Nie mia³em pomys³u na kontynuowanie poprzedniego FFa, wiêc postanowi³em napisaæ co¶ nowego. Nowe dzie³o ma swoje korzenie w ró¿nych anime jak i w mojej wyobra¼ni. Pocz±tek mo¿e wygl±daæ trochê na stylizacjê pod "Naruto", ale pó¼niej prawdopodobnie zast±pi wymieszanie kilku anime. No ale przejd¼my do rzeczy najwa¿niejszych.
PROLOG
- Pamiêtaj, ¿e te techniki s± bardzo trudne do opanowania i mimo, ¿e s± one specjalno¶ci± naszego klanu, wielu cz³onków rodziny nie potrafi ich opanowaæ, a maj± te techniki "zapisane" we krwi - powiedzia³ wysoki, dobrze zbudowany mê¿czyzna o zielonych oczach i kruczoczarnych w³osach do ch³opca, ró¿ni±cego siê od mê¿czyzny jedynie niebieskimi oczami i trochê ja¶niejszymi w³osami.
- Rozumiem ojcze i znam moc Technik Duszy. W koñcu w³a¶nie dlatego prawie zawsze przywódcy wioski s± wybierani z naszego klanu - odpowiedzia³ ch³opak.
- Mo¿na powiedzieæ, ¿e dziêki temu nasz klan jest dynasti± panuj±c± w wiosce - rzek³ mê¿czyzna rozbawionym g³osem. - Ale musisz wiedzieæ jedno. Jest pewna Technika Duszy przy której mo¿esz zostaæ zabity przez samego siebie. W³a¶nie dlatego je¶li ktokolwiek z rodziny u¿ywa tej techniki to tylko w sytuacji, w której i tak jest na przegranej pozycji. Rozdarcie Duszy mo¿e Ciê zabiæ lub mo¿e siê oddzieliæ z³a czê¶æ Twojej duszy, która mimo, i¿ przetrwasz i pokonasz wroga nie zechce siê scaliæ i zabije ona tego kto wykona³ tê technikê. Odno¶nie tej techniki jest przepowiedziana legenda przez Wiecznego. Owa legenda mówi o wojowniku, z którego wydostanie siê z³a czê¶æ jego duszy i zacznie siê d³uga i mordercza walka. Obie czê¶ci duszy, dobra i z³a, na koniec walki bêd± wyczerpane, lecz jedna z nich zdo³a uciec przed ostatecznym atakiem. Czê¶ci duszy tego wojownika odbêd± ze sob± wiele walk, tylko jednej uda siê przetrwaæ i stanie siê ona najsilniejszym wojownikiem ¶wiata.
- Która czê¶æ duszy to bêdzie? - spyta³ ch³opiec podnieconym g³osem.
- Tego nie wiadomo. Wieczny nie zdo³a³ tego powiedzieæ zanim zgin±³. Powiedzia³ tylko imiê i pseudonim tego wojownika. Jego imiê to Patrick, a pseudonim Dev, prawdopodobnie jako skrót od Devil. Jak wiesz co kilka pokoleñ w naszej rodzinie jest wojownik o imieniu Patrick, teraz ¿yje tylko dwóch - Ty i kuzyn Patrick Marcus. To w³a¶nie Marcus jest trzecim Patrickiem nazywany Devil w naszym klanie. Przed nim nazywani byli tak Wieczny i jego kuzyn Patrick Mark Devil. Niestety mam z³e przeczucie co do tego, ¿e to w³a¶nie Marcus jest owym legendarnym wojownikiem, a wygra jego z³a czê¶æ duszy.
- A wiêc dlaczego mi to mówisz ojcze? - spyta³ zmartwiony ch³opak.
- Bo je¶li lepsza czê¶æ Marcusa polegnie... - mê¿czyzna przerwa³ na chwilê odpowied¼. Po kilku sekundach kontynuowa³ - bêdziesz musia³ u¿yæ Techniki Po¶wiêcenia Duszy. U¿ywaj±c jej Twoja dusza zostanie potêpiona i zginiesz, ale zginie te¿ z³a czê¶æ duszy Twojego kuzyna.
- Dlaczego akurat ja bêdê musia³ to zrobiæ? - spyta³ ch³opak, który ju¿ wiedzia³ co odpowie ojciec.
- Jeste¶ najs³abszy z naszego klanu, który jest najsilniejszy w wiosce, a likwidowanie zagro¿enia zaczyna siê od najsilniejszych, wiêc istnieje du¿e prawdopodobieñstwo, ¿e bêdziesz ostatnim, który bêdzie móg³ to zrobiæ.
- A wiêc zrobiê to je¶li bêdê musia³ - odrzek³ ch³opak hardo.
