POKECOLLECT.net.pl - Oficjalne forum strony DomixPokemon.pl
Zarejestruj
Zaloguj



Poprzedni temat «» Nastêpny temat
Podboje i Zwyciêstwa
Autor Wiadomo¶æ
Chaqui 
Pewnie nie zna PokeMana
Muzyka :3


Do³±czy³: 21 Sie 2012
Posty: 22
Wys³any: 24 Lipiec 13, 15:43   Podboje i Zwyciêstwa

Prolog

Kilka lat po pokonaniu Nobunagi i zjednoczeniu przez Aurorê wszystkich nacji, w Ransei zapanowa³ spokój. Wszyscy jednak zmuszeni zostali do odbudowywania ca³ych miast po ciê¿kiej wojnie z mrocznym lordem i jego wszechmocnym Zekromem. Ich gniew spowodowa³ mnóstwo zniszczeñ, a co gorsza sprowadzi³ plagi na ca³y region. W Ignis wyla³y ca³e rzeki, gdzie¶ w Fontaine wybucha³y po¿ary rozprzestrzeniaj±ce siê na pobliskie uprawy zbó¿, Nixtorm nawiedzi³y upa³y, za¶ Avia nie mog³a uchroniæ siê od siej±cych grozê wichur. Niestety nie tylko mieszkañcy mieli problemy. Ich w³adcy borykali siê z buntuj±cym siê wojskiem i wymieraj±cymi Pokemonami, których na wskutek nieszczê¶æ by³o coraz mniej. Wiernych wojowników zosta³a jedynie garstka, przez co ca³e Ransei zosta³o jeszcze bardziej os³abione. Region sta³ siê niemal¿e bezbronny i straci³ odporno¶æ na ataki wrogich frakcji zza morza, które tylko czyha³y na ³atwy ³up w postaci po³aci ró¿norodnych terenów. W Valorii niebawem po wygranej wojnie powsta³ bunt, który Tadakatsu – lord tego¿ ¿e zamku ledwo st³amsi³. Ogromne oddzia³y wojska, których g³ówn± ostoj± w Ransei by³o w³a¶nie to miasto wynios³y siê gdzie¶ za wielk± wodê, szukaj±c nowego w³adcy i lepszych warunków. Aurora, bêd±c stolic± Ransei, nie radzi³a sobie z utrzymaniem wojska i wkrótce równie¿ jej oddzia³y wynios³y siê na wschód. Zosta³a garstka ludzi, która gotowa by³a chroniæ królestwo i stawiaæ czo³a naje¼d¼c± . Garstka najodwa¿niejszych i najbardziej zas³u¿onych wojowników w ca³ym Ransei…

Plac, przy zamku, Aurora.

