Jest! Wreszcie siê uda³o! Lina z Prze¶cierad³a zrobiona. Zastanawiasz siê do czego ci ona skoro mieszkasz w piwnicy. To nie dlatego ¿e jeste¶cie biedni czy co¶ ale w tej wiosce niema miejsca na budê dla psa, to znaczy Poochyeny, wszystkie mieszkania zajête ale jaka¶ stara babcia gdy was zobaczy³a powiedzia³a:
Jezusie uchowajcie!
Nie wiedzia³e¶ o co chodzi z tym chowaniem ucha ale ta babuleñka pozwoli³a wam mieszkaæ u siebie w piwnicy. Co prawda po wieczornej balandze urz±dzonej przez twoj± mamê (pani± Keczup która woli swoje panieñskie nazwisko "Brukselka") ta babuleñka przesta³a siê ruszaæ, pewnie ze staro¶ci chocia¿ niepokoj±ce ¿e nie poruszy³a siê od dwóch miesiêcy.
Ale dosyæ o waszym mieszkaniu. Ucieczka by³a megatrudna, najgorsze by³o to ¿e na pod³odze twojego pokoju porozrzucane by³y ¿elki owocowe, jako i¿ drzwi wyj¶ciowe znajdowa³y siê tak¿e w twoim pokoju i nigdy nie by³y zamkniête bo twoja mama mia³ nadziejê ¿e ciê porw± i bêdzie mia³a spokój. Na ¿elkach wywróci³e¶ siê 16 razy, nagle zda³e¶ sobie sprawê ¿e musisz tak¿e zabraæ Gibla który spa³ w koszyku obok twojego ³ó¿ka. Droga powrotna to 10 wywrotek a dotarcie do drzwi 24 bo Gible pl±ta³ siê miêdzy nogami. Na zewn±trz pada³ deszcz a ty by³e¶ w samej pi¿amie. Nagle zauwa¿y³e¶ swoj± kole¿ankê mamrocz±c± w kó³ko "Zgubi³am, zgubi³am".
Co zrobisz?
Nie, jest spoko!
-------------------------
Hej! Doon! Jak ty tu przyby³a¶? Chyba powinni¶my co¶ wykra¶æ od Elma, co ty o tym s±dzisz? No bo wiesz, ja.... zosta³em tu przys³any za karê. I NIE CHCÊ MIESZKAÆ W TYM G£UPIM BUR****! Chod¼my do Elma, co???
- Tylko którêdy do tego Elma-b¼dzielma? - spyta³a Doon.
Uzgodnili¶cie ¿e Doon pójdzie za tob± i postara siê nie zgubiæ. Poszli¶cie, po drodze mamrota³e¶ sobie kierunki :
W prawo, w lewo w...
DRZEWO, no w ka¿dym razie to w nie wlaz³e¶ (wyl±dowa³e¶ na ziemi), Doon widocznie uwa¿aj±c ¿e to dobra droga równie¿ w nie wlaz³a, co skoñczy³o siê tym ¿e drzewo... da³o jej po nosie. Nagle rozleg³ siê g³os który mówi³:
Oj sorry przepraszam przecie¿ nie ma gdzie wracaæ... ee, to jest sorka Doon.
I Brok zdj±³ kostium drzewa.
Sygnatura użytkownika
Nakarm moje jaja :prosi:
A ju¿ najbardziej to ciemnozielone z lewej.
Hej! Brok! Jak siê tutaj znalaz³e¶? I co do jasnej cho**** ty wyczyniasz! Wiesz którêdy do Elma? No bo chcieliby¶my dostaæ Pokedexy i Balle.... I zdejmij to obciachowe ubranko!
- Czajem siem na bu³ki - odpowiedzia³ Brok - a jak tu ju¿ jeste¶cie to mi pomo¿ecie.
- Na jakie kurna bu³ki? - od¿eknenUa Doon.
- Ze spo¿ywczego - kontinu³no³ Brok.
- Chyba z piekarni - k³óci³a siê Doon.
Ta dyskusja potrwa³aby pewnie jeszcze ze dwie i pó³ godziny ale nagle rozleg³ siê d¼wiêk dzwonka. Na ulicy pojawi³ siê rowerzysta z logo sklepu na plecach.
