Wiek: 29 Do³±czy³a: 05 Lis 2008 Posty: 1793 Sk±d: Stettin an der Oder
Kontakt:
Wys³any: 26 Pa¼dziernik 13, 19:47
Wypad³am z formy i rytmu ._."
EDIT: 27.10 - poprawienie drobnych b³êdów. Nigdy wiêcej pisania historii podczas choroby XD
Imiê i nazwisko/nickname: Sebastian William Mackenzie // Seb (tak nazywa go Vega)
Wiek: 17 lat
Wygl±d:
Charakter: Jest opanowany i spokojny (ale od czasu do czasu traci nad sob± kontrolê), chocia¿ do¶æ dziwn± cech± u niego jest to, i¿ potrafi gadaæ godzinami. Powa¿nie! W zasadzie nie ma dnia ani godziny, ¿eby o czym¶ nie rozmawia³, gestykuluj±c zawziêcie. Zawziêcie nienawidzi swego ojca, który opu¶ci³ rodzinê po tym, jak nieco za bardzo zaszala³ ze swoimi esperskimi zdolno¶ciami, na zawsze okaleczaj±c fizycznie matkê Sebastiana i psychicznie w³a¶nie swego syna.
Historia (min. 10 linijek): Jego historia zaczyna siê do¶æ zwyczajnie. Jego rodzice poznali siê w pracy, a po kilku latach na ¶wiecie pojawi³ siê owoc tej wspó³pracy, ma³y Sebastian. Mniej wiêcej w tym samym okresie pomiêdzy Lucianem a Cynthi± Cornettami (byli wtedy mniej wiêcej rok po ¶lubie) zaczê³o siê co¶ psuæ. Wszystko przez to, ¿e mê¿czyzna by³ esperem.
Pozwólcie wiêc na drobne wyja¶nienie - esperzy to ludzie obdarzeni dodatkowymi umiejêtno¶ciami czy mocami... jak zwa³, tak zwa³, chocia¿ sami esperzy mówi± na to "aura". Korzystaj± oni g³ównie ze zdolno¶ci postrzegania pozazmys³owego - dlatego wiêksz± czê¶æ esperów stanowi± telepatycy i telekinetycy.
Takim typowym esperem jest w³a¶nie Lucian Cornett. Siedemna¶cie lat temu zacz±³ powoli traciæ kontrolê nad swoj± aur±, co spowodowa³o lawinê k³ótni, zakoñczonych na sam koniec ucieczk± matki z synkiem od mê¿czyzny, która powróci³a przy tym do swojego panieñskiego nazwiska - Mackenzie.
W taki sposób minê³o szesna¶cie lat ¿ycia Seba - nadzwyczaj zwyczajnych lat, podczas których ch³opiec dorasta³, poznaj±c coraz dok³adniej otaczaj±cy go ¶wiat, ludzi oraz Pokemony - szczególnie mocno zaprzyja¼ni³ siê z Garchompem Cynthii, który non stop pilnowa³ mieszkania.
To w³a¶nie ten element ich ¿ycia by³ najdziwniejszy - smok praktycznie ca³y czas wygl±da³ przez okno lub sta³ na balkonie, szukaj±c najdrobniejszego niebezpieczeñstwa, natomiast jasnow³osa trenerka martwi³a siê za ka¿dym razem, gdy jej syn wraca³ o wiele pó¼niej do domu ni¿ powinien. Sebastian s±dzi³ trochê, ¿e oboje s± nieco przewra¿liwieni na punkcie bezpieczeñstwa, ale nie minê³o wiele czasu, ¿eby przekona³ siê, o co tak naprawdê chodzi³o...
