Dzieñ pierwszy - próba wojownika
- Synu... - powiedzia³ do ciebie twój ojciec - dzisiaj czeka ciê ostatnia inicjacja na prawdziwego mê¿czyznê i pierwszy krok do stania siê wojownikiem klanu "pal±cych zio³o szczê¶cia". Próba ta bêdzie najtrudniejsza ze wszystkich, bo bêdziesz musia³ zabiæ pierwszego dzikiego zwierzêcia (pokemona). Ja w twoim wieku w³asnymi rêkoma zabi³em Ureasinga… GO£YMI RÊKOMA! Synu… wierze w ciebie i wierze, ze tobie uda siê zrobiæ co¶ o wiele wiêkszego… masz trochê tytoniu na pocz±tek
- Ale tato…
-MORDA, maszeruj do lasu na po³udnie od Littleroot, tam bêdzie na ciebie czeka³a szamanka. Pamiêtam o zio³u, który ci da³em. Ma on niezwyk³a moc… a! I jeszcze jedno, mój ch³opcze.
Twój ojciec pogrzeba³ w kieszeniach swojego jednoczê¶ciowej tuniki (kieszeñ by³a w indiañskiej bieli¼nie, pod moszn±) i wyci±gn±³ ma³± kulkê, która strasznie wibrowa³a.
- Masz synu… z wielkim ¿alem oddaje ci ostatnia, najszczê¶liwsz± rzecz pod s³oñcem… moja tajemnica - Abra… Biedak, trzêsie siê, bo boi siê wychodziæ na zewn±trz… straszna z niego boi-pupcia i potrafi uciec przed ka¿dym zagro¿eniem. Nie zna ¿adnych ataków (nawet sygnaturowych - przy. 4xIjestêg³up), umie tylko siê teleportowaæ… no okej synu… zanim wyruszysz, masz jakie¶ pytania do mnie?
Dziêki tato, zawsze marzy³em o tym pokemonie. Ciekawe czy naprawdê jest taki s³aby jak mówisz.
Powiedzia³em serdecznie odbieraj±c kulkê z moim nowym koleg±.
Ale teraz do rzeczy. Ojciec czy ja naprawdê muszê zabijaæ jakiego¶ zwierza w³asnymi rêkami? Czy nie móg³bym zrobiæ tego z pomoc± mojego nowego przyjaciela?
Trochê przera¿a mnie ta my¶l, jego pewnie te¿ i za³o¿ê siê ¿e jak zwykle troszkê podkoloryzowa³ swoje przygody, tak naprawdê zabi³ tylko teddiursê, no ale có¿ skoro mój tata tak chce, niech siê dzieje jego wola.
Ojcze jeszcze jedno...
Zacz±³em wstaj±c powoli z klepiska.
Dorzuæ trochê tytoniu, przecie¿ wiesz jak lubiê tytoñ z twojego poletka.
Ojciec siê naburmuszy³:
- Ale w przysz³o¶ci móg³by byæ ogromnym Urasingiem! I niestety synu... ka¿dy wojownik, w przed dzieñ dnia, w którym dostanie swój pierwszy Tomahawk, musi zabiæ pokemona... a w jaki sposób to uczynisz, to twoja tajemnica... najwa¿niejsze, ze poczujesz zapach krwi, który obudzi w tobie ducha wojownika... to taka nasza tradycja.
Dobrze, ze mi przypomnia³e¶, uwa¿aj na Policje, Jeste¶my uznawani za wrogów praw pokemonów... to jest bez sensu, przecie¿ ³±czymy siê z natur± od urodzenia i szanujemy pokemonów bardziej ni¿ cz³onków naszej rodziny!
No nic synu... wierzê w ciebie... i masz trochê wiêcej tytoniu, mój ma³y. Tyko nie spal od razu wszystkiego! Pamiêtaj, ze zdradzê ci swój sekret hodowli tytoniu dopiero po tym, jak zostaniesz wojownikiem!
Ojciec nasypa³ ci kolejny worek tytoniu, a ty z b³yskiem w oczach szykowa³e¶ ju¿ swój mini-fajkê pokoju... (masz j± ;] )
Ojciec pokaza³ ci, gdzie masz i¶æ i na koniec doda³, lekko siê wzruszaj±c:
- Powodzenia synu... spotkaj siê najpierw z szamank±, ona ciê poinstruuje, co masz dalej zrobiæ i wybierze ci pokemona potrzebnego do skoczenia twojej inicjacji.
Spojrza³e¶ w kierunku, który pokaza³ ci ojciec... las... gêsty, zimny i mroczny las...
Powiedzia³em kieruj±c swe dr¿±ce kroki w stronê któr± wskaza³ mi tata.
Dla uspokojenia wyj±³em fajkê roboty mojego ojca nabi³em tym przecudownym tytoniem, i hmm:
Cholera nie wzi±³em zapa³ek.
Teraz ju¿ nie chce mi siê wracaæ zapytam tej starej zbzikowanej szamanki, chocia¿ wygl±da jakby ca³y czas jecha³a na grzybkach, na dodatek chyba popija³a je czym¶ mocniejszym bo efekt by³ straszny. Znam t± babkê pamiêtam jak leczy³a mnie z jakiej¶ durnowatej choroby p³uc, nazywa³o siê to jak te czerwone badziewia w jeziorze, które siê ³apie i tylko szczypce wyrywa do jedzenia, no ale jestem zdrowy wiêc chyba nie jest taka z³a.
Po 10 minutowym bezmy¶lnego ³a¿enia po lesie i my¶leniu, jaki z ciebie imbecyl, ze od pocz±tku nie potrudzi³e¶ siê z znalezieniem przy sobie zapa³ek, a¿ w koñcu przypadkowo wypad³y ci z wora z tytoniem |D
Dobre zapa³ki... drewniane, ³amane, z powierzchni± od razu z ¶rodkiem ¶ciernym, przez co mog³e¶ zapaliæ je na ka¿dej powierzchni.
Jednak to nie by³y zwyk³e zapa³ki... by³y na niej zdjêcie szamanki i podpis:
£amaæ tylko w beznadziejnych sytuacjach.
Ju¿ pó³ godziny ³azisz po esie... jedynie, co znalaz³e¶, to trzy kleszcze na po¶ladku (sk±d one siê tam wziê³y? ).
Nagle us³ysza³e¶ szelest z pobliskiego drzewa... i odg³osy... jakby krztuszenia siê.
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum
Wymiana buttonami z PokeCollect
Forum wykorzystuje cookies, tak jak ka¿de inne w internecie, w tych samych celach (reklamy, statystyki, ustawienia). Przegl±dark± mo¿esz regulowaæ warunki przechowywania cookies.