Gdy tylko Patrick skoñczy³ mówiæ drzwi otworzy³y siê szeroko i stan±³ w nich wysoki blondyn.
- Synu, odejd¼ z wioski i trenuj w samotno¶ci. Je¶li nie przyjdê po Ciebie za tydzieñ wróæ sam gdy uznasz, ¿e czas wype³niæ przeznaczenie - nakaza³ mê¿czyzna zauwa¿aj±c blondyna.
- A wiêc domy¶lasz siê po co przyszed³em, prawda wuju? - spyta³ blondyn mijany przez Patricka.
- Domy¶lam siê i dlatego wolê aby Patrick na to nie patrzy³ i nie musia³ dzieliæ mojego losu. Mam nadziejê, ¿e wiesz Marcus na kogo siê porywasz - powiedzia³ mê¿czyzna i podniós³ katanê z pod³ogi.
Dalszej rozmowy i tego co dzia³o siê pó¼niej Patrick ju¿ nie zobaczy³ i nie us³ysza³ gdy¿ by³ zbyt daleko. Jednak ojciec po niego nie przyszedl, wiêc ch³opak wiedzia³ co siê sta³o i co musi zrobiæ.
ROZDZIA£ 1
"Powrót"
Od owych wydarzeñ minê³o dziesiêæ lat. W tym czasie wioska znacznie siê rozwinê³a. Tego ranka w bramie miasteczka pojawi³ siê m³odzieniec, w którego oczach czai³a siê chêæ mordu. M³odzieniec wygl±da³ na oko³o 17 lat. By³ on podobny do zastêpcy w³adcy wioski - Marcusa, ale tak¿e obaj mê¿czy¼ni siê od siebie ró¿nili. Przyjezdny mia³ ¶redniej d³ugo¶ci ciemne w³osy, niebieskie oczy i by³ lepiej zbudowany ni¿ Marcus. Ubrany by³ w niebiesk± bluzê z kapturem, w której rêkawy mia³ ¶ci±gniête do ³okci, niebieskie spodnie dresowe z tak± ilo¶ci± kieszeni, ¿e gdyby mia³ w nich broñ i chcia³ jej u¿yæ wystarczy³oby na ca³± wioskê, a na jego czole znajdowa³a siê kruczoczarna opaska, która podtrzymywa³a w³osy by nie wpad³y mu do oczu. Kobiety i dziewczêta z osady uwa¿a³y, ¿e jest bardzo przystojny i mówi³y, i¿ musi to byæ jaki¶ krewny Marcusa.
Owy ch³opak szed³ w kierunku domu klanu Kimichi. Gdy znalaz³ siê przy owym budynku zatrzyma³ siê i nie zwracaj±c na przygl±daj±cych siê mu ludzi szybko wykona³ kilka gestów po czym po chwili z cia³a m³odzieñca zaczêli wychodziæ inni m³odzieñcy, którzy niczym nie ró¿nili siê od niego ani miêdzy sob±. Gdy m³odzieñcy skoñczyli wychodziæ z cia³a nowoprzyby³ego wszyscy jednocze¶nie przymknêli swoje niebieskie oczy. Po oko³o sekundzie jak jeden m±¿ otworzyli oni oczy... które nie by³y ju¿ niebieskie, a czarne. Starsi z przygl±daj±cych siê wytrzeszczyli oczy ze zdumienia. Do tej pory widzieli tak ciemne oczy tylko u jednej osoby, lecz s³yszeli o jeszcze dwóch posiadaczach owych oczu. Wszystkie trzy osoby o tak ciemnych oczach nale¿a³y do klanu Kimichi. Gdy starsi zgromadzeni otrz±snêli siê po tym co zobaczyli zosta³ tylko jeden m³odzieniec i mia³ zamkniête oczy. Po oko³o trzydziestu sekundach ch³opak otworzy³ oczy. By³y znowu niebieskie.
- Gdzie jest Marcus Kimichi? - spyta³ m³odzieniec przyjaznym g³êbokim basem gapiów, którzy mu siê przygl±dali, nawet nie zaszczycaj±c ich spojrzeniem.
Nikt mu nie odpowiedzia³. Jedna z dziewcz±t chcia³a ju¿ odpowiedzieæ, lecz kto¶ j± powstrzyma³. Gdy nowoprzyby³y zorientowa³ siê, ¿e nikt mu nie odpowie powiedzia³:
- Je¶li siê nie dowiem podzielê zastosuje Masowe Klonowanie Duszy i znajdê go sam, ale mogê nie zapanowaæ nad moimi Klonami Duszy gdy go spotkaj±, a je¶li nad nimi nie zapanuje u¿yj± Diabelskich Oczu Duszy, a nawet je¶li Marcus te¿ u¿yje Diabelskich Oczu Duszy to moich klonów bêdzie wiêcej i na pewno zginie. Chocia¿... - ch³opak zrobi³ niewielk± pauzê i doda³ - nawet je¶li ja go spotka to prawdopodobnie zginie za krzywdê, któr± mi wyrz±dzi³. Ale je¶li mi nie pomo¿ecie to mogê te¿ nie powstrzymaæ moich klonów od zabicia tych, którzy broni± mordercy, a tego bym nie chcia³, bo wtedy stanê siê kim¶ takim jak Marcus Kimichi.
