A po co opisy? ¯eby wysz³a ¶ciana tekstu i co¶ na kszta³t wielotomowego PZG
1.PZG jest z zamys³u pisane nie tylko dla fanów PPSu, chcê tym fickiem jako¶ zaraziæ tak¿e tych którzy poków nie znaj±, stad tyle opisów.
2.Wielotomowe? Tylko 3 tomy bêd±. Jakby¶ mówi³ o HP to bym jeszcze zrozumia³ ;]
3.W PZG tak, jest ¶ciana tekstu, fakt, ale je¶li naprawdê chcesz ¶ciany tekstu, czytnij se rowlingówkê albo tolkiena.
4.Nie chodzi mi o 3 linijki opisów. ale chocia¿by napisaæ jak wygl±da³o miasta o tej porze, co robili inni ludzie. No jako¶ to ubarwiæ, o to mnie chodzi
Sygnatura użytkownika
'Creditsy ( one tu by³y zawsze, i nie poke, ja nie outujê, prêdzej collect znowu zamkn± ni¿ st±d pójdê ):
Inaka - Powiedzieæ dziêkujê za wszystko to za ma³o. Te rozmowy na GG, gra, ocenianie moich wypocin, tyle tego. Jednak na razie to proste "Dziêkujê" musi wystarczyæ.
Blue - Te rozmowy na GG wci±¿ mam gdzie¶ na dysku zapisane. Mimo ¿e nie ma ciê tutaj do¶æ d³ugo, ja pamiêtam i bêdê pamiêta³.
Maron - Mówicie o nim ró¿ne rzeczy, ja powiem ¿e dziêkujê mu za te nauki których mi udzieli³.
Conquest - Praca pod tob± jest bardzo mi³a. Nawet jak znikniesz bêdê ciê mi³o pamiêta³ za otwarto¶æ i za to ¿e nas s³uchasz.
Afil, Byaku, optic, hyu, jabuko, vapek i ca³a reszta luda - fajnie siê z wami trolowa³o i gnêbi³o pokemana, dowalajcie mu za mnie ]
CHÊTNYCH DO WYMIANY MY¦LI ZAPRASZAM NA GG : 32441748
Ostatnio zmieniony przez DominLoL 22 Sierpieñ 12, 15:30, w ca³o¶ci zmieniany 1 raz
- A wiêc to jest Viridian Forest.- powiedzia³ Jimmy, patrz±c siê na korony wielkich drzew.- Có¿, nie bêdzie ³atwo siê przez niego przeprawiæ, ale nie mamy nic do stracenia. Chod¼cie!
W lesie a¿ roi³o siê od ró¿nej ma¶ci pokemonów. Jedne kry³y siê w trawie, skaka³y po drzewach, a jeszcze inne chowa³y siê do swoich nor.
- Ale tu wspaniale!- oznajmi³ zachwycony Jimmy.- Wiecie co? Z³apiemy jakiego¶ pokemona! Tam widzê Cubone!- krzykn±³ ch³opiec.- Quilava Flame Wheel!
Ognisty kr±g by³ na tyle silny, by z ³atwo¶ci± powaliæ ziemnego pokemona.
- Teraz ju¿ nam nie ucieknie! Naprzód…, aaaa³a!
Nagle z drzewa nad Jimmim co¶ spad³o.
- A³a, co to by³o?!- powiedzia³ Jimmy, drapi±c siê po g³owie.
Ch³opiec zauwa¿y³ nagle, le¿±c± obok niego dziewczynê.
- Ale by³a jazda Bulbasaur!- rzek³a uradowana.- O widzê, ¿e kogo¶ spotkali¶my! Cze¶æ, jestem Lisa!
- Czy ty wiesz co zrobi³a¶?! Prawie mnie zgniot³a¶ i jeszcze do tego uciek³ mi ten Cubone!- wykrzykn±³ zdenerwowany Jimmy.
- Przepraszam, ale ja chyba te¿ siê liczê! Próbowa³am z³apaæ tamtego Venonata, ale mi zwia³ i to przez ciebie!
