Wiek: 29 Do³±czy³: 03 Lis 2008 Posty: 549 Sk±d: White Lake
Kontakt:
Wys³any: 13 Kwiecieñ 10, 20:16 Nie straszny jej krokodyl...
Gdyby ta gra by³a standardem, a jej pierwszy post mia³by byæ wstêpem do wielkiej, ³atwej i prostej drogi, napisa³bym ¿e jest ciep³y poranek, a Pidgeye same wskakiwa³y do balli...
Otó¿ nie, bo mamy jesienn± porê. Na polu stos drzew ze z³otymi li¶æmi, które raczej nie maj± zamiaru opa¶æ na dno, tak jak niektórzy bankierzy dzi¶ na gie³dzie. Listki ruszaj± siê delikatnie, jest wiatr. Lekki, ale zimny i suchy. Nie zapowiada siê na deszcz. Przynajmniej tak mówili meteorologowie. A zreszt±, kto tam ich wie...
Dobra, koniec marzenia, gapienia siê w okno i my¶lenia o niebieskich kokosach. W koñcu doros³a dziewczynka po spakowaniu plecaka musi jako¶ siê zebraæ w sobie, ¿eby i¶æ przed siebie. Taak, zaraz trzeba wyj¶æ.
- Sara, ¶niadanie! Chod¼ na tosty i sok pomarañczowy, póki ciep³e! - Rykn±³ kto¶ z do³u. G³osem przypomina³ doros³± kobietê po czterdziestce, z lekkim bólem gard³a. Zapewne od jesiennej pogody. Kobieta zapewne mia³a te¿ mi³y i ciep³y g³os. Po dok³adnej identyfikacji fal d¼wiêkowych dosz³a¶ do jednego wniosku: to Twoja mama informuje o pysznym ¿arciu na stole. Wypad mo¿e chyba poczekaæ...
Kilkana¶cie minut pó¼niej po spo¿yciu posi³ku wróci³a¶ wypoczêta do pokoju. Po kilku minutach zda³a¶ sobie sprawê, ¿e trzeba w koñcu i¶æ siê umyæ. Zabra³a¶ niezbêdne rzeczy (trzy rodzaje szamponu, dwa ¿ele pod prysznic, szminkê, grzebieñ i prostownicê), ruszy³a¶ do ³azienki.
Po czasie, który przeciêtna osobniczka p³ci ¿eñskiej potrzebuje na zrobienie siê "na bóstwo" (czyt. pó³torej godziny), wysz³a¶ z ³azienki. Na sobie mia³a¶ jedynie szlafrok, który by³ rozmiarem w sam raz na Ciebie. Jest tylko jeden problem - nim wyschniesz, minie jaka¶ godzina. No to mamy problem.
Wypu¶ci³a¶ swego nowego przyjaciela - Totodila. Krokodylek nie marnowa³ czasu, nawet siê z Tob± nie przywita³. Od razu wyczu³ perfumy, kopn±³ drzwi (otworzy³y siê), run±³ jak d³ugi do ³azienki. Wróci³ po dwóch minutach, wnerwiony z zamkniêtymi oczami. Chyba próbowa³ bawiæ siê perfumami (czyt. napsika³ ich do oczu). W¶ciek³y, raczej nie da siê spokojnie z³apaæ. "No to mamy problem" strikes again...
Ostatnio zmieniony przez Legends 6 Maj 10, 21:48, w ca³o¶ci zmieniany 2 razy
- Ech, ma³y co Ty przeskroba³e¶?! Teraz chod¼ tu do mnie, wszystko bêdzie dobrze.
Pewnie po kilku minutach oczy przestan± Ciê boleæ, b±d¼ spokojny i podejd¼ po woli do mnie.
Albo inaczej, ja do Ciebie podejdê, lecz nie podejdê do Ciebie za blisko, w koñcu Ty to spryciarz i mo¿esz mnie ugry¼æ swoimi z±bkami, czego bardzo, bardzo, ale to bardzo nie chcê. - Mówiê po czym podchodzê do Totodile'a.
Gdy bêdê blisko mojego krokodylka to szybko wyjmujê PokeBall od niego, i próbujê go do niej z³apaæ.