Przed wszystkich zgromadzonych wysz³a piêkn± m³oda dziewczyna, która gdyby nie to, ¿e mia³a d³u¿sze w³osy od m³odzieñca i du¿e piersi, wygl±da³aby zupe³nie jak jeden z klonów nowoprzyby³ego.
- Wygl±da na to, ¿e te¿ jeste¶ jednym z Kimichi, wiêc dlaczego nazywasz Marcusa morderc± kuzynie? - spyta³a dziewczyna.
M³odzieniec odwróci³ siê gdy us³ysza³ g³os dziewczyny i odpowiedzia³:
- Poniewa¿ zabi³ on naszego ojca Kate.
- Greg! - krzyknê³a dziewczyna.
- Greg? Patrick Greg Kimichi? Ten który zabi³ swojego ojca gdy mia³ 7 lat, a potem uciek³? Mówi±c w skrócie... Czy to Twój brat? - spyta³ m³odzieniec o br±zowych w³osach, który wyszed³ przed t³um i stan±³ obok dziewczyny.
- Tak, jestem Patrick Greg Kimichi, brat Kate. Nie, to nie ten który zabi³ ojca i uciek³. Ojca mojego i Kate zabi³ Marcus. Ale my siê nie znamy, wiêc nie muszê odpowiadaæ na Twoje pytania. Lepiej id¼ po Patricka Marcusa Kimichi, cieniasie - powiedzia³ Greg.
- Nie ma takiej potrzeby. Ju¿ tu jestem - powiedzia³ blondyn zeskakuj±cy obok Grega z domu za lud¼mi. - Kate, Michael odejd¼cie. Jak widaæ on tu przyszed³ dzisiaj tylko po mnie. Nikt wiêcej nie musi umieraæ, a ja bez waszego pl±tania siê pod nogami lepiej sobie poradzê.
Ch³opak cofn±³ siê w stronê t³umu od razu, lecz dziewczyna zrobi³a to z pewnym oporem.
- Powiesz wszystkim co siê wydarzy³o na prawdê dziesiêæ lat temu, czy bêdê musia³ to zrobiæ sam gdy pomszczê ojca? - spyta³ Greg po czym zrobi³ sekwencjê dziwnych znaków. Po wykonaniu owej sekwencji cia³o m³odzieñca podzieli³o siê na dwie po³owy, które opad³y na ziemiê w ró¿ne strony. Gdy tylko obie po³owy cia³a ch³opaka opad³y na ziemiê wykszta³ci³y one drugie po³owy. Dwaj cali mê¿czy¼ni wstali.
- Podzia³ duszy?! Co Ty robisz?! I jakim cudem wykonujesz techniki bez wywo³ania ich? - zdumia³ siê Marcus.
- To jedna z moich dwóch indywidualnych zdolno¶ci. Zapewne zastanawiasz siê jaka jest druga. Có¿... Nie bêdê Ciê trzyma³ w niepewno¶ci. Mogê te¿ wykonywaæ techniki nie robi±c sekwencji znaków. Ciekawy efekt jest gdy ³±czê obie zdolno¶ci - powiedzia³ Greg po lewej z u¶miechem.
- Zadziwiaj±ce. Mo¿na by powiedzieæ, ¿e uczeñ przerós³ mistrza - rzek³ blondyn ze zdziwieniem.
- Co Ty bredzisz? Przecie¿ nigdy mnie niczego nie uczy³e¶, wiêc niby czemu mia³by¶ byæ moim mistrzem? - spyta³ zdziwiony przybysz z prawej strony.