M³ody Cornett (a w³a¶ciwie Mackenzie, poniewa¿ nosi³ nadal nazwisko panieñskie Cynthii) w wieku siedemnastu lat wraca³ do domu spó¼niony... jak zawsze zreszt±. My¶la³ o swoim treningu z ma³± Fennekin, któr± otrzyma³ od swojej matki parê dni temu. W zasadzie wspó³pracowa³o mu siê z ni± bardzo dobrze, o wiele lepiej ni¿ z Garchompem... mo¿e dlatego, ¿e by³a jego w³asnym Pokemonem?
Z rozmy¶lañ wyrwa³o go dziwne, niebieskawe ¶wiat³o. Dopiero po chwili przypisa³ je stoj±cej tu¿ pod kamienic±, w której mieszka³, karetce. Precyzuj±c - by³a to karetka, do której w³a¶nie wk³adano nosze z nieprzytomn± i nieruchom± Cynthi±.
Jasnow³osa trenerka nie wygl±da³a zbyt dobrze. Oprócz tego, i¿ by³a blada, na jej twarzy i ubraniu widaæ by³o krew, du¿o krwi. Szczególnie du¿o krwi Sebastian wychwyci³ na jej twarzy po prawej stronie.
Widz±c to wszystko, nastolatek bez chwili wahania podbieg³ do pojazdu, a dwie minuty pó¼niej chwyci³ jej zimn± d³oñ.
---------------------
Siedzia³ w k±cie z podkurczonymi nogami. Jego spojrzenie by³o ponure. Po raz pierwszy odk±d nauczy³ siê p³ynnie mówiæ, nie potrafi³ powiedzieæ nawet jednego prostego zdania.
Przez ca³y czas my¶la³ nad tym, co mówili lekarze na temat stanu jego matki.
Mówili one ci±gle to samo. Przede wszystkim o tym, ¿e konieczne by³o usuniêcie prawej ga³ki ocznej ze wzglêdu na rozleg³y uraz. ¯e uraz g³owy by³ na tyle ciê¿ki, ¿e nie wiadomo, czy kobieta kiedykolwiek wybudzi siê ze ¶pi±czki. ¯e nawet, je¶li siê z niej wybudzi, to rehabilitacja po wypadku bêdzie ciê¿ka i kosztowna.
My¶la³ te¿ nad pewnym listem, który znalaz³, gdy wróci³ w koñcu do domu. Podpisany inicja³ami "L.A.C." ¶wistek papieru zwi±zany wst±¿k±, z której powoli wydziela³ siê zapach lawendy. Zrobi³ pewien rekonesans w¶ród rzeczy matki, przez co wiedzia³ ju¿ prawie wszystko o jej przesz³o¶ci, a zw³aszcza o swym ojcu, Lucianie Cornett. Wiedzia³ te¿ ju¿, ¿e wiadomo¶æ musia³a byæ w³a¶nie od niego.
Tre¶æ by³a zawi³a. Mê¿czyzna wspomina³ w li¶cie o jakiej¶ "aurze espera", o czym¶, co nazwa³ "telekinez±". Nie za bardzo rozumia³ te pojêcia, jednak pamiêtnik matki wyja¶ni³ mu wszystko to, co ona sama wiedzia³a o esperach oraz o poprzedniej utracie kontroli jego ojca siedemna¶cie lat temu. Dowiedzia³ siê te¿, ¿e pistolet, który znalaz³, reaguje tylko w d³oniach osoby, która jest esperem. Ostro¿nie trzymaj±c broñ w d³oni, zauwa¿y³, ¿e lufa jest pokryta zaschniêt± krwi±.
W pewien sposób wydedukowa³, ¿e aktualny stan Cynthii musi byæ sprawk± bêd±cego ju¿ w ¶rednim wieku Cornetta. Postanowi³ wiêc co¶ z tym zrobiæ i wyruszyæ w podró¿, by dorwaæ ojca.