- Przeze mnie?! To ty na mnie spad³a¶, a Cubone uciek³!
- Ale to ty go sp³oszy³e¶!- wydar³a siê dziewczyna.
- No chyba nie!
- No chyba tak!
- Nabi³a¶ mi guza!
- Nie zamierzam ciê ju¿ s³uchaæ!!! Bulbasaur Vine Whip!
Trawiasty pokemon uspokoi³ swoimi pn±czami Jimmiego, któremu ju¿ trochê opad³y emocje.
- Muszê siê ju¿ zmywaæ. Zamierzam z³apaæ tego Cubone.- odpar³ ch³opiec.
- Mimo tej awantury, nie obrazi³am siê na ciebie i postanawiam ci pomóc.- rzek³a dziewczyna.
- Hmm…, nie wiem, czy potrzebna mi jest pomoc.
- Ale¿ jest.- u¶miechnê³a siê.- A tak w ogóle to nie przedstawi³e¶ mi siê.
- Jestem Jimmy, trener pokemonów. To mój Quilava i Jolteon.
- Super! Moje imiê ju¿ znasz, a to jest Bulbasaur mój starter.
- Zd±¿yli¶my siê ju¿ przywitaæ.- rzek³ z pogard± ch³opiec.- Mo¿emy ju¿ i¶æ szukaæ tego Cubone.
Po prawie dwugodzinnym przeczesywaniu lasu, bohaterowie znale¼li ziemnego pokemona, który ob¿era³ siê jagodami.
- Teraz ciê mam! Pokeba….- nie dokoñczy³ Jimmy, poniewa¿ dosta³ ko¶ci±.- A³a! I znowu mi siê oberwa³o!
- Masz z³e podej¶cie do pokemonów.- powiedzia³a Lisa.
- Wcale, ¿e nie!
- A w³a¶nie, ¿e tak! Jak mo¿na przepu¶ciæ tak± okazjê na z³apanie pokemona!
- I kto to mówi?! Tak, której uciek³ Venonat?
- To by³ wyj±tkowo szybki pokemon!
- Mam do¶æ! Jolteon Thunderbolt!- wykrzykn±³ zdenerwowany Jimmy.- Aaaaaa! Ale nie we mnie!
Ch³opcu znów uciek³ pokemon, a to tylko przez k³ótnie jakie prowadzi³ z Lis±.
- Dobrze ci tak!- odpar³a dziewczyna.
- Dobrze, nie k³óæmy siê ju¿! Chcê z³apaæ tego Cubone i tyle!
Bohaterowie znów zaczêli szukaæ stworka. Okaza³o siê, ¿e siedzia³ krzak obok i pa³aszowa³ owoce.
- Ale ob¿arciuch!- za¶mia³a siê Lisa.
- Cicho. Spróbujê go z³apaæ.- szepn±³ ch³opiec.
- Pokazaæ ci jak?
W tej chwili Jimmiego zamurowa³o.
- Nie, nie musisz. Chyba wiem jak siê ³apie pokemony!- wydar³ siê i znów dosta³ ko¶ci±.- Tego ju¿ za wiele! Quilava Flame Wheel!
Cubone oberwa³, ale ustawi³ siê w pozycji bojowej. Wykona³ szybko Bonemerang. Jednak atak nie narobi³ szkód ³asicy, poniewa¿ w sam± porê wykona³a unik.
- Quilava Flamethrower!
Pokemon samotnik pad³ poparzony na trawê. Szybko siê pozbiera³ i zacz±³ pêdziæ w stronê ognistego stworka.
- Quilava podskocz do góry!
Cubone waln± z wielkim impetem w drzewo, które prawie siê z³ama³o.
- A teraz zakoñcz to Flame Wheelem!
Gdy ³asica uderzy³a stworka ognistym krêgiem, by³o ju¿ po wszystkim.
- Naprzód Pokeball!
Kula pokiwa³a siê chwilê na dwie strony, a potem usta³a.
