Uda³o Ci siê wej¶æ do ¶rodka. Wszyscy ¿ywi. Pracownicy Starbucksa wygl±daj± na znudzonych ¿yciem, hipstersi graj± w engri birdsy na ajfonach, a ponêtna dziewoja nadal skala ich kawê krowim mlekiem. Stoisz na ¶rodku lokalu i wygl±dasz jak debil. Szczê¶liwie, nikt nie zwraca na Ciebie uwagi.
Wiek: 33 Do³±czy³: 30 Mar 2013 Posty: 54 Sk±d: Z internetów
Kontakt:
Wys³any: 5 Kwiecieñ 13, 23:09
Poprawiam ko³nierzyk (szkoda tylko, ¿e go nie mam), po czym decydujê siê na ten krok. Wyci±gam Poke Balla, niestety nieposiadaj±cego loga marki Apple, lecz zwyk³e, czerwono-bia³e nic.
- Magnemite, u¿yj Supersonic na dziewoi! Czas pokazaæ hipsterom, jak wygl±da podryw w moim stylu bez iPhone'a!
Magnemite chy¿o wyskakuje z kulki, po czym... no w³a¶nie, ka¿ê mu drugi raz u¿yæ tego samego ataku, bo Pokemon te¿ stwór- równie¿ bywa kuszony, a popatrzeæ koniecznie musi. Nastêpnie wy³±czam "stanie jak debil" w swojej g³owie, by chwilê po ataku zgarn±æ "ksiê¿niczkê" (oby tylko oszo³omion±), a nastêpnie spróbowaæ wyrwaæ j± z tego "zamku".
Twój plan wyrwania dziewoi z opresji choæ by³ dopracowany niczym rz±dowy bud¿et i tak nie przewidzia³ pewnej ma³ej wady: otó¿ dziewczê oprócz piersi mia³o nieco wy¿ej supermodne okulary przeciws³oneczne, który chroni³y j± przeciw ka¿dej formie promieniowania z wy³±czeniem fali hedonistycznego konsumpcjonizmu. Nie zdaj±c sobie z tego w pe³ni sprawy, pewny, ¿e atak Magnemite'a bêdzie mia³ jaki¶ skutek, chy¿o ruszy³e¶ w jej stronê i porwa³e¶ na swe ramiona, co sprawi³o, ¿e zaczê³a g³o¶no drzeæ japê, gdy wyprowadza³e¶ j± z restauracji. To chyba trwale wybudzi³o klientów kawiarni z letargu, gdy¿ gdy wychodzili¶cie zaczêli g³o¶no krzyczeæ:
-Hej! To ona dosypuje mleka do kawy!
No chyba gorzej byæ nie mo¿e. A sorry, jednak mo¿e. Go¶æ, który pilnowa³ przej¶cia granicznego chyba jakim¶ cudem doszed³ do siebie po ataku krowy i teraz blokowa³ wyj¶cie ze starbucksa. A Miltank jakim¶ cudem zagin±³...
Wiek: 33 Do³±czy³: 30 Mar 2013 Posty: 54 Sk±d: Z internetów
Kontakt:
Wys³any: 14 Kwiecieñ 13, 17:24
Czas udowodniæ, ¿e wszystko, co siê dzieje jest skutkiem pewnego toku wobec czasu i przestrzeni, które maj± warto¶æ tak wielk±, by decydowaæ o wszystkim i o niczym. My, ludzie jeste¶my tylko marionetkami, chyba ¿e czas wykazaæ siê postaw± przeciwko decyzjom przeznaczenia, które wiecznie rzuca k³ody pod nogami... Wyrywam okulary i nak³adam je na swoj± parê oczu, po czym rzucam komendê:
-Magnemite, u¿yj Supersonic na wartowniku... albo na wszystkich dooko³a. Im wiêcej wrogów, tym bêdzie nam po prostu ³atwiej.
Nastêpnie zaczynam muczeæ niczym krowa. Nie po to wychowa³em siê na farmie pe³nej Miltanków, by nie znaæ ryku samicy alfa stada. Po cichu liczê, ¿e to przywo³a mego ninja, który w³a¶nie wraz z atakiem mego jedynego Pokemona pomo¿e mi pomóc w ucieczce.
Postawi³e¶ wszystko na jedn± kartê, rozkazuj±c Magnemite'owi zsupersonicowaæ absolutnie wszystko co mia³o parê dolnych koñczyn. Ten zacz±³ siê krêciæ we wszystkie strony i rozsy³aæ fale elektrostatyczne na wszystkie k±ty. I wygl±da na to, ¿e siê uda³o, bo wszyscy naoko³o wpadli w oszo³omienie. Magnemite poznaje nowy atak - Spin Super Sonic! Magnemite zyskuje równo 100% expa i awansuje o poziom! No dobra, ale co w³a¶ciwie siê uda³o? Wszyscy ludzie zaczêli krêciæ siê w miejscu, a Ty nadal mia³e¶ na ramionach powabn± dziewojê i bieg³e¶ z dala od baru, wiedz±c, ¿e efekt ataku nie potrwa d³ugo. Teraz musia³e¶ tylko znale¼æ Miltanka i w tym celu zacz±³e¶ muczeæ jak najebany, aczkolwiek nie da³o to specjalnych rezultatów, poza tym, ¿e wygra³e¶ casting na zostanie aktorem g³osowym w nowej reklamie Milki.
