Witam, w konkursie ju¿ wzi±³e¶ udzia³ wiêc do niego nie zapraszam.
PS. Lubisz "Zmierzch" prawda?
PS2. Pierwszy raz prowadzê grê koordynatora wiêc wybacz mi pomy³ki.
Fajnie jest mieæ rodziców troszcz±cych siê o swoje dziecko, jednak wszystko ma swoje granice, m³odzi ludzie niezbyt czêsto potrafi± wysiedzieæ w domu kiedy czeka daleki ¶wiat i ciekawe podró¿e. Oczywi¶cie siedzenie w domu nie oznacza zamkniêcia siê w czterech ¶cianach, dom by³ jedynie przeno¶ni±, chodzi³o o rodzinne, ma³e i spokojne miasteczko w którym jak na z³o¶æ nigdy siê nic nie dzia³o. Po¶wiêci³e¶ piêæ lat na naukê u profesora Oak'a, zyska³e¶ wiedzê potrzebn± ka¿demu szanuj±cemu siê trenerowi i koordynatorowi. Swoje zainteresowania odziedziczy³e¶ po rodzicach, byli oni dla Ciebie przyk³adem sukcesu lecz tak¿e i nadopiekuñczo¶ci. Na szczê¶cie we w³a¶ciwym momencie do akcji wkroczy³ profesor Oak, przekona³ on Twoich rodziców do s³uszno¶ci wyprawy jak i wyt³umaczy³ im ¿e Twoje do¶wiadczenie nabyte podczas nauki jedynie by siê zmarnowa³o a tak maj±c przed sob± podró¿ na pewno je wykorzystasz. Tak wiêc ostatecznie otrzyma³e¶ zgodê matki i ojca. Profesor zacz±³ wiêc wbijaæ Ci do g³owy wszystko co mo¿e byæ dodatkow± pomoc± w tej d³ugiej i prawdopodobnie pe³nej prze¿yæ wyprawie, ogóln± wiedzê wiêc mia³e¶, teraz nadchodzi czas by spróbowaæ swoich si³ w praktyce.
Ciach, ciach! Bul, bul!
Ten d¼wiêk rozleg³ siê na ma³ym placyku, mokry, niedu¿y pieniek w³a¶nie poszed³ w drzazgi. To Twój Sneasel, Chinchou i Ty trenujecie do przygody waszego ¿ycia. Za dwie godziny masz siê stawiæ u profesora by ostatecznie po¿egnaæ siê z nim i przyjació³mi. Ka¿dy z nich rusza swoj± w³asn± drog±, z czwórki przyjació³ ¿aden nie bêdzie szed³ z drugim. Ogólnie powiedziawszy wybrali¶cie samotn± drogê. Wszystko co by³o Ci potrzebne ju¿ mia³e¶:
Cytat:
1x PokeDex 1x PokeNav 1x Revive 6x Potion 2x Pokeball 1x ball z konkursu (jeden z trzech) 1x HM Cut 1x plecak 1300$ i inne szparga³y potrzebne podczas podró¿y (jedzenie, ubrania itp.)
Oczywi¶cie mia³e¶ te¿ ze sob± swoje dwa pokemony czyli Chinchou i Sneasela, tego pierwszego otrzyma³e¶ niedawno od profesora, Sneasela za¶ by³ z Tob± ju¿ od dawna, chowa³e¶ go od jajka. Nie skanowa³e¶ go jeszcze PokeDexem, chwilowo sam pokemon chyba testowa³ co tak naprawdê umie zrobiæ. Spojrza³e¶ na zegarek, masz jeszcze dwie godziny bez dziesiêciu minut do spotkania z profesorem, z rodzicami ju¿ siê po¿egna³e¶ a w ¿o³±dek masz pe³ny po po¿egnalnym ¶niadaniu (jest 10 rano), ¿yæ nie umieraæ, pokemony jednak wygl±daj± na znudzone, raczej nie ma tu ju¿ nic na czym mog³yby æwiczyæ siê w walce. Wreszcie zaczê³y trenowaæ ruchy pokazowe, wychodzi³o im to raczej ¶rednio. Widaæ ¿e czeka Ciê du¿o pracy.