- Oszczêdzaj± na transporcie - poffiedziaUa Doon.
Nagle rowerzysta wypier***** siê na porzuconym przez Broka kostiumie. Brok zacz±³ zbieraæ bu³ki a rowerzysta przesta³ siê ruszaæ tak jak ta stara babcia, tylko ¿e on by³ m³ody.
- Spier***** chol**** idioto! Pozwoli³ kto je¼dziæ po tym kostiumie? Ha? Ha? Jeszcze podskakujesz? - O kur**! - Ej, ty, wolny! Wiesz gdzie mieszka Elm? Wybacz.. No po prostu nie chcia³em ciê raniæ.. A jak nie znasz po³o¿enia, to spierda*** st±d.
- Mam nadziejê, ¿e wie - Mówiê do przyjació³
Gostek wycharcza³ co¶ w stylu "prosto a na 2 zakrêcie w lewo" chocia¿ zabrzmia³o to jakby siê dusi³, widocznie zamiast i¶æ próbowa³ pe³zn±æ, stwierdzili¶cie ¿e nie ma sensu czekaæ a¿ mu siê to uda i ruszyli¶cie wskazan± drog±, Brok by³ nie¼le ob³adowany bu³kami ze "spo¿ywczo-piekarni" a do tego prowadzi³ rower który "po¿yczy³" od uprzejmego "transportu" bu³ek. Wreszcie dotarli¶cie do wskazanego budynku. Na drzwiach wisia³a malutka karteczka z ciekawym napisem:
Nie ma mnie bo poszed³em.
PS. Mamo, klucz jest pod wycieraczk±.
Na pewno ciê¿ko bêdzie siê tu w³amaæ, drzwi s± z tektury a wy nie macie no¿yczek!
Sygnatura użytkownika
Nakarm moje jaja :prosi:
A ju¿ najbardziej to ciemnozielone z lewej.
Hmm.... Zacznijmy od tego, ze wiele ludzi k³adzie klucz pod wycieraczk±... Mo¿na tam poszukaæ! A jak nie bêdzie, to ma plan B!
- Brok, ile masz tych bu³eczek? Bo jak nie bêdzie, to co¶ bêdê musia³ zje¶æ!
Plan C...
- Doon, wróæ do domu (Nie zgub siê) i przynie¶ marmoladê.
Plan D
- To co... Czekamy na Elma?
Co wtedy powiem? No jak Elm wróci. A! Wiem! "To jest NAPAD!"
------------------------------------------
"Panie Asz Keczup, gdzie w wyrazie dom jest ó?"
Pod wycieraczk± zamiast klucza znale¼li¶cie kolejn± kartkê, napisane na niej by³o:
Cytat:
Drzwi s± otwarte.
Skoro nie macie klucza to trzeba bêdzie zaczekaæ. Brok k³óci³ siê trochê ¿e bu³ek musi mu wystarczyæ do przysz³ej jesieni. Ma³o oni w domu jedz± skoro Brokowi zosta³y tylko 4 bu³ki... zaraz, on mia³ ich przynajmniej ze 20! Spojrza³e¶ na torbê Broka, w³a¶nie dobiera³y siê do niej dwa Gible. No trudno, musz± wystarczyæ wam te cztery. Wys³anie Doon by³o szalonym, prawie sadystycznym czynem ale teraz nie mia³e¶ czasu tego rozpatrywa³ gdy¿ Brok u¿ala³ siê nad tymi bu³kami. Nagle zauwa¿y³e¶ kogo¶! Tak to Elm, idzie tutaj!
O kur**, co tu powiedzieæ.... A! Mam!
- Dzieñ dobry profesorze! W³a¶nie robimy napad na pañskie laboratorium, pomo¿e nam pan? My tylko chcemy Pokedexy i Pokeballe! Proszê... Nie mo¿emy siê dostaæ... Zobaczyli¶my tylko kartkê, ¿e drzwi s± otwarte, ale nie wiemy jak siê do ¶rodka dostaæ...
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum
Wymiana buttonami z PokeCollect
Forum wykorzystuje cookies, tak jak ka¿de inne w internecie, w tych samych celach (reklamy, statystyki, ustawienia). Przegl±dark± mo¿esz regulowaæ warunki przechowywania cookies.