard³a, kiedy tylko twoja stopa znalaz³a siê w ¶rodku.
- Arceusie s³odki! Ciszej! G³owa mnie boli - Znalaz³a siê i odpowied¼, a pewien mi³y, przynajmniej z wygl±du, mê¿czyzna wyszed³ za jakiej¶ dziwnej maszynerii. Ubrany jak zwykle w bia³y kitel i z tym dziwnym zarostem na twarzy. No có¿, mo¿e kiedy¶ zrozumie, ¿e taki zarost jest ju¿ troszkê niemodny. - Oh, Kira, czego tutaj szukasz? No i tak w³a¶ciwie, czemu twój ociec nie stawi³ siê dzisiaj w pracy? Mieli¶my dzisiaj wykonaæ bardzo wa¿ne badania.
Przemilcza³e¶/³a¶.
- Eh, no dobrze, mniejsza z tym. Powiesz jak bêdziesz chcia³a. No, ale jak± masz do mnie sprawê, co¶ siê sta³o z Ziggym?
---
Przepraszam za ma³y pierwszy post, ale troszkê jednak czas mnie goni, a ja muszê jeszcze troszkê zrobiæ rzeczy. Mam nadziejê, ¿e zrozumiesz. Da³em Ci troszkê pola do popisu, wiêc mam nadziejê, na co¶ ciekawego. No, a jak nie, to trudno. Nie wiem jak pisaæ o tobie, wiêc mam pisaæ w formie mêskiej, czy damskiej? (W damskiej bêdzie ³atwiej, ale jak mam pisaæ w formie mêskiej, to przebolejê ;3)
Sygnatura użytkownika
Ich bin eine
Jak co¶ to ³apaæ mnie na steamie. Nick: afil7
Tylko spokojnie. Muszê siê uspokoiæ, inaczej profesor mo¿e siê zorientowaæ, ¿e co¶ jest nie tak. Nadal jestem w¶ciek³a na ojca, ale muszê siê z nim rozprawiæ sama.
- Profesorze, chodzi o to, ¿e chcia³abym siê zmierzyæ z wyzwaniem ligi pokemon. Liczy³am mo¿e na ma³± pomoc z pana strony.
Robiê najmilsz± minê na jak± mnie staæ, co jest do¶æ trudne zwa¿ywszy na mój stan emocjonalny. Pokedex to bardzo przydatna rzecz, a i pokeballe te¿ nie rosn± na drzewach.
- To jak, powie mi pan co i jak? Wyt³umaczy zasady, czy co¶?
Je¶li bêdê mia³a szczê¶cie, mo¿e uda mi siê te¿ wy³udziæ jakiego¶ pokemona. Samym Ziggy'm za wiele nie zdzia³am. Molestuje profesora b³agalnym wzrokiem i czekam na jego odpowied¼.
____________________
Mo¿esz pisaæ w formie damskiej. Mój odpis jest s³aby, ale nie mia³em o jakie pole do popisu mog³o ci chodziæ
Dobra, dobra. Damy radê x3 Ja te¿ muszê troszkê poæwiczyæ pismo, dawno niczego za bardzo nie pisa³em i rozumiesz, wprawa troszkê wypad³a (Ale nie jest to zator twórczy, bo co¶ takiego nie istnieje)
---
Profesor na pocz±tku troszkê siê zmiesza³, a potem w bardzo ciekawy sposób robi³ uniki przed twoim wzrokiem. No, mo¿e nie robi³ uników, a tañczy³ makarenê, bo troszkê to tak wygl±da³o, ale na szczê¶cie szybko siê skoñczy³o, bo mê¿czyzna cofaj±c siê, uderzy³ w jak±¶ szafk± i zmierzyli¶cie siê w pojedynku spojrzeñ. Oczywi¶cie, wygra³a¶.
- Dobrze, dobrze... powiem Ci co wiem. - Zrezygnowanym g³osem powiedzia³, do niedawna weso³y, Prof. Birch. - No wiêc, w lidze bêdziesz mia³a piêciu przeciwników. Elitarn± czwórkê i lidera, mistrza, czy jak kto tam to zwie. No, ale zanim to zrobisz, musisz oczywi¶cie zdobyæ osiem odznak z naszego regionu. Taka sama zasada obowi±zuje w innych regionach, wiêc mo¿na powiedzieæ, ¿e dotyczy naszego ca³ego ¶wiata. Je¶li chodzi o odznaki, to jest ich oczywi¶cie wiêcej ni¿ osiem, wiêc mo¿esz sobie wybieraæ jakie sale treningowe chcesz pokonaæ*. My¶lê, ¿e powinna¶ du¿o trenowaæ z swoim pokemonem i w koñcu osi±gniesz to, czego chcesz, ale nie zapominaj o tym, ¿e pokemon, to twój partner, a nie broñ. Wiêc nie my¶l o tych kochanych stworzeniach, jak o przedmiotach do walki.