Wiem cos o tym, ale pocz±tek bardzo dobry
Jak co¶ to wybieram tego szarego Balla
Tak lubiê Zmierzch przeczyta³em wszystkie ksi±¿ki
Ok wybaczam :P
Móg³by¶ za³o¿yæ temat na sygnatury, bo mi siê nie zmie¶ci kolejna gra w sygnie a do tego na t±, któr± mam tez nied³ugo nie starczy miejsca
Czy przypadkiem nie powinienem mieæ wiêcej ni¿ tylko 2 PokeBalle??
-------------------------------
Na pocz±tek postanowi³em przeskanowaæ jednak moje pokemony, aby dowiedzieæ siê o nich jeszcze wiêcej ni¿ wiem w tym momencie.
Zaraz po tym mówiê do nich:
- Wiecie, co nie chce mi siê ju¿ tutaj siedzieæ, poniewa¿ jest tu strasznie nudno. Lepiej chod¼my ju¿ do Oaka. Lepiej jak bêdziemy trochê wcze¶niej ni¿ ¿eby¶my siê spó¼nili. Poza tym mo¿e bêdziemy mogli jeszcze pomóc w czym¶ Oakowi przed wyruszeniem w podró¿.- Mówiê i g³aszczê oba poki po g³ówkach.
Nastêpnie razem z nimi ruszam w stronê laboratorium. Po drodze rozgl±dam siê za jakimi¶ ciekawymi zjawiskami.
Kiedy dojdziemy do laboratorium pukam do drzwi i mówiê do Oaka, gdy mi otworzy:
- Przepraszam, ¿e jestem tak wcze¶nie, ale nie mia³em, co robiæ z moimi pokemonami, wiêc postanowili¶my, ¿e przyjdziemy trochê wcze¶niej. Je¶li pan chce to mogê panu jeszcze w czym¶ pomóc zanim wyruszê w podró¿.- Zwracam siê do profesora i u¶miecham siê.
Zaraz po tym, kiedy znajdê siê w laboratorium rozgl±dam siê dok³adnie po nim, aby sprawdziæ czy co¶ zmieni³o siê od mojej ostatniej wizyty kilka dni temu.
P.S. Przepraszam, ¿e tak krótko, ale na pocz±tku zawsze pisze siê krótkie posty
Zaraz za³o¿ê taki temat, te limity s± do kitu, nawet jajek z GPXa sobie wstawiæ nie mogê bo mi siê zaraz miejsce koñczy. Co do Pokeballi to sorry, dopisz sobie jeszcze 4 (nie piêæ bo masz z³apane 2 pokemony).
PS. Jakie krótko, i tak w porównaniu reszty jest bardzo d³ugo, tylko Mini pisze równie d³ugie.
PS2. Fajnie ¿e wzi±³e¶ bez leveli, znacznie bardziej lubiê je prowadziæ.