- W pierwsze urodziny Twoje i Kate spotka³a siê ca³a rodzina. Podczas obiadu podobno Twój ojciec zobaczy³ co¶ dziwnego we mnie i zabra³ mnie i Ciebie do drugiej czê¶ci domu. Przez piêæ lat nikt nie wiedzia³ co siê tam dzia³o. Niby mia³em dziesiêæ lat, ale Twój ojciec wyczy¶ci³ moj± pamiêæ z tego wspomnienia. Dopiero piêæ lat pó¼niej powiedzia³ co mi zrobi³. Zauwa¿y³, ¿e ju¿ w m³odym wieku umia³em zapanowaæ nad Diabelskimi Oczami Duszy, wiêc podzieli³ moj± duszê i po³owê wsadzi³ w Twoje cia³o. Mówi³, ¿e to ta gorsza czê¶æ mojej duszy. Przez rok zastanawia³em siê jak zabiæ tê gorsz± czê¶æ mojej duszy, ale doszed³em do wniosku, ¿e aby zabiæ moj± duszê muszê zabiæ Ciebie, bo przez te kilka lat po³owa mojej duszy scali³a siê z Twoj±. Gdy przyszed³em dziesiêæ lat temu chcia³em zabiæ tylko Ciebie, ale Twój ojciec broni³ Ciê wiêc postanowi³em, ¿e znajdê Ciê i zabije gdy skoñczê z nim, ale nie uda³o mi siê Ciê odnale¼æ i teraz widzê, ¿e ¼le zrobi³em nie zatrzymuj±c Ciê aby zabiæ. Ciê¿ko bêdzie mi teraz walczyæ z kim¶ kto nie musi wykonywaæ sekwencji i wywo³ywaæ techniki podczas gdy moj± zdolno¶ci± indywidualn± jest jedynie wzmocnienie techniki ofensywnej - powiedzia³ spokojnie Marcus.
- Przez Twoje k³amstwa nie zademonstruje Ci wszystkich moich umiejêtno¶ci. Zobaczysz tylko jedn± zdolno¶æ indywidualn± jednocze¶nie - rzek³ Greg.
M³odzieniec z lewej po³o¿y³ praw± rêkê na plecach swojego prawego podzielenia, powiedzia³ "Wyrwanie Duszy", wyci±gn±³ jak±¶ niebiesk± kulkê odsuwaj±c rêkê od cia³a po czym Greg po prawej stronie pad³ na ziemiê bez ruchu.
- Pi³a Duszy! - rzek³ m³odzieniec i owa kulka wyd³u¿y³a siê tak, ¿e jej kawa³ek znalaz³ siê pod Marcusem. Po u³amku sekundy Greg szybko podniós³ rêkê w góry tak aby ca³y czas by³a wycelowana w Marcusa. Dusza te¿ podci±gnê³a siê do góry przecinaj±c Marcusa na pó³. Blondyn rozp³yn±³ siê w glinie.
- Gliniany Klon. ¯a³osne. Skoro jeste¶ z klanu Kimichi mog³e¶ u¿yæ przynajmniej Klonu Duszy - powiedzia³ Greg w miejsce, którym rozp³yn±³ siê klon.
Po tych s³owach ch³opak zmniejszy³ duszê do poprzednich rozmiarów i wepchn±³ j± w swoj± klatkê piersiow±. Po kilku minutach pad³ na ziemiê bez ruchu.
Co siê stanie z Gregem? Co siê stanie z Marcusem? Czy który¶ z nich jest owym legendarnym wojownikiem? O tym w dalszych rozdzia³ach.
Czytelnie, przyjemnie i prawie bez b³êdów napisane
Tradycyjnie ju¿ czekam(y) na wiêcej.
Sygnatura użytkownika
<<< Wyprodukowano na moje zlecenie przez DominLoL Corp.
PPS: By³em redaktorem na Pokemon Valhalli (2008 - 14 listopad 2009 oraz 23 grudzieñ 2010 - styczeñ 2011) i ¶p. PokeSerwis.pl (2009-10). Adminem na ¶p. PokeMedia (2006-08), ¶p. PokemonPowrót (2008), ¶p. PokeShadow (2008), ¶p. PokePlanet2 (2008), ¶p. PokemonMasters (2009), ¶p. PokemonBeta (2009), ¶p. PokeLand (2009-10) i innych mniejszych. W latach 2009-10 kierowa³em popularnym forum ¶p. PokeRang, a od 28 lipca 2010 do 31 listopada 2011 r. by³em Pomocnikiem (dzia³y o Anime i PPS) na Pokemon Valhalla Forum (PVF). W 2011 r. reaktywowa³em stronê Pokemons, któr± opu¶ci³em 31 listopada 2011 r.. Na PokeCollect od 2009 r. (z przerwami kilkumiesiêcznymi) jestem adminem.
Biorê sobie do serca tylko jeden zwyczaj Amerykanów - chwalenie siê na potêgê. Widocznie to dzia³a, skoro s± potêg±. ¦wiêta Trójca : Daru, AtoMan i PokeMan - walcz± o Polski dubbing Pokemon.
Relacja z wizyty delegacji (m in. ja) Pokemon Valhalli na polskich nagraniach 11 sezonu Pokemon. >>http://pokemony.com/pokem...polskiej-wersji
Linki podane w sygnaturce, s³u¿± jedynie celom informacyjnym i edukacyjnym.