Je¶li Totodile uniknie jako¶ wrócenia do PokeBall'i, to podejdê do niego troszkê bli¿ej, po czym spróbuje go jako¶ unieruchomiæ.
Jakby uda³o mi siê go unieruchomiæ to szybko biorê jego PokeBall do rêki, mówiê mu aby wraca³, po czym ³apiê go do jego PokeBall'a.
*Mam nadziejê, ¿e mój plan siê uda, bo inaczej bêdzie ze mn± bardzo, bardzo, ale to bardzo ¼le...*
Wiek: 29 Do³±czy³: 03 Lis 2008 Posty: 549 Sk±d: White Lake
Kontakt:
Wys³any: 13 Kwiecieñ 10, 21:16
Jeszcze z Ast .
- - -
No i zaczê³a siê jatka, której d³uuuugo nie zapomnisz. Zaczê³o siê niewinnie, Totodile zacz±³ machaæ ogonem po ca³ym pokoju. Skutki by³y natychmiastowe do odczucia: jeden st³uczony obraz na pierwsz± komuniê (ramka siê rozbi³a), potargany plakat Feela (bez skojarzeñ, pliz), trochu poturbowana szafa z tak± ilo¶ci± ciuchów, ¿e nawet Newton by tego nie policzy³. Przy okazji krokodyl r±bn±³ siê w ogon, co spowodowa³o podwójny ból. Jakby tego ma³o, machaj±c rêkoma wywali³ siê na pod³ogê, run±³ jak d³ugi. Tak wnerwionego poka jeszcze nie widzia³a¶.
Dobra, próba numer 1. Totodile zrêcznie unika³ promieni balla, które odbija³y siê od ¶cian pokoju. Po kilku sekundach usta³y, ale je¶li trafi± którego¶ stwora w oczy, to ¿adna operacja nie pomo¿e.
Próba numer 2. zakoñczy³a siê... fiasko to ³agodne okre¶lenie. Totek przeturla³ siê przez ca³y pokój w ucieczce, nie reaguj±c na Twoje polecenia. Tymczasem szklanka z mineraln± na biurku zaczê³a siê niebezpiecznie kiwaæ...
Problem rozwi±za³ siê sam. Mineralna (niegazowana na szczê¶cie) wla³a siê do oczy Totodila. Krokodylek ju¿ nie wy³, ale ogon dalej go bola³. Zrobi³o mu siê nieco g³upio, ale mimo wszystko dalej nie móg³ ustaæ w miejscu. Ca³y czas drepta³ z nogi na nogê. Po chwili us³ysza³a¶ jaki¶ dzwonek. Chyba do drzwi.
- Poczta kurde, poczta! Polecony do podpisania! - Rykn±³ kto¶ spod okna. Z do³u s³ychaæ chrapanie mamy.
Wiek: 26 Do³±czy³a: 14 Lis 2009 Posty: 694 Sk±d: Johto
Kontakt:
Wys³any: 15 Kwiecieñ 10, 19:48
*Hm, muszê wzi±æ ze sob± Totodile'a, bo jak jeszcze co¶ tu zrobi, a mama to zobaczy, to mnie pewnie zabije, no, ale có¿, takie jest ¿ycie...*
- Dobra, dobra, ju¿ idê.
Totodile, Ty chod¼ ze mn±, wolê nie zostawiaæ Ciê samego w moim pokoju, bo jeszcze co¶ tutaj zrobisz.
Ech, a moja mama jak zwykle ¶pi... - Mówiê, po czym idê na dó³ do listonosza.
Gdy ju¿ zejdê do niego, podpisuje polecony list, tak jak kaza³ listonosz.
