Kolejny nudny dzieñ w nudnym miasteczku, w nudnym mieszkaniu, które têtni nud±, ¿e a¿ szok. Tak, to jest nudne i to bardzo, ale jak inaczej mo¿e byæ w tak nudnym miejscu? Nawet twój nudny pokemon, te¿ wyleguje siê i wydaje siê jeszcze bardziej nudny ni¿ zwykle. Podsumowuj±c: NUDA! NUDA! NUDA!
Le¿±c w swoim ³o¿u, tylko to przychodzi Ci na my¶l, ale niewiele siê mylisz. Codziennie to samo! Chocia¿... NIE! Dzi¶ wyruszasz w ¶wiat! *Owacje* No i w dodatku masz swojego... leniwego towarzysza... MNIEJSZA Z TYM! Wyruszasz na wyprawê i czujesz siê z tym wspaniale, jednak nie masz przy sobie za du¿o grosza, a tylko 20$. To za ma³o, trzeba trochê zarobiæ... a mo¿e i nie. Dobra, wyruszasz, a ja ju¿ siê zamykam i jedziemy z tym koksem:
Jeste¶ gdzie¶, dok³adnych danych brak. Puste pole bez przysz³o¶ci ukazuje siê twym oczom ju¿ od kilku godzin. Niekiedy pojedyncze drzewa, niekiedy pojedyncze kamienie mijaj± twoj± osobê, a mo¿e to ty je. Raczej to drugie, w koñcu to ty ruszasz nogami. S³oñce powoli chowa siê za polem, wiêc... obóz rozbiæ czas! Nie zajê³o Ci to nawet 15 minut! Gratulujê i teraz masz fajne zajêcie: Szukanie jedzenia, picia.
GL!
-----
S³abo, bo troszeczkê zardzewia³em... ale powinienem siê rozkrêciæ.
Dane Houndour'a:
Pok: Houndour
Zdolno¶ci: Flash Fire
Natura: Leniwy
P³eæ: Male (Wed³ug pro¶by)
Ataki:
1. Leer
2. Ember
3. Howl
4.
Nie, a oryginalna pisownia jest d³u¿sza :<
Dziêkujê za grê. I tak jest dobrze
~~~~~~~~~~
Co my tu mamy...
Siêgam do plecaka i wyjmujê wszystkie Berry. O ile szczeniak nie hasa gdzie¶ po powietrzu, wywo³ujê go z kuli i nimi karmiê, przy czym dajê mu do zrozumienia i¿ nie ma co liczyæ na lepsz± strawê. Có¿, lepiej siê pozytywnie zaskoczyæ, ni¿eli negatywnie.
Samemu szybko przeczesujê co bli¿sze drzewa/krzaki. Zjad³bym konia z kopytami - takie cia³o i takie zapasy si³ trochê po¿ywienia kosztuj± - ale odrobi siê zaleg³o¶ci w pierwszym lepszym mie¶cie. Na razie pojadê na owocach. Je¿eli widzê co¶, czego nie znam - nie tykam palcem. Je¿eli s± jakowe¶ pomarañcze, banany, albo Berry podobne tym które wcina/³ Hound, tym lepiej dla mnie.
Picie... Taaa. Rzeki w dzisiejszych czasach s± tak zanieczyszczone, ¿e skoñczy³oby siê pewnie na jakiej¶ dyzenterii, ¿eby brzydko siê nie wyra¿aæ. Kurczê, mog³em znale¼æ sobie jakiego¶ wodnego Pokemona, odpad³by mi problem. O. Mam ju¿ pomys³ - na pewno poszukam sobie takiego stworzonka. Ale to pó¼niej.
Je¶li tu nie ma jeziorka czy rzeczki, o wodzie ¶mia³o mogê zapomnieæ. Chyba, ¿e co¶ tam zakotwiczy³o mi w plecaku. Moja g³upota czasami pora¿a, ale zapasy jakie¶ winienem mieæ. Na wszelki wypadek sprawdzam, a co potem...
zobaczymy.
Siêgam po miêtówki, pakujê sobie dwie do ust. Po dokonanej czynno¶ci staram siê nak³oniæ towarzysza podró¿y do pomocy w szukaniu jedzenia. Obiecujê sprawiedliwy podzia³ ³upów :P
No dobra, to czas na powa¿ne pisanie. Da siê za³atwiæ
A twoje odpisy s± OK! I w³a¶nie dlatego jestem zadowolony... teraz tylko Oreo i Frugo... no i mogê umieraæ szczê¶liwy.