- Nareszcie! Z³apa³em Cubone!
- Gratulacje! Ju¿ my¶la³am, ¿e to nigdy nie nast±pi.- rzek³a z pogard± Lisa.
- Co teraz sugerujesz?!
- Sugerujê aby¶ poæwiczy³ trochê ³apanie, bo kompletnie ci to nie wychodzi!
- Co?! Mi?! A komu uciek³ Venonat?
- To nie istotne!
- A w³a¶nie, ¿e istotne!
Bohaterowie w k³ótni zbli¿ali siê do Pewter City. Czy Jimmy zdobêdzie tam swoj± pierwsz± odznakê i wreszcie pogodzi siê z Lis±? Tego dowiecie siê, czytaj±c nastêpne rozdzia³y!
...Same dialogi...
Rozdiza³ 4
''Nie da siê pokonaæ...wody?!''
- Wiêc chcesz tutaj walczyæ?- zapyta³a Lisa.
- Tak. Zamierzam te¿ tutaj wygraæ!
- My¶lisz, ¿e ci siê uda?
- A dlaczego ma mi pój¶æ ¼le?- powiedzia³ zirytowany ch³opiec.
- No wiesz, w lesie nie pokaza³e¶ zbyt wiele…
- Wygram!- krzykn±³ ch³opiec.
- No nie wiem.- orzek³ dziewczyna.
- Nie prowokuj mnie do k³ótni!
- Ja ciê prowokujê?! To ty znowu rozpocz±³e¶ t± k³ótniê!
- Wypraszam sobie! A teraz cicho, bo próbujê siê skupiæ.
- Rób sobie co chcesz!- obrazi³a siê Lisa.
Bohaterowie jeszcze przed zmrokiem dotarli do Pewter City. Miejsce te nie znacznie ró¿ni³o siê wielko¶ci± od Viridian. G³ówn± atrakcj± by³o tu muzeum, w którym mie¶ci³o siê mnóstwo ko¶ci i skamielin wymar³ych ju¿ pokemonów i nie tylko. W soboty wystawiano tu ró¿ne kamienie i minera³y jak i te¿ ska³y ksiê¿ycowe. W mie¶cie znajdowa³a siê równie¿ sala pokemon, jednak nie by³o ona tak unowocze¶niona jak w Viridian, ale posiada³a swój wewnêtrzny urok. By³a wykuta w ogromnej skale.
- Chyba otwarte.- mrukn±³ Jimmy.- Wchodzimy.
W ¶rodku nie by³o jako¶ wyj±tkowo. Zwyk³e, kamienne pole bitwy w centrum pomieszczenia, nierówne ¶ciany, oraz miejsca dla trenerów.
- Pamiêtaj, ¿e tutejszy lider specjalizuje siê w typie skalnym.- odpar³a Lisa.
- Domy¶lam siê.- rzek³ ironicznie ch³opiec.
Nagle us³yszeli jaki¶ g³os.
- Zapraszam drogich trenerów. Jestem Forrest, lider tej Sali.
- Brocka nie ma?- walnê³a prosto z mostu Lisa.
- Zastêpuje go. Wyjecha³ na kilka dni. Wiêc, które z was chce walczyæ?- zapyta³ ch³opak.
- Ja!- krzykn±³ Jimmy.
- Wspaniale, a wiêc zapraszam ciê na podest. Niestety nie mamy tu sêdziego, ale my¶lê, ¿e sobie jako¶ poradzimy.- odpar³ lider.- Przedstawiê ci zasady. Bitwa odbêdzie siê w systemie trzy na trzy. Tylko ty mo¿esz zmieniaæ pokemony.- powiedzia³ Forrest.- Wszystko jasne?
- Tak. Rozumiem wszy¶ciutko!
- Tak, wiêc zaczynamy. Pierwszy ruch nale¿y do mnie.- odrzek³ lider.- Wybieram ciebie Kabutops!
- Kabutops to w po³owie typ wodny, wiêc ja u¿yjê ciebie Jolteon!
