Przeszukuj±c plecak znalaz³e¶:
- 3000$;
- trzy paczki poke-karmy, w ka¿dej po 100 chrupek;
- Town Map;
- PokeComp (co¶ w rodzaju netbooka z dostêpem do szybkiego internetu);
- PokePhone (telefon, który by³ w zestawie z PokeComp'em).
Chikorita trochê nerwowo zeskoczy³a na ziemiê, nie podoba³o jej siê to, ¿e wzi±³e¶ j± na rêce. Ale po chwili wróci³a do biegania wokó³ twoich nóg. Ty wzi±³e¶ Pokedex i wyszuka³e¶ tam atak Growl. Kiedy nacisn±³e¶ przycisk OK pokedex zapiszcza³:
Cytat:
Growl - Warczenie.
Pokemon warczy na przeciwnika sprawiaj±c, ¿e staje siê on mniej waleczny.
Kiedy skoñczy³ zauwa¿y³e¶ jak z laboratorium wybiega profesor Elm i nerwowo rozgl±da siê szukaj±c czego¶.
Wyci±gam pokeball i przywo³ujê Chikoritê do ¶rodka.Szybko podbiegam do profesora i pytam siê -Co siê sta³o profesorze. Wygl±da³ an zdenerwowanego szybko chowam pokedex do kieszeni zak³adam plecak i s³ucham wyja¶nienia Elm'a.
- Nie wzi±³e¶ przypadkiem dwóch pokeballi z pokemonami? - Spyta³ siê patrz±c na ciebie trochê jak na z³odzieja. - Bo zauwa¿y³em, ¿e zosta³ mi tylko jeden pokeball z Totodilem. - Wyja¶ni³ drapi±c siê po g³owie. - W dzisiejszych czasach ci z³odzieje to nie maj± wstydu. - Zauwa¿y³ dalej patrz±c siê na ciebie jak na winowajcê. - No to jak? Powiesz co¶, czy sam mam przeszukaæ twój plecak ch³optasiu? - Trochê niegrzecznie zwróci³ ci uwagê.
-Profesorze od pana dosta³e przed chwil± Chikoritê i nie mam wiecej pokemonów. Mo¿e rozejrzyjmy siê mo¿e gdzie¶ s± ¶lady z³odzieja. To zabra³ Cyndaquila... trzeba te¿ szukaæ jego ¶ladów mo¿e gdzie¶ jest z tym pokemonem...- mówiê szybko ¿eby wyja¶niæ i jako¶ pomóc dla profesorka.
- Hmmm... no skoro tak uwa¿asz to id¼, ja zadzwoniê po policjê. - Stwierdzi³ profesor i wszed³ do laboratorium. Tobie nie zosta³o nic innego jak powa³êsaæ siê po okolicy. Lecz chwilê po tym jak profesor odszed³ us³ysza³e¶ jaki¶ krzyk, co¶ w stylu - Aaaaaaaa.... I wtej samej chwili z pokeballa uwolni³ siê twój pokemon. Wskaza³ ci drogê li¶ciem i sam pobieg³w tamt± stronê. KIedy tam dobiegli¶cie zauwa¿y³e¶ urodziw± dziewczynê, ubran± w czerwon± koszulkê i niebieskie, krótkie spodenki. Sta³a na kamieniu trzês±c siê ze strachu przed Cyndaquilem.
- Chikorita u¿yj Growl, aby przestraszyæ Cyndaquila, a nastêpnie uderz z ca³ej si³y Taclke!! - mówiê bardzo g³o¶no i w tym czasie podbiegam do dziewczyny i pytam siê czy wszystko w porzatku i czy to jej pokemon i czy mo¿e ma jego pokebal przy sobie je¿eli tak to niech przywo³a go.
Twój pokemon u¿y³ Growl. Niczego niespodziewaj±cy siê Cyndaquil zdezorientowa³ siê i schowa³ za kamieñ. Chikorita podbieg³a do niego, ale ten znowu siê schowa³, tym razem za drzewem. Kiedy twój pok podbiega³ do przeciwnika, ten ucieka³. Bardziej przypomina³o to grê w berka ni¿ walkê, ale przynajmniej Cyndaquil przesta³ zwracaæ uwagê na dziewczynê.
- Zabierz tego pokemona! - Krzyknê³o dziewczê. Z jej rêki wypad³ pokeball.
Biorê do rêki przedmiot i przywo³uje stworka dziewczyny. Po chwili widze, ¿e siê uspokoi³a i wrêczam jej go. - Co siê wogle sta³o, ¿e tak zacz±³ siê zachowywaæ? Mogê Ci jeszcze jako¶ pomóc? Jak masz na imiê? - mówiê u¶miechaj±c siê przyja¼nie ;)
Twój pokemon posmutnia³. Nie mia³ siê z kim bawiæ.
- Po prostu go wypu¶ci³am, a on rzuci³ siê na mnie. - Odpowiedzia³a dziewczyna schodz±c z kamienia. - Mam na imiê Gwen. - Przedstawi³± siê. - Nie widzia³e¶ mo¿e jakiego¶ profesora po drodze? - Zada³a pytanie ³api±c ciê za rêkê i robi±c ¶liczne oczy.
-Widzia³em przed chwilk±. Mogê Ciê zaprowadziæ do niego . Chcesz? a Przepraszam ja jestem Martin, a to moja Chikorita dzi¶ wyruszylismy w podró¿.;) Chodz zaprowadzê Cie do labolatorium.
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum
Wymiana buttonami z PokeCollect
Forum wykorzystuje cookies, tak jak ka¿de inne w internecie, w tych samych celach (reklamy, statystyki, ustawienia). Przegl±dark± mo¿esz regulowaæ warunki przechowywania cookies.