Wys³any: 30 Marzec 13, 22:02 Czar i humor zrobi± z Ciebie bohatera
Niebo tego dnia by³o wyj±tkowo b³êkitne, a bia³e chmury wolno sunê³y po niebie. Uwielbia³e¶ patrzeæ siê na chmury i doszukiwaæ siê w¶ród nich ró¿nych fiku¶nych kszta³tów. Ot, chmura-kutas, chmura-wagina, a innym razem chmura-stulejka. Jednym s³owem ceni³e¶ sobie wysoko ró¿norodno¶æ w jak± obfitowa³ ten nadziemny ¶wiat, którego obserwacji po¶wiêca³e¶ spory kawa³ czasu. Có¿, by³e¶ siedemnastoletnim prokastynatorem spragnionym namiêtnej mi³o¶ci, który tak do koñca nie wiedzia³ czego chcia³ od ¿ycia. Za to wkrótce mia³ siê dowiedzieæ.
Spojrza³e¶ na zegarek. By³a siedemnasta. W domku ju¿ dawno móg³by¶ zje¶æ ciep³y obiad, gdyby nie fakt, ¿e Twoi rodzice wyjechali na wakacje, a Ty zosta³e¶ sam. Zostawili Ci wprawdzie trochê kasy, ale wiêkszo¶æ posz³a na op³acenie premium na Brazzersie. Teraz poczu³e¶ jak burczy Ci w brzuchu i bolesna chêæ zjedzenia czego¶ zaczê³a nad Tob± panowaæ. W portfelu mia³e¶ zaledwie 100 randomowej waluty, za które musia³e¶ siê wy¿ywiæ do koñca miesi±ca (a dzi¶ by³ trzeci...). Dodajmy, ¿e by³a to kwota, która w polotach wystarcza³a na cztery ¶rednie pizze. Spojrza³e¶ w górê, gdzie rado¶nie lata³ Murkrow, który n-ty raz postanowi³ zanurzyæ siê w miejskiej fontannie. Ten czarny kruk mia³ strasznie dziwn± jak na jednostkê lataj±c± s³abo¶æ do wody.
Mo¿e móg³by mi co¶ upolowaæ - pomy¶la³e¶. - Jakiego¶ ba¿anta albo co¶...
I w³a¶nie w chwili w której tak bardzo potrzebowa³e¶ pokarmu, zauwa¿y³e¶ nieco innego rodzaju towar zbli¿aj±cy siê w Twoj± stronê. ¦cie¿k± przez park sz³a bowiem urocza dziewoja co nó¿ rozgl±daj±c siê na boki. Wygl±da³a co najmniej na zagubion±. By³a raczej niska, mia³a krótkie ró¿owe w³osy do szyi i okulary na oczach. Dawa³e¶ jej góra 15 lat. W koñcu zauwa¿y³a i Ciebie i chyba z racji tego, ¿e by³e¶ sam w parku podesz³a do Ciebie i nie¶mia³ym g³osikiem spyta³a:
-Przepraszam pana, mam pro¶bê... Chyba siê zgubi³am. Jak dojdê st±d do Goldenrod?
Dafaq - przysz³o Ci na my¶l. Istotnie dziewczê pyta³o o drogê do miasta ze zgo³a oddalonego st±d regionu. Zapewne totalnie by¶ j± ola³, gdyby nie fakt ¿e w jednej rêce trzyma³a worek, a w nim co¶ co wygl±da³o na pude³ko. Zwykle uczennice nosz± w ten sposób bento... ¯arcie!...
----
Gl & hf.
Ostatnio zmieniony przez emachel 30 Marzec 13, 22:04, w ca³o¶ci zmieniany 2 razy
-Lol, dziecko. Chyba nie ten region. Z drugiej strony mo¿e mieæ ¿arcie, a w mojej sytuacji to na wagê z³ota...-pomy¶la³em.
-Hmm... Powiedzmy, ¿e to w Johto. Kojarzysz? Ca³kiem spory kawa³ek st±d.
Mia³em choæby tyci± nadziejê, ¿e ró¿owo w³osa dziewczyna podzieli siê kanapk± za t± malutk± radê. Inaczej bêdê musia³ wydaæ forsê, a to nie bêdzie dobre dla mej przysz³o¶ci finansowej.
-Murkrow! Nie opieprzaj siê tylko znajd¼ co¶ dla nas do jedzenia! Inaczej obydwa zdechniemy z g³odu!
Tym poleceniem chcia³em te¿ daæ do zrozumienia przybyszce, ¿e mi siê nie przelewa.
