POKECOLLECT.net.pl - Oficjalne forum strony DomixPokemon.pl
Zarejestruj
Zaloguj



Poprzedni temat «» Nastêpny temat
Przesuniêty przez: PokeMan
25 Maj 12, 05:06
Gra P4keya
Autor Wiadomo¶æ
4xI 
Bug Catcher



Do³±czy³: 01 Sty 2009
Posty: 289
Kontakt:
Wys³any: 27 Wrzesieñ 09, 14:50   Gra P4keya


Pamiêtasz to, jakby to dzia³o siê jeszcze wczoraj.

Cytat:
Wtedy by³ normalny, s³oneczny dzieñ w mie¶cie Cherrygrove. Miasto s³ynê³o z swojego nieziemskiego, pla¿owego klimatu i dziewczynom w strojach bikini (niekiedy i oplataj±ce siê topless). Raj dla surferów oraz idealne miejsce na wakacje. Piêkne widoki, mili ludzie, wolno¶æ od trenerów, niezak³uwaj±cych porz±dek - tak, to miasto z twojego dzieciñstwa. Tego dnia, gdy siê tro zdarzy³o, siedzia³e¶ w domu i bawi³e¶ siê z swoim eevee... twój pokemon by³ na swój sposób s³odziutko g³upi i nie rozumia³ jeszcze, jakim cudem kawa³ek szmatki zawieszony by³ tylko zabawka, anie nie potworem, z którym musi walczyæ.

W ten sposób nauczy³e¶ go niechc±cy ataku Bite, który nadmiernie stosowa³ w sytuacjach, których chcia³ siê "odgry¼æ", i to dos³ownie.
W ka¿dym b±d¼ razie, kocha³e¶ swojego eevee... dba³e¶ o niego, karmi³e¶. Nie my¶la³e¶ jeszcze wtedy o trenerstwie i walkach, chocia¿ podaj±c za przyk³ad g³upi± zabawê ze szmatk± i nauczenie go przez to nowego ataku, które de facto nie powinien znaæ, by³o czym¶ tak przypadkowym, ¿e a¿ zastanawiaj±cym, czy nie potrafi³by¶ tego wiêcej.

Mia³em szczê¶cie, ze tego dnia nie wychodzi³e¶ z domu. W telewizji lecia³ program mody Fashion TV, na którym by³ pokaz kolekcji letniej... he he he x3~

Wtedy us³ysza³e¶ huk... by³ ogromny, zabrzmia³ jak wybuch wojny, chocia¿ od dawien dawna wojny domowe nie s± prowadzone (od ok. 1000-ca lat?). Gdy chcia³e¶ wyj¶æ z domu na balkon, nagle dach twojego dachu siê zawali³. Przygniót³ twojego eevee, który by³ t6ak samo nie¶wiadomy tego, co siê dziejê. Zauwa¿y³e¶, ze kolejny filar oraz ¶ciana zaraz spadnie na twojego pokemona. Robi³e¶, co tylko mog³e¶, aby wygrzebaæ siê z gruzów i uratowaæ swojego pokemona.

Gdy by³o ju¿ za pó¼no, nagle zerwa³e¶ siê i przykry³e¶ swoim w³asnym cia³em eevee, który p³aka³ i skomla³ ze strachu.

¦ciana siê zawali³a. Pamiêtasz jedynie to, ze ciê¿ar by³ tak ogromny, ¿e straci³e¶ przytomno¶æ od razu o uderzeniu.

Gdy siê obudzi³e¶, twojego domu ju¿ ie by³o... z twojej skroni la³a siê krew, a eevee, co ci ul¿y³o, by³ ca³y... zauwa¿y³e¶, ¿e filar w ostatniej chwili zapad³ siê w taki sposób, aby powstrzymaæ i unie¶æ ciê¿ar ¶ciany, która mog³a was obu zabiæ.

IO wted7 zauwa¿y³e¶ ogromn± belkê przygniataj±c± twoj± nogê i zakleszczaj±c i krepuj±c. Widzia³e¶ walkê dwóch pokemonów - Tentacrueli o monstrualnych rozmiarach i Umbreona. Nie mia³e¶ pojêcia, kto z kim i dlaeczego... macki Tentacrueli rozwala³y domki, jakby by³y z kart. Byle¶ zdziwiony tym, ze tak ma³y i drobny pokemon mo¿e mierzyæ siê z ogromnym monstrum. Wtedy zauwa¿y³e¶ pogr±¿one w ciemno¶ci plamy na ziemi... to by³y cienie czego¶, co nie istnia³o.