- Wiêc to jednak Marcus zabi³ Vladimira Kimichi'ego!
- Wierzysz w to? Marcus siê do tego nie przyzna³. Co prawda powiedzia³, ¿e chcia³ zabiæ Grega, ale nie wspomnia³ nic co Vladimirze.
- Trzeba by³o s³uchaæ uwa¿nie. Marcus powiedzia³, ¿e przeszed³ zabiæ kuzyna, ale ch³opak wyszed³, a Vladimir zosta³ z Marcusem.
- Nawet je¶li zrobi³ to Marcus to dziwisz mu siê? W koñcu Vladimir zabra³ mu po³owê duszy i tylko on wiedzia³ w jakim calu.
Tego typu rozmowy da³o siê us³yszeæ przez kilka dni do starciu Grega z Marcusem. Niektórzy nie chcieli do koñca uwierzyæ, ¿e tak wysoko postawiona osoba zabi³a w³asnego wuja i doszukiwali siê ró¿nych podtekstów w wypowiedzi blondyna, który jeszcze nie pojawi³ siê w wiosce. Inni natomiast od dawna podejrzewali zbrodnie Marcusa i uwierzyli w brak winy Grega od razu. Kate i Michael, którzy mieli inne pogl±dy na temat minionych wydarzeñ starali siê unikaæ rozmów na ten temat. Kate codziennie odwiedza³a swojego brata w szpitalu, lecz przez bardzo d³ugi czas nie odzyskiwa³ on przytomno¶ci.
- Jeszcze nigdy w ¿yciu nie widzia³em aby kto¶ zu¿y³ tyle energii witalnej i wci±¿ ¿y³. Starsi mówi±, ¿e jego techniki przewy¿szaj± znacznie umiejêtno¶ci legendarnego Wiecznego. A zapewne wiesz skoro jeste¶ z tego samego klanu co Wieczny, ¿e zna³ on technikê Nie¶miertelnej Duszy, która jest najlepsz± technik± rodziny Kimichi. Niestety nie mogê Ci powiedzieæ kiedy i czy z tego wyjdzie - odpowiedzia³ Kate jeden z medyków, gdy dziewczyna zapyta³a o stan brata po trzech dniach jego nieprzytomno¶ci.
Michael czêsto znika³ z wioski co martwi³o Kate jeszcze bardziej ni¿ stan jej d³ugo nieobecnego brata. Bywa³o tak, i¿ uda³o jej siê znale¼æ Michaela dopiero po dwóch dniach.
W dniu, w którym min±³ trzeci tydzieñ od walki, Kate jak co dzieñ posz³a zobaczyæ co z Gregem. Gdy wesz³a do pokoju zobaczy³a dwóch Gregów. Jeden z nich szykowa³ siê do wyskoczenia przez okno, a drugi sta³ za nim jakby czekaj±c na swoj± kolej.
- Greg! Co Ty robisz? - gdy tylko dziewczyna to powiedzia³a pierwszy z Gregów wyskoczy³ przez okno.
- Idê odnale¼æ i zabiæ Marcusa. Ty masz zostaæ w wiosce. Tu bêdziesz bezpieczna. Mo¿e nawet bardziej bezpieczna ni¿ ze mn±, bo nie do koñca jestem w stanie nad sob± panowaæ, gdy moja dusza jest podzielona na czê¶ci - powiedzia³ ch³opak, który zosta³ w pokoju stawiaj±c nogê na parapecie.
Kate szybko podbieg³a do brata i ¶ci±gnê³a go z parapetu nie daj±c mu skoczyæ. Patrick nie wygl±da³ na zadowolonego z tego co zrobi³a jego siostra, ale podda³ siê i postanowi³ pu¶ciæ po³owê swojej duszy samej. Dziewczyna zabra³a ch³opaka na zewn±trz, a jako ¿e by³ ca³kowicie ubrany nikt go nie zatrzyma³ (widocznie by³a to sprawka Kate). Jako, ¿e podczas przechadzki Greg nie chcia³ odezwaæ siê z w³asnej woli jego siostra postanowi³a jako¶ do brata zagadn±æ.
- Greg, co robi³e¶ przez te lata gdy opu¶ci³e¶ wioskê? - spyta³a.
- Znasz powiedzenie "Im mniej wiesz tym d³u¿ej ¿yjesz"? - odpowiedzia³ ch³opak pytaniem.
- Dziêki. Widzê, ¿e tak du¿o nie zmieni³e¶ siê przez te lata - rzek³a gorzko Kate.
- Uwierz mi. Lepiej aby¶ nie widzia³a. To mog³o by byæ dla Ciebie trochê... Mo¿e ujmijmy to tak, ¿e by³o by dla Ciebie dziwne - odrzek³ jej Greg.