Zeskanowa³e¶ pokemony które grzecznie ustawi³y siê obok siebie czekaj±c na "wyniki" skanu:
Cytat:
#170 Chinchou, Female
Ataki: Bubble, Supersonic Sp. Attack: Water Pulse
Ablility: Volt Absorb - Gdy pokemon jest uderzony elektrycznym atakiem, jego HP idzie w górê (nie otrzymuje obra¿eñ)
Illuminate - Szanse na spotkanie dzikiego pokemona wzrastaj± gdy pokemon z t± umiejêtno¶ci± jest w dru¿ynie
W ten w³a¶nie sposób dowiedzia³e¶ siê czym miotaj± Twoje pokemony, jako i¿ nic nie mieli¶cie ju¿ do roboty przyst±pi³e¶ do realizacji planu z dotarciem do profesora. Pokemony us³yszawszy o tym ucieszy³y siê, polubi³y go podczas wspólnie spêdzanego czasu. Ty równie¿ cieszy³e¶ siê ze spotkania ze staruszkiem, traktowa³ Ciê znacznie bardziej doros³o ni¿ reszta znanych Ci ludzi czym zaskarbi³ sobie Twoj± przyja¼ñ. No i jego wiedza by³a wrêcz olbrzymia, mia³ co¶ do powiedzenia na temat ka¿dego gatunku pokemonów jakie s± na tej ziemi. Ruszyli¶cie wiêc w kierunku laboratorium, droga nie by³a zbyt d³uga, podczas niej nie widzieli¶cie ¿adnego dzikiego pokemona, no mo¿e za wyj±tkiem lec±cego gdzie¶ wysoko Pidgeya i ma³ego Rattaty który przemkn±³ wam przed nogami tak ¿e ledwo go zobaczy³e¶. Kiedy dotar³e¶ do laboratorium zasta³e¶ otwarte na o¶cie¿ drzwi, profesor w³a¶nie wpuszcza³ do laboratorium innego go¶cia. Pozna³e¶ w nim Edwarda. Ani Oak ani Edward nie zauwa¿yli Ciê. Profesor zamkn±³ drzwi. Mog³e¶ zwyczajnie podej¶æ i zapukaæ ale ciekawo¶æ by³a silniejsza, zajrza³e¶ przez okno do g³ównego pomieszczenia laboratorium, niewiele by³o s³ychaæ ale wywnioskowa³e¶ z tego ¿e Edward chce wyj¶æ niezauwa¿ony by unikn±æ po¿egnañ. Oj, nie³adnie tak robiæ, przecie¿ rzekomo jeste¶cie przyjació³mi. Ch³opak dosta³ od profesora pokemona, wiedzia³e¶ ¿e to jego drugi pokemon, pierwszego podobnie jak Ty mia³ ju¿ od dawna. Edward ruszy³ szybkim krokiem w kierunku drzwi, nagle jednak zawróci³ i postanowi³ widocznie wyj¶æ tylnym wyj¶ciem. Tylko ¿e tylne wyj¶cie by³o tu¿ obok Ciebie. By³o jednak zbyt pó¼no na jakiekolwiek decyzje. Ch³opak wyszed³ i zauwa¿y³ Ciê.
- Co ty tutaj... - zapyta³ po czym nagle go zatka³o - nikomu nie mów! - krzykn±³ po chwili - Nie chcê by dowiedzieli siê zbyt prêdko ¿e wyjecha³em wcze¶niej, mo¿e jestem zbyt uczuciowy i nie lubiê po¿egnañ? - powiedzia³ jednak widaæ by³o ¿e ukrywa prawdziwy powód przedwczesnego wyjazdu. Nagle powiedzia³:
Je¶li chcesz mo¿emy walczyæ, je¶li wygrasz nawijaj sobie co chcesz ale je¶li przegrasz to trzymaj zêby zaci¶niête.
Od paska odczepi³ dwa Pokeballe.
Sygnatura użytkownika
Nakarm moje jaja :prosi:
A ju¿ najbardziej to ciemnozielone z lewej.
Dok³adnie ten limit te¿ mnie strasznie unerwia.
Proszê czy Sneasel mo¿e byæ facetem zapomnia³em tego napisaæ w zapisach, ¿e proszê o Sneasela ch³opaka
Te¿ siê cieszê, ¿e ci to odpowiada
-------------------------------------------
- Za kogo ty mnie uwa¿asz. Co my¶lisz, ¿e to, i¿ zauwa¿y³em ciê jak wyruszasz wcze¶niej to znaczy, ¿e polecê do reszty i od razu im wszystko wygadam? My¶la³em, ¿e mnie znasz, ale najwidoczniej siê myli³em. Ja umiem trzymaæ jêzyk za zêbami i z pewno¶ci± nie powiedzia³bym Belli ani Jamesowi, ¿e wyruszy³e¶ wcze¶niej. W koñcu to nie jest ich sprawa. Ka¿dy mo¿e wyruszyæ, kiedy chce. Przecie¿ nie musicie czekaæ tylko po to ¿eby¶my siê wszyscy po¿egnali. Choæ by³oby to bardzo mi³e po tym czasie, który spêdzili¶my. Jednak, je¶li chcesz walki to bêdziesz j± mia³. Ja nigdy nie odmawiam walki. Powiedz tylko jak walczymy i znajd¼my miejsce na walkê, aby nie narobiæ zbyt wielu szkód.- Mówiê trochê zdenerwowany do przyjaciela.