Cienie te nagle zaatakowa³y monstrum.... ogromne, czarne pioruny uderzy³y jak bicz w monstrum, a Umbreon, korzystaj±c z okazji, wywo³a³ ogromn±, mroczna kule znad swojego pyszczka, który polecia³ na przeciwnika, powoduj±c ogromn± eksplozjê.

Po eksplozji, wreszcie kogo¶ zobaczy³ê¶. To by³ cz³owiek, ubrany w p³aszcz, przez co widzia³e¶ tylko jego g³owê. Zapamiêta³e¶ twarz jak u m³odego ch³opca, z br±zowymi w³osami, u³o¿onymi w nietypow± fryzurê.

On równie¿ ciê zauwa¿y³. Podszed³ do ciebie, przeskakuj±c gruzy.
- Masz niebywa³e szczê¶cie, ¿e by³em w pobli¿u... inaczej by¶cie obaj zginêli. Czemu nie ucieka³e¶?

Nie czeka³ na odpowied¼, wyci±gn±³ pokeball z kieszeni i z precyzj± miotaj±cego, rzuci³ go w poleg³ego Tentacruela... potwór znikn±³, a jego znalazca przedstawi³ siê tobie.

- Mam na imiê Green... nie pochodzê st±d, wiêc nie znam zwyczajów... ale co tu siê sta³o?
Gdy chcia³e¶ co¶ powiedzieæ, poczu³e¶ zawroty g³owy... zemdla³e¶.

Gdy ponownie siê obudzi³e¶, by³e¶ ju¿ oswobodzony, le¿±cy obok gruzów z eevee na brzuchu, który te¿ by³ ranny. Oddycha³, lecz jego ³apka wygl±da³a na z³aman±, a jego ucho zosta³o przyciête na 1/7 d³ugo¶ci.

Lepsze to, ni¿ gdyby mia³ umrzeæ.
Ty te¿ nie by³e¶ w idealnym stanie, krwawi³e¶ oraz mia³e¶ uraz mózgu. Jedynie, co mog³e¶ zrobiæ, to czekaæ na ranek.



Tak to wygl±da³o. Ca³e szczê¶cie, pomoc przyby³a i spêdzi³e¶ dwa tygodnie w szpitalu razem z Eevee... tym razem nie mia³e¶ z³udzeñ - chcia³e¶ zostaæ trenerem.


Jeste¶ w³a¶nie w mie¶cie Bark Town.
Zapomnia³e¶ siê i musisz jeszcze raz u³o¿yæ sobie plan, co mia³e¶ zrobiæ.
Twój Eevee krêci³ siê pod twoimi nogami zniecierpliwiony... nie jad³ nic od rana.
 
     
p4key 
Bug Catcher
veee~! *o*



Wiek: 31
Do³±czy³: 03 Lis 2008
Posty: 256
Sk±d: Piotrków Trybunalski
Kontakt:
Wys³any: 27 Wrzesieñ 09, 16:38   


'No dobra czas zacz±æ przygodê' - mówiê, po czym siadam na trawniku i biorê Eevee na kolana, ogl±dam go po czym g³aszczê, to mnie bardzo odstresowywuje x3.
Nastêpnie próbujê sobie jako¶ pouk³adaæ to co siê wydarzy³o i to co ma siê wydarzyæ.
Postanawiam, ¿e na pocz±tek zajmê siê treningiem Eevee, ale, by staæ siê oficjalnym trenerem bêdê musia³ udaæ siê do tutejszego profesora, potem zacznê zdobywaæ odznaki, by staæ siê silniejszym, na sam koniec zmierzê siê z Greenem i pokonam go, by zdobyæ s³awê, wziêcie u dziewczyn i udowodniæ sobie, ¿e potrafiê i dam radê.
Po tych przemy¶leniach ruszam do laboratorium, pytam tutejszych przechodniów o to, gdzie ono siê znajduje(gdybym nie móg³ go znale¼æ x3).
 
     
4xI 
Bug Catcher



Do³±czy³: 01 Sty 2009
Posty: 289
Kontakt:
Wys³any: 27 Wrzesieñ 09, 18:57   


Eevee te¿ lubi pieszczoty, ale wyra¼nie s³ysza³e¶, jak kiszki graj± mu marsza xD
Tobie tez zaczê³y... uch... pierwszy test na przetrwanie - przezwyciê¿yæ g³ód.
Eevee na twoich kolanach uspokoi³ siê... ju¿ szykowa³ siê do rozgrzania sobie miejsca i pój¶cia spaæ (uwielbia³ spaæ na twoich kolanach, blisko ciebie), ale nie zamierza³e¶ przesiedzieæ na trawce zbyt d³ugo.
Wiêc masz ju¿ plan - najpierw trening Eevee... zauwa¿y³e¶ w krzakach du¿o ³atwych do pokonania dla eevee pokemonów: Sentrety, Hoothooty... a nie kiedy nidorany prze ró¿niastej p³ci.
Jak pamiêta³e¶, w Violet City, na pó³noc od Cherrygrove, mia³by¶ okazje na zdobycie swojej pierwszej odznaki.
Jednak najpierw najwa¿niejsze - sprzêt trenera, karta trenera, PokeGear i wszelaki inne rzeczy, które umo¿liwi± ci wst±pienie w ¶wiatek trenerski.

