POKECOLLECT.net.pl - Oficjalne forum strony DomixPokemon.pl
Zarejestruj
Zaloguj



Poprzedni temat «» Nastêpny temat
Story From Zhery
Autor Wiadomo¶æ
Drowker 
Pewnie nie zna PokeMana
The Drow One



Do³±czy³: 28 Gru 2013
Posty: 17
Sk±d: Fatum
Kontakt:
Wys³any: 28 Grudzieñ 13, 23:13   Story From Zhery

Propaganda od The Drow One trwa! Wpierw Bursztynowa Liga zawita³a na Collecta to teraz kolejna ulotka promocyjna oraz mojej najlepsze(i najd³u¿sze) dzie³o czyli Story From Zhery. Piszê to od ponad roku i dalej koñca nie widaæ :D Tekst z czasem siê rozwija i staje siê coraz d³u¿szy i d³u¿szy.




Przedmowa z "Mitu Stworzenia ¦wiata" autorstwa Austina Carnowskiego


Ksiêga Pocz±tku, rozdzia³ I

Na pocz±tku by³a Ciemno¶æ, zrodzona z Chaosu oraz bêd±ca jego czê¶ci±.
Wtedy Wszechstwórca rzek³:

"Niechaj siê stanie ¦wiat³o¶æ!"


I sta³a siê ¦wiat³o¶æ, zrodzona z £adu oraz bêd±ca jego czê¶ci±.

Wszechstwórca widz±c, ¿e ¦wiat³o¶æ jest dobra, a Ciemno¶ci jest z³a, oddzieli³ je od siebie, tworz±c Niebo, gdzie panowa³ £ad oraz Piek³o, gdzie rz±dzi³ Chaos.
Nastêpnie Wszechstwórca stworzy³ dwie sfery – Z³ot± oraz Czarn± - bêd±c± esencj± Dobra oraz Z³a, £adu oraz Chaosu, po czym rzek³:


"Niechaj powstanie byt, zrodzony ze ¦wiat³a i £adu oraz bêd±cy jego czê¶ci±"


Za¶ Z³ota sfera wybuch³a.

Tak powsta³ Stwórca, zrodzony ze ¦wiat³a i £adu oraz bêd±cy jego czê¶ci±. Wszechstwórca spojrza³ na swojego podanego, po czym rzek³:


„Zrodzony zosta³e¶ ze ¦wiat³a i £adu oraz jeste¶ jego czê¶ci±. Bêdziesz moj± rêk±, tworz±c ¶wiat dla mojego oraz w twojego ludu. Id¼ i czyñ moj± wolê, jako ¿e jestem twoim panem, a ty moim s³ug±.

Nadaje ci imiê Arceus, Stwórca zrodzony ze ¦wiat³a oraz £adu"


Arceus rykn±³, na znak ¿e zrozumia³ swe zadanie, za¶ Wszechstwórca przeniós³ go do jego królestwa.

Wtem Wszechstwórca rzek³:


"Niechaj sfera, zrodzona z Ciemno¶ci i Chaosu oraz bêd±c± jego czê¶ci±, stworzy byt, gdy Stwórca wype³ni swe zadanie.

Nadaje ci imiê Delirus, Stwórca zrodzony z Ciemno¶ci oraz Chaosu"


Za¶ Czarna sfera rozpad³± siê i znik³a.