Nastêpnie, kiedy powie o zasadach walki oddalamy siê od laboratorium, aby nie wyrz±dziæ jaki¶ szkód, bo zapewne zdenerwowa³oby to Oaka.
Kiedy ju¿ znajdziemy odpowiednie miejsce czekam tylko a¿ Edward wybierze, pokemona bo w koñcu to on mnie wyzwa³ na pojedynek.
- Tu nie chodzi o to za kogo Ciê mam, nie liczy siê to co my¶lê. Mo¿e i nie polecisz, mo¿e i zatrzymasz to dla siebie, ja jednak nauczy³em siê nigdy nie zostawiaæ swoich tajemnic w cudzych rêkach, nigdy nie mo¿na byæ pewnym czy takiej osobie co¶ nie wymknie siê przypadkiem lub nawet czy nie wygada siê ca³kowicie celowo. Musisz mi uwierzyæ ¿e nie robiê tego dla przyjemno¶ci, nie robiê tak¿e z przymusu, po prostu nie chcê wam o czym¶ powiedzieæ a wiem ¿e gdybym spotka³ siê z wami nie wytrzyma³bym. - zauwa¿y³e¶ ¿e po jego policzku sp³ywa samotna ³za, by³o to o tyle dziwne ¿e jeszcze chyba ani razu od pocz±tków waszej znajomo¶ci nie zauwa¿y³e¶ by p³aka³, no mo¿e na pogrzebie swojego dziadka, jakie¶ trzy lata temu ale to przecie¿ oczywiste ¿e takie co¶ siê nie liczy - Mówisz ¿e dobrze by³oby po¿egnaæ siê jak nale¿y. Mo¿e i masz racjê, jednak dla mnie nie istnieje w³a¶ciwe po¿egnanie. - to ostatnie powiedzia³ ³ami±cym siê g³osem - Skoro mamy walczyæ to chod¼my - powiedzia³ po chwili znanym Ci od dawna g³osem, mia³ taki zawsze gdy by³ czym¶ podekscytowany.
Zaprowadzi³ Ciê na niewielk±, zaro¶niêt± niedu¿± traw± ¶cie¿kê, nikt tu chyba od dawna nie przechodzi³, pole walki by³o wiêc niezbyt szerokie (2,5 metra) za to d³ugie niemi³osiernie (50 metrów). Dooko³a ros³y pojedyncze drzewa i sporo krzaków. Na niektórych drzewach widaæ by³o Kakuny i Pineco. Edward wyja¶ni³ Ci procedury:
- walczycie 2vs2 walcz± jednocze¶nie 4 pokemony (dual battle)
- kto zejdzie ze ¶cie¿ki odpada (trafienie w drzewo rosn±ce tu¿ obok ¶cie¿ki nie jest wypadniêciem z niej i mo¿na siê na nie wspi±æ)
- zakaz ataków samobójczych
Wystawi³ przed siebie rêce z pokeballami z których wyskoczy³y
Sygnatura użytkownika
Nakarm moje jaja :prosi:
A ju¿ najbardziej to ciemnozielone z lewej.
To dobrze, bo mo¿emy tak to sobie na wzajem klikaæ
To, co z t± p³ci± Sneasela mo¿e byæ to ch³opak?? Bardzo mi zale¿y na tym ¿eby by³ to facet.
--------------------------
Postanawiam nie odpowiadaæ na przemowê Edwarda, poniewa¿ ju¿ strasznie mnie zdenerwowa³ i nie chce mi siê z nim gadaæ. Wygram z nim i pójdê w porównaniu do niego po¿egnaæ siê z reszt±.
Wybieram oczywi¶cie do walki moje dwa pokemony, bo innych nie mam :P.
