- Jimmy pospiesz siê, bo nie zd±¿ymy!- krzykn±³ zachrypniêty staruszek.
- Jem najszybciej jak siê da, dziadku.- powiedzia³ ch³opiec, koñcz±c zupê mleczn±.
- Zjesz w drodze, przygotowa³em kanapki.
- A z czym?
- Z serem!- u¶miechn±³ siê starzec.
- Skoro tak, to chyba siê skuszê.- za¶mia³ siê Jimmy.- Masz racjê ju¿ pó¼no. Zaraz nie zd±¿ymy! Quilava ruszamy!
Po przegranej lidze, Jimmy wróci³ do swojego rodzinnego miasteczka. Nie za³ama³ siê, lecz postanowi³ wyruszyæ w ¶wiat. Tym razem chcia³ zacz±æ podró¿ w regionie Kanto.
Ch³opiec zjad³ szybko swoje ¶niadanie i z dziadkiem ruszy³ w stronê brzegu, gdzie czeka³ na nich statek, który p³yn±³ do Pallet Town.
- Szybciej dziadku!
- Nie mam tyle energii co ty.- powiedzia³ zasapany staruszek.
- Zaraz bêdziemy na miejscu!
Zd±¿yli w sam± porê. Za³adowali siê na statek i zaczêli patrzeæ z utêsknieniem na piêkne Johto.
- Ach, bêdzie mi tego brakowa³o.- mrukn±³ Jimmy.
- Nie martw siê. Kanto to naprawdê interesuj±ce miejsce. Nie zawiedziesz siê.- oznajmi³ starzec.
- Mam nadziejê, ale nic nie zast±pi naszego Johto.- odpar³ ch³opiec.
- I tu masz racjê.- powiedzia³ dziadek, ³api±c wnuka za ramiê.
Rejs nie trwa³ zbyt d³ugo, z uwagi na to, ¿e Pallet Town le¿a³o niedaleko. Jeszcze przed po³udniem, bohaterowie dotarli do miasteczka.
Miejsce to by³o bardzo urocze. Jimmiemu przypomina³o New Bark, a jego dziadkowi stare miejsce spotkañ ze znajomym profesorem.
Nie by³o to mo¿e wielkie miasto, ale mia³o swój wewnêtrzny klimat. W centrum znajdowa³ siê przepiêkny park, w którym czêsto odbywa³y siê biesiady i festyny. Mie¶ci³ siê tutaj równie¿ ratusz, a w pobliskiej dolinie, by³o mnóstwo domków mieszkalnych, za¶ na niewielkim wzgórzu mo¿na by³o zauwa¿yæ laboratorium tutejszego naukowca.
- Najpierw udamy siê do mojego starego, dobrego przyjaciela Samuela, to znaczy profesora Oaka.- oznajmi³ starzec.
- Nie mam nic przeciwko. Chêtnie go poznam. Wiele o nim s³ysza³em.- rzek³ z u¶miechem ch³opiec.
- Jego pracownia znajduje siê na tamtym wzgórzu.- powiedzia³ dziadek, ³api±c siê za g³owê.
- Dasz radê. Uwierz tylko w siebie!- za¶mia³ siê Jimmy.
- £atwo ci mówiæ.- odrzek³ ochrypniêty staruszek.
- Chod¼, dasz radê!
Jimmy, trzymaj±c dziadka za ramiê, ruszy³ ku górze, jednak wej¶cie tam by³o nie lada wyzwaniem. Po dziesiêciu minutach docz³apali siê na szczyt.
- Mam nadziejê, ¿e nic sobie nie z³ama³em.- powiedzia³ dziadek, drapi±c siê w biodro.
- Na pewno nie.- u¶miechn±³ siê ch³opiec.- A wiêc to jest te s³ynne laboratorium? - rzek³ z podziwem.
- Zgadza siê. To tu pracuje i mieszka mój kochany znajomy.
Budynek mo¿e nie by³ ogromny, ale sprawia³ takiego wra¿enie. ¦ciany mia³ pomalowane na bia³o. Posiada³ zielony dach, który naprawdê dodawa³ piêkna temu miejscu. Obok budowli sta³ tej samej wysoko¶ci ¿ó³ty wiatrak, który obraca³ siê pod wp³ywem podmuchów powietrza.
Nagle kto¶ otworzy³ ma³e drzwi znajduj±ce siê na ¶rodku przedniej ¶ciany.
- Samuel? To ty?
