Wys³any: 28 Pa¼dziernik 10, 20:23 Tonê w keczupie!
Ostatni dzieñ szko³y dla Trenerów Pokemon. Ukoñczy³e¶ j± z wyró¿nieniem. Po wej¶ciu do domu, szybkim krokiem ruszy³e¶ do salonu. Pokaza³e¶ swojej mamie ¶wiadectwo, które wywo³a³o wielkie wra¿enie. Pogratulowa³a Ci, i wrêczy³a list. By³o na nim napisane:
Od: Profesor Bryan
Do: Max Ketchup
Z podekscytowaniem otworzy³e¶ list. Z euforii kilka razy listy wypad³ Ci z r±k. Mama siê ¶mia³a, i posz³a do kuchni ugotowaæ obiad. G³o¶no odczyta³e¶:
Drogi panie Max. Z przyjemno¶ci± chcia³bym zaprosiæ Pana, do mojego laboratorium w Violet City na rozdanie Pokemonów [...] - skoñczy³e¶ czytaæ, i przekaza³e¶ mamie.
- Dobrze, tylko jak Ty tam wyruszysz skoro nie masz ¿adnego Pokemona? Wiesz jak to niebezpiecznie i¶æ samemu? - Eee, to niedaleko nawet, mieszkamy przecie¿ w Cherrygrove City.
Nagle twoj± uwagê przywi±za³ pakunek, tej samej wielko¶ci zaadresowany do Ciebie. Rozpieczêtowa³e¶, by³a ma³a karteczka: "Do podró¿y, od Prof. Bryan".
Nazajutrz spakowa³e¶ wszystko co potrzebne i wyruszy³e¶ do Violet City.
-----
Inventory:
- 500 $
- 1x Oran Berry
- 2x Sitrus Berry
- 1x Lum Berry
- Tajemniczy PokeBall od profesora Bryana.
- Ubranko na zmianê.
- No dobrze! Mamo, idê do Violet City! - krzyczê do kuchni, ulubionego miejsca przesiadywania mojej mamy. Poprawiam fryzurê przed lustrem i w koñcu... tak, to ten moment.... wychodzê. Wolny. Bez rodziców patrz±cych mi ci±gle przez ramiê. Bez zakazów a'la "id¼ spaæ o 19!". NARESZCIE. - No dobra, ruszam do profesora. A, co to ja mam w tym PokeBallu? - pytam siê sam siebie. Wyci±gam Balla, i rzucam w powietrze. - Je¶li jeste¶ tam kto¶, to wyjd¼! - mówiê.
______________________________________________________
Dziêkowaæ za grê, teraz bêdê mia³ czas na odpisy.
Wyrzuci³e¶ PokeBalla. Pojawi³ siê Pidgeot. B³yskawicznie podlecia³ do Ciebie. Wsiad³e¶ na niego, i poprosi³e¶ aby przetransportowa³ Ciê do Violet City. W ka¿dej sekundzie, twoje miasteczko robi³o siê coraz mniejsze niczym domki z kart. Na tej wysoko¶ci zaczê³o siê ju¿ robiæ zimno. Co chwile d±³ zimny wiatr, mro¿±cy Ci rêce. Nakaza³e¶ Pidgeotowi aby trochê ni¿ej lecia³. Bez problemu, wys³ucha³ twojego polecenia. Po oko³o 15 minutowym locie, Pidgeot zacz±³ ju¿ sapaæ.Powoli zni¿a³ siê do l±dowania. Nie by³o to Cherrygrove, ale jaki¶ lasek. Lekko wyl±dowa³, nakarmi³e¶ go i napoi³e¶. Czas siê trochê rozejrzeæ, bo koñcz± siê zapasy kanapek i wody.
Wybacz, ale czy nie gracz postanawia o w³asnych czynno¶ciach?
_________________________________________
Po locie mam ciarki na plecach i super wra¿enia. Jak na kolejce w weso³ym miasteczku. Dobra, no to jedziem. Rozgl±dam siê uwa¿nie po ca³ej okolicy. Jedno s³owo. Las. Jestem w lesie. Ale ze mnie Sherlock Holmes, no! Dobra, teraz na serio.
- Kto¶ tu jest?! - wo³am pe³en nadziei na spotkanie w miarê ludzkiego towarzysza. - Halooo?! - Je¶li nikogo nie ma, idê w g±szcz szukaj±c wyj¶cia z lasu. Je¶li kto¶ siê pojawi, to sprawdzê, kto to.
Krzykn±³e¶. Echo rozprzestrzenia³o siê po ca³ym lesie. Wystraszony Bidoof, gdzie¶ 'zanurkowa³' miêdzy krzaki. Skoro jest tutaj Bidoof, musi to oznaczaæ ¿e w pobli¿u jest rzeka. Ch³odny, lekki wiatr co chwila rozwiewa³ bujn± czuprynê Pidgeota. Gdy zacz±³e¶ wy³apywaæ ka¿dy, nawet najmniejszy d¼wiêk, us³ysza³e¶ bardzo cichy szmer wody. Twoje domys³y by³y s³uszne. A wiêc skoro jest rzeka, to musi byæ tama, a mo¿e nawet m³yn.
-----
Mg mo¿e ingerowaæ w gracza xdd
Trochê za du¿o zadecydowa³em
wybacz :3
Super. Teraz nie wiem gdzie jestem.
- Hej, Pidgey! Gdzie¶ ty mnie zaprowadzi³? - pytam siê ptaszyska.
A przy okazji obserwujê dok³adnie okolicê. Skoro rzeka, a wygl±da na pitn±, to gdzie¶ tam musi byæ miasto, m³yn lub co¶ innego... Logicznym wyj¶ciem jest pój¶cie wzd³u¿ rzeki. W takim razie ruszam. Aha, i biorê Pidgey'a. Ciekawe, jak ma mi siê to przydaæ. Tzn. ta ca³a wyprawa. Wystarczy³o doj¶æ do Violet, a to niedaleko!
Nabra³e¶ wodê do butelek. Rozkaza³e¶ Pidgeotowi by towarzyszy³ Ci obok. Sz³e¶ dalej ko³o rzeczki. Twoim oczom ukaza³ siê duuuu¿y m³yn, a kilka metrów dalej tama. Uwagê Pidgeota przyku³ ma³y niebieski ball. Szybko pofrun±³ w tamto miejsce. Z³apa³ go w dziób i przyfrun±³ do Ciebie. Chwilkê pó¼niej ukaza³a siê osoba p³ci piêknej. Zaczê³a co¶ wrzeszczeæ, z powodu ¿e by³e¶ dosyæ daleko, ma³o co s³ysza³e¶.
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum
Wymiana buttonami z PokeCollect
Forum wykorzystuje cookies, tak jak ka¿de inne w internecie, w tych samych celach (reklamy, statystyki, ustawienia). Przegl±dark± mo¿esz regulowaæ warunki przechowywania cookies.