- To nie zmienia faktu, ¿e i tak mam wiêksze szanse na wygran±!- powiedzia³ ch³opak. -U¿yj Sand- Attack!
Wszystko znik³o z pola widzenia. Jimmy nie wiedzia³ co ma robiæ.
- Widzisz? Nie sam± przewag± typów siê wygrywa. Kabutops Aqua Jet!
Gdy pancerny pokemon wykonywa³ ruch, ca³y py³ wlecia³ do otaczaj±cej go wody, przez co Kabutops mia³ dodatkow± tarczê.
- Forrest jest sprytny. Nie wiedzia³am, ¿e a¿ tak.- odpar³a zaciekawiona Lisa.
- Jolteon Thunderbolt!
Tym razem piorun w wykonaniu psa, trafi³ prosto w cel. Niestety piasek odizolowa³ elektryczno¶æ od przeciwnika, przez co pancerny stworek, móg³ dalej pêdziæ w strumieniu wody.
- Sprytnie co? Uderz teraz, Kabutops.
Wodno- kamienny pokemon powali³ bezbronnego Jolteona, który niestety ju¿ nie wsta³.
- To by³o niesamowite!- krzyknê³a Lisa.
- Jolteon nic siê nie sta³o. Wiem, ¿e da³e¶ z siebie wszystko. Teraz postawiê na ciebie Quilava!
- Ognisty pokemon? Czy aby wiesz co robisz Jimmy?- powiedzia³a ze zdziwieniem Lisa
- Wiem! Flame Wheel!
£asica tak szybko uderzy³a Kabutopsa, ¿e ten nie zd±¿y³ nawet zareagowaæ.
- I tak siê w³a¶nie walczy! Zakoñcz to Flamethrowerem!- wykrzykn±³ radosny ch³opiec.
- Nie tak prêdko! Aqua Jet!
Opancerzony pokemon z ³atwo¶ci± przebi³ siê przez p³omieñ Quilavy i uderzy³ go potê¿nym strumieniem wody.
- O nie! Quilava! Wstawaj!
- Nastêpnym razem nie b±d¼ taki pewny siebie.- odpar³ zadowolony lider.
- Quilava Eruption!
- Co?!
Potê¿ny strumieñ ognia poch³on±³ w ca³o¶ci Kabutopsa, który by³ ju¿ niezdolny do walki.
- To by³ ³adny ruch, ale mojego nastêpnego pokemona nie pokonasz! Omastar!
- Quilava wygramy! Flame Wheel!
- Water Gun!
Woda zdo³a³a zatrzymaæ ³asicê przed uderzeniem, do tego jeszcze narobi³a jej szkód.
- Zaatakuj jeszcze raz Water Gun!
Quilava niestety nie zdo³a³ wykonaæ uniku i zosta³ pokonany.
- Jimmy we¼ siê pozbieraj!- krzycza³a Lisa.
- Robiê co mogê!- odpowiedzia³ za³amany.- To moja ostatnia szansa.-mrukn±³- Cubone!
- He, He, to bêdzie szybkie, nawet nie zdo³asz zauwa¿yæ. Omastar Water Gun!
- Cubone odbij atak ko¶ci±!
Jednak plan ch³opca nie zadzia³a³. Pokemon samotnik pacn±³ swoj± broni± jedynie w ziemiê. Nadlatuj±ca woda a¿ wgniot³a go w ¶cianê budynku.
-Cubone! Bonemerang!
- Ancient Power!
Potê¿ne od³amki skalne przebi³y siê przez wiruj±c± ko¶æ i dotar³y do ma³ego, ziemnego stworka, który nie mia³ ju¿ szans.
- Zosta³e¶ pokonany Jimmy!- powiedzia³ Forrest.- Ale to nie zmienia faktu, ¿e walczy³e¶ bardzo dzielnie. Nie mogê doczekaæ siê rewan¿u.
- Ja te¿. Niestety nie uda³o nam siê, ale nastêpnym razem damy radê.- odpar³ ch³opiec.