- S³yszeli¶cie chyba, jakie s± zasady walki. Oczywi¶cie macie siê do nich stosowaæ i dawaæ z siebie wszystko w walce ¿eby¶my mogli jak najszybciej wygraæ tê walkê. Sneasel twoim przeciwnikiem bêdzie, Cancea za¶ przeciwnikiem Chinchou bêdzie Rotom. Skupiajcie siê tylko na swoich przeciwnikach po to, aby szybko ich wykoñczyæ. No to zaczynamy.
Dobra Sneasel z tob± mamy ma³y k³opot, poniewa¿ umiesz tylko jeden atak ofensywny i dwa defensywne. Ale to nic my jeste¶my na tyle silnie, ¿e powinni¶my daæ sobie radê z przeciwnikiem. Zacznij od obni¿enia statystyk przeciwnika przy pomocy kilku, Leer. Os³abi to jego obronê, co pomo¿e nam w pó¼niejszym etapie walki. Zaatakuj go kilkoma seriami, Leer, po czym szybko wzmocnij siê seri± Taunt. Zaraz po tym przejd¼ do ataku rozpêd¼ siê i uderz w ro¶linkê kilkoma najmocniejszymi Scratch. Celuj g³ównie w oczy, aby uszkodziæ mu wzrok. Nastêpnie z³ap go za jedn± z nóg i rzuæ nim jak najmocniej o ziemiê, po czym rzuæ siê na niego i ponownie zacznij ok³adaæ go mocnymi Scratch. Kiedy trochê siê zmêczysz przy³ó¿ mu kulka razy piê¶ci± i popraw to jeszcze uderzeniem z g³ówki. Zeskocz z niego i trochê siê oddal. Prowokuj go i w tym czasie odpoczywaj. Unikaj jego ciosów a kiedy odzyskasz energiê rozpêd¼ siê i uderz prosto w Cacnee tak, aby po uderzeniu odlecia³ na jak±¶ odleg³o¶æ i wtedy szybko zacznij biegaæ na oko³o niego. Co chwilê uderzaj go, Scratch lub po prostu kop go z ca³ej si³y. Uderzaj go tak d³ugo i z tak± si³±, aby nie uda³o mu siê wstawaæ. Kiedy jednak wstanie ponownie os³ab go seri± mocnych, Leer i sam wzmocnij siê kilkoma Taunt. Potem uderzaj go ca³y czas bardzo silnymi Scratch. Najczê¶ciej zachod¼ go od ty³u i uderzaj pe³n± moc±. Jest to kaktus, wiêc mo¿e mieæ jakie¶ silne ataki, które przysporz± nam nie lada problemu. Nie wiemy jeszcze, czym dysponuje, wiêc musimy u¿ywaæ najprostszej linii obrony. Kiedy bêdzie ciê czym¶ atakowaæ rób po prostu uniki na boki lub do góry. Mo¿esz te¿ robiæ najró¿niejsze akrobacje w celu unikniêcia ataku. Zawsze od razu po uniku uderzaj przeciwnika kilkoma seriami Scratch.