* * *


Remeber The Name

Chapter 1


Yellow Town

Ma³e miasteczko, które coraz czê¶ciej by³o nazywane dzielnic± Central City, ni¿ samodzielnym bytem, jednak to tutaj swoje laboratorium mia³a czo³owa badaczka w regionie Zhery – profesor Jasmine Nazarenko. Ta trzydziestoparoletnia kobieta, mimo do¶æ m³odego, by³a bardzo szanowana osobisto¶ci± w ¶wiecie badaczy. Pewn± zas³uga tego by³ sta¿ u samego profesora Samueal Oaka w Kanto kilka lat niewiasta siedzia³a w swoim laboratorium, studiuj±c kamienn± tabliczkê z dziwnym znakami. Jak ka¿dy badacz mia³a swoj± g³ówn± specjalizacje. Jej by³o poznanie genezy powstania ¶wiata stworków, a Zhery by³o prawie idealnym miejscem. To w³a¶nie w tym regionie znajdowa³y siê ¶wi±tynie po¶wiêcano legendarnym Pokemonom, zapisane w prawie wymar³ym jêzyku Alpha. Prawie. Jedynie rodzina jej szwagra umia³a pos³ugiwaæ siê w tym jêzyku. Mimo, ¿e on zagin±³ ponad trzyna¶cie lat temu, to wiedza zosta³a przekazana dalej.


Pracê przerwa³o jej pukanie do drzwi, a po chwili w pomieszczeniu rozleg³ siê d¼wiêk skrzypi±cych zawiasów. Pierwsz± my¶l± Jasmine by³o przypomnienie sobie, ¿e prosi³a o ich naoliwienie swojego najm³odszego siostrzeñca. Nastêpnie obróci³a g³owê i spojrza³a na parê nastolatków – ch³opca i dziewczynê - którzy szli po swoje pierwsze Pokemony. U¶miechnê³a siê na ich widok, chc± dodaæ im otuchy w tym dniu.

-Lure – spojrza³a na zielonookiego blondyna, którego oblicze zakrywa³a czapka bejsbolówka. Ch³opak ¶ci±gn±³ na krycie g³owy, wyci±gaj±c rêce z kieszeni jeansowych spodni - Claire – doda³a gdy jej wzrok przeniós³ siê na szatynkê o fioletowych spojówkach, ubranej w krótk± spódniczkê oraz czerwon± koszulkê na rami±czkach – Mi³o was widzieæ.
-Dzieñ dobry pani profesor – powiedzia³a dziewczyna, poprawiaj±c torebkê na ramieniu – Przepraszamy za spó¼nienie, ale Lure musia³ jak zwykle zaspaæ – warknê³a. Jej kolega ciê¿ko westchn±³ – Za¶ do Phila nie da siê dodzwoniæ.
-Spokojnie Claire – za¶mia³a siê Jasmine, chocia¿ dobrze wiedzia³a do czego by³a zdolna ta m³oda osoba - Podejd¼cie i wybierzcie swoich nowych przyjació³ - Oboje zbli¿yli siê do sto³u. Zdziwili siê bardzo, widz±c tylko dwie kule, zamiast trzech.
-Ee pani profesor. Gdzie trzecia kula? - zapyta³ Lure, jednak po chwili zmarszczy³ brwi, za¶ na twarzy pojawi³ siê drobny u¶miech. Siêgn±³ po Pokeball – Ju¿ tu by³?
-Godzinê temu. I zgadnijcie gdzie pó¼niej poszed³ – odpar³a badaczka podchodz±c do blatu. Claire zacisnê³a pie¶æ ze z³o¶ci – Szykuj± siê k³opoty – pomy¶la³a.
-Phil! - krzyknê³a dziewczyna, przep³aszaj±c Pidove siedz±ce na dachu budynku.

* * *


Deskorolka. To by³o jego ulubione zajêcie, za¶ park w Yellow Town by³ jego ulubionym miejscem z trzech powodów.

Pierwsz± by³ skatepark. Od piêciu lat, zawsze po szkole, tutaj przychodzi³. Wpierw ze starszym bratem, pó¼niej z Pichu, którego dosta³ od cioci na urodziny. Na pocz±tku czê¶ciej wywo³ywa³ ¶miech ni¿ zachwyt, z czasem sta³ siê najlepszy w ca³ym mie¶cie. Ciê¿ka praca, nie podawanie siê oraz uparto¶æ. To by³y cechy jego rodziny oraz jego samego. Teraz nikt nie móg³ mu podskoczyæ. Nikt.
-Dajesz! - krzyknê³a jaka¶ dziewczyna z grupki nastolatków stoj±cych niedaleko rampy. Czy to by³a jaka¶ jego fanka, czy przypadkowa osoba, nie obchodzi³o go to teraz. Teraz liczy³a siê tylko ostatnia sztuczka.