- Jimmy jak mog³e¶ przegraæ?- wycedzi³a Lisa.
- Co siê sta³o, to siê nie odstanie, niestety.
- Mo¿e i masz racjê.- zamy¶li³a siê dziewczyna.
Bohaterowie wyszli z budynku i ruszyli w dalsz± drogê. Czy Jimmy zrewan¿uje siê Forrestowi i zdobêdzie odznakê? Tego dowiecie siê, czytaj±c nastêpne rozdzia³y!
...Tu równie¿...
13 rozdzia³ów mam ju¿ napisanych, ale piszê dalej i staram siê, by by³o wiêcej opisów...
Pokemon i wszelkie wyrazy pochodne zwyczajowo pisze siê wielk± liter±
Tu siê nie zgodzê. Jest to bowiem nazwa w³asna, tak, ale serialu/mangi, wiêc to powinno pisaæ siê z du¿ej, ale w tym przypadku, proszê postawiæ siê w sytuacji bohatera, dla którego tamten ¶wiat jest prawdziwym. To tak, jakby zwierzê trzeba by by³o pisaæ z du¿ej, bo... tak...
Sygnatura użytkownika
Ich bin eine
Jak co¶ to ³apaæ mnie na steamie. Nick: afil7
Ostatnio zmieniony przez Afil 24 Sierpieñ 12, 23:34, w ca³o¶ci zmieniany 1 raz
Po przegranej bitwie z liderem, ch³opiec postanowi³ ostro potrenowaæ i wzi±æ siê za siebie oraz swoje pokemony. Wraz z Lis± uda³ siê za Pewter City, by poæwiczyæ razem ze swoimi stworkami.
- Przypomnisz mi w ogóle po co za mn± idziesz?- rzek³ ironicznie Jimmy.
- Kanto to naprawdê du¿y region. W ka¿dej chwili mo¿esz siê zgubiæ.- powiedzia³a dziewczyna.
- Chyba sobie poradzê!- krzykn±³ oburzony ch³opiec.
- No nie wiem.- mruknê³a.
- To siê dowiedz! Ja tu chcê potrenowaæ, a nie s³uchaæ twojego gadania!
- Chêtnie stoczê z tob± bitwê.- odpar³a Lisa, która nie zareagowa³a na zaczepkê Jimmiego.
- Ty? No dobrze.- odpowiedzia³ zdziwiony.
- Ja u¿yjê swojego Bulbasaura.
- Jolteon potrenujê twoje umiejêtno¶ci!
Bitwa rozpoczê³a siê. Pies od razu wys³a³ Thunderbolta, który niestety trafi³ w ska³ê obok Bulbasaura. Trawiasty pokemon postanowi³ u¿yæ Razor Leaf i os³abiæ nieco elektrycznego stworka. Uda³o mu siê to. Jolteon jednak nie czeka³ a¿ przeciwnik wykona ruch, tylko zaatakowa³ Quick Attackiem.
- Bulbasaur pozbieraj siê! Vine Whip!
Pokemon bulwa zwi±za³ psa tak, ¿e ten nie móg³ siê wydostaæ. Jednak nagle zdarzy³o siê co¶ dziwnego. Jolteon z ³atwo¶ci± przegryz³ pn±cza swoimi k³ami.
- Widzê, ¿e zna Thunder Fang?- powiedzia³a Lisa.
- Nauczy³ siê chyba teraz.- odrzek³ zdziwiony ch³opiec.
Pies nagle zbystrza³. Podniós³ jedn± ³apê i zacz±³ patrzeæ na krzaki.
- Co siê dzieje?
Jolteon warkn±³ i zacz±³ pêdziæ w stronê zielonej ro¶liny. Jimmy i Lisa zrobili to samo, by sprawdziæ o co tak naprawdê mog³o chodziæ pokemonowi.
Za krzakiem by³a polanka, a na niej ¿erowa³o stado ma³ych Pidgeyów. Jolteon rzuci³ siê na nie, by je przepêdziæ. Te jednak wbrew przekonaniu nie odlecia³y, a ustawi³y siê do ataku.