Teraz ty Chinchou Rotom jest pokemonem elektrycznym, wiêc jego ataki tego typu nic ci nie zrobi± a do tego, kiedy bêdzie ciê nimi atakowaæ odzyskasz dziêki temu du¿o energii ¿yciowej. Musisz uwa¿aæ tylko na inne jego ataki, ale jestem pewien, ¿e dasz sobie z nimi radê. Zacznij, wiêc od oszo³omienia go kilkoma Supersonic, po czym od razu, kiedy ci siê to uda wy¶lij w jego kierunku jak najwiêcej serii Bubble. Postaraj siê wys³aæ ich tyle, aby go przyt³oczy³y i zas³oni³y widoczno¶æ. Gdy to zrobisz szybko przebiegnij pod niego i uderzaj go stamt±d ci±gle Water Pulse. Uwiê¼ go wrêcz w tym ataku. Nie dawaj mu siê z niego wydostaæ i ca³y czas wzmacniaj go, aby powodowa³ u niego coraz to wiêksze rany. Co jaki¶ czas dodawaj do pu³apki kilka serii Bubble, które bêd± wybuchaæ, kiedy Rotom ich dotknie, co te¿ jeszcze bardziej go porani. Kiedy trochê siê ju¿ zmêczysz przy pomocy Water Pulse odp³yñ kawa³ek od niego, ale ca³y czas atakuj duszka silnymi seriami Bubble. Staraj siê te¿ ³±czyæ serie Bubble tak, aby b±belków wy³o coraz wiêcej, co wywo³a u niego du¿e szkody. Chwilê po tym atakuj go z dystansu jak najmocniejszymi Water Pulse. Za którym¶ razem ukryj w wodnym ataku, Supersonic który po trafieniu w przeciwnika równocze¶nie oszo³omi go. Wykorzystuj wszystkie mo¿liwe okazjê na atak i co jaki¶ czas zbli¿aj siê do niego i uderzaj mocnymi seriami Bubble na zmianê z Water Pulse. Za ka¿dym razem, kiedy bêdzie atakowaæ ciê elektrycznymi atakami u¿ywaj wody, aby wzmocniæ je, co spowoduje, ¿e odzyskasz wiêcej energii. Od razu po tym podp³ywaj na Water Pulse do duszka i uderzaj go kilka razu cia³em, po czym jeszcze Bubble prosto w oczy. Gdy bêdziesz bardzo blisko niego sch³ostaj go swoimi czó³kami i uderz kilkoma Water Pulse. Je¶li bêdzie chcia³ ciê atakowaæ to postaraj siê broniæ po³±czonymi Water Pulse z Bubble po prostu odbijaj±c atak. Lub, kiedy zobaczysz, ¿e szykuje siê dopiero do ataku przeszkod¼ mu w nim przy pomocy kilku, Water Pulse.
Tak, w przypadku startera nie mam zastrze¿eñ co do zmiany p³ci tyle ¿e na pocz±tku, w ¶rodku gry potrzebna by³aby kosztowna operacja :P
PS. Ten Shadow Ball na Revivalu to ¿art by³, wiem ¿e spotkanie z nim nie by³oby przyjemne.
PS2 Taunt nie wzmacnia, on zmusza do atakowania tylko jednym atakiem.
Sneasel zacz±³ walkê wrêcz idealnie, p³ynnie przechodzi³ z jednej kombinacji ciosów do drugiej. Leery by³y na tyle wnerwiaj±ce ¿e przeciwnik zaatakowa³ w¶ciekle, skoñczy³o siê to jednak otrzymaniem mocnego ciosu w plecy od Twojego Sneasela. Celowanie w oczy nie by³o najlepszym pomys³em, ciosy mo¿e i uszkodzi³y mu widoczno¶æ ale dok³adne celowanie da³o mu te¿ szansê na wyprowadzenie szybkiego i naprawdê mocnego ataku Poison Stingiem, jednak Sneasel nie zosta³ zatruty. Walka nabiera³a rumieñców, szczególnie niebezpieczn± chwil± by³o zatrzymanie siê Sneasela na krawêdzi areny (w poprzek) jednak skoñczy³o siê to nieuwag± przeciwnika i kolejn± mocn± kontr± ze strony Sneasela, chwilowo sz³o mu ¶wietnie. Nagle pod ich nogi nap³ynê³a woda.
Tymczasem Chinchou radzi³ sobie nie gorzej, atakowa³ ducha zawziêcie i ostro niczym z karabinu, szybkie fale wody i b±belków praktycznie nie dawa³y duchowi chwili na wytchnienie. Widaæ by³o ¿e Edward szkoli³ ducha do walki elektryczno¶ci± która w tym przypadku by³a zupe³nie niepraktyczna. Niestety Supersonic nie da³ rady go skonfuzjonowaæ. Najlepiej wychodzi³a sztuczka z podp³ywaniem do przeciwnika, wysz³o to ¶wietnie, nagle okaza³o siê ¿e po³owa ¶cie¿ki zosta³a praktycznie zalana.
90%
86%
76%
71%
Sygnatura użytkownika
Nakarm moje jaja :prosi:
A ju¿ najbardziej to ciemnozielone z lewej.