Profesorek stan± na chwilê zamy¶lony, tak jakby sobie co¶ chcia³ przypomnieæ, a dodatkowo... to g³adzenie brody, tak bardzo potêgowa³o uczucie, ¿e profesor my¶lami cofn±³ siê w przesz³o¶æ. Mija³y sekundy, mo¿e nawet i minuta, ale na szczê¶cie wystarczy³o tylko zrzuciæ ciê¿ki klaser i huk wybudzi³ go ze "snu".
- Ah! Tak! Na czym stan±³em?! - Zerwa³ siê szybko, obejrza³... i znowu siê zamy¶li³, ale na szczê¶cie, tylko na chwilê. - Dobrze, dobrze... w twojej podró¿ny na pewno pomo¿e Ci to. - Powiedzia³ i siêgn±³ po PokeDex i sze¶æ PokeBalli, które le¿a³y obok niego na stole. Nadzieja na dodatkowego pokemona znik³a. No có¿, nie mo¿na mieæ wszystkiego.
---
Zapraszam do zrobienia sygnaturki ;3
Poza tym: Tekst oznaczony na koñcu gwiazdk± ma na celu powiedzenie tego, ¿e w ka¿dym regionie jest wiêcej ni¿ osiem odznak, ale my idziemy ¶ladami Ash'a (Jak na razie), gdy¿ nie znamy innych Sal Treningowych. Wiêc Gymy s± takie same jak w grach, anime i mandze.
Sygnatura użytkownika
Ich bin eine
Jak co¶ to ³apaæ mnie na steamie. Nick: afil7
- Dziêkuje bardzo za pomoc. To na pewno mi siê przyda!. - Wykrzykuje i od razu wybiegam z laboratorium. Postanawiam zajrzeæ do mojego ekwipunku (o ile jaki¶ mam) czy mam wszystkie potrzebne rzeczy. Po wstêpnych oglêdzinach skanuje Ziggy'ego moim nowym Pokedexem. Je¶li w moim wyposa¿eniu czego¶ brakuje udaje siê do domu ciotki, a je¶li nie, Wyruszam do nastêpnego miasta.
- To pocz±tek naszej wêdrówki. - Mówiê do mojego towarzysza. - Jak my¶lisz, uda nam siê dopa¶æ ojca?
Nie czekaj±c na odpowied¼, ruszam do mojego rodzinnego miasta.
Pomijaj±c to, co zawsze by³o w twoim plecaku, czyli notes, d³ugopis i oczywi¶cie scyzoryk, teraz mog³a¶ tam zobaczyæ te¿ piêæ pokeballi i pokedex, w sumie to brakuje tam jakiego¶ jedzenia, ale co¶ siê wykombinuje po drodze. Mo¿e nawet nie bêdzie trzeba za bardzo czekaæ i w twoim domu znajdziesz troszkê ¿ar³a i kilka groszy by jako¶ ¿yæ w tym ¶wiecie. Mniejsza z tym, nie zastanawia³a¶ siê za bardzo nad tymi sprawami, a wyci±gnê³a¶ PokeDex i zeskanowa³a¶ Ziggy'ego.
Ciekawostka: Zigzagoon chodzi zygzakiem, co jest jego sposobem na znajdowanie ró¿nych rzeczy, nawet zakopanych w ziemi.
Zigzagoon spojrza³ na Ciebie dziwnym spojrzeniem, pewnie nie zrozumia³ co siê w³a¶nie sta³o, ale có¿, to nie jego wina, w koñcu s± i tacy ludzie, którzy siê w tym ca³ym osprzêcie gubi±. Nagle, zza twoich pleców us³ysza³a¶ wo³anie profesora, który jak siê okaza³o sekundê pó¼niej, wyszed³ by co¶ jeszcze powiedzieæ.