- Przez te dziesiêæ lat wydarzy³o siê tu tyle dziwnych rzeczy, ¿e zaczê³am je lubiæ, wiec nie patrz na to tylko mów - nalega³a dziewczyna.
- Umar³em - powiedzia³ spokojnie Patrick.
Kate roze¶mia³a siê, lecz Greg ci±gle by³ powa¿ny.
- Ci±gle masz niez³e poczucie humoru braciszku. Idê sobie spokojnie obok ducha, którego wszyscy widz± i nie boj± siê go - powiedzia³a rozbawiona dziewczyna.
- Nie musisz mi wierzyæ. Ale skoro nie wierzysz powinno wystarczyæ Ci to, ¿e trenowa³em - powiedzia³ ch³opak, a po chwili doda³: - zaczekaj tu chwilê.
Greg poszed³ miêdzy dwa najbli¿sze domy. Kate wcale nie musia³a podchodziæ aby us³yszeæ, ¿e jej brat z kim¶ rozmawia, lecz nie mog³a us³yszeæ z kim, wiêc pomy¶la³a, ¿e Patrick zwariowa³.
- Nicole! Mówi³em do cholery, ¿eby¶ nie przychodzi³a tutaj! Mam to gdzie¶! Powiedz, ¿e jak im tak zale¿y to niech po nie przyjd±! A wy macie æwiczyæ, bo zosta³o nam tylko trzy miesi±ce i je¿eli bêdziemy ¼le przygotowani to bêdzie spory problem. Ja bêdê tutaj æwiczy³. Mam groszki. Narka - po tych s³owach Greg wyszed³ z przestrzeni miêdzy domami i poszed³ dalej z Kate, ale ju¿ ze sob± nie rozmawiaj±c.
* * *
Od tamtego dnia Greg znika³ gdzie¶ z wioski na ca³e dnie. Raz Kate postanowi³a go ¶ledziæ by zobaczyæ gdzie jej brat ci±gle chodzi, ale zgubi³a go po dziesiêciu minutach. Miesi±c po rozmowie Patricka z kim¶ kogo nazwa³ Nicole, ch³opak sta³ ca³y dzieñ w bramie jakby na kogo¶ czeka³. Jego siostra z jednej strony zastanawia³a siê dlaczego jej brat nie uda³ siê tam gdzie zwykle chodzi, ale z drugiej strony cieszy³a siê, ¿e zosta³ w koñcu w wiosce. Gdy zaczê³o siê ju¿ ¶ciemniaæ w bramie pojawi³ siê drugi Patrick Greg Kimichi, który przyniós³ na plecach Marcusa. Jako, ¿e by³a to pora kolacji nikt tego nie zauwa¿y³.
- Jo. Sorry, ¿e poszed³e¶ sam, ale siostra mnie zatrzyma³a. Wyci±gn±³e¶ ju¿ z niego duszê, nie? - powiedzia³ Patrick, który by³ oparty o bramê.
- Spoko, gdyby nie ja nigdy by¶ go nie znalaz³. Podzia³ Duszy to jednak kozacka technika - odpowiedzia³ Greg z Marcusem na plecach.
- Ta, ale pora siê po³±czyæ - to powiedziawszy ch³opak odepchn±³ siê lekko nog± od bramy, po³o¿y³ rêkê na ramieniu swojego Podzia³u Duszy i rzek³: - Po³±czenie Duszy!
Nic siê nie sta³o. Zdziwiony ch³opak po³o¿y³ rêkê na klatce piersiowej drugiej czê¶ci swojej duszy i powiedzia³ i wyci±gn±³ duszê, po czym cia³o na którym po³o¿one by³o cia³o Marcusa upad³o, a nastêpnie w³o¿y³ duszê w swoj± klatkê piersiow±. Greg po tej czynno¶ci poczu³, ¿e co¶ jest nie tak. Nagle cia³o Marcusa sta³o siê glin± i rozpad³o siê.
- Cholera! Klon Duszy i Gliniane Cia³o! Dorwê Ciê i wch³onê sukinsynu!
Co dzia³o podczas nieobecno¶ci Grega w wiosce z nim samym? Co siê sta³o z Marcusem i Podzia³em Duszy Grega? Na te i inne pytania odpowiedzi w nastêpnych rozdzia³ach.
wow jak dla mnie ciekawa i wci±gaj±ca fabu³a czekam na dalsz± cze¶æ która przeczytam jak tylko pozwoli mi czas >.< (matura trza siê uczyæ *biega*).