-Przepraszam, czy Ty jeste¶ pojebany? - spyta³a dziewczyna, której ci±gle nie wypuszcza³e¶ z r±k. No có¿, refleks to ona ma niez³y. Stali¶cie gdzie¶ na ¶rodku miasta, wiêc tamci gdy dojd± do siebie bêd± mogli od razu Was odnale¼æ. Nie ¿eby dziwne d¼wiêki, które produkowa³e¶ im to u³atwia³y...
Wiek: 33 Do³±czy³: 30 Mar 2013 Posty: 54 Sk±d: Z internetów
Kontakt:
Wys³any: 15 Kwiecieñ 13, 10:28
Dobra, czas wy³o¿yæ karty na stó³, bo na chwilê obecn± wszelkie moje pomys³y bez konsultacji z otoczeniem koñcz± siê nie tak, jak powinny...
- Okej, moja droga ¶liczna panno - zaczynam spokojnie. - Jak pewnie zauwa¿y³a¶, zarówno ty, jak i ja jeste¶my, ¿e tak powiem, spaleni w tym mie¶cie. Wszystko, co siê sta³o jest zas³ug± ninja Miltanka, który upar³ siê ciebie uratowaæ, przez co sta³o siê to, co w³a¶nie przed chwil± prze¿yli¶my. Mam nadziejê ¿e go znasz, co nie?
Po chwili na zrobienie "wdech-wydech" (bo kondycha momentami ju¿ nie ta), kontynuujê:
- Musimy ruszyæ na po³udnie, do Littleroot Town. Tam zahaczymy do profesora Bircha, uzbroimy siê w porz±dny sprzêt, a nastêpnie ruszymy odbiæ to miasto z r±k hipsterów! Je¶li nie chcesz, to zostawaj tutaj, jednak ostrzegam - w¶ciek³y hipster to w¶ciek³y hipster. A i jeszcze raz wielkie dziêki za okulary - po czym oddajê zabrany gad¿et. - Dziêki temu ca³a misja zakoñczy³a siê mniejszym niepowodzeniem, ni¿ powinna.
(A niech tylko znajdê t± krowê, to musi byæ jaki¶ troll czy co¶ w tym stylu...)
-Jaki Mil... - zaczê³a dziewczyna, a potem pacnê³a siê w g³owê. - Kurna maæ. Zrobi³am temu przychla¶cie loda w zamian za trochê krowiego mleka, nie mów mi, ¿e dalej mnie goni? My¶la³am, ¿e wystarczy, ¿e zamurujê siê w tym mie¶cie... Chyba, ¿e... Nie mów mi, ¿e to Ty go tu sprowadzi³e¶?!
Wygl±da na to, ¿e dziewczê siê nie¼le wkurzy³o i teraz na domiar z³ego oczekuje wyja¶nieñ...
Sygnatura użytkownika
Ostatnio zmieniony przez emachel 16 Kwiecieñ 13, 09:12, w ca³o¶ci zmieniany 1 raz
Wiek: 33 Do³±czy³: 30 Mar 2013 Posty: 54 Sk±d: Z internetów
Kontakt:
Wys³any: 15 Kwiecieñ 13, 12:04
Hmm... sytuacja staje siê ponownie niezrêczna. Ca³y ten dzieñ jest jaki¶ dziwny, ¿eby nie powiedzieæ, ¿e kompletnie na opak. Szkoda tylko, ¿e czas goni.
- Dziewojo... w ogóle jak masz na imiê? - i kontynuujê - Niewa¿ne, co siê dzieje w tej chwili, gdy¿ pomimo mego olbrzymiego szacunku dla Magnemita, to jednak nie wiem, ile minut ugra³em t± jedn± komend± SSS! Dlatego je¶li chcesz wyja¶nieñ, to sugerujê ruszyæ w stronê Littleroot Town, a tam ci wszystko wyja¶niê. Jedyne, co mogê ci teraz powiedzieæ, to tyle, ¿e wchodzi³em do tego miasta z zupe³nie innym celem co teraz, a zreszt±... Co ty zrobi³a¶ temu Miltankowi?! - dopiero wtedy rozumiem to, co przed chwil± us³ysza³em. - Tym bardziej obaj mamy na sumieniu, a teraz wybieraj: albo ruszasz, albo ¿egnam ciê, adios!
To do¶æ du¿o jak na moj± g³owê. Nie zwa¿aj±c na jej reakcjê ruszam w kierunku Route 101. Je¶li kobiecinie na mnie b±d¼ na prawdzie zale¿y, to ruszy za mn±, a jak nie... najwy¿ej sam ruszê ku przygodzie zwanej ¿yciem.
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum
Wymiana buttonami z PokeCollect
Forum wykorzystuje cookies, tak jak ka¿de inne w internecie, w tych samych celach (reklamy, statystyki, ustawienia). Przegl±dark± mo¿esz regulowaæ warunki przechowywania cookies.