- Albert? Nie przypuszcza³em, ¿e kiedy¶ ciê jeszcze zobaczê.- powiedzia³, witaj±c siê z dziadkiem.
Profesor ubrany by³ w bia³y kitel. Pod spodem by³o widaæ pomarañczowy sweter. Nosi³ czarne spodnie i tego samego koloru buty. W³osy mia³ ca³e rozczochrane.
- Ile to ju¿ lat mój drogi?- za¶mia³ siê naukowiec.
- Sporo, ju¿ nawet nie liczê!- u¶miechn±³ siê staruszek.- A, poznaj mojego wnuka.- powiedzia³, klepi±c m³odzieñca po plecach.
- Mam na imiê Jimmy. Jestem trenerem, a to mój przyjaciel Quilava.
£asica w tej chwili siê u¶miechnê³a.
- Fantastycznie! Ja jestem Samuel Oak. Robie badania nad pokemonami. Mam nawet hodowlê. Chod¼, poka¿ê ci.
Wszyscy musieli obej¶æ budynek na oko³o specjaln± ¶cie¿k±. Za laboratorium znajdowa³a siê piêkna zagroda z mnóstwem stworków. Do tego jeszcze, sta³o tam dodatkowe pomieszczenie do badañ i przechowywania Pokeballi.
- Oto moje miejsce na ¶wiecie! Nigdzie siê st±d nie wybieram!- za¶mia³ siê profesor.
- To jest przepiêkne! Nigdy nie widzia³em tylu pokemonów w jednym miejscu!
- Dzisiaj akurat mam wolne.- u¶miechn±³ siê Oak.- Dosz³y mnie s³uchy, ¿e chcesz wyruszyæ w podró¿ po Kanto?
- Tak, chcê. Bardzo.- odpar³ podekscytowany ch³opiec.
- W takim razie zapraszam ciê do ¶rodka. Chcê ci co¶ daæ.
Jimmy z profesorem wszed³ do budynku.
- Usi±d¼ sobie wygodnie w kanapie. Ja zaraz przyjdê.
Naukowiec wyszed³ na chwilê z pokoju. Zaraz potem wróci³ z jakimi¶ dwoma pude³eczkami.
- To ci siê przyda. Kasetka na odznaki oraz piêæ pustych pokeballi.- orzek³ profesor, daj±c wcze¶niej wspomniane rzeczy ch³opcu.
- Dziêkujê. To na pewno u³atwi mi wêdrówkê. Nie wiem tylko co zrobiæ ze swoimi pokemonami. Chcia³bym zacz±æ podró¿ od pocz±tku, jedynie ze swoim Quilav±.- odpar³ zak³opotany Jimmy.
-Rozumiem ciê. Pokemony mo¿esz zostawiæ u mnie w hodowli. Nale¿ycie siê nimi zaopiekujê.
-Naprawdê?
-Ale¿ nie ma problemu.- u¶miechn±³ siê Oak.
- Dziêkujê panu, to wiele dla mnie znaczy.
Nagle do pokoju wszed³ jaki¶ ¿ó³ty pokemon, wygl±dem przypominaj±cy psa.
- Jolteon co ty tu robisz, mia³e¶ odpoczywaæ!- powiedzia³ profesor, drapi±c siê po g³owie.
- Jolteon? Co mu siê sta³o? Dlaczego jest taki posiniaczony?
- Ach, wda³ siê wczoraj w niepotrzebn± bójkê z Pidgeyami. Trochê z niego niezdara, ale w g³êbi jest przyjaznym pokemonem.- odpar³ naukowiec, g³askaj±c stworka.
- Hej Jolteon. Fajny jeste¶.- ch³opiec równie¿ zacz±³ merdaæ pokemona za uchem.
- Chyba ciê polubi³.- za¶mia³ siê profesor.
W tej samej chwili, pies wskoczy³ na kanapê, gdzie siedzia³ ch³opiec i po³o¿y³ mu ³eb na kolana. Nawet Quilava polubi³ elektrycznego stworka.
- Jeste¶ piêknym pokemonem!- u¶miechn±³ siê Jimmy.
- Mo¿e siê nim zaopiekujesz? Nie mam co z nim zrobiæ. Reszta pokemonów go nie akceptuje.- odrzek³ starzec.
- Chêtnie go przygarnê.- u¶miechn±³ siê m³odzieniec.
- W takim razie…- rzek³ profesor, wyci±gaj±c kulê z kieszeni.- Jest twój. Oto jego pokeball.