- S³uchaj... - Powiedzia³ zdyszany, widaæ dla niego wysi³ek w obojêtnie jakim znaczeniu, jest ciê¿k± spraw±. Poza tym, zacz±³ nerwowo grzebaæ w kieszeni.- ...zapomnia³em Ci powiedzieæ, ¿e w sumie, to najbli¿ej nas jest sala treningowa z pokemonami normalnymi, mo¿esz spróbowaæ tam zawalczyæ, ale obojêtnie gdzie pójdziesz, zaopiekuj siê jeszcze tym. - Po tych s³owach prze³kn±³ ¶linê i wytar³ pot z czo³a i wrêczy³ Ci jeszcze jeden pokeball. No tak, w ka¿dym zestawie dla pocz±tkuj±cych jest sze¶æ pokeballi, nie piêæ, widaæ jeden musia³ mu wypa¶æ.
--
Zapraszam do zrobienia sygnaturki.
Sygnatura użytkownika
Ich bin eine
Jak co¶ to ³apaæ mnie na steamie. Nick: afil7
Ostatnio zmieniony przez Afil 16 Sierpieñ 13, 15:04, w ca³o¶ci zmieniany 1 raz
Zaopiekowaæ siê? Zwyk³ym pokeballem? No có¿, profesor chyba majaczy ze zmêczenia. Przyjmuje kule i ¿egnam siê z profesorem.
- Dziêkuje za pomoc. Je¶li pan chce, mogê zdawaæ sprawozdania z mojej podró¿y.
¯eby unikn±æ zbêdnych pytañ, uciekam do domu. Muszê zabraæ trochê prowiantu i pieniêdzy. Pytam siê Ziggy'ego czy chce schowaæ siê do pokeballa, a nastêpnie mknê prosto do domu. Swoj± drog± zastanawiam siê jak d³ugo bêdzie trwaæ moja przygoda i czy w ogóle prze¿yjê... Gdy docieram do domu ciotki, na samym pocz±tku staram siê zaspokoiæ moje potrzeby fizjologiczne. Gdy za³atwiê moje sprawy cielesne, znajdujê ciotkê i proszê j± o pomoc.
- Ciociu, jest sprawa. Moja podró¿ bêdzie dosyæ d³uga, a ja mam niewiele oszczêdno¶ci. - Stosuje na niej to samo spojrzenie co na profesorze. - Liczy³am na pomoc z twojej strony. - Czekam na jej reakcjê a nastêpnie dodaje - Mo¿e pomo¿esz mi te¿ przygotowaæ trochê jedzenia na drogê?
Je¶li siê zgodzi, zabieram siê z ni± do pracy.
Masz plusy za to, ¿e zaczynasz wczuwaæ siê w postaæ.
---
Podczas drogi do domu, jeszcze, Ziggy da³ Ci odpowied¼, ¿e za bardzo mu siê nie chce siedzieæ w pokeballu, pokaza³ to mniej wiêcej tym, ¿e zacz±³ energicznie poruszaæ g³ow± w dó³ i górê, naprzemiennie. No i teraz jeste¶ w domu, ciotka troszkê zestresowana, widaæ, ¿e troszkê dziwnie siê poczu³a, czy co¶ w taki deseñ. Zalana tak± ilo¶ci± pytañ, a dodatkowo jej ulubiona bratani... siostrze... kto¶ z rodziny, bêdzie teraz wêdrowaæ. Przez chwilê mo¿na by³o zobaczyæ t± nostalgiê wyp³ywaj±c± z jej oczu, kiedy spojrza³a za okno. Pewnie przypomina³a sobie czasy jak Ciê przewija³a, przecie to takie... piêkne. No, mo¿e nie do koñca.
- Tak, tak... pomogê Ci - Powiedzia³a i po chwili ju¿ wsta³a tylko i wy³±cznie po to, by podej¶æ do szafki, wyci±gn±æ z niej ksi±¿kê o jakim¶ romansie, a z samej ksi±¿ki wyci±gn±æ jeden pliczek pieniêdzy. Spojrza³a na niego, z lekkim smutkiem, a nastêpnie podesz³a do Ciebie -No wiêc... to s± pieni±dze, które oszczêdza³am na w³a¶nie tak± chwilê. Twój ojciec jest zapracowany, pewnie nawet nie my¶li o tym, ¿e chcesz wyruszyæ z domu... i zdobywaæ odznaki. - Po tych s³owach poklepa³a Ciê po g³owie. Poza tym, to nie jej wina, ¿e nie wie o zaistnia³ej sytuacji z ojcem, przecie tylko ty jak na razie wiesz o tym, ¿e zwia³ do jakiej¶ organizacji.