Huczny dzieñ. Obchody rocznicy zwyciêstwa na Nobunag±. Wybrukowany rynek udekorowany zosta³ kolorowymi wst±¿kami i barwnymi kwiatami. By³a to jedyna impreza, kiedy mieszkañcy byli zadowoleni i na targu mogli znale¼æ produkty o po³owê tañsze. Zaopatrywali siê w najpotrzebniejsze przedmioty, po czym ruszali na weso³e tañce i ¶piewy organizowane w centrum miasta, na zat³oczonym placu.
Gdzie¶ na obrze¿u ca³ej biesiady, na grubych pniach drzew, siedzia³ oddzia³ wojowników z³o¿ony z trzydziestu osób. Byli to najbardziej zas³u¿eni weterani, którzy odznaczyli siê niezwyk³± odwag± podczas wielkiej wojny. Ka¿dy z nich trzyma³ sch³odzony napój prosto z pobliskiej gorzelni. Ubrani byli jak na co dzieñ w mosiê¿ne kamizelki zwane kamishimo, spodnie do kostki, i zdobnicze he³my, które tym razem le¿a³y na ziemi, obok pnia na czas ¶wiêta. Najwa¿niejszym elementem stroju by³ miecz, którego ka¿dy wojownik mia³ przy swoim pasie. Niemal¿e na ka¿dym weteranie uwieszony by³ jego Pokemon, który p³ata³ figle i ¿arty, lecz tak naprawdê by³ w duchu mocno z¿yty ze swoim w³a¶cicielem.
Na krañcu drewnianej bali siedzia³ m³ody, dwudziestoletni, ros³y ch³opak. Nie w³±cza³ siê w rozmowê ze swoimi towarzyszami, a jedynie zerka³ na nich jednym okiem, po czym ponownie walczy³ z my¶lami. Niegdy¶, jeszcze przed wojn± by³ radosnym i pe³nym ¿ycia m³odzieñcem. Niestety, woja zebra³a ¿niwa w postaci jego rodziców. Nie móg³ pogodziæ siê ze ¶mierci± swoich opiekunów, którzy wychowywali go w honorze i w wierze w swój naród. Przez kilka nastêpnych lat, nie bra³ udzia³u w ¿yciu spo³eczeñstwa, tylko siedzia³ w swoim Dojo i czeka³ na cud, który pozwoli³by zwróciæ mu rodziców.
Jego partnerem by³a rezolutna Aipom, próbuj±ca wywo³aæ u opiekuna jakikolwiek, nawet najmniejszy u¶miech. Jednak nawet najbardziej zabawne sposoby nie dzia³a³y na zamkniêtego w sobie Koichi’ego.
W gronie nieustraszonych wojowników znalaz³ siê równie¿ by³y lord Ignis – Hideyoshi, który by³ jak zawsze w centrum uwagi. Opowiada³ ¿arty wyprawia³ figle i prezentowa³ si³ê swojego Infernape’a. Nie brakowa³o równie¿ piêknej Ayagozen, która ze swoim Bearticiem uwa¿nie s³ucha³a opowiadañ innych. Znacznie ró¿ni³a siê ubiorem od swoich kolegów z mieczami. Mia³a na sobie d³ug±, ¶nie¿nobia³± szatê ci±gn±c± siê po ziemi, a na g³owie cienki kaptur, który przykrywa³ jej br±zowe, rozpuszczone w³osy.
Gdzie¶ nieopodal niej siedzia³ jak zawsze wstydliwy Motonari, obok którego wi³ siê Serperior. Przy nim spoczywa³ skryty i ma³omówny Kotaro, który raz na jaki¶ czas u¶miecha³ siê z³owieszczo i spogl±da³ tajemniczo na swoich kompanów. Na dachu pobliskiego budynku znajdowa³ siê jego Zoroark lustruj±c ca³y plac z bezpiecznej odleg³o¶ci. Gdzie¶ po ¶rodku siedzia³ Motochika – solidnie zbudowany mê¿czyzna z wielkimi przygodami na karku. Za wszelk± cenê próbowa³ przegadaæ w jaki¶ sposób Hideyoshi’ego, jednak nie udawa³o mu siê to i wkrótce dosz³o do bitwy pomiêdzy Infernape’em a jego nieustraszonym Samurottem. Reszt± wojowników by³a garstka zwyk³ych rekrutów, których ranga znacznie wzros³a podczas wojny. Przys³uchiwali siê opowiadaniom lordów i z zaciekawieniem spogl±dali na bitwê dwóch z nich.
By³a noc, biesiada mia³ siê dobrze. Na ca³± imprezê z niepokojem spogl±da³ w³adca Ransei patrz±c na swoich poddanych. Widz±c jednak, ¿e s± zadowoleni, jego obawy rozwia³y siê i w spokoju móg³ usi±¶æ do pó¼nej wieczerzy...
Ostatnio zmieniony przez Chaqui 24 Lipiec 13, 15:51, w ca³o¶ci zmieniany 2 razy  
 
     
Conquest 
Nosi czapkê Asha



Wiek: 30
Do³±czy³: 15 Kwi 2012
Posty: 1638
Kontakt:
Wys³any: 24 Lipiec 13, 15:57   

Propsujê tytu³u , zw³aszcza pierwszego s³owa :sliniak:

Ciekawy pomys³ na utwór, a wiêkszych b³êdów nie widaæ.

 
     
DominLoL 
Szlachta Collectowa
Stary, a nowy



Wiek: 30
Do³±czy³: 01 Lis 2008
Posty: 4523
Sk±d: Z internetów
Kontakt:
Wys³any: 24 Lipiec 13, 20:05   

póki co nie zapowiada siê z polotem a nie widzê zbyt wielu ficków osadzonych w ¶wiecie Pkmn Conquest, dlatego czekam jak siê to rozwinie, wtedy wystawiê jak±¶ wiêksz± ocenê.