-Chwila - powiedzia³a dziewczyna. - To nie jeste¶my w Johto?... - po czym zsunê³a siê na kolana i zaczê³a wpatrywaæ siê w ziemiê pustawym wzrokiem. Nie by³e¶ pewien, czy masz j± pocieszyæ, czy zaprowadziæ do psychiatryka, wiêc postanowi³e¶ zaj±æ siê swoimi w³asnymi problemami, zwalaj±c na Murkrowa problem zdobycia racji ¿ywno¶ciowych. Ten nie oci±gaj±c siê odlecia³ sin± w dal i po paru minutach powróci³, nios±c na plecach (bo raczej nie w dziobie) karton pizzy. Przyznam, ¿e tego siê nie spodziewa³e¶, ale perspektywa wy¿erki za darmo wygl±da³a co najmniej zachêcaj±co, gdyby nie to, ¿e...
-Hej! Wracaj tu! Z³odziejski ptaku!
No w³a¶nie, gdzie¶ tam z dala bieg³ wkurzony dostawca pizzy. Wygl±da na to, ¿e Ty, który trzyma³e¶ ju¿ w rêkach otwarty karton i siêgaj±c d³oni± w stronê plastra przek±ski bogów znalaz³e¶ siê w bynajmniej interesuj±cej sytuacji. Je¶li chcia³e¶ siê na¿reæ w spokoju, musia³e¶ najpierw siê oddaliæ na bezpieczny dystans. Co jednak w takim wypadku z tajemnicz± zagubion± dziewoj±, która ca³y czas wygl±da jakby znalaz³a siê w g³êbokim szoku?...
-Fuck... Dobra Murkrow, spieprzamy! Ty te¿ chod¼. Potem co¶ wymy¶limy.
Rzuci³em siê wraz z krukiem do ucieczki po drodze zabieraj±c zszokowan± damê. Sumienie, które do tej pory siê nie odzywa³o, teraz da³o o sobie znaæ i nie pozwoli³o zostawiæ dziewuchy samej sobie.
-Kompanie... Dziabaj dziada!
W nadziei, ¿e to spowolni dostawcê pêdzi³em ile si³ w nogach przed siebie.
Wzi±³e¶ nogi i dziewczê za pas, by pognaæ przed siebie. W ten oto sposób mia³a siê zacz±æ bowiem Twoja wielka przygoda. Dostawca pizzy okaza³ siê byæ ciê¿kim przeciwnikiem, jednak po jakim¶ czasie da³ za wygran± i wiêcej nie by³o go widaæ. Zatrzyma³e¶ siê, by odsapn±æ, podobnie dziewczyna, która chyba a¿ nadto siê zmêczy³a biegiem. Rozejrza³e¶ siê po okolicy i zorientowa³e¶ siê, ¿e trafi³e¶ do jakiego¶ innego miasta. Po chwili rozpoznania dowiedzia³e¶ siê, ¿e jest to Oregurgh, w którym znajdowa³a siê chocia¿by znana na ca³y ¶wiat kopalnia Shiny Magikarpiów, czy te¿ sala gimnastyczna, gdzie zajêcia z aerobiku prowadzi³y kamienne Pokemony. A Ty sta³e¶ na ulicy z kartonem pizzy i dziewczyn±, która szuka³a Johto. Postanowi³e¶, ¿e czas w koñcu skonsumowaæ zdobyczny posi³ek, wiêc znalaz³e¶ pierwsz± lepsz± ³awkê w parku by wszamaæ pizzê. Dziewczyna zgodnie z przypuszczeniami w worku trzyma³a bento i równie¿ je wszama³a, regeneruj±c w ten sposób swe si³y po po¶cigu. Gdy w³a¶nie koñczy³e¶ je¶æ, us³ysza³e¶ okrzyk:
-Tu jeste¶!
Rozejrza³e¶ siê, ale niczego nie dostrzeg³e¶. Z góry! - pomy¶la³e¶, ale by³o ju¿ za pó¼no. But spad³ Ci na g³owê, przyt³aczaj±c Ciê ciê¿arem nogi, a wkrótce potem zeskoczy³a na ziemiê jej w³a¶cicielka. By³a to seksowna laska w kruczoczarnych w³osach przebrana w strój superbohaterki z d³ug± peleryn±, doskonale uwypuklaj±cy jej ponêtne kszta³ty.
-Jestem PizzaSuperWoman, bohaterka dostawców pizzy, wymierzaj±ca sprawiedliwo¶æ wszystkim kradziejom pizzy! Ty i Twój nêdzny Pokemon zostaniecie ukarani za swój niecny wystêpek przeciwko jednemu z dostarczycielom pizz! Id¼, Poochyena!
I faktyczne, z Pokeballa wyskoczy³ Pokemon-pies, agresywnie warcz±c w Twoj± stronê. Ca³a sytuacja wygl±da³a tyle strasznie, co komicznie.
-Dafaq?... Em... No, ten... Mo¿emy siê dogadaæ. Chod¼my na kawê, przedyskutujemy sytuacjê. Skusisz siê? O, przy okazji schowaj tego pieska, bo mnie troszkê irytujê.