- No to wpadli¶my.- przestraszy³a siê Lisa.
- Nie do koñca. Jolteon u¿yj Thunderbolt!
Piorun porazi³ bezbronne ptaki, które teraz wygl±da³y na bardzo zdenerwowane.
- I co narobi³e¶? Rozdra¿ni³e¶ je jeszcze bardziej!- krzyknê³a oburzona dziewczyna.
Nagle, w górê wzlecia³ jeden ze stworków i z zawrotn± prêdko¶ci± zacz±³ gnaæ w kierunku Jolteona.
- Zrób unik!
Pies w sam± porê odskoczy³.
- Pamiêtam, jak profesor Oak mówi³ mi, ¿e Jolteon wda³ siê kiedy¶ w bójkê z Pidgeyami. Mo¿e to one?- powiedzia³ Jimmy.
- Ca³kiem mo¿liwe. Te pokemony lubi± czêsto migrowaæ.- odpar³a Lisa.
- A wiêc Jolteon chcia³by¶ rewan¿u? Nie ma sprawy! Thunderbolt!
Ptak nie zd±¿y³ zrobiæ uniku i spad³ na trawê.
- Teraz zadaj ostateczny cios! Thunder Fang!
Jednak, gdy pies zbli¿y³ siê do Pidgeya, ten wykona³ Quick Attack, który pomóg³ mu i uciec, i zadaæ cios.
- Jeszcze raz Thunder Fang! Tym razem uwa¿aj!
Pies zbli¿y³ siê do ptaka i ugryz³ go z ca³ej si³y. Pidgey nie zdo³a³ odlecieæ i zosta³ pokonany.
- Wspaniale Jolteon! Dalej Pokeball!
Kula pokiwa³a siê troszeczkê i usta³a, co oznacza³o, ¿e Jimmy z³apa³ kolejnego pokemona!
- Ale super! Z³apali¶my Pidgeya! Jestem z ciebie dumny Jolteon!- wykrzykn±³ uradowany ch³opak.
- A co z nasza bitw±?- zapyta³a Lisa.
- Moje pokemony s± zmêczone.- powiedzia³.- Mo¿e jutro?
- Mi pasuje!- oznajmi³a.- Ale co z bitw± o odznakê?
- Moje pokemony s± jeszcze odrobinkê za s³abe.- orzek³ ch³opiec.- Gdzie jest nastêpna sala?
- O ile dobrze wiem to w Cerulean City. To ca³kiem niedaleko st±d.
- Tam zawalczê. Mam nadziejê, ¿e uda mi siê wygraæ.
Bohaterowie udali siê w stronê najbli¿szego miasta.
- Jimmy? My¶lisz, ¿e mogê razem z tob± podró¿owaæ?- zapyta³a nie¶mia³o Lisa.
- A co?
- No wiesz… trochê siê bojê, a w dwójkê zawsze ra¼niej.- odpar³a.
- Zgadzam siê. Mimo, ¿e czêsto siê k³ócimy, jednak polubi³em ciê.- u¶miechn±³ siê ch³opiec.
- Dziêkujê ci.- powiedzia³a i nie odezwa³a siê ju¿ wiêcej.
Czy Jimmy zdobêdzie upragnion± przez niego odznakê? Tego dowiecie siê, czytaj±c nastêpne rozdzia³y!
*kopiuj* *wklej*
Tu siê nie zgodzê. Jest to bowiem nazwa w³asna, tak, ale serialu/mangi, wiêc to powinno pisaæ siê z du¿ej, ale w tym przypadku, proszê postawiæ siê w sytuacji bohatera, dla którego tamten ¶wiat jest prawdziwym. To tak, jakby zwierzê trzeba by by³o pisaæ z du¿ej, bo... tak...