- No, ale có¿... dzieci tak szybko dorastaj±... nie zapomnê jak kiedy¶ robi³y¶my razem kulki ry¿owe dla twojego taty. By³a¶ taka szczê¶liwa... mo¿e teraz te¿ je zrobimy? - Zaproponowa³a, po czym pierwsza ruszy³a do kuchni, ale bez po¶piechu, a spokojnie i elegancko, jak na dobr± ciotkê przysta³o.
Sygnatura użytkownika
Ich bin eine
Jak co¶ to ³apaæ mnie na steamie. Nick: afil7
Ach, tak, wracaj± wspomnienia. Pod±¿aj±c za ciotk±, powstrzymujê ³zy na wzmiankê o ojcu. Robi±c posi³ek rozmy¶lam nad moj± podró¿±. Gdzie zacz±æ szukaæ? Ile przeszkód bêdê musia³a pokonaæ? Nie mam ¿adnej wskazówki ani ¶ladu oprócz tego listu. Pozostajê te¿ sprawa kontaktu z bliskimi. Je¶li nie bêdê dawaæ znaku ¿ycia, bêd± siê niepotrzebnie niepokoiæ, ale je¶li bêdê z nimi rozmawiaæ, bêd± siê pytali o odznaki. Wygl±da na to ¿e naprawdê bêdê musia³a walczyæ w lidzê. Po pracy dziêkuje mojej ciotce i pêdzê do mojego pokoju, i je¶li mam tam komputer szukam informacji o najbardziej znanych, przestêpczych organizacjach. Potem czyszczê historiê i szukam ¶piworu. Je¶li go nie znajdê, trudno, bêdê musia³a spaæ na drzewie. Upewniwszy siê ¿e wszystko mam, wybiegam z domu krzycz±c tylko krótki "No to pa!" na po¿egnanie ciotki.
Je¶li na serio chcesz tego odpisu, to proszê, my¶la³em, ¿e gra do zamkniêcia x.x
---
No wiêc... khym... MG trochê zardzewia³, wiêc musisz wybaczyæ. Wiêc...
To by³y piêkne chwile, widzia³a¶ co chwilê niewinny u¶miech na twarzy twojej ciotki, który swoj± serdeczno¶ci± uspokoi³ trochê twoje serce. Có¿, ciotka zastêpowa³a Ci matkê, kiedy to twój ojciec traktowa³ swoj± siostrê troszkê z dystansem. Nigdy nie rozumia³a¶, ale kiedy twoja ciocia chcia³a z nim porozmawiaæ, on siê ukrywa³ w swoim laboratorium. By³ to ciê¿ki przypadek, a teraz chyba wiesz dlaczego siê tak dzia³o. Szczery u¶miech kobiety obok Ciebie znowu spowodowa³, ¿e Ci siê na sercu cieplej zrobi³o i teraz pojawia siê pytanie, czy twój ojciec ucieka³ w³a¶nie przed takimi uczuciami? Czy tego w³a¶nie siê ba³? Je¶li tak, to czemu? Ah... pytañ co raz wiêcej, rozwi±zañ coraz mniej, gdyby tak mo¿na czytaæ w ludzkich my¶lach. Jak¿e potê¿na, ale i przera¿aj±ca si³a.
Jedzenie gotowe, ciotka przetar³a pot z czo³a i spojrza³a siê na Ciebie z tym samym mi³ym u¶miechem.
- Dobrze, ja idê siê od¶wie¿yæ, a ty zajmij siê czym chcesz. W koñcu ju¿ niebawem bêdziesz s³awna, co? - Powiedzia³a i zniknê³a za futryn± drzwi.
Ty za to uda³a¶ siê do komputera, na pocz±tku wyszukuj±c, choæ przez przypadek, ale jednak informacji na temat odznak. Najbli¿ej i chyba najbardziej obiecuj±c± szans± na zdobycie jakiejkolwiek odznaki jest w Petalburg City znana ze swojej sali trenerskiej z akompaniamentem pokemonów typu normalnego. Podobno lider jest do¶æ silny, ale zawsze warto spróbowaæ. Reszta sal jest w takich miastach jak;
Rustboro City i sala treningowa - Kamienna
Dewford Town i sala treningowa - Walcz±ca
Mauville City i sala treningowa - Elektryczna
Lavaridge Town i sala treningowa - Ognista
Fortree City i sala treningowa - Lataj±ca
Mossdeep City i sala treningowa - Psychiczna
Sootopolis City i sala treningowa - Wodna.