---
Wieczór mija³ beztrosko, wrêcz zbyt beztrosko. Nie dziw siê wiêc, ¿e pad³e¶ niczym staruszek po obiedzie, szybko i na d³ugo. Twój Houndour by³ jednak lepszy od ciebie i... poczeka³ 15 minut zanim zasn±³. Wiêc, ¶picie... do czasu, a¿ obudzi³e¶ siê w nocy bo us³ysza³e¶ jaki¶ dziwne d¼wiêki. Le¿±c swoim tu³owiem w namiocie, a nogami na zewn±trz nie wiedzia³e¶ o co chodzi, ale nie lêka³e¶ siê. Zreszt±, jak mo¿na baæ siê d¼wiêków, które brzmi± jak osoba chodz±ca w p³etwach do p³ywania. P³ywanie... woda... ryby... poki... wodne pokemony. Zerwa³e¶ siê i wyjrza³e¶ na zewn±trz, ale niczego tam nie by³o. Co to mog³o byæ? Gdzie to by³o? Co tutaj robi³o? Wiele innych pytañ siedzia³o w twojej g³owie, ale co mo¿esz zrobiæ teraz? Jest cicho, jak na pogrzebie i nawet ciemno by³o jak podczas nocy w Egipcie. Cicho i, i cicho. Takiej ciszy szuka wiele osób na tym ¶wiecie, to jest tak zwana ,,¦wiêta Cisza''. W tym momencie jednak... by³a jedn± z najbardziej przera¿aj±cych rzeczy jakich dozna³e¶ w ¿yciu, przed chwil± by³o tu na prawdê g³o¶no i nagle wszystko ucich³o... to by³o co¶ niezrozumia³ego i przera¿aj±cego. CHWILA! Houndour! Uff... Jest i ¶pi. Jedyna pozytywna rzecz w tym pude³ku zdarzeñ. Dziwne jest to, ¿e nadal ¶pi... ty ju¿ chyba tego nie uczynisz.
Sygnatura użytkownika
Ich bin eine
Jak co¶ to ³apaæ mnie na steamie. Nick: afil7
Nie¶wiadomo¶æ dobrym usypiaczem. Czasami chcia³bym staæ siê takim szczeniakiem, podrapaæ siê po jajach, zje¶æ miskê jedzenia i i¶æ spaæ, nie przejmuj±c siê troskami dnia codziennego.
Ale takim Houndem nie zostanê.
Nerwowo gmeram po kieszeniach, by znale¼æ miêtówkê. Biorê trzy, mo¿e mocny kop mnie uspokoi. Wywlekam siê z namiotu, by stan±æ tu¿ przy nim i obserwowaæ. Pewnie jest ciemno, ale mo¿e ksiê¿yc da mi ten zagubiony promieñ w±tpliwej jasno¶ci i pozwoli mi ogarn±æ sytuacjê?
Wychodzi teraz moje nieprzygotowanie. Durn± latarkê za dychê mog³em kupiæ.
Po chwili zaczynam powoli okr±¿aæ namiot, przy czym rozci±gam sobie miê¶nie r±k za pomoc± kilku prostych æwiczeñ. Tak na wszelki wypadek, i tak celem uspokojenia. Je¿eli co¶ robiê to wiem, ¿e przynajmniej nie czekam bezczynnie :P
Gdyby nic siê nie dzia³o, to orientacyjnie po piêtnastu minutach wracam z powrotem do "wyrka". Wtulaæ siê nie za bardzo jest w co... chyba, ¿e w przykrycie. Staram siê nie budziæ psa, bo i po co.
Szlag. Mam tylko cich± nadziejê, ¿e jutrzejszej nocy usnê w spokoju...
Trzeba bêdzie zacz±æ szukaæ go¶cinno¶ci u ludzi, bo jeszcze trochê - i zawa³.
[ Dodano: 12 Listopad 11, 19:20 ]
Rezygnujê z gry, trochê cientko u Ciebie z odpisami, widzê :<
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum
Wymiana buttonami z PokeCollect
Forum wykorzystuje cookies, tak jak ka¿de inne w internecie, w tych samych celach (reklamy, statystyki, ustawienia). Przegl±dark± mo¿esz regulowaæ warunki przechowywania cookies.