Sygnatura użytkownika
Ich bin eine
Jak co¶ to ³apaæ mnie na steamie. Nick: afil7
Jedyn± przeszkod± w dotarciu do miasta by³a ogromna Mt. Moon. Najwy¿szy punkt w Kanto, nie by³ czêsto odwiedzany przez kogokolwiek. Czasami mo¿na by³o tu jedynie spotkaæ naukowców, którzy badali tajemnice tej wielkiej góry. Z uwagi na to, ¿e w pewnym miejscu by³ wy¿³obiony tunel, nasi bohaterowie postanowili przej¶æ przez ska³ê, maj±c nadziejê, ¿e zrobi± to szybko i bez szwanku.
- To te wej¶cie?- zapyta³ zachwianym g³osem Jimmy.
- Tak. Co prawda by³am tu tylko jeden raz, ale jestem pewna, ¿e to tu.- odpar³a Lisa.
- Tak, wiêc wchodzimy!
W jaskini by³o potwornie ciemno, jednak dziêki p³omieniowi Quilavy widoczno¶æ trochê wzros³a, a bohaterowie mogli swobodnie i¶æ, nie obawiaj±c siê, ¿e uderz± w ska³ê.
Naoko³o s³ychaæ by³o jedynie wysokie, prawie w ogóle nie s³yszalne d¼wiêki wydawane przez Zubaty zamieszkuj±ce tunel. Po za tym panowa³a cisza.
- Jeste¶ pewna, ¿e idziemy w dobr± stronê?- szepn±³ Jimmy.
- Tak.- zaj±knê³a siê Lisa.- Przecie¿ by³am tutaj.
Nagle w odmêtach jaskini bohaterowie zauwa¿yli ¿arz±ce siê ognisko, obok którego siedzia³ jaki¶ mê¿czyzna i ró¿owy pokemon.
Postaæ ubrana by³a ca³a na bia³o, nosi³a wielkie, okr±g³e okulary, oraz mia³a rozczochrane, na wszystkie strony w³osy.
- Halo!- wydar³ siê.- Kim jeste¶cie?
- T-t-t-to nie istotne.- przestraszy³ siê Jimmy.
- Jestem Lisa.- walnê³a dziewczyna.
- Co ty wyprawiasz? Nie wiemy nawet kto to jest!- wykrzykn±³ zdenerwowany ch³opiec.
Mê¿czyzna podszed³ do naszych bohaterów.
- Jestem profesor Charles i prowadzê badania nad t± majestatyczn± gór±.- powiedzia³ cienkim g³osem.- Poka¿ê wam co¶. Chod¼cie.
Naukowiec zaprowadzi³ Jimmiego i Lisê do naprawdê piêknego miejsca.
W jednej ze ¶cian tunelu znajdowa³a siê dziura, a w niej przepiêkne, b³yszcz±ce kamienie.
- Clefable, we¼ proszê jednego i poka¿ go naszym go¶ciom.- rzek³ profesor.
Minera³ by³ naprawdê zachwycaj±cy, jednak dzia³o siê z nim co¶ dziwnego.
- Dlaczego tak dziwnie promieniuje na fioletowo?- zapyta³ zdziwiony ch³opiec.
- W³a¶nie? Widzia³am kiedy¶ ska³y tego typu, ale nigdy nie by³y one takie jasne.- odpar³a Lisa.
- Nie mam pojêcia. Nad tym w³a¶nie pracujê. Pragnê dowiedzieæ siê dlaczego tak siê dzieje.- orzek³ mê¿czyzna.- Zreszt± ca³a ta góra od niedawna wyzwala jak±¶ dziwn± energiê, nie wiadomo dlaczego.- zacz±³ drapaæ siê po brodzie.
- Mo¿e pokemony j± wytwarzaj±?- rzuci³ Jimmy.
- Nie, to niemo¿liwe.- zamy¶li³ siê Charles.- Jedynie mog± to robiæ psychiczne pokemony, ale ¿aden stworek tego typu nie wytwarza takiej ilo¶ci energii.
- Mo¿e nie jeden pokemon j± wytwarza, a kilka lub wiêcej?- powiedzia³ zaciekawiony ca³± sytuacj± ch³opiec.