Widzia³ jak ¶wiat obraca siê do góry nogami. Czu³ jak podmuch powietrza otacza jego cia³o i próbuje ¶ci±gn±æ go w dó³. Obrót siê skoñczy³, za¶ grawitacja zaczê³a robiæ swoje. ¦ci±ga³a go w dó³. Pu¶ci³ krawêd¼ deski chwilê przed dotkniêciem o pod³o¿e. Dla niego to trwa³o wieczno¶æ, dla jego widowni tylko kilka sekund. Zatrzyma³ siê, podniós³ deskê i powoli podszed³ do grupki. Niebieskie krótkie spodenki kontrastowa³y z czarnym T Shirtem, na którym widnia³ napis „Team eXtreme" wraz "Navy" na pleach.

-To by³o sympatyczne stary! - powiedzia³ jeden, klepi±c go po barku. Ch³opak u¶miechn±³ siê – Powiniene¶ pomy¶leæ o tych zawodach cz³owieku. Wygra³by¶ to z palcem w dupie!
-Ta? - zapyta³ retorycznie k³ad±c deskê tu¿ obok Pichu, który to poda³ mu butelkê – Dziêki Rai – doda³, bior±c ³yk wody. Nastêpnie ¶ci±gn±³ kask zakrywaj±cy ³ys± g³owê.
-Tak - odpar³. Elektryczna mysz pokiwa³a g³ówk± z nudy – Przemy¶l to sta ...
-Phil! - us³yszeli za sob±. Przez cia³o Phila przesz³a gêsia skórka. Zna³ ten g³os i on nie wskazywa³ na nic dobrego.
-Ee to ja spadam – mrukn±³ lider grupki, która nagle rozp³ynê³a siê. Pichu wskoczy³ na bark swego trenera.

-Dziêki ci bardzo tchórzu – pomy¶la³ Phil. Za³o¿y³ okulary i podniós³ deskê oraz kask – Rai, nie nawi±zuj kontaktu wzrokow … - poczu³, ¿e co¶ go opl±ta³o. Zauwa¿y³ pn±ce – Zabra³a Chikorite – jego podopieczny tylko potwierdzi³ jego domys³y. Sekundê pó¼niej obaj byli w powietrzu – Claire, to nie jest ¶mieszne.
-Zamknij siê! - warknê³a dziewczyna, poprawiaj±c swoje d³ugie czarne w³osy – Mog³e¶ powiedzieæ, ¿e idziesz wcze¶niej!
-Odstaw mnie na ziemie to pogadamy – powiedzia³ Phil. Obok jej spostrzeg³ blondyna w czapce – Lure …
-Ja siê nie wtr±cam – przerwa³ mu ch³opak, chowaj±c rêce do bezrêkawnika . Jego wzrok utkn±³ na wkurzonej dziewczynie oraz jej Pokemonie.

-Dobra. Rai elektrowstrz±s! - krzykn±³ wisz±cy w powietrzu trener. ¯ó³ta mysz zeskoczy³a z jego ramienia i w locie uderzy³a ³adunkiem elektrycznym w ro¶linnego potworka. Chikorita pu¶ci³a Phila, który upad³ na ziemie, lecz w locie wyda³ kolejny rozkaz. Pichu, zrobi³ unik przed ostrym li¶ciem rywalki, a nastêpnie podbieg³ i uderzy³ zielonego stworka – Koñcz to – Rai dobi³ ro¶linnego startera, za¶ jego trener, który sta³ ju¿ na nogach, otrzepa³ siê z kurzu – Chcia³em po do ...
-Nie! - wrzasnê³a Claire, lecz zamiast podbiec do Pokemona, rzuci³a siê na Phila – Ty parszywy ma³y gnojku …