Tylko... Ja niezbyt lubiê "narutowskie" klimaty :P manga jest zboczona D
Kilka dni pó¼niej w zupe³nie innym miejscu rozmawia³a miêdzy sob± pewna grupa osób.
- Zarówno jego si³a jak i energia ro¶nie bardzo szybko...
- A czemu tu siê dziwiæ? W koñcu to Greg... raczej przynajmniej jego czê¶æ.
- Tom, nie nauczono Ciê w domu, ¿e nie ³adnie przerywaæ komu¶ w po³owie zdania? Dobra, nie wa¿ne. W koñcu nie spotkali¶my siê po to by rozmawiaæ o Twoim wychowaniu.
- Pieprzona suka... - da³o siê us³yszeæ szept.
- ¯e co proszê?
- Alex, przecie¿ nikt prócz Ciebie siê nie odzywa³.
- Gówno prawda...
- Kobiecie nie przystoi u¿ywaæ takiego s³ownictwa
- Ale w koñcu wracaj±c do tematu - ci±gnê³a Alex ignoruj±c s³owa mê¿czyzny - je¶li szybko go nie zaatakujemy to pó¼niej mo¿emy nie mieæ z nim szans.
- Je¶li Greg w koñcu zacznie traktowaæ trening na powa¿nie i bêdzie trenowa³ z godnym sobie przeciwnikiem to mo¿emy to odwlekaæ nawet w nieskoñczono¶æ. Nie zapominajcie, ¿e w ci±gu zaledwie kilku lat z nikogo sta³ siê jednym z silniejszych w¶ród nas - powiedzia³ spokojnie jaki¶ mêski g³os.
- Darus, nie wiem czy zauwa¿y³e¶, ale Kimichi ostatnio olewa wszystko i tylko ³askawie dostajemy od niego raporty przez Nicole i to te¿ tylko wtedy gdy Nicole zmusi go do tego.
- Wy¶lemy kogo¶ do niego aby go przypilnowa³ podczas treningu.
- Tyle, ¿e nie ma co wysy³aæ kogo¶ ni¿szej rangi ni¿ Greg, bo zignoruje tê osobê. Proponuje jego zwierzchnika, czyli siebie.
- Nie ma mowy Caroline. Wystarczy Nicole.
- Alex te¿ idzie.
- Cholera! Czy wy sukinsyny zawsze musicie wszêdzie wysy³aæ mnie?! Jest tyle innych osób pod wami!
- Zamknij siê Alex! Nie masz prawa tak odzywaæ siê do osób o wy¿szej randze ni¿ Ty!
- Spokojnie Jin. Alex wysy³amy Ciebie, bo z poruczników jeste¶ najbli¿ej poziomu Greg'a, a nie ma potrzeby wysy³aæ kogo¶ wy¿sz± rang± ni¿ on. W ramach wyja¶nieñ powiem Ci jeszcze, ¿e Nicole nie bêdzie Ci kul± u nogi, a wrêcz przeciwnie, bo ona i Kimichi zrzyli siê ze sob± bardziej ni¿ z kim innym.
- Cholera! Same problemy - warknê³a Alex i odesz³a.
- Skoro wszystko ustalone to chyba koniec spotkania, prawda?
* * *
Wracaj±c do rodzinnej wioski klanu Kimichi, Greg zobaczy³ dwie kobiety w czarnych p³aszczach.
- Wy tu po mnie? Chyba wys³ali trochê za s³abe osoby aby mnie zabra³y, prawda? - krzykn±³ ch³opak zmierzaj±c do kobiet.
- Pieprz siê sukinsynu - warknê³a ³adna brunetka ¶redniego wzrostu o piwnych oczach i d³ugich w³osach.
- Alex, ka¿dy Ci powtarza, ¿e takie s³ownictwo nie przystoi kobietom, Ty dalej swoje - rzek³ niebieskooki z u¶miechem.
- Zamknij mordê i za³ó¿ to! Nie jeste¶my znajomymi, ¿e mnie pouczasz! - warknê³a Alex. - Jestem tu tylko dlatego, ¿e zmuszono mnie do przypilnowania aby¶ trenowa³, a nie obija³ siê jak do tej pory, bo jak tak dalej pójdzie to nied³ugo bêdzie po nas.
- Rety, rety... Co za szkoda, ¿e w³a¶nie wracam do rezydencji klanu Kimichi aby odpocz±æ. A przy okazji witaj Nicole. Jeste¶ tu aby zje¶æ ze mn± kolacjê i wróciæ do domu? - powiedzia³ Greg.
- Niestety jestem tu z tego samego powodu co Alex - odpowiedzia³a mu piêkna dziewczyna ¶redniego wzrostu o b³êkitnych oczach i niebieskich w³osach.
- Chyba mówi³am Ci, g³upia suko, ¿e dla Ciebie jestem pani porucznik Orino! - rzek³a brunetka.