Cel: Dopa¶æ ojca i zem¶ciæ siê na nim, ujarzmiæ w³asne moce (o ile siê u niego ujawni±), znale¼æ sposób na wybudzenie matki ze ¶pi±czki. (czyt. chce zbieraæ kasê na godn± opiekê dla matki, neurologa, anestezjologa, okulistê i ewentualnego fizjoterapeutê)
Profesja: Trener/Telekinetyk
Region:: Sinnoh, okolice Jubilife.
Starter: Fennekin Styl gry: Obojêtnie, jak panu wygodnie.
Ilo¶æ wypasu*: Klasa biznes.
Towarzystwo: Vega - ma 15 lat i wyruszy³a w podró¿, by... no có¿, uniezale¿niæ siê od matki, przez któr± ca³e ¿ycie musia³a siê ukrywaæ (matka jej jest kryminalistk±, która w ostatniej chwili uciek³a ze swojego zespo³u). Jej prawdziwe imiê brzmi Nadja Tiszczenko, biegle mówi po japoñsku, angielsku i rosyjsku, a jej pierwszym Pokemonem jest (tu nie podjêto decyzji, zostawiaj±c j± dla MG).
Wygl±da do¶æ zwyczajnie, jak na swój wiek. Niewysoka (160 centymetrów) dziewczyna o smutnych, niebieskich oczach i czerwonych, prostych w³osach, które czêsto nosi rozpuszczone, a grzywkê zaczesuje do ty³u i spina j± niebieskimi wsuwkami. Najczê¶ciej ubiera siê w niebiesk± sukienkê oraz buty na obcasie/glany (zale¿nie od terenu). Co do spotkania z Sebem - spotyka go gdzie¶ na pocz±tku jego podró¿y. Alles klar chyba?
Pro¶by do mnie: W zasadzie ¿adnych specjalnych. Jest tylko jedna uwaga - jak siê domy¶lasz, akcja rozgrywa siê oko³o 17 lat po grach :3
A tych odpisów robiæ muszê muszê, nee?
O¶wiadczam, ¿e przeczyta³em Regulamin PBFu PokeCollect i Regulamin Dzia³u Nenloth, a tak¿e zapozna³em siê z wa¿nym tematami "Nieobecno¶ci" oraz "Profesje". Nie.
Sygnatura użytkownika
Cytat:
Ja siê zastanawiam ValadiN. Ty innych tak wyzywasz a nie dostajesz warnów;o Jeste¶ bogiem?:o ~ wypowied¼ QuerryPassa
Cytat:
[Dzisiaj 11] Nexus DominLoL: co to ten ca³y legwan? czy jest to smaczne ]
Dziêkuje wszystkim osobom na PC, za to, ¿e s±.
Dziêkujê Nenlothowi - za super grê, której chyba nigdy nie zapomnê, rozmowy na GG oraz ogólnie za bycie
Dziêkujê Dominowi - Nie wiem, kiedy odwzajemniê to Premium na dA, ale to by³o wspania³e. Twoja gra równie¿ nie by³a z³a, chocia¿ mia³a wzloty i upadki. No i pisz dalej *w* (bêdê ciê nêkaæ )
Dziêkujê Blue/Belli - tak¿e za grê na PBF, która mo¿e nie by³a d³uga, ale fajnie siê bawi³am
Dziêkujê Poxerowi i Skejtowi - za rozmowy na GG, zaczepki na mordoksi±¿ce, Poxowi dodatkowo za nocne wymiany SMS-ów (które posz³y siê bujaæ wraz z awari± telefonu [*]). By³o super, dziêki ;w;
Dziêkujê te¿ innym osobom, których nie wymieni³am - niestety, jest limit znaków
Ostatnio zmieniony przez Inaka 27 Pa¼dziernik 13, 10:36, w ca³o¶ci zmieniany 2 razy
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Nie mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czników na tym forum
Wymiana buttonami z PokeCollect
Forum wykorzystuje cookies, tak jak ka¿de inne w internecie, w tych samych celach (reklamy, statystyki, ustawienia). Przegl±dark± mo¿esz regulowaæ warunki przechowywania cookies.