Teraz wam to wyt³umaczê:
Dane bohatera/ki Imiê: - wpisz imiê g³ównej postaci
Nazwisko: - wpisz nazwisko GP
Wiek: - wpisz wiek GP
*P³eæ: - je¿eli imiê GP wystêpujê u obojga p³ci - niezbêdne
Charakter: - wpisz charakter GP
Wygl±d: - wpisz ogólny opis, albo wstaw obrazek
Miejsce pochodzenia: - miejsce pochodzenia GP
Profesja: - wpisz profesjê GP
Historia postaci: - w min. 10 zdaniach napisz historiê GP. To opowiadanie, to rzecz, na któr± bêdê szczególnie wraca³ uwagê.
Dane kontaktowe: GG: - numer GG
*Skype: - nick skype
*E-mail: - pe³ny e-mail
Dane gry: Podstawa: gry/anime/w³asna inwencja - wybierz na czym mam wzorowaæ grê
Starter: - je¶li tego nie napiszesz - sam wybieram, je¶li napiszesz - twój wybór mo¿e zostaæ zaakceptowany
Miejsce startu: - miasto, z którego startujesz
*Osoby/Pokemony towarzysz±ce: - opis tych osób/Pokemonów, taki sam jak w "Dane bohatera/ki"
Poziom gry: £atwy/Ma³ozaawansowany/¦redniozaawansowany/Zaawansowany/Bardzozaawansowany/Mistrzowski - wybierz i przepisz jeden poziom
Przedmioty na start: - czego tu nie wymienisz - nie dostaniesz, ani mamusia Ci nie do¶le
Pokemony z generacji: - tu wpisz numer generacji, która ma wyst±piæ w Twojej grze
*Kartka z dziennika: - opisz w min. 10 zdaniach poprzedzaj±ce start wydarzenia z ostatniej doby.
Cel: - podaj g³ówny cel podró¿y
--------------------
Nastêpnie mo¿ecie pisaæ czego ode mnie oczekujecie i inne argumenty, które maj± mnie przekonaæ. Tu tak¿e nale¿y umie¶ciæ wygl±d postaci (je¶li kto¶ chce takow± rzecz zg³osiæ).
Teraz ma³e limitowanie:
1. Gramy w regionach od I do IV generacji
2. Na start nie wolno braæ: PokeDexu, PokeNava, PokeGearu itp.
3. W wyj±tkowych sytuacjach mo¿na mieæ Pokemona shiny, jednak nale¿y to dobrze opisaæ w historii.
--------------------
Za z³amanie limitowania - od razu nie przyjmujê.
Za brak jaki¶ obowi±zkowych punktów - rozpatrzê przyjêcie.
Za z³amanie regulaminu PBF - od razu nie przyjmujê.
Mo¿na u mnie zostaæ:
- PRZYJÊTY
- WZIÊTY NA STA¯
- ODRZUCONY
Potrafi spojrzeæ Brockowi w oczy |D Bear wants justice
Wiek: 29 Do³±czy³: 14 Sie 2009 Posty: 3250 Sk±d: z Rudy ¦l±skiej
Wys³any: 21 Wrzesieñ 10, 21:40
Dane bohatera/ki Imiê: Byakurai
Nazwisko: Akimo
Wiek: 17 lat
*P³eæ: Mê¿czyzna
Miejsce pochodzenia: Kanto, Pallet Town
Profesja: Trener
Historia postaci: Byakurai Akimo urodzi³ siê w ma³ej wiosce obok Pallet town, od ma³ego chcia³ byæ koordynatorem, a¿ do pewnego dnia.... . By³ ciemny poranek, mg³a spowi³a ca³e miasto oraz okoliczne obszary. Nad Lasem Viridian przelatywa³y dwa legendarne pokemon’y: Ho-Oh i Lugia. Ich przylot nigdy nie wró¿y³ nic dobrego. Nad wiosk± Akimo zawis³y czarne chmury, które sprowadzi³y okropny deszcz oraz z³ote b³yskawice. Te zjawisko pogodowe sprowadzi³o na ten teren powód¼. Byakurai w tym czasie bawi³ siê na dworze. Ucieka³ szybko do domu, kiedy to drzewo spad³o mu prosto na praw± nogê, przez co nie móg³ siê ruszyæ. W tym samym czasie przylecia³ Ash - mistrz regionu Kanto.