Dziêki
Ad.P.S. Przecie¿ wiem ¿e ¿artowa³e¶ ja te¿ ¿artowa³em :P
Ad.P.S.2 Sory w³a¶nie pomyli³y mi siê ataki
--------------------------------------
Zadowolony z stanu walki mówiê do moich podopiecznych:
- No wspaniale siê spisali¶cie oby tak dalej a na pewno szybko wygramy. Radzicie sobie ¶wietnie, wiêc dalej te¿ dajcie z siebie 100%.
Sneasel szkoda, ¿e nie znasz jeszcze ¿adnego lodowego ataku, poniewa¿ mogliby¶my go dobrze wykorzystaæ w tej sytuacji. Jednak przechod¼my do walki szybko rozpêd¼ siei uderz kilkakrotnie silnym Scratch. Nastêpnie u¿yj, Taunt aby zmusiæ go do u¿ywania tylko jednego ataku. Za¶ ty ponownie szybko os³ab go kilkoma Leer. Zaraz po tym z³ap w pazury trochê piasku i podbiegnij do niego, po czym sypnij mu nim prosto w oczy. Nastêpnie odbij siê od drzewa i uderz go z ca³ej mocy cia³em. Zaraz, gdy to zrobisz atakuj go ca³y czas Scratch popychaj±c go ca³y czas w stronê linii boiska. Postaraj siê go z niego wypchn±æ lub zadaæ mu bardzo mocne uderzenie, aby wylecia³ za arenê. Broñ siê takimi samymi sposobami jak wcze¶niej.
Chinchou ty te¿ niesamowicie dobrze sobie radzisz. Masz bardzo du¿± przewagê nad przeciwnikiem, wiêc oby tak dalej. Ca³y czas podp³ywaj go niego i uderzaj w tym czasie Bubble, po czym mocno atakuj go cia³em. Zaraz po atakuj zalewaj go kilkoma Water Pulse. Nastêpnie atakuj ca³y czas Supersonic, aby wywo³aæ u niego zawroty g³owy, które z pewno¶ci± pomog± ci w walce. Kiedy ci siê to uda p³ywaj ca³y czas na oko³o niego i uderzaj go potê¿nymi Water Pulse. Poch³aniaj jego elektryczne ataki i odzyskuj dziêki temu energiê. Czêsto uderzaj go równie¿ po³±czonymi Bubble z Water Pulse. Ty równie¿ broñ siê takimi samymi sposobami jak wcze¶niej.- Mówiê i patrzê jak moje pokemony wykonuj± polecenia.
P.S. Strasznie przepraszam ciê za s³ab± taktykê, ale ostatnio w ogóle nie mam weny. Straszne mêcz± mnie w szkole.
Sneasel radzi³ sobie tak jak wcze¶niej a to znaczy ¿e dobrze, co prawda niektóre taktyki nie wysz³y, nie uda³a siê taktyka z sypaniem mu piaskiem w oczy ani odbicie od drzewa nie wysz³o zbyt dobrze bo choæ zada³ mu mocne obra¿enia to sam oberwa³ mocno od szybkiej kontry przeciwnika w dodatku prawie wypad³ za arenê. Reszta wychodzi³a ¶wietnie, przeciwnik jednak dalej nie dawa³a siê wyrzuciæ z pola walki.
Chinchou radzi³ sobie lepiej ni¿ wydawa³o siê to na pierwszy rzut oka, co najwa¿niejsze wreszcie "wszed³" Supersonic co spowodowa³o og³uszenie przeciwnika i jego walkê z samym sob±, ta runda stanowczo nale¿a³a do wodnego pokemona, nie do¶æ ¿e bi³ mocno to jeszcze leczy³ siê elektrycznymi atakami przeciwnika. Edward skupi³ siê na Sneaselu wiêc nie zwraca³ uwagi na Chinchou robi±c± mu niez³e duchobicie.
Aha to dobrze, bo jak na razie nie mam weny na taktyki
Rozumiem ciê
---------------------------------------------
- Dobrze znów ¶wietnie wam idzie. Oby tak dalej. Wykoñczmy ich szybko wtedy bêdziemy mieli to z g³owy.