Sygnatura użytkownika
'Creditsy ( one tu by³y zawsze, i nie poke, ja nie outujê, prêdzej collect znowu zamkn± ni¿ st±d pójdê ):
Inaka - Powiedzieæ dziêkujê za wszystko to za ma³o. Te rozmowy na GG, gra, ocenianie moich wypocin, tyle tego. Jednak na razie to proste "Dziêkujê" musi wystarczyæ.
Blue - Te rozmowy na GG wci±¿ mam gdzie¶ na dysku zapisane. Mimo ¿e nie ma ciê tutaj do¶æ d³ugo, ja pamiêtam i bêdê pamiêta³.
Maron - Mówicie o nim ró¿ne rzeczy, ja powiem ¿e dziêkujê mu za te nauki których mi udzieli³.
Conquest - Praca pod tob± jest bardzo mi³a. Nawet jak znikniesz bêdê ciê mi³o pamiêta³ za otwarto¶æ i za to ¿e nas s³uchasz.
Afil, Byaku, optic, hyu, jabuko, vapek i ca³a reszta luda - fajnie siê z wami trolowa³o i gnêbi³o pokemana, dowalajcie mu za mnie ]

CHÊTNYCH DO WYMIANY MY¦LI ZAPRASZAM NA GG : 32441748
 
     
Chaqui 
Pewnie nie zna PokeMana
Muzyka :3


Do³±czy³: 21 Sie 2012
Posty: 22
Wys³any: 28 Lipiec 13, 15:24   

1. ''Trochê o wojnie z Nobunag± - wspomnienia Hideyoshi'ego''