-Lure mo¿e ma³a pomoc?! - wykrzycza³ £ysy, który nie chcia³ zrobiæ krzywdy swojej przyjació³ce.
-Yo Ten Ten wyluzuj! - blondyn podbieg³ do brunetki i odci±gn±³ ja od kolegi – Wyluzuj!
-Zaraz i tobie skopie dupê! - ponownie wrzasnê³a, uderzaj±c Lure w brzuch. Ch³opak pu¶ci³ j±, za¶ Claire rzuci³a siê na swego rywala. Phil odskoczy³, za¶ dziewczyna wywróci³a siê. – Nie ¿yjesz! Zawsze nas wystawiasz! - Ryknê³a gdy ponownie sta³a. Podbieg³a do rywala i tym razem skutecznie go powali³a. Obok nich przebieg³o kilku nastolatków.
-Cholera jasna! Niech kto¶ ¶ci±gnie t± pojeban± laskê ze mnie! - krzykn±³ Phil.
-Uduszê ciê! - Lure próbowa³ jako¶ odseparowaæ dwójkê.

-Hej Phil – ca³a trójka spojrza³a na rudow³os± dziewczynê – Nie ¿ebym wtr±ca³a siê sprawy twoje i twojej dziewczyny …
-To nie jest mój ch³opak! - warknê³a Claire. Trener wykorzysta³ moment nie uwagi brunetki i rzuci³ j± z siebie.
-Nie wa¿ne. Na stadionie jaki¶ go¶ciu walczy Giblem i pokonuje wszystkich! - powiedzia³a, by nastêpnie pobiegn±æ dalej. Phil spojrza³ na Lure, który zastanawia³ siê.
-Pó³ legendarny pokemon z Sinnoh? To mo¿e byæ ciekawe – odpar³ blondyn pomagaj±c wstaæ swemu przyjacielowi – Claire uspokoi³a¶ siê?
-Tak – mruknê³a brunetka, chowaj±c ro¶linnego startera do Pokeballa. Rai wskoczy³ na ramie Phil gdy ten podniós³ deskê, po czym ca³a trójka pobieg³a w kierunku stadionu – Mog³e¶ powiedzieæ, ¿e idziesz wcze¶niej.
-Dasz sobie spokój? - zapyta³ ch³opak. Spojrza³ z³otymi têczówkami na swoj± przyjació³kê – Znasz mnie.
-A ty mnie. I ¶ci±gnij ten medalion w koñcu – powiedzia³a. Phil odruchowo z³apa³ za medalik, który wisia³ na jego szyi. Nie móg³ go straciæ.
Trójka przyjació³ wbieg³a na plac otaczaj±cy stadion w momencie gdy walka zakoñczy³a siê.

-Nie! - krzykn±³ jaki¶ dzieciak, gdy jego Rattata upad³ nieprzytomny. Jego rywal, szarow³osy ch³opak sta³ naprzeciw niego z skrzy¿owanymi rêkami na klatce. Przed nim za¶ prê¿y³ siê Gible, gotów do kolejnej walki.
-Kto nastêpny? - zapyta³ nieznajomy. Po okolicy przeszed³ pomruk - No co tchórze? Nikt tu nie ma jaj, aby walczyæ z Gray'em Augustem? - brak reakcji – Co za miasto. Same tchórze – Phil wyszed³ przed szereg i zaj±³ miejsce naprzeciw Gray – W koñcu jakie¶ miêso. Gotów na pora¿kê? - za¶mia³ siê.
-Zobaczymy – w jego rêce pojawi³ siê Pokeball, który sekundê pó¼niej uwolni³ ma³ego niebieskiego krokodyla – Toad, zaczniemy od wodnej broni …

* * *


Spokój i gor±ca herbata. Tego jej brakowa³o. Jasmine spojrza³a na stolik gdzie le¿a³y trzy wype³nione teczki, nastêpnie na tablicê z manuskryptem, a na koñcu na swojego chat geara. Brak nowych wiadomo¶ci.