Wiek: 29 Do³±czy³: 03 Lis 2008 Posty: 549 Sk±d: White Lake
Kontakt:
Wys³any: 15 Kwiecieñ 10, 19:55
Pomy¶la³a¶ w sposób bardzo g³o¶ny, w³a¶ciwie zaczê³a¶ mówiæ sama do siebie (ale szeptem, nie na g³os). Totodile wszystko us³ysza³ (tak, on ma ca³kiem niez³y s³uch), wiêc zbêdnym by³o wyja¶nianie mu ca³ej sytuacji. Spojrza³ jeszcze raz na zrobiony ba³agan, po czym rado¶nie zeskoczy³ po schodkach (nie oby³o siê bez wywrotki, któr± dzielnie zniós³). Otworzy³a¶ drzwi. Listonosz by³ szczup³ym szatynem z papierosem w ustach. Mia³ mo¿e trzydzie¶ci lat, ale nie wygl±da³ zbyt dojrzale. Ruchami przypomina³ Poochyennê.
- Polecony, panienko. - Powiedzia³ lekko mamrocz±c. Hmm... Po aromacie dochodz±cym z jamy ustnej mo¿na by³o stwierdziæ, ¿e we krwi ma nie mniej jak dwa procenty. Lookn±³ na Twój szlafrok, zrobi³ wielkie oczy, po czym zacz±³ piszczeæ. Totodile zrobi³ podejrzane spojrzenie, ale facet i tak zacz±³ nadnaturalnie ruszaæ palcami. Zwierzak na oznakê gotowo¶ci do obrony swojej pani rozwin±³ pazury. Czeka na polecenia.
Wiek: 26 Do³±czy³a: 14 Lis 2009 Posty: 694 Sk±d: Johto
Kontakt:
Wys³any: 12 Lipiec 10, 10:53
*£eee, czemu akurat mi musia³ trafiæ siê jaki¶ pijak? :/*
Ja sama podpisuje to co mam podpisaæ, odbieram to co listonosz mia³ mi daæ, po czym walê go z li¶cia w policzek (:D), oraz ka¿ê Totodile'owi, aby postraszy³ go trochê swoimi pazurami.
Gdy ju¿ Totodile skoñczy go "straszyæ" wchodzê do domu trzaskaj±c drzwiami, idê na górê i przebieram siê.
Po przebraniu siê wchodzê do ³azienki i robiê wszystkie poranne czynno¶ci.
Gdy ju¿ to zrobiê, w pokoju razem z Totodile'm otwieram z ciekawo¶ci± to co da³ nam listonosz.
Wiek: 29 Do³±czy³: 03 Lis 2008 Posty: 549 Sk±d: White Lake
Kontakt:
Wys³any: 23 Lipiec 10, 10:41
Podpisa³a¶ polecony list priorytetowy (a raczej paczkê, nevermind). Listonosz zacz±³ lekko ¶wirowaæ, chyba za du¿o wczoraj mamrotów wypi³. Zgodnie z poleceniem Twego mózgu dokonali¶cie transakcji. Mocne uderzenie popularnie zwane plaskaczem za darmo. Totodile dorzuci³ jeszcze uderzenie piê¶ci± w kostkê, co skutkowa³o natychmiastowym surrenderem. Dorêczyciel przesy³ek zwia³, a zwierzak ziewn±³ z nudów. A podobno to Mightyenny ¿ywo reaguj± na obecno¶æ listonosza.
Czas na czê¶æ dalsz±. Wesz³a¶ na górê, gdzie zdjê³a¶ szlafrok i poszuka³a¶ ubrañ. W tym momencie do pokoju wkroczy³ Totodile. W ostatniej sekundzie zas³oni³a¶ siê ciuchami. A zwierzak chyba nie ma zamiaru wyj¶æ, so we've got a problem. Wyj¶æ teraz w obliczu mo¿liwo¶ci wodnego ataku krokodyle to niezbyt dobry pomys³. Za to przebieraæ siê w jego obecno¶ci... Nie, to te¿ niezbyt m±dre wyj¶cie. Ostatni problem brzmi: niebieski gad raczej nie ma zamiaru st±d wyj¶æ. Upar³ siê i w³a¶nie zamkn±³ drzwi, usiad³ przed nimi. Nierozumne stworzenie... Chyba zaoszczêdzisz dzi¶ na kolacji dla jednego Pokemona.
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum
Wymiana buttonami z PokeCollect
Forum wykorzystuje cookies, tak jak ka¿de inne w internecie, w tych samych celach (reklamy, statystyki, ustawienia). Przegl±dark± mo¿esz regulowaæ warunki przechowywania cookies.