- Zamknij siê! Je¶li jeszcze raz odezwiesz siê tak do Nicole i ja siê o tym dowiem to przysiêgam, ¿e po¿a³ujesz - sykn±³ Patrick do Alex.
- Nie, w porz±dku poruczniku Kimichi. Pani porucznik Orino ma racjê. Powinnam zachowaæ nale¿ne honory i zachowywaæ siê stosownie do mojej rangi - powiedzia³a niebieskow³osa.
- Widzisz Nicole? Od razu lepiej to wygl±da jak do starszych stopniem odzywasz siê z szacunkiem - rzek³a brunetka z zadowoleniem.
- Jak sobie chcesz pani trzeci oficerze Dark, ale do swojego porucznika masz siê odzywaæ po imieniu. To rozkaz - powiedzia³ Greg do b³êkitnookiej. - A teraz idziemy drogie panie. Skoro macie mnie pilnowaæ to s±dzê, i¿ rezydencja klanu Kimichi jest tak¿e do waszej dyspozycji.
Po tych s³owach ca³a trójka ruszy³a w stronê, w któr± zmierza³ Patrick. Od oko³o kilometra przez wiosk± Alex robi³a siê co raz bardziej niespokojna. W koñcu siê zatrzyma³a i spyta³a:
- To energia Alexa?
- Moja rodzina jest klanem wysokiej rangi wojowników. Taka energia to u nas minimum, nawet podczas ¿ycia jako cz³owiek - odpowiedzia³ jej ch³opak. - Tylko spróbuj j± przemieniæ to zabijê Ciê. Przysiêgam. Wolê aby by³a bezpieczna jako cz³owiek.
- Huuuu... A ju¿ my¶la³am, ¿e bêdê musia³a sama broniæ Kate przed pani± porucznik - westchnê³a Nicole.
Alex popatrzy³a pytaj±co na dziewczynê i ju¿ chcia³a co¶ powiedzieæ, ale zrezygnowa³a po spojrzeniu na Grega.
Sk±d Nicole zna Kate? Kim tak na prawdê s± Greg, Nicole i Alex? Na te i inne pytania odpowiedzi w nastêpnych rozdzia³ach.
Nie mia³em pomys³u na kontynuowanie poprzedniego FFa, wiêc postanowi³em napisaæ co¶ nowego.
Z³e podej¶cie. Jak zwykle zreszt± - zostawiæ stare, skupiæ siê na nowym.
Devil napisa³/a:
Sk±d Nicole zna Kate? Kim tak na prawdê s± Greg, Nicole i Alex? Na te i inne pytania odpowiedzi w nastêpnych rozdzia³ach.
No i nie poznali¶my.
Sygnatura użytkownika
<<< Wyprodukowano na moje zlecenie przez DominLoL Corp.
PPS: By³em redaktorem na Pokemon Valhalli (2008 - 14 listopad 2009 oraz 23 grudzieñ 2010 - styczeñ 2011) i ¶p. PokeSerwis.pl (2009-10). Adminem na ¶p. PokeMedia (2006-08), ¶p. PokemonPowrót (2008), ¶p. PokeShadow (2008), ¶p. PokePlanet2 (2008), ¶p. PokemonMasters (2009), ¶p. PokemonBeta (2009), ¶p. PokeLand (2009-10) i innych mniejszych. W latach 2009-10 kierowa³em popularnym forum ¶p. PokeRang, a od 28 lipca 2010 do 31 listopada 2011 r. by³em Pomocnikiem (dzia³y o Anime i PPS) na Pokemon Valhalla Forum (PVF). W 2011 r. reaktywowa³em stronê Pokemons, któr± opu¶ci³em 31 listopada 2011 r.. Na PokeCollect od 2009 r. (z przerwami kilkumiesiêcznymi) jestem adminem.
Biorê sobie do serca tylko jeden zwyczaj Amerykanów - chwalenie siê na potêgê. Widocznie to dzia³a, skoro s± potêg±. ¦wiêta Trójca : Daru, AtoMan i PokeMan - walcz± o Polski dubbing Pokemon.
Relacja z wizyty delegacji (m in. ja) Pokemon Valhalli na polskich nagraniach 11 sezonu Pokemon. >>http://pokemony.com/pokem...polskiej-wersji
Linki podane w sygnaturce, s³u¿± jedynie celom informacyjnym i edukacyjnym.
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Nie mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czników na tym forum
Wymiana buttonami z PokeCollect
Forum wykorzystuje cookies, tak jak ka¿de inne w internecie, w tych samych celach (reklamy, statystyki, ustawienia). Przegl±dark± mo¿esz regulowaæ warunki przechowywania cookies.