-Dane Phila, Claire i Lure wype³nione, Juniper mnie nie zabije za jeden dzieñ zw³oki i nikt do mnie nie pisa³. Czas na przerwê – pomy¶la³a uradowana. Mia³a ju¿ zawiesiæ kitel, gdy us³ysza³a kolejny raz skrzyp zawiasów. Odruchowo obróci³a g³owê – I po przerwie – do laboratorium wesz³y dwie postacie. Pierwsz± pozna³a bez problemu. Bia³o czarne kimono, fioletowe w³osy na ¿elu oraz nie schodz±cy z twarzy u¶miech.

-Kaori – rzek³a Jasmine, gdy jej wzrok przeniós³ siê na drug± osobê. M³ody ch³opak, mniej wiêcej wieku Kaoriego, podniós³ wzrok ze swoje czapki – No proszê. Sam wielki Red Satoshi z Kanto odwiedzi³ mnie – za¶mia³a siê. Pikachu na jego ramieniu skoczy³ na rêce pani profesor – Co jest ma³y przyjacielu? - pog³aska³a Pokemona.
-Ciebie te¿ mi³o widzieæ, Jasmine – mrukn±³ Red, poprawiaj±c czerwono czarn± czapkê.

-Có¿ – zacz±³ Kaori – Widzê ¿e ci przeszkodzili¶my – wskaza³ na kitel w jej rêce – Chyba nie jeste¶ z³a?
-Mia³a sobie zrobiæ przerwê, ale jak pojawi³ siê milcz±cy trener, to z³y znak – za¶mia³a siê ponownie, a nastêpnie poda³a teczki swemu przyjacielowi – Zgadnij co tu jest.
-Wiem wiem – mrukn±³. Szybko przejrza³ dokumenty – Widzê, ¿e kontynuowa³ rodzin± tradycje i zabra³ ostatniego z trójki.
-Nie mia³ wyj¶cia – opar³a siê o blat biurka – Co macie ciekawego dla mnie?
-Nowa tabliczka – powiedzia³ Kaori. Jasmine westchnê³a – Co jest?
-Mam jeszcze t± tabliczkê od Juniper – na d¼wiêk imienia profesor z Unova, Red przekln± ¶linê - i za kilka dni ma wpa¶æ jakie¶ jej uczennice. Bianca i chyba White … - przerwa³a widz±c jak trener z Kanto bladnie – Co z tob±? Znasz je?
-Nie – sk³ama³ i natychmiast zmieni³ temat – Kaori, jeste¶ mistrzem Zhery tak? Muszê pewnie zdobyæ odznaki i pokonaæ elitarn± …

-Nie do koñca – wesz³a mu s³owo badaczka – Je¶li chcesz zmierzyæ z Kaorim, to musisz wygraæ Mistrzostwa Ligi Zhery czyli Amber Conference .
-Jasmine – rzek³ mistrz – Nie potrzebuje adwokatki, ale dziêki. Red jako ¿e jeste¶ mistrzem ¶wiata, nie potrzebujesz wygrywaæ Ligi. Zdob±d¼ odznaki Fight Dojo. Wtedy zmierzmy siê – trener z Pallet Town potwierdzi³ skiniêciem g³owy, a Pikachu wróci³ na swoje miejsce – Ale ³atwo siê nie podam.
-Zobaczymy – mrukn±³. Ju¿ mia³ odchodziæ – A Jasmine. Jakby uczennica Juniper pyta³a siê o mnie, to mnie nie widzia³a¶, jasne? - kobieta skinê³a g³ow±, ¿e rozumie

