Wys³any: 12 Lipiec 10, 08:28 Pan podrywacz, czy przygoda trenera? (ZAMKNIÊTE)
Tak. Jeste¶ trenerem. Uda³o ci siê! Choæ nie do koñca.
W³a¶nie jedziesz w jakie¶ ciê¿arówce na zaszczytnym miejscu pasa¿era "na gapê". Czuæ tu zapachem stêchlizny i ogólnie jest nieprzyjemnie. Nie jest to twój najlepszy dzieñ, poniewa¿ chyba skrêci³e¶ kostkê, boli ciê g³owa, i nic nie jad³e¶. A poza tym zgubi³e¶ swoj± komórkê.
- Sciz! Sciz! - mówi cichutko twój Scizor. Nie, czekaj... SCIZOR?! JAK ON WYSZED£ Z POKEBALLA?! Przecie¿ to fizycznie niemo¿li... a nie, czekaj. Jest mo¿liwo¶æ rozwalenia Balla od ¶rodka. Ale jak siê potem wydosta³? Ah... niewa¿ne.
- Sciz! (Nakarm mnie!) - coraz g³o¶niej mówi Sciz. Nie d³ugo osi±gnie super-duper wysok± czêstotliwo¶æ, wiêc musisz go nakarmiæ, bo ciê znajd±! A z do¶wiadczenia wiesz, ¿e taki Pok jak Scizor mo¿e drzeæ siê i k³apaæ ca³y dzieñ.
A kto wie, co mo¿e komu¶ takiemu jak ty pó³ australijskiej mafii przemytników!
Sory ze bez polskich liter, ale jestem w niemczech i nie mam do nich dostepu
____________________________________________________________________________________
- Spokojnie Scizor, jak dojedziemy do miasta to kupie ci troche pokekarmy. - powiedzialem.
Jednak Scizor nie chcial przestac drzec sie, wiec dalem mu pol mojej bolki. Scizor po zjedzeniu usmiechnal sie i przestal krzyczec. Po tym schowalem Scizora do pokeballa i wlozylem go do kieszeni. Po okolo 1 godz. ujzalem miasto i postanowilem wysiasc. Wyjalem Scizora z pokeballa i razem wyszlismy z ciezarowki.
Jednak gdy wysiadlem zauwazylem, ze z tym miastem jest cos nie tak. Nikogo nie bylo na ulicach, zadnych samochodow... Postanowilem pojsc do PokeCenter spytac co sie dzieje....
Mam ci przypomnieæ, ¿e ty decydujesz tylko o tym co TY robisz? I czytaj regulamin! TYLKO W CZASIE TERA¬NIEJSZYM!
____________________________________________
Co racja, to racja. Miasto jest opustosza³e. Nie ma nikogo. Co¶ tu jest nie tak...
W powietrzu unosi siê dym spalinowy, wiêc prawdopodobnie kto¶ tu musi byæ! Powiniene¶ siê rozejrzeæ w celu znalezienia ludzi. No, przecie¿ nie mogli znikn±æ, nie? Scizor zacz±³ biegaæ po ulicy bez ¿adnego celu. Pruje ile wlezie. Chyba spodoba³a mu siê ta nutka wolno¶ci.
Miasto jest takie... normalne. Nie wiadomo dlaczego, ale ka¿dy kto tu wchodzi, czuje siê bardzo dobrze. W pewnym momencie nad twoj± g³ow± przelatuj± Pidgey'e.
***
Nagle... GLEBUT! Sciz pada jak w zwolnionym têpie. Pada na ziemiê jak Fabregas na finale, a pod jego nogami le¿y jaka¶ paczka. We mgle s³abo widaæ, ale ma kszta³t sporego prostok±ta. Powiniene¶ to sprawdziæ, nie?
Lol? I W PRZYSZLYM TEZ !!!
________________________________________________________________________
Tak, powninienem. Podnioslem paczke, jednak w tej mgle by nie bylo nic widac, wiec postanowilem ja otworzyc, gdy mgla popusci.