- Serdecznie panu dziêkujê. Zaopiekujê siê nim najlepiej jak bêdê potrafi³! To mój pierwszy pokemon z Kanto!- ucieszy³ siê Jimmy.- Na pewno wyro¶nie na silnego!
Jimmy po¿egna³ siê z dziadkiem i powiedzia³ mu, ¿e tym razem nie zawiedzie go na lidze Pokemon. Rozsta³ siê równie¿ ze swoimi pokemonami. By³o to dla niego bardzo ciê¿kie, ale ch³opiec zachowa³ zimn± krew i nie uroni³ ani jednej ³zy, po czym ruszy³ w stronê najbli¿szego miasta…
- Quilava, Jolteon idziemy! Ku przygodzie!
Jak przebiegnie podró¿ naszego bohatera? Jakie niespodzianki go spotkaj± i czy poradzi sobie w zupe³nie nowym dla niego ¶wiecie? Tego dowiecie siê czytaj±c nastêpne rozdzia³y!!!
za du¿o dialogów, za du¿o psychopsów, takie jest dzi¶ przes³anie Klopsów!
( kto ogl±da³ Jhonyego Bravo wie o co chodzi! )
a teraz serio:
Brak opisów postaci ( jak wygl±da ten Jimmy? Ile on ma wzrostu? Gruby, chudy? Czarny, bia³y? )
Brak opisów miejsc ( nie mo¿esz zak³adaæ ¿e ka¿dy kto czyta Ficka zna gry na wylot i wie jak wygl±da dana miejscówka )
ZA DU¯O DIALOGÓW!!!
Sygnatura użytkownika
'Creditsy ( one tu by³y zawsze, i nie poke, ja nie outujê, prêdzej collect znowu zamkn± ni¿ st±d pójdê ):
Inaka - Powiedzieæ dziêkujê za wszystko to za ma³o. Te rozmowy na GG, gra, ocenianie moich wypocin, tyle tego. Jednak na razie to proste "Dziêkujê" musi wystarczyæ.
Blue - Te rozmowy na GG wci±¿ mam gdzie¶ na dysku zapisane. Mimo ¿e nie ma ciê tutaj do¶æ d³ugo, ja pamiêtam i bêdê pamiêta³.
Maron - Mówicie o nim ró¿ne rzeczy, ja powiem ¿e dziêkujê mu za te nauki których mi udzieli³.
Conquest - Praca pod tob± jest bardzo mi³a. Nawet jak znikniesz bêdê ciê mi³o pamiêta³ za otwarto¶æ i za to ¿e nas s³uchasz.
Afil, Byaku, optic, hyu, jabuko, vapek i ca³a reszta luda - fajnie siê z wami trolowa³o i gnêbi³o pokemana, dowalajcie mu za mnie ]
CHÊTNYCH DO WYMIANY MY¦LI ZAPRASZAM NA GG : 32441748
Ostatnio zmieniony przez DominLoL 22 Sierpieñ 12, 10:58, w ca³o¶ci zmieniany 1 raz
W³a¶nie z dialogami mam problem. A co do opisu Jimmiego... to jest sequel innego ficka, wiêc wiesz :P. Opis by³ w tamtym.
A teraz rozdzia³ 2
Rozdzia³ 2
''Dziwne rzeczy''
Jimmy z u¶miechem na twarzy, gna³ do najbli¿szego miasta, by zawalczyæ o swoj± pierwsz± odznakê. Po drodze nie spotka³ zbyt wielu osób, poniewa¿ tymi drogami raczej nikt nie chadza³. Jedynie pocz±tkuj±cy trenerzy, którzy chcieli stoczyæ bitwê z jakim¶ pokemonem, lub wypróbowaæ si³ê swojego nowo dostanego startera. Mieszkañców Pallet Town, raczej te¿ nie da³o siê tutaj zobaczyæ, bo woleli siê nie nara¿aæ dzikim stworkom. Mieli zapewniony dobrobyt w swoim rodzimym miasteczku.
Gdy ch³opiec pod±¿a³ przez trawiast± polanê, zaczepi³ go jaki¶ trener, obok którego sta³ Rattata.
- Czego tu szukasz? Nie spotykamy tu czêsto ludzi. A mo¿e ty jeste¶ szpiegiem tych w maskach?!- krzykn±³ m³odzieniec, a jego stworek wskoczy³ mu na ramiê, szczerz±c swoje ostre zêby.
- W maskach?- odrzek³ Jimmy.