– Do zobaczenia - podszed³ do drzwi, które otwar³y siê prêdko¶ci± ¶wiat³a. Trzy postacie minê³y Reda, biegn±c w kierunku badaczki. Jeden trzyma³ Totodile'a w rêkach.
-Ciociu pomó¿ – mrukn±³ ch³opak, którego Satoshi pozna³. U¶miechn±³ siê pod nosem, po czum wyszed³, za¶ Jasmine zabra³a krokodyla oraz jego Pokeball. Ca³a trójka postaci ciê¿ko dysza³a – Rai, jeste¶ ca³y? - mysz potwierdzi³a.
-Debil – mruknê³a Claire – Debil, debil i debil.
-Zamknij siê – warkn±³ Lure – Chocia¿ raz siê zamknij. On chocia¿ zawalczy³.
-Spokojnie – powiedzia³ Mistrz Zhery, próbuj±cy jako¶ za³agodziæ sytuacjê. Dwójka m³odych trenerów spojrza³a z niedowierzaniem. Mistrz ich regionu stoi tu¿ obok ich.

-O cze¶æ Kaori – rzek³ Phil, a nastêpnie u¶cisn±³ d³oñ mistrza. Lure i Claire spojrzeli na swego przyjaciela – Co? Kaori to przyjaciel Randy'ego. A w³a¶nie. S³ysza³e¶?
-To ¿e twój braciszek siedzi w Kanto? - zapyta³ kpi±co – Tak. Przecie¿ ja go przekona³em.
-Dziêki. Na serio – mrukn±³ ³ysy, po czym obaj za¶miali siê.
-Dobra dobra. Co siê sta³o? - zapyta³ Jasmine. Lure spojrza³ na przyjació³, a nastêpnie zacz±³ opowiadaæ.
-No có¿ …

* * *


Drug± rzecz± dlaczego Phil kocha³ park, by³o blisko¶æ do kilku boisk gdzie odbywa³y siê walki Pokemon. To by³ drugie ulubione zajêcie. Dwóch starszych braci, którzy byli bardzo dobrymi trenerami, nie by³o dzie³em przypadku. Oni mieli to zapisane w genach. A jego Pichu, którego dosta³ do cioci na urodziny, okaza³ siê ¶wietnym stworkiem. By³ zdecydowanie szybszy, silniejszy i bystrzejszy ni¿ inne przedstawiciele jego gatunku. I nie lubi³ siedzieæ w Pokeballu.

Teraz Phil sta³ naprzeciw Gray'a, za¶ ich Pokemony oddycha³y ciê¿ko. By³y ju¿ zmêczone d³ug± walk±. £ysy ch³opak musia³ co¶ wymy¶liæ, poniewa¿ ci±g³± walka na dystans nie by³a op³acalna na d³u¿sz± metê.
-Podajesz siê? - zapyta³ jego rywal. Phil u¶miechn±³ siê i wyda³ rozkaz ataku swojemu pokemonowi. Totodile podbieg³ do przeciwnika, próbuj±c podrapaæ Gible'a – Unik i smocza w¶ciek³o¶æ – pó³ smok wykona³ polecenie. Krokodyl by³ ods³oniêty – Bingo.
-O nie. Toad kontra wodn± broni±! - nie zd±¿y³. Niebieski promieñ trafi³ w startera z Johto, posy³aæ go na deski. To by³ koniec – Cholera.
-Gible wracaj – Gray schowa³ Pokemona – Dobra walka - mrukn±³, po czym odszed³. Phil podbieg³ do swojego stworka. By³ ranny. Zabra³ go na rêce i spojrza³ na przyjació³.

-Mówi³am … - Claire zaczê³a, ale zabójczy wzrok ³ysego uspokoi³ j±.
-Do laboratorium – rozkaza³ Lure …

* * *


-I o to ca³a historia – skoñczy³ blondyn. Kaori by³ zaintrygowany. Gible w jego regionu. W Sinnoh jest rzadko spotykany i tylko jedna osoba kontroluje ich populacje.
-Muszê zadzwoniæ do Cynthi – pomy¶la³ mistrz Zhery. Phil patrzy³ na maszynê lecz±c±, która pomaga³a jemu Pokemonowi wróciæ do formy. Ci±gle zastanawia³ siê czemu podj±³ siê tej walki. Przecie¿ by³ na przegranej pozycji. Smocze pokemony mia³y przewagê nad wodnymi stworkami, mimo to powa¿nie zagrozi³ Gray'owi. I co¶ czu³, ¿e to nie jego ostatnia walka z szarow³osym. Jasmine patrzy³a na swoje siostrzeñca. U¶miechnê³a siê pod nosem, widz±c w nim to samo co u jego starszych braci. Odpowiedzialno¶æ za Pokemony.
-Jednak dobrym pomys³em by³o danie mu tego jajka – pomy¶la³a. Maszyna zapika³a – Gotowe – rzek³a podchodz±c do urz±dzenia. Wyjê³a dwie kule i poda³a je trenerom.