Oj, widaæ przed Tob± d³uga droga, a i jeszcze pozostaje to, by wytrenowaæ swoje pokemony... i pokonaæ ligê... elitarn± 4. Ciê¿ka sprawa, ale có¿, zobaczy siê jak to bêdzie. Po znalezieniu tych informacji nie zosta³o Ci wiele, poszuka³a¶ czego¶ na temat grup. Nie znalaz³a¶ jasnych informacji, wiêkszo¶æ to by³y jakie¶ teorie. Jedyne co jest pewne to to, ¿e w Hoenn s± 2 najwiêksze grupy przestêpcze. Team Magma i Team Aqua. Nikt nie wie jakie maj± cele, ale oba Teamy s± rozpoznawalne po barwach w jakich siê ubieraj±. Czerwony - Team Magma i Niebieski - Team Aqua. Zapewne jeszcze z nimi siê pobawisz podczas swojej podró¿y.
¦piwór znaleziony od razu, by³ pod ³ó¿kiem. Reszta rzeczy jest. Po¿egnanie z Ciotk±... w trakcie.
- Powodzenia! Jestem pewna, ¿e twój ojciec bêdzie z Ciebie dumny! Postaram siê nak³oniæ go by siê do Ciebie odzywa³ podczas podró¿y! - Wo³a³a ciotka za Tob±, ale ty tylko otar³a¶ polik i odmacha³a¶ na po¿egnanie, nie okazuj±c gniewu jaki skrzy³ siê w twych oczach.
~Kilka godzin pó¼niej~
- Zigg! - Zawo³a³ Ziggy, kiedy przeszed³ obok krzaków. By³oby to niesamowite i co¶ by pewnie oznacza³o, gdyby nie to, ¿e robi³ to co 2 minuty obok ka¿dego krzaka jaki go min±³. Co¶ Ci siê wydaje, ¿e to bêdzie pocz±tek piêknej przygody. Ziggy jednak siê zatrzyma³, spojrza³ na Ciebie i zasugerowa³ Ci spojrzenie w okrzyczane przez niego zbiorowisko li¶ci i ga³±zek zwane krzakiem. No có¿, mo¿e co¶ tam jest, w koñcu jeste¶cie ju¿ w drodze, dok³adniej na dró¿ce wiod±cej przez las, a jeszcze ¿adnego Pokemona nie uda³o siê wam z³apaæ, wiêc mo¿e... mo¿e... choæ, twój kompan ju¿ kilka razy robi³ to samo przy innych krzakach. Wokó³ Ciebie le¿y jaki¶ patyk, kamieñ, a twój partner patrzy siê na Ciebie prosz±cym wzrokiem. Co robisz?
Sygnatura użytkownika
Ich bin eine
Jak co¶ to ³apaæ mnie na steamie. Nick: afil7
Tak ³adnie prosisz, ¿e nie mog³em siê oprzeæ.
________________________________________________
O nie, tylko nie to. Wszystko, tylko nie mina smutnego Ziggiego. Próbuje oderwaæ wzrok, ale wygl±da³ tak uroczo. Nie daj siê dziewczyno, nie daj siê... Próbowa³am siê opieraæ, ale na daremno.
- Ech, mo¿e piêæ minut mnie nie zbawi. - Spojrza³am na mojego pokemona. - No dalej, poka¿ co tam masz.
Schylam siê do krzaczka trochê zniecierpliwiona ca³± sytuacj±. Mam tylko nadziejê ¿e nie uka¿± mi siê jakie¶ zw³oki, albo inne, gorsze rzeczy. Znów zwracam wzrok na ziggzagoona próbuj±c odczytaæ co¶ z jego twarzy. Nastêpnie zagl±dam pod krzak i grzebie w nim , nie oczekuj±c znale¼æ tam nic wyj±tkowego.
Sygnatura użytkownika
Tu ma byæ sygnatura, ale jestem zbyt leniwy ¿eby napisaæ cokolwiek oprócz tego zdania.
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum
Wymiana buttonami z PokeCollect
Forum wykorzystuje cookies, tak jak ka¿de inne w internecie, w tych samych celach (reklamy, statystyki, ustawienia). Przegl±dark± mo¿esz regulowaæ warunki przechowywania cookies.