Stara³em siê nieco za³agodziæ sytuacjê, zaprosiæ laskê na kawê. Ba, mo¿e nawet i poderwaæ.
Murkrow, w razie czego przypilnuj... No tak... Jak siê nazywasz? Bo chyba nie mieli¶my okazji siê poznaæ. - skierowa³em pytanie do ró¿owow³osej dziewczyny szamaj±cej ¶niadanie.
Proszê o zrobienie sobie sygnatury, szczegó³owe informacje na ten temat zamie¶ci³em w reprincie.
====
-Dogadaæ? Nie rozmawiam z kradziejami! Poochyena, ugryzienie!
Zdezorientowany pies niezbyt wiedzia³ w co w³a¶ciwie ma celowaæ, jako ¿e Twój jedyny Pokemon by³ wysoko w przestworzach, wiêc zamiast tego ugryz³ Ciê... W nogê.
-To boli! - krzykn±³e¶, szybko odtr±caj±c psa na bok. Ten warkn±³ z³o¶liwie.
-To kara! - odpar³a dziwna laska. - Je¶li ma Ciê to czego¶ nauczyæ, to musi zaboleæ!
Postanowi³e¶ przy okazji dowiedzieæ siê czego¶ na temat swojej ró¿owow³osej towarzyszki.
-Eto... Na imiê mam Erio. Mi³o mi Ciê poznaæ!
No tak, jednak nie by³a to zbyt dobra pora na powitanie.
-Poochyena, jeszcze raz ugryzienie! Tym razem celuj w Murkrowa!
-O nie kole¿anko. Tak byæ nie bêdzie! Murkrow, Peck z ca³ej pary. Rozszarp tego kundla! I uwierz mi, z Poochyen'± za daleko nie zajdziesz.
Skoro chcia³a walki to j± bêdzie mia³a. Nakaza³em mojemu podopiecznemu wykonaæ kontrê na atak mrocznego psa w nadziei, ¿e to kruk wyjdzie zwyciêsko z tego starcia. W miêdzyczasie postanowi³em szybko obejrzeæ ¶lady po ugryzieniu.
Sygnatura użytkownika
PBF'owa sygna:
Imiê, nazwisko: Thery Waiting
Pokemony: Murkrow M, ataki: Pursuit, Peck, Astonish
Przedmioty: 100 jednostek randomowej waluty
Po³o¿enie:Orebourgh City
Rozkaza³e¶ Murkrowowi waln±æ przeciwnikowi z dzioba i tak siê sta³o, jednak Poochyena wykorzysta³a tê okazjê by sprzedaæ mu Quick Attack. Spojrza³e¶ siê w miêdzyczasie na swoje nogi, palce mia³e¶ nieuszkodzone, ale kawa³ek buta z przodu by³ w stanie fatalnym, od pewnego miejsca w ca³o¶ci odrywa³a siê skóra.
-Poochyena, nie przestawaj! - krzycza³a Pizza SuperWoman. - U¿yj swojego sekretnego posuniêcia!
Zastanawiaj±c siê czym mo¿e byæ owo sekretne posuniêcie, zacz±³e¶ my¶leæ nad swoim w³asnym.
====
Na przysz³o¶æ: taktyki powinny byæ zdecydowanie d³u¿sze ni¿ 1 atak, bo inaczej bêdzie mia³o to negatywne konsekwencje w grze.
-Bêdziesz buli³a za tego buta! To nie s± tanie rzeczy! Dobra Murkrow, bêdziemy powoli koñczyæ ten cyrk. Wznie¶ siê do¶æ wysoko, a potem pikuj±c u¿yj Peck! Po ca³ej akcji zacznij kr±¿yæ wokó³ Poochyen'y. Spróbuj tym zdezorientowaæ przeciwnika! Na samym koñcu u¿yj Astonish!
Mo¿e taktyka niezbyt skomplikowana, ale powinna trochê utrudniæ ¿ycie psopodobnemu stworzeniu. Przy odrobinie szczê¶cia Astonish móg³ zflinchowaæ oponenta, a to mog³o by daæ spor± przewagê.
Sygnatura użytkownika
PBF'owa sygna:
Imiê, nazwisko: Thery Waiting
Pokemony: Murkrow M, ataki: Pursuit, Peck, Astonish
Przedmioty: 100 jednostek randomowej waluty
Po³o¿enie:Orebourgh City
Ostatnio zmieniony przez CopperArcher 6 Kwiecieñ 13, 15:16, w ca³o¶ci zmieniany 1 raz
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum
Wymiana buttonami z PokeCollect
Forum wykorzystuje cookies, tak jak ka¿de inne w internecie, w tych samych celach (reklamy, statystyki, ustawienia). Przegl±dark± mo¿esz regulowaæ warunki przechowywania cookies.