-Dziêki – powiedzia³ Phil, chowaj±c kule za pas. Claire kiwnê³a tylko g³ow±.
-Proszê was bardzo. Gotowi do waszej wielkiej drogi? - zapyta³a. Ca³a trójka potwierdzi³a – To dobrze. Macie pó³ roku do Amber Conference. Kto wie, mo¿e które¶ z was wygra …
-I wtedy zmierzy siê z Elitarn± Czwórk±, a pó¼niej ze mn± – doda³ Kaori. Jego wzrok zatrzyma³ siê na Philu. £ysy u¶miechn±³ siê z³owieszczo – To tyle. Lure po¿egna³e¶ siê ju¿ z nimi?
-Co? - zapyta³a Claire. Lure opu¶ci³ g³owê i wyszed³ przed szereg – O czym on mówi?

-Lecê do Lauren – mrukn±³. Szatynka ju¿ mia³a ruszyæ, ale rêka Phila j± zatrzyma³a – Zg³osi³em siê na wymianê – spojrza³ na swoich przyjació³. Claire by³a wkurzona na maxa, za¶ £ysy przyj±³ to ze stoickim spokojem – Ja … - przerwa³ widz±c gdy dziewczyna wysz³a z pokoju – Cholera.
-Nie przejmuj siê ni± – rzek³ Phil staj±c w ramie w ramiê z koleg±. Poklepa³ go po plecach – Powodzenia stary. Kiedy¶ siê zmierzymy - u¶miechn±³ siê z³owieszczo.
-Jasne – odpar³ Lure. Panowie przybili sobie po pi±tce - Ale i tak skopie ci ty³ek - za¶miali siê.
-Dobra. A teraz mam co¶ dla was - poda³a im Pokedexy - Chyba wiecie co to jest - obaj potwierdzili - Przyda siê wam.

* * *


Nasta³ kolejny dzieñ. Ten dzieñ. Phil ostatni raz spojrza³ w lustro. Jego szare têczówki dok³adnie lustrowa³y odbicie. Móg³ dostrzec lêk. Ale to zawsze tak jest. Tak samo czu³ siê Randy przed wypraw±. Tak samo czu³ siê Jack gdy rusza³ w swoj± podró¿. I teraz tak samo czuje siê Phil Carnowski - "najm³odszy dzieciak Austina". Nienawidzi³ jak ludzie tak do niego mówili. Nie cierpia³ tego ca³ym swoim sercem.
Rêka ³ysego powêdrowa³a na wisiorek przerwanego Pokeballa. Symbol przyja¼ni ponad wszystko. Mia³ go od sze¶ciu lat i znaczy³ dla niego bardzo du¿o. Mimo ¿e Claire t³umaczy³a mu w dzieñ w dzieñ, ¿e ta przyja¼ñ siê skoñczy³a, to On nie zdj±³ go. Nie móg³.