- Nie. Nawet je¶li psychicznych stworków by³oby milion w jednym miejscu, to ich moc nie po³±czy³aby siê w jedn± ca³o¶æ. To musi byæ co¶ powa¿niejszego, co¶ co wymaga do g³êbszego badania.- rzek³ profesor.
- W takim razie nie mam pojêcia co mog³o siê staæ.- odpar³ Jimmy, drapi±c siê po g³owie.
- A mo¿e kto¶ wyssa³ ca³± energiê z pokemonów i skupia j± w jakim¶, jednym czym¶?- walnê³a nagle Lisa.
- Nie opowiadaj g³upot.- doda³ ch³opiec.
- To jest raczej niemo¿liwe. ¯eby rzeczywi¶cie skupiæ psychiczn± moc w jednym miejscu, potrzeba by by³ zebraæ mnóstwo energii elektrycznej i zbudowaæ urz±dzenie, które mog³oby przechowywaæ tê moc.- powiedzia³ profesor.
- Nikt raczej nie podj±³ by siê takiego zadania.- mrukn±³ ch³opiec.
- Masz racjê. Zostanê tu i bêdê bada³ te tajemnicze promieniowanie.- odrzek³ naukowiec.- Wy pewnie zmierzacie w stronê Cerulean City?- zapyta³ bohaterów Charles.
- Tak.- odpowiedzieli razem.
- Zaprowadzê was do wyj¶cia. Sami mo¿ecie siê zgubiæ, a ja znam tê jaskiniê jak w³asn± kieszeñ.
Wszyscy udali siê ku wyj¶ciu z zawi³ego tunelu, który okaza³ siê nie tak straszny jak opowiadali mieszkañcy pobliskich miast.
- Cerulean jest za tym wzgórzem.- wskaza³ palcem naukowiec.- Je¶li siê pospieszycie to zd±¿ycie dotrzeæ tam jeszcze przed zmrokiem.- oznajmi³.- ¯yczê wam powodzenia w dalszej wêdrówce!
- Bardzo panu dziêkujemy!- krzykn±³ Jimmy.
Nasi bohaterowie byli ju¿ coraz bli¿ej celu. Czy ch³opiec zdobêdzie swoj± nastêpn± odznakê w wodnej Sali? Tego dowiecie siê, czytaj±c nastêpne rozdzia³y!
Dziêkujê Wam za komentarze .
Ostatnio zmieniony przez Chaqui 26 Sierpieñ 12, 19:51, w ca³o¶ci zmieniany 1 raz
*kopiuj* *wklej*
Tu siê nie zgodzê. Jest to bowiem nazwa w³asna, tak, ale serialu/mangi, wiêc to powinno pisaæ siê z du¿ej, ale w tym przypadku, proszê postawiæ siê w sytuacji bohatera, dla którego tamten ¶wiat jest prawdziwym. To tak, jakby zwierzê trzeba by by³o pisaæ z du¿ej, bo... tak...
Tak, w ich przypadku masz racjê, ale nas tam nie ma...
Wg Twojej interpretacji w kwestiach narratora (których niewiele) Pokemon winno byæ pisane z wielkiej, a w wypowiedziach bohaterów z ma³ej. Ja proponujê zwyczajow± pisowniê wielk± liter±.
Wojtwom napisa³/a:
Postaæ ubrana by³a ca³a na bia³o, nosi³a wielkie, okr±g³e okulary, oraz mia³a rozczochrane, na wszystkie strony w³osy.
Przed "oraz" nie ma przecinka
Wiêcej b³êdów nie rzuci³o mi siê w oczy
Niecierpliwie czekam na starcie Jimmy'ego w sali Ceurelan
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Nie mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czników na tym forum
Wymiana buttonami z PokeCollect
Forum wykorzystuje cookies, tak jak ka¿de inne w internecie, w tych samych celach (reklamy, statystyki, ustawienia). Przegl±dark± mo¿esz regulowaæ warunki przechowywania cookies.