W mie¶cie by³o ma³o ludzi... nie oszukujmy siê - Bark Town to miasteczko, w którym ka¿dy ka¿dego zna, a laboratorium jest tam tylko dlatego, bo miejsce jest ciche i spokojne (idealne na badania)
Wielki budynek, najwiêkszy w ca³ym miasteczku... tylko g³upi by nie trafi³, a mimo tego,popyta³e¶ siê ludzi, dla samej rozmowy.
staruszek:
- Ech... nie jeste¶ tutaj pierwszy. Kazdy przysz³y trener musi najpierw siê tam zg³osiæ. Nie narzekamy na nowych, ale niektórzy s± naprawdê ma³ostkowi.

Grubasek:
- Nie lubiê tego miejsca... strasznie ma³o siê tutaj dizejê. Chociaz ostatnio s³ysza³em o w³amaniu do placówki. Zgina³ jeden pokemon, nie wiadomo, co z pozosta³ymi. Przejd¼ siê, to tam, w najwiêkszym budynku w mie¶cie.
jaka¶ dziewczyna:
-O! Ty tez siê tam wybierasz? Fajnie... mam na imiê Kotone, tez siê tam wybieram. Mogê ci potowarzyszyæ?

Zanim zd±¿y³e¶ zareagowaæ, dziewczyna rzuci³a siê na twojego eevee:
- A niech mnei, jaki on s³oooodki!
No có¿, eevee nie protestowa³, no có¿, uwielbia³ pieszczoty =)
Gdy dziewczyna zaczyna³a siê przytulaæ do ma³ego, nagle p[przesta³a i siê zwróci³a do ciebie:
- Hmmm... przypominam sobie, ¿e kiedy¶ tu by³ kto¶ z eevee. Mia³ na imiê... Grren? Nie znam go¶cia, wiem tylko, ze jest z Kanto... ciekawe, jak tam jest
 
     
p4key 
Bug Catcher
veee~! *o*



Wiek: 31
Do³±czy³: 03 Lis 2008
Posty: 256
Sk±d: Piotrków Trybunalski
Kontakt:
Wys³any: 27 Wrzesieñ 09, 20:32   


Zamieniê s³ówko z dziewczyn±, która wydaje siê na interesuj±c±.
-Tak siê sk³ada, ¿e te¿ siê tam wybieram. Na imiê mi Patryk Jey i przybywam z zachodniego Jotho. Moje miasto zosta³o zniszczone, ocali³ mnie Green, ten trener, o którym wspomina³a¶. Teraz ja mam zamiar zostaæ najwiêkszym trenerem i pokonaæ Greena.
Jak ju¿ tu jestem, to mo¿e zaprowadzisz mnie do profesora?

Gdy bêdziemy wchodziæ do laboratorium klepê dziewczynê w ty³ek, jakby siê skapnê³a i poczu³a, a potem mia³a co¶ do mnie mówiê, ¿e to Eevee, który u¿y³ tackle x3.

Bêd±c w ¶rodku zamieniam parê s³ów z profesorem i proszê go o pokedex, pokegear i te inne rzeczy, potrzebne mi do wyruszenia w podró¿.

Jak ju¿ za³atwiê sprawy z Elmem udajê siê na zachód wraz z Katone. Pokedexem sprawdzam zdolno¶ci mojego s³odziaka. Nastêpnie szukam swojego pierwszego przeciwnika. Wchodzê w krzaki i rêkami rozgrzebujê je, by zobaczyæ co tam jest, gdy¿ lubiê wszystkiego dotkn±æ i odczuæ na w³asnej skórze.
 