Sneasel ty pamiêtaj o tym, aby uwa¿aæ. Bo ju¿ dwa razy prawie wylecia³e¶ poza pole walki. Od teraz b±d¼ ostro¿niejszy i bardziej skupiaj siê na walce. Je¶li bêdziesz rozkojarzony to mo¿esz wylecieæ poza pole walki i wtedy przegrasz a na to nie mo¿emy pozwoliæ. Szybko, wiêc uderz go kilkoma seriami Scratch. Nastêpnie, kiedy bêdziesz blisko u¿yj kilku Leer, po czym popraw to jeszcze seri± jak najmocniejszych Scratch. Porobimy te¿ trochê kombinacji, które pomog± nam w os³abieniu przeciwnika. Musimy wykorzystaæ twoje cia³o. Masz ma³o ataków wiec trzeba co¶ wymy¶liæ. Najpierw z³ap pazurami tak ro¶linkê, aby trzymaæ j± mocno i wyrzuæ wysoko do góry. Potem wyskocz do nie i uderz j± mocno z g³ówki i kilka razy kopnij a kiedy bêdziecie ju¿ blisko ziemi wskocz na ni± tak, aby ta spad³a na ziemiê a ¿eby¶ ty miêkko wyl±dowa³. Potem zajd¼ j± od ty³u i najpierw mocno podrap j± po plecach, po czym wgry¼ siê w ni± jak najmocniej. Chwile po tym z³±cz pazury w piê¶æ i uderzaj z ca³ych si³ ro¶linkê po g³owie. Potem ca³y czas siê przemieszczaj i uderzaj ja mocnymi seriami Scratch. Mam te¿ dobry pomys³. Mam w plecaku HM Cut, którego mo¿esz siê nauczyæ. Do tego HM mo¿e siê uczyæ wiele, pokemonów, wiêc po tobie te¿ kto¶ bêdzie siê móg³ go nauczyæ.- Mówiê, po czym siêgam do plecaka do HM Cut i uczê go mojego podopiecznego.
Kiedy ju¿ do sobie przyswoi chowam HM z powrotem do plecaka i mówiê:
- No dobra to teraz poka¿ mu, na co ciê staæ. Na przemian atakuj Scratch i Cut z ca³ych si³. Jest to ro¶lina a Cut s³u¿y do ucinania drzewek na drodze wiec potraktuj go jak takie drzewko i atakuj bardzo mocnymi seriami Cut.
Chinchou do twojej walki nic nie mam. Radzisz sobie znakomicie. Oby tak dalej. Jego trener nie koncentruje siê na waszej walce, wiêc to du¿y plus dla ciebie. Zacznij od ponownego atakowania siln± seria Water Pule. Kiedy bêdziesz bardzo blisko niego za ostatnim atakiem z³ap go czó³kami i rzuæ jak najmocniej o ziemiê. Potem przygnieæ go nawa³nic± Water Pulse i Bubble. Nie przestawaj atakowaæ i ca³y czas przygniataj go do pod³o¿a. Musisz widzieæ jak coraz bardziej s³abnie. Do tego nasz przeciwnik jest og³uszony i atakuje sam siebie. Kiedy zobaczysz, ¿e jest ju¿ bardzo zmêczony okr±¿ go i zamknij w klatce z Bubble, w któr± potem uderz Water Pulse, aby wybuch³a i bardzo os³abi³a Rotoma. Potem przez ca³y czas uderzaj go jak najmocniejszymi Water Pulse i co chwilê ³±cz je, z Bubble.
-------------------
Oj co¶ nie mogê nic sensownego wymy¶liæ. Brak weny na pisanie taktyk jest straszny, bo wtedy wymy¶la siê tylko jakie¶ g³upoty.
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum
Wymiana buttonami z PokeCollect
Forum wykorzystuje cookies, tak jak ka¿de inne w internecie, w tych samych celach (reklamy, statystyki, ustawienia). Przegl±dark± mo¿esz regulowaæ warunki przechowywania cookies.