Wzi±³ g³êboki oddech obracaj±c siê, po czym podszed³ do szafy. Jego ubranie by³o zawieszone na wieszaku. To co zwykle. Spodnie w tzw. „urban camo", niebieska koszulka ETW(Elite Trainer Wear) oraz czerwona bluza z kapturem. No i nieod³±czny element – okulary przeciws³oneczne. To by³ jego znak rozpoznawczy. Mo¿na powiedzieæ, ¿e swego rodzaju podpis.
Wyj±³ rzeczy z szafy, po czym szybko siê ubra³. Mimo ¿e robi³ to w dzieñ w dzieñ, to dzisiaj by³o inaczej. Mo¿e dlatego, ¿e zniknie na prawie pó³ roku?
Podszed³ do biurka, gdzie le¿a³ Pokedex, portfel dwa Pokeballe oraz najnowszy SmartGear. Po chwili wszystko by³o na swoim miejscu, za¶ na dotykowym ekranie SmartGeara wskaza³a aktualny czas. Zosta³ tylko plecak. Podniós³ go. Nie wydawa³ siê ciê¿ki. Szybko przeanalizowa³ czy wszystko ma.

-¦piwór jest. Gacie oraz rzeczy na zmienna s±. Lekarstwa s±. Pokeballe s±. Jedzenie jest. To czego brak? - podrapa³ siê po g³owie. Nie móg³ sobie przypomnieæ. Rai wskaza³ na deskê – Wiesz dobrze, ¿e nie mogê tego zabraæ. Trudno. Najwy¿ej bêdzie zgrzyt, ale wszystko da siê kupiæ – za³o¿y³ plecak, za¶ Pichu wskoczy³ na jego bark – Gotów? - Pokemon kiwn±³ g³ow±. Phil po¿egna³ siê jeszcze z rodzicielk±, po czym wyszed³ przed dom – No gdzie ona jest – mrukn±³ sam do siebie.
-Chod¼ – warknê³a Ten Ten, która tylko go minê³a. Widaæ dalej by³a wkurzona za akcje z Lurem. Szczerze to jej siê nie dziwi³, ale to by³a jego samodzielna i suwerena decyzja. £ysy ruszy³ za dziewczyna, która by³a kilka kroków przed nim.

-To gdzie pani przewodnik? - zapyta³ sarkastycznie. Claire spojrza³a wpierw na niego, a pó¼niej na las który j± otacza³.
-Do Central City a pó¼niej … - zaczê³a siê zastanawiaæ.
-Inhore City – skoñczy³ za ni± – Pozwolisz ¿e poprowadzê? - ruszy³ w kierunku g³ównego miasta.
-Dobra panie wiem wszystko o niczym - burknê³a.
-Jeste¶ taka urocza, gdy siê z³o¶cisz – zakpi³. S³oñce zaczyna³o panowaæ na niebie.

Wszystkie eventy, postacie oraz miejsca wystêpuj±ce w powy¿szym tek¶cie s± oparte na podstawie hacka "Light Platinium" autorstwa WesleyFG.
Nie mam ¿adnych praw do marki Pokemon.


Drowker 2012/2013


Zainteresowany/a dalszymi losami Phila? Sprawd¼ Story From Zhery na TinTower lub FanFiction.net albo daj znaæ w komentarzu pod tekstem, ¿e chcesz kolejny odcinek tutaj.


Zapraszam do Bursztynowej Ligi. Poni¿ej link do dzia³u, a tam walki, zasady zabawy oraz Karty Postaci
[URL=http://www.tintower.pl/forum/forumdisplay.php?fid=135]
Dzia³ Bursztynowej Ligi[/URL]

Follow me on Twitter https://twitter.com/TheDrowOne

IN DROW WE TRUST

Sygnatura użytkownika
 
     
Wy¶wietl posty z ostatnich:   
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów
Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach
Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów
Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów
Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach
Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum
Nie mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Szablon savePokeCollect stworzony przez Raika/Perry. Statystyki
Internetowe RPG - gry MMO i MMORPG online TOP50 Gry Pokemon Valhalla AntyGaming”PokeSerwis Tylko Lati
Pokemons.tnb.pl pokemon special Pokemon Trainer
Dream League
Topsites FireChao TopsitesPPN Top 50 Forum Topsite

Wymiana buttonami z PokeCollect
Forum wykorzystuje cookies, tak jak ka¿de inne w internecie, w tych samych celach (reklamy, statystyki, ustawienia). Przegl±dark± mo¿esz regulowaæ warunki przechowywania cookies.