     
4xI 
Bug Catcher



Do³±czy³: 01 Sty 2009
Posty: 289
Kontakt:
Wys³any: 27 Wrzesieñ 09, 21:11   


-----------takich jak ty, to zjadam na ¶niadanie----------
- Spokojna g³owa! zaprowadzê!
No có¿... nie wypu¶ci³a eevee z r±k, wiêc wola³e¶ nie ryzykowaæ i nie klepaæ jej po ty³ku... szczególnie, kiedy twoja osoba wzbudzi³o zainteresowanie miasteczka... tam domy maj± uszy i oczy, samo wspomnienie o jakim¶ zniszczonym mie¶cie by³o szokiem i dal dziewczyny, ale jej s³odka beztroska wziê³a gór± x3

Poczu³e¶ na sobie wzrosk w¶cibskich ludzi, niektórzy nawet za wami poszli...

Weszli¶cie do laboratorium, pierwsze, co wzbudzi³o twoje zainteresowanie, to dzia³ brtreedingowy za zamkniêtymi drzwiami, do którego mieli dostêp tylko upowa¿nieni... dobiega³y z niego bardzo niecenzuralne d¼wiêki x3
Eevee po ich us³yszeniu zrobi³ siê czerwony jak burak, natomiast dziewczyna powali³a ciê swoj± bystro¶ci±:
- Huh... ciekawe, co siê dzieje za tymi drzwiami...

Po chwili zjawi³ siê przed wami go¶ciu ubrany w bia³y, laboratoryjny fartuch:
Nie odzywa³ siê... tylko obserwowa³ was.
 
     
p4key 
Bug Catcher
veee~! *o*



Wiek: 31
Do³±czy³: 03 Lis 2008
Posty: 256
Sk±d: Piotrków Trybunalski
Kontakt:
Wys³any: 28 Wrzesieñ 09, 18:08   


Na pocz±tek mówiê Katone, ¿e mi siê podoba 'Masz takie piêkne oczy, wygl±daj± jak dwa ciasteczka, na które mam ochotê x3', potem dodajê, 'Ale b±d¼my szczerzy na prawdê podoba mi siê twoja beztrosko¶æ i ty³ek, do którego mam s³abo¶æ x]'.

Dobra po tych moich jak¿e m±drych i od serca wyznaniach podchodzê do go¶cia w fartuszku i zagadujê. 'Ja w sprawie zarejestrowania siê w lidze Jotho, bo chcia³em zostaæ trenerem i zdobywaæ odznaki, pan to profesor Elm, przepraszam' je¿eli to on to rozmawiam z nim jeszcze chwilê i pytam siê jakie miejsca warto odwiedziæ w Jotho oraz o trenera Greena. Interesuje mnie jeszcze ten pokój z breedowaniem, proszê go o wpuszczenie tam mojego Eevee, niech siê ch³opak rozerwie.
Jak ju¿ go stamt±d zabiorê i bêdê mia³ pokedex, to pierwsze co zrobiê, to sprawdzê dane mojego pokemonka.
Znaj±c jego mo¿liwo¶ci idê na zachód, by zmierzyæ siê z jakim¶ dzikim pokemonem. Oczywi¶cie proszê Katone, o to aby mi towarzyszy³a, bo jest s³odka i mi³a x3.
 
     
4xI 
Bug Catcher



Do³±czy³: 01 Sty 2009
Posty: 289
Kontakt:
Wys³any: 28 Wrzesieñ 09, 22:41   


Zanim skoñæzy³e¶ swój piêkny i mi³osny wywód dla Kotone, ona da³a ci piê¶ci± w brzuch, ¶miej±c siê:

- HAhaha... ale ciê na ¿arty wziê³o, hohoho! Fajny z ciebie kole¶, zakumplujmy siê :)

Tak... uderzenie by³o po kole¿eñsku, ale chyba Kotone nie zda³a sobie sprawy z swojej si³y (albo specjalnie ciê uderzy³a, kto wie? xD )
Szybko siê pozbiera³e¶... Eevee zaszczeka³ na ciebie z pro¶b±, aby ju¿ st±d pój¶æ... no có¿, to jeszcze szczeniak, nie czu³ siê komfortowo.

Dobra, niewa¿ne, jeszcze bêdziesz mia³ wiele okazji, aby pogadaæ z Kotone, a i dla Eevee, ucz±c go tez, jak zachowywaæ siê wobec pañ.

Doktorek nie odpowiedzia³ na twoje pytanie... zacz±³ siê pociæ i tylko burkn±³:
- Nooo... tego... ma siê rozumieæ dzieciaczki, ¿e po kartê trenera przyszli¶cie. Ale nie teraz... naprawdê...

Z drzwi na których napisano "breedowanie* dobieg³ g³o¶ny i przera¿aj±cy ryyyyk, a doktorek jeszcze bardziej siê zdenerwowa³:
- Szybko... odejd¼cie stad... Tusia nie lubi nowych, lepiej jej nie wkurzajcie... no ju¿, przyjd¼cie pó¼niej, kiedy j± u¶pimy czy co... a niech to...