- Tak, ostatnio pojawiaj± siê w Viridian. Nienawidzê ich. Strasz± takich jak ja i do tego maj± jeszcze taki okropny wyraz twarzy.- ch³opczyka przesz³y a¿ dreszcze.- Ty nie wygl±dasz na jednego z nich, wiêc zaufam ci.
- Wiem kto to jest. Mia³em ju¿ z nimi do czynienia.- zacisn±³ piê¶æ Jimmy.
- Ostatnio widzia³em ich nawet w Pewter City.- orzek³ trener.
- Pewter?
- Tak, to miasto po³o¿one za gêstym lasem.- odpar³.- Radzê ci na nich uwa¿aæ. Musz± planowaæ co¶ okropnego.
- Bêdê ostro¿ny. Teraz muszê ju¿ i¶æ. Daleko jeszcze mam do miasta?- zapyta³ Jimmy.
- Chwileczkê, odchodzisz tak bez walki?
- Có¿, nie mam nic przeciwko by¶my stoczyli pojedynek. Zgadzam siê.- odrzek³ ch³opiec.
- Super! Mój Rattata ju¿ nie mo¿e doczekaæ siê ewolucji! To bêdzie ¶wietny trening!
- W takim razie mo¿emy zaczynaæ. Jolteon, w tej walce sprawdzê twoje umiejêtno¶ci. Zobaczymy co potrafisz! Teraz wykonaj…
Lecz, przed komend± Jimmiego, elektryczny pies sam wystartowa³ do ataku. Wygl±da³ na bardzo pewnego siebie. Pêdzi³ z zawrotn± szybko¶ci± na ma³ego szczura, ale ten jak gdyby nigdy nic, przesun±³ siê, a przeciwnik waln±³ w drzewo.
- Jolteon co ty wyprawiasz? S³uchaj moich komend!
Pies kiwn±³ g³ow± i usiad³.
- Teraz szybko wstañ! Thunderbolt!
Elektryczny stworek wystrzeli³ wi±zkê energii nie w przeciwnika, ale w górê. To nie mog³o zaszkodziæ Rattatcie.
- Widzê, ¿e twój Jolteon nie jest jeszcze dobrze wytrenowany. W przeciwieñstwie do nas! Hyper Fang!
Szczur wbi³ swoje ogromne zêby w cia³o bezbronnego stworka. Pies zacz±³ zwijaæ siê z bólu.
- Skup siê! A teraz Thunderbolt!
Tym razem piorun uderzy³ w drzewo.
- Jolteon!
- Rattata zadaj ostateczny cios! Hyper Fang!
Po tym ruchu w wykonaniu szczura, by³o ju¿ po walce. Zrezygnowany pies po³o¿y³ siê na trawie.
- Jolteon nie przejmuj siê. Po prostu nastêpnym razem wykonuj ataki z wiêkszym spokojem i s³uchaj te¿ moich poleceñ.
Elektryczny stworek na przeprosiny, da³ swojemu trenerowi ³apê i kiwn± g³ow±, co oznacza³o, ¿e nastêpnym razem postara siê s³uchaæ swojego trenera.
- Dziêkujê ci za walkê. To najwyra¼niej jeszcze nie czas na ewolucjê.- zasmuci³ siê ch³opiec.
-Spokojnie. Trzeba byæ cierpliwym. Twój Rattata jest na naprawdê dobrej drodze do ewolucji.- pociesza³ m³odzieñca Jimmy.
- Skoro tak s±dzisz, to ja postanawiam ciê¿ko trenowaæ ze swoim pokemonem!
- I o to chodzi! Dziêki treningowi mo¿na osi±gn±æ bardzo wiele.
Trenerzy po¿egnali siê ze sob±. Jimmy postanowi³ ruszyæ dalej do miasta, które znajdowa³o siê za wzgórzem.
Viridian City by³o naprawdê du¿± miejscowo¶ci±. Znajdowa³ siê tutaj rynek handlowy, unowocze¶nione centrum pokemon i piêkna sala, do której zamierza³ wybraæ siê nasz bohater. Nie brakowa³o tu równie¿ zabytków. Stara wie¿a zegarowa, opuszczony pa³ac i poro¶niêty mchem pomnik Mew robi³y naprawdê ogromne wra¿enie.
- To chyba ten budynek.- powiedzia³ Jimmy.- Jest otwarty, wiêc chyba mo¿na wej¶æ.
By³a to chyba najwiêksza sala jak± widzia³ nasz bohater. Ogromne pole bitwy, balkony widokowe dooko³a, oraz z komputeryzowany system losowania.