Biesiada trwa³a nadal. Po zwyciêskiej bitwie, Hideyoshi po raz kolejny próbowa³ zabawiaæ t³um.
-Jak zapewne dobrze wiecie, Ignis to górzysty i lesisty region o niebezpiecznych urwiskach i majestatycznych w±wozach. – zacz±³ mówiæ lord ognia. – S³ynie te¿ z najgrubszych murów obronnych w ca³ym Ransei.
-Przestañ zachwalaæ to swoje miasteczko i przejd¼ do rzeczy. – odpar³ pewnie Motochika, zerkaj±c jednym okiem na Ayagozen.
Hideyoshi zignorowa³ zaczepkê rywala w grze na s³owa i ci±gn±³ dalej.
-Pewnej nocy, jak to zawsze, przechadza³em siê w³a¶nie tamtêdy i nadzorowa³em pracê wartowników. Nie zdziwi³em siê widz±c, ¿e s± na miejscach i wypatruj± potencjalnego zagro¿enia. Jednak niebawem, od strony pó³nocnego skrzyd³a zobaczy³em podejrzane ¶wiat³a. – powiedzia³ nieco ni¿szym tonem Hideyoshi. – Razem ze swoim Infernape’em uda³em siê tam natychmiastowo, jednak ¶wietliki szybko znik³y. Z zaniepokojenia podrapa³em siê w g³owê i wychyli³em ponad mur.
-Bez takich szczegó³ów proszê. –zadrwi³ z kolegi Motochika, a wszyscy zebrani wybuchli ¶miechem.
Jednak, Hideyoshi nie zareagowa³ na zaczepkê wodnego lorda i kontynuowa³ opowiadanie.
-Tajemnicze ¶wiat³a zab³ys³y ponownie. W ciemno¶ci zdo³a³em ujrzeæ zarysy ludzkich sylwetek, którzy w rêkach nie¶li ¿arz±ce siê pochodnie. –w³adca Ignis pragn±³ zbudowaæ napiêcie wokó³ swojego opowiadania. – Od razu wiedzia³em co siê ¶wiêci. Nabra³em powietrza w swe p³uca i z ca³ych si³ krzykn±³em jedno, znane wszystkim s³owo: ‘’Nobunaga!’’. Na g³ównym placu natychmiast zebra³y siê wszystkie odzia³y wojska i gotowe by³y broniæ swojego w³adcy i miasta.
-Ty siê nazywasz w³adc±?! To, ¿e odziedziczy³e¶ tron po ojcu, nie znaczy, ¿e by³e¶ królem idealnym!- za¶mia³ siê Motochika, który walczy³ jak tylko móg³ o wzglêdy Ayagozen.
Naburmuszony Hideyoshi nie odezwa³ siê ani s³owem, aczkolwiek wiedzia³, ¿e rozchodzi siê tutaj o kobietê, wiêc obmy¶la³ plan, by w koñcu przegadaæ przero¶niêtego lorda wody.
-Wojownicy ustawili siê i czekali na rozkazy. – gestykulowa³ Hideyoshi. – Gdy tylko d±³em w róg, bramy miasta otworzy³y siê i wszyscy wiedzieli ju¿, co maj± robiæ. Chwilê po tym s³yszeæ by³o mo¿na ryk rozw¶cieczonych Pokemonów i ¶wist strza³, które lata³y nad g³owami wroga. Brzêcza³y miecze stykaj±ce siê ze sob±, a ziemia dr¿a³a od galopu Rapidashy. Na murach rozstawi³em najlepszych kuszników, a bramy strze¿one by³y przez uzbrojonych do czubka g³owy halabardników. Moje wojska mia³y przewagê liczebn±, aczkolwiek ja, wiedzia³em, ¿e Nobunaga nigdy nie odpuszcza i ma w rêkawie jakiego¶ potê¿nego asa.
-Mów, dalej jeste¶my ciekawi jak szybko poleg³e¶! – po raz kolejny Motochika zadrwi³ z kolegi.
-Na pewno pó¼niej ni¿ ty, tchórzu. – skontrowa³, zadowolony z siebie lord ognia. – Zreszt±, nie myli³em siê. Na Ignis spad³ wkrótce gniew Zekroma. Co z tego, ¿e moi ¿o³nierze rozprawili siê z wrog± armi±, skoro miasto stanê³o w p³omieniach! Pa³ac królewski sp³on±³ w zaledwie kilka godzin, a koszary i stajnie ¿arzy³y siê a¿ do nastêpnego ranka! Na pomoc przyby³ nam na szczê¶cie nasz szlachetny król i z pomoc± Rayquazy rozprawi³ siê z czarnym smokiem! To uratowa³o nas od zag³ady, jednak co po tym, skoro miasto leg³o w gruzach. Straci³em po³owê poddanych, a reszta wyemigrowa³a do Aurory.
-Nic dziwnego, skoro byli zmuszeni ogl±daæ twoj± twarz codziennie! – Motochika wytoczy³ najciê¿sze dzia³o przeciw swojemu rywalowi.
Ayagozen niestety nie zareagowa³a na zaczepkê wodnego lorda, gdy¿ ten ¿art wydawa³ siê jej nie na miejscu. Motochika zaniepokoi³ siê i przysun±³ nieco do lodowej pani. Ta jednak nie zwróci³a na to uwagi, a jedynie dalej, z zaciekawieniem s³ucha³a opowiadania Hideyoshi’ego.
-Nie pozosta³o mi nic innego, jak razem z reszt± moich wojowników wycofaæ siê w³a¶nie do Aurory i wzmocniæ pozycjê naszej obecnej stolicy. – skoñczy³ mówiæ. – Ech, to by³a pechowa noc dla Ignis i na pewno o niej nie zapomnê. – posmutnia³ Hideyoshi, po czym z niezadowolon± min± usiad³ na pieñku i rozmy¶la³ nad tym, gdzie pope³ni³ b³±d w walce z Nobunag±…
 
     
Wy¶wietl posty z ostatnich:   
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów
Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach
Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów
Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów
Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach
Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum
Nie mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Szablon savePokeCollect stworzony przez Raika/Perry. Statystyki
Internetowe RPG - gry MMO i MMORPG online TOP50 Gry Pokemon Valhalla AntyGaming”PokeSerwis Tylko Lati
Pokemons.tnb.pl pokemon special Pokemon Trainer
Dream League
Topsites FireChao TopsitesPPN Top 50 Forum Topsite

Wymiana buttonami z PokeCollect
Forum wykorzystuje cookies, tak jak ka¿de inne w internecie, w tych samych celach (reklamy, statystyki, ustawienia). Przegl±dark± mo¿esz regulowaæ warunki przechowywania cookies.