Tym razem us³yszeli¶cie wszyscy huk uderzenia o drzwi i krzyki:
- Profesorze Clambert! Szybko! Otwórz drzwi... do jasnej cholery, otwórz drzwi... ona po mnie idzie... jezus maria, ratunku!!!!
 
     
p4key 
Bug Catcher
veee~! *o*



Wiek: 31
Do³±czy³: 03 Lis 2008
Posty: 256
Sk±d: Piotrków Trybunalski
Kontakt:
Wys³any: 29 Wrzesieñ 09, 16:04   


'Tusia hmm... to pewnie skrót od Tauros x3' my¶lê.
Nastêpnie wracam Eevee do pokeballa, bo nie chcê aby patrzy³ na to co siê stanie.
Biorê Katone pod rêkê, a je¿eli bêdê musia³ to na rêce i wybiegam z ni± st±d.
Tu robi siê nie bezpiecznie, no có¿ jednak ¿ycie trenera nie by³o mi pisane, bêdê musia³ wróciæ tu pó¼niej, póki co z dziewczyn± udajê siê nad pobliski stawik, który tu widzia³em. Co jaki¶ czas odwracam siê, by sprawdziæ co siê dzieje z laboratorium.
 
     
4xI 
Bug Catcher



Do³±czy³: 01 Sty 2009
Posty: 289
Kontakt:
Wys³any: 29 Wrzesieñ 09, 16:36   


Schowa³e¶ Eevee do pokeballa. Z³apa³e¶ Kotone za rêkê i wybieg³e¶ z laboratorium... w ostatniej chwili.
Drzwi na stalowych zawiasach pofrunê³y, a bardzo w¶ciek³a Tusia (Tauros) z warkoczykami i kokardami popêdzi³a z laboratorium... prosto na was :O

Jej rogi musnê³y cie, natomiast Kotone zd±¿y³a odskoczy³a.
Jeste¶ ranny... znowu, pomy¶la³e¶.
Profesor wybieg³:
- Tusia! Tusia... wracaj... ten byczek nie jest taki z³y... no prosze cê , Tusia, nie denerwuj siê talk... ³ojezu, kto przyprowadzi³ tutaj tych dzieciaków?! Uciekajcie! S³yszycie, uciekajcie!!!!!!
(Run! Run over the hill! RUUUNH FOR YOUUUR LIFEEEE)

Tauros popatrzy³ siê na wasza dwójkê z nienawi¶ci±... rzuci siê na was, tak, czy siak... wiêc daleko nie uciekniecie |D
 
     
p4key 
Bug Catcher
veee~! *o*



Wiek: 31
Do³±czy³: 03 Lis 2008
Posty: 256
Sk±d: Piotrków Trybunalski
Kontakt:
Wys³any: 29 Wrzesieñ 09, 17:33   


Hmmm... Muszê teraz jako¶ to przeanalizowaæ, ale nie mam te¿ za du¿o czasu.
Szybko wiêc my¶lê jakby tu co¶ zrobiæ, tak aby siê nie narobiæ.
Wiem, biorê Katone na rêce ewentualnie na barana i biegnê przed siebie w stronê wody. Tam nie patrz±c na to co jest w okó³ wskakujê. W wodzie od razu p³ynê, macham rêkami ile tylko mam w nich si³, próbujê znale¼æ jaki¶ brzeg z dala od laboratorium, aby tam przeczekaæ gniew dzikiego pokemona. Gdyby Katone z jaki¶ przyczyn nie chcia³a wskoczyæ to zachowam j± w pamiêci, albo nie licz±c na konsekwencje wepchnê i przy pomocy moich barków przetransportuje na wcze¶niej wymieniony brzeg.
 
     
Wy¶wietl posty z ostatnich:   
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów
Mo¿esz odpowiadaæ w tematach
Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów
Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów
Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach
Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum
Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Szablon savePokeCollect stworzony przez Raika/Perry. Statystyki
Internetowe RPG - gry MMO i MMORPG online TOP50 Gry Pokemon Valhalla AntyGaming”PokeSerwis Tylko Lati
Pokemons.tnb.pl pokemon special Pokemon Trainer
Dream League
Topsites FireChao TopsitesPPN Top 50 Forum Topsite

Wymiana buttonami z PokeCollect
Forum wykorzystuje cookies, tak jak ka¿de inne w internecie, w tych samych celach (reklamy, statystyki, ustawienia). Przegl±dark± mo¿esz regulowaæ warunki przechowywania cookies.