Jednak¿e w ¶rodku nie by³o ¿ywego ducha. Lampy by³y zapalone, a Jimmy rozgl±da³ siê dooko³a, by kogo¶ zauwa¿yæ.
Nagle us³ysza³ jakie¶ g³osy w pomieszczeniu obok. Zbli¿y³ siê do niego i nas³uchiwa³ co mówi± tajemnicze postacie.
- Chcemy wszystkie, które masz!
- Umowa to umowa. Mogê wam daæ tylko trzy.
- To za ma³o.
- Zaczekaj, tam kto¶ stoi!- spostrzeg³a jedna z osób.- Czego tu szukasz?! Sala zamkniêta! Przyjm± ciê w Pewter!
Jedna z postaci odwróci³a siê. By³a ubrana ca³a na czarno, a na jej koszuli widnia³ emblemat z literk± ‘’R’’.
Nagle w stronê Jimmiego zwróci³a siê równie¿ druga osoba odziana w czarno-bia³y kombinezon. Na twarzy mia³a za³o¿on± maskê.
- Hi, hi, hi, hi, hi!
- Dobra, to ja ju¿ sobie pójdê!- przestraszy³ siê ch³opiec i w pop³ochu wybieg³ z budynku.- To by³o dziwne. Widzia³em ju¿ kiedy¶ tego cz³owieka w Johto, ale co on robi tutaj?! Bêdziemy musieli to zbadaæ. Teraz ruszajmy przed siebie do Pewter.- odrzek³ Jimmy.
Bohater ruszy³ w stronê pobliskiego miasta, zastanawiaj±c siê o co tak naprawdê chodzi³o w rozmowie tych dwóch mê¿czyzn.
Czy zdobêdzie pierwsz± odznakê, a mo¿e polegnie w starciu z liderem? Jakie przygody czekaj± ch³opca? Tego dowiecie siê czytaj±c nastêpne rozdzia³y!
Uprzedzam, ¿e w jaki¶ nastêpnych trzech rozdzia³ach bêdzie du¿o dialogów. Sami zobaczycie. Psieplasiam .
W³a¶nie z dialogami mam problem. A co do opisu Jimmiego... to jest sequel innego ficka, wiêc wiesz :P. Opis by³ w tamtym.
NIE, NIE WIEM!!! takie rzeczy siê daje na pocz±tku, jak chocia¿by link do pierwszej czê¶ci! ol, ja gdziekolwiek dawa³em PZG to jak dawa³em tom II zawsze te¿ dawa³em link do tomu I, by ludzie wiedzieli co i jak i kto jest kim!
nawet jak cz³ek pisze ficka wielotomowego, to powinien w Sequelu napisaæ co siê wydarzy³o w poprzednim, kto kim jest, jak wygl±da, bo nie ka¿dy ma super pamiêæ a kto¶ móg³ te¿ zacz±æ czytaæ od tego tomu/cze¶æi : O LOL, EPIC TECHNICAL FAIL!!!
od strony technicznej za¶ minus, a i znowu dialogi only a opisów niiiima.
Sygnatura użytkownika
'Creditsy ( one tu by³y zawsze, i nie poke, ja nie outujê, prêdzej collect znowu zamkn± ni¿ st±d pójdê ):
Inaka - Powiedzieæ dziêkujê za wszystko to za ma³o. Te rozmowy na GG, gra, ocenianie moich wypocin, tyle tego. Jednak na razie to proste "Dziêkujê" musi wystarczyæ.
Blue - Te rozmowy na GG wci±¿ mam gdzie¶ na dysku zapisane. Mimo ¿e nie ma ciê tutaj do¶æ d³ugo, ja pamiêtam i bêdê pamiêta³.
Maron - Mówicie o nim ró¿ne rzeczy, ja powiem ¿e dziêkujê mu za te nauki których mi udzieli³.
Conquest - Praca pod tob± jest bardzo mi³a. Nawet jak znikniesz bêdê ciê mi³o pamiêta³ za otwarto¶æ i za to ¿e nas s³uchasz.
Afil, Byaku, optic, hyu, jabuko, vapek i ca³a reszta luda - fajnie siê z wami trolowa³o i gnêbi³o pokemana, dowalajcie mu za mnie ]
CHÊTNYCH DO WYMIANY MY¦LI ZAPRASZAM NA GG : 32441748
Ostatnio zmieniony przez DominLoL 22 Sierpieñ 12, 12:29, w ca³o¶ci zmieniany 1 raz
Je¶li to jest sequel, to powiniene¶ wrzuciæ tutaj pierwszy fick, a dopiero potem nastêpny D:
Co do rozdzia³u, przeczytam pó¼niej, ale t± uwagê musia³em napisaæ.