A tymczasem postanowilem rozejrzec sie po miescie za jakims sklepem, gdyz musze kupic karme dla Scizora i troche jedzenia dla siebie. Poszedlem wiec przed siebie droga, jednak przez mgle nic nie znalazlem... Jednak spostrzeglem, ze sklepy sa pozamykane...
Pochodzilem jeszcze troche z nadzieja ze znajde jakis sklep jednak nadaremno. Z niecierpliwosci postanowilem otworzyc paczke. Po rozerwaniu paczki zajrzalem do srodka, a w srodku byl....
Nowiutki Nintendo Dual Screen Lite w kolorze czystej czerwieni oraz kilka czarno-z³otych Balli i czerwony kamieñ. DS b³yszczy siê w s³oñcu, które nagle wyrwa³o siê z okowów chmur. Sciz oniemia³ z wra¿enia. Nagle z DS'a wypad³a karteczka.
Do szczê¶liwego znalazcy: zatrzymaj je sobie
No, ale fart! Stoisz tak i wpatrujesz siê w konsolkê cud-marzenie, gdy w oddali s³ychaæ wrzask. Wrzask... kobiety. Serce zaczyna ci biæ szybciej, a s³oñce pociemnia³o. Chyba przyda siê jaki¶ wybawca i jego Scizor!
- Sci! Sci! (to na pó³nocy!) - drze siê Sciz. Mo¿e ci pos³u¿yæ za psa goñczego, poniewa¿ wed³ug wiadomo¶ci z Dexa ma super-wêch.
Mam pozwolenie
____________________________________________________________________________________
- OK, Scizor wywesz mi ta kobiete, szybko ! - powiedzialem ze stresem
- Sci ! Sci ! - powiedzial Scizor i pobiegl w kierunku polnocy.
Pobieglem za nim i ujrzalem kobiete, ktora stoi przy slupku i krzyczy na pomoc.Nie wiedzialem co robic, wiec zapytalem o co chodzi i odeszlem 2 kroki do tylu. Kobieta nie chciala mi odpowiedziec dlatego tez postanowilem ja potrzasnac, ale ona dalej stoi i krzyczy na pomoc... Pomyslalem ze to jakis psychopata i odeszlem...
Nie o takie co¶ mi chodzi³o. Ostatni raz.
____________________________________________
- Co jest?! RATUNKU! - wrzasnê³a jaka¶ dziewczyna. Okaza³o siê, ¿e ta kobieta by³a fatamorgan±. Czyli tam jest kto¶ inny! A ty sobie odchodzisz!
- Sciiiii?! (Jaja sobie robisz? Szukamy!) - opierdziela ciê Scizor, dalej wêsz±c. Nagle polecia³ w szybkim têpie w kierunku krzaków. Pod±¿aj±c za nim, znalaz³e¶ siê w dziwnej jaskini, gdzie le¿y zwi±zana dziewczyna wielkiej piêkno¶ci. Mia³a ogromne, br±zowe oczy. (http://pokesho.com/img_chara/game2/i_rizumi.gif)
- Pomó¿ mi! - wrzeszczy.
-Ok, czekaj juz Cie rozwiazuje ! - krzyknalem po czym przeszlem do czynu. Mialem problem z rozwazaniem slupla, jednak po chwili udalo mi sie rozwiazac slupel. Nagle poczulem ze cisnienie mi wzrasta... Milosc? -chyba tak....
- Choc najpierw uciekniemy z jaskini a potem pogadamy... Scizor biegnij za nami ! - powiedzialem, po czym zlapalem panne za reke i zaczalem biec...
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum
Wymiana buttonami z PokeCollect
Forum wykorzystuje cookies, tak jak ka¿de inne w internecie, w tych samych celach (reklamy, statystyki, ustawienia). Przegl±dark± mo¿esz regulowaæ warunki przechowywania cookies.