By³a ciemna, bezksiê¿ycowa noc... Gdzie¶, w pewnym domku jednorodzinnym szala³ po¿ar. Nagle z tego domu wypad³o m³ode ma³¿eñstwo, które mia³o zszokowane miny.
- Nie, nie, ja ju¿ tam nie wejdê! - krzyknê³a stanowczo kobieta, zanim jej m±¿ zdo³a³ co¶ powiedzieæ
- Nie dam ju¿ rady, nawet nie wierzê, ¿e to ja wyda³am na ¶wiat to dziecko...
- Kochanie, jasne, ale zrozum - to dziecko ma dopiero 3 miesi±ce... - zacz±³ mê¿czyzna, ale jego ¿ona spojrza³a na niego gro¼nym wzrokiem, wiêc urwa³, lecz po chwili kontynuowa³:
- Na pewno chcesz j± porzuciæ? - zapyta³.
Jego partnerka kiwnê³a g³ow±. Zaczêli oddalaæ siê od domu, w którym nadal szala³ po¿ar... Po¿ar, który zdawa³ siê "wydobywaæ" z maleñkiej dziewczynki.
.........
- Sierota! Sierota! - krzyczeli szyderczo
- Odczepcie siê ode mnie! Wariaci jedni! - warknê³a do swoich rówie¶ników 14-letnia brunetka i zaczê³a biegiem siê od nich oddalaæ.
Mia³a ju¿ dosyæ swojego ¿ycia. Prawie ca³e spêdzi³a w niezbyt mi³ym miejscu - w sierociñcu - i przez ca³y czas kto¶ jej dokucza³, ¿e nie ma rodziców. Pewnego dnia, po kolejnych gnêbieniach ze strony swych pseudo - przyjació³ Kuroi (Bo tak mia³a na imiê dziewczyna) odkry³a, ¿e gdy siê w¶cieka, to mo¿e (w jaki¶ dziwny sposób) wywo³ywaæ po¿ary i podpalaæ wszystko, czego tylko dotknie, wiêc postanowi³a, ¿e wypleni ca³e z³o (³±cznie z tym, które zgotowa³y jej inne dzieciaki) i dowie siê, kim jest naprawdê.
Ludzie to specyficzny gatunek. Pomimo tego, ¿e wiedz±, i¿ co¶ jest niemi³e, z³e, sprawiaj±ce przykro¶æ, dalej to robi±. Logika homo sapiens sprowadza siê do ni¿szego poziomu ni¿ instynkt, no. ale có¿ poradziæ. Z samego rana ju¿ koledzy musieli ciê zirytowaæ. Jednym z niewielu bezpiecznych miejsc w okolicy by³ spory g³az na polanie. Ogieñ go nie spala³, tote¿, gdy by³a¶ z³a, opiekunki wygania³y ciê, by¶ tam siedzia³a i nie spali³a niczego. Pomimo tego, ¿e twoi znajomi dostali stosowne kary za swoje zachowanie, ty i tak by³a¶ najbardziej poszkodowana. Chocia¿ sobie sama podgrzewa³a¶ ten kamieñ i zimno nie by³o.
Wschód s³oñca to niezwykle przyjemne zjawisko do ogl±dania. Rozleniwione promienie, b³±dz± po okolicznych polanach, trawach, odbijaj±c siê o krople rosy le¿±ce na li¶ciach. Wraz z wielk± p³on±c± kul± wsta³y do ¿ycia ró¿ne stworzenia zamieszkuj±ce pobliski region. Da³o siê s³yszeæ coraz to wiêcej ró¿nych Pokemonów, które prawdopodobnie szuka³y jakiego¶ porannego po¿ywienia. Ty, wci±¿ poirytowana, siedzia³a¶ na wielkim g³azie. P³omienie bucha³y od ciebie bez chwili przerwy. Plus taki, ¿e nie spala³y twoich ubrañ, ani rzeczy, które mia³a¶ przy sobie. Ciekawe, sk±d taka a nie inna w³a¶ciwo¶æ. Jedna z nierozwi±zanych tajemnic.
Nagle co¶ b³ysnê³o w¶ród ¼d¼be³ trawy. Doszed³ do ciebie cichy szum, który wskazywa³ na to, ¿e co¶ w ¶ród tej flory siê porusza i nawet zbli¿a w twoim kierunku spokojnym tempem. W koñcu nad taflê morza ro¶lin wynurzy³a siê g³ówka pewnej ma³pki. Popatrzy³a na twoja osobê i podesz³a jeszcze bli¿ej. Pokemon prawdopodobnie by³ zainteresowany ogniem buchaj±cym z twojego cia³a. Chwilê sie poprzygl±da³ wcze¶niej nieznanemu zjawisku, spojrza³ na swój ogon, który tak¿e siê pali³ i siê u¶miechn±³. Moment pó¼niej usiad³ obok i zacz±³ wpatrywaæ siê w s³oñce, które ju¿ prawie ca³e wychyli³o siê ponad liniê horyzontu.
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum
Wymiana buttonami z PokeCollect
Forum wykorzystuje cookies, tak jak ka¿de inne w internecie, w tych samych celach (reklamy, statystyki, ustawienia). Przegl±dark± mo¿esz regulowaæ warunki przechowywania cookies.