Sygnatura użytkownika
Ich bin eine
Jak co¶ to ³apaæ mnie na steamie. Nick: afil7
Ohayo gozaimasu. Zaciekawi³o mnie to, kto to wszed³ do paszczy lwa, wiêc... pozwolê sobie na chwilê obecn± skomentowaæ tylko rozdzia³ I, bo na II nie mam si³y (kopiowanie sze¶ciu rozdzia³ów boli X_x)
Wojtwom napisa³/a:
Rozdzia³ 1
''Spotkanie z Oakiem''
- Jimmy pospiesz siê, bo nie zd±¿ymy!- krzykn±³ zachrypniêty staruszek.
Nya <3 Jeden z moich ulubionych sposobów na rozpoczêcie rozdzia³u typowej historii o pokach. "Po¶piesz siê, bo nie zd±¿ymy" :3
- Jem najszybciej jak siê da, dziadku.- powiedzia³ ch³opiec, koñcz±c zupê mleczn±.
- Zjesz w drodze, przygotowa³em kanapki.
- A z czym?
- Z serem!- u¶miechn±³ siê starzec.
- Skoro tak, to chyba siê skuszê.- za¶mia³ siê Jimmy.- Masz racjê ju¿ pó¼no. Zaraz nie zd±¿ymy! Quilava ruszamy!
ialogi, dialogi, moja g³owie mnie pie... dobra, nie dokoñczê.
Dobra, nie mam si³y na rozpisywanie siê. Powiem tyle - takiej ilo¶ci dialogów nie widzia³am nawet w ostatniej ksi±¿ce, która mia³a ich dosyæ dosyæ.
Na razie nie oceniam...
PS - jeste¶ autorem tego ficka? O matko :< *idzie do trumny*
Ja siê zastanawiam ValadiN. Ty innych tak wyzywasz a nie dostajesz warnów;o Jeste¶ bogiem?:o ~ wypowied¼ QuerryPassa
Cytat:
[Dzisiaj 11] Nexus DominLoL: co to ten ca³y legwan? czy jest to smaczne ]
Dziêkuje wszystkim osobom na PC, za to, ¿e s±.
Dziêkujê Nenlothowi - za super grê, której chyba nigdy nie zapomnê, rozmowy na GG oraz ogólnie za bycie
Dziêkujê Dominowi - Nie wiem, kiedy odwzajemniê to Premium na dA, ale to by³o wspania³e. Twoja gra równie¿ nie by³a z³a, chocia¿ mia³a wzloty i upadki. No i pisz dalej *w* (bêdê ciê nêkaæ )
Dziêkujê Blue/Belli - tak¿e za grê na PBF, która mo¿e nie by³a d³uga, ale fajnie siê bawi³am
Dziêkujê Poxerowi i Skejtowi - za rozmowy na GG, zaczepki na mordoksi±¿ce, Poxowi dodatkowo za nocne wymiany SMS-ów (które posz³y siê bujaæ wraz z awari± telefonu [*]). By³o super, dziêki ;w;
Dziêkujê te¿ innym osobom, których nie wymieni³am - niestety, jest limit znaków
Wiem, wiem zrobi³em b³±d. Ale nie chcia³em wsadzaæ tamtego ficka, bo poprostu... jest kiepski, nawet bardzo. Pisa³em, go gdy mia³em zerowe do¶wiadczenie, myli³em czasy itp. Teraz tego FF co tu wrzucam mam ju¿ oko³o 13 rozdzia³ów i piszê go reularnie, ale obiecujê, ¿e postaram siê robiæ mniej dialogów, pisaæ staranniej i bezb³êdnie .
A po co opisy? ¯eby wysz³a ¶ciana tekstu i co¶ na kszta³t wielotomowego PZG ? Ja siê na to nie godzê Lubiê du¿o dialogów. Co prawda mo¿na troszkê to zrównowa¿yæ ilo¶ciowo, ale nie róbta dramy
Co do tre¶ci to jest dobra - pora¿ka niepos³usznego Poka mo¿e go czego¶ nauczy
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Nie mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czników na tym forum
Wymiana buttonami z PokeCollect
Forum wykorzystuje cookies, tak jak ka¿de inne w internecie, w tych samych celach (reklamy, statystyki, ustawienia). Przegl±dark± mo¿esz regulowaæ warunki przechowywania cookies.