-Charizard u¿yj miotacza p³omieni. - Rykn±³ Ash, jego pokemon szybkim ruchem rozwali³ drzewo, ale dla Byakurai'a ju¿ by³o za pó¼no. Straci³ on nogê. Od tego wydarzenia minê³o 9 lat, Byaku ma protezê oraz postanowi³ odstawiæ koordynatorstwo na drugi plan, a na pierwszy postawiæ zostanie mistrzem pokemon.
-Byakurai leniuchu wstawaj! Spó¼nisz siê do Oak'a, a tak¿e na ¶niadanie. - Powiedzia³a jego matka.
- Tak leniuszku wstawaj, bo ci wylejê wiadro wody na ³ó¿ko od razu wstaniesz. - Doda³ jego ojciec. Thunder wsta³, pozbiera³ siê jako¶,po czym zszed³ na dó³ by zje¶æ ¶niadanie. Po jedzeniu poszed³ siê ubraæ. Wzi±³ swój naszyjnik na którym by³o miejsce na pokeball (tam dopnie swojego startera) i poszed³ do profesora Oak'a.
Dane kontaktowe: GG: 20094319
*Skype: *E-mail: Dane gry: Podstawa:wszystkiego po trochu jak mozna
Starter: mo¿e byæ z pi±tej geny? jak tak to Yooterii, jak nie to Charmander
Miejsce startu:Pallet Town
*Osoby/Pokemony towarzysz±ce: Keino Poziom gry:o co biega?
Przedmioty na start: Nic
Pokemony z generacji: I,II,III i V
Kartka z dziennika:(nie chce mi siê my¶leæ o tej porze, napisz je¿eli muszê, to siê wysilê)
Cel:Zostanie mistrzem pokemon
Sygnatura użytkownika
*Had to be me. Someone else might have gotten it wrong*
Byakurai w tym czasie bawi³ siê na dworze. Ucieka³ szybko do domu, kiedy to drzewo spad³o mu prosto na praw± nogê, przez co nie móg³ siê ruszyæ.
Dziwnie to brzmi. Lepiej by³oby tak:
Cytat:
W tym czasie ma³y Byakurai bawi³ siê na dworze. Gdy tylko rozpoczê³a siê ulewa, zacz±³ uciekaæ do domu. Nagle w trakcie biegu jedno z pobocznych drzew runê³o przed nim. Niestety trafi³o go w praw± nogê, przez co ma³y ch³opiec nie móg³ siê ruszyæ.
Cytat:
...ale dla Byakurai'a ju¿ by³o za pó¼no. Straci³ on nogê.
Kolejne dziwne zdanie.
Cytat:
...ale by³o ju¿ dla niego za pó¼no. Byakurai straci³ nogê.
Cytat:
Od tego wydarzenia minê³o 9 lat, Byaku ma protezê oraz postanowi³ odstawiæ koordynatorstwo na drugi plan, a na pierwszy postawiæ zostanie mistrzem pokemon.
No nie tak, spróbuj w inny sposób. Dziwnie to brzmi: nagle po 9 latach doszed³ do wniosku, ¿e o koordynatorstwie nie ma co liczyæ. Popatrz jeszcze raz na to, co piszê:
Cytat:
Od tego wydarzenia minê³o 9 lat. Byaku po stracie nogi, otrzyma³ protezê w jej miejsce. Ju¿ od tamtego wydarzenia zrezygnowa³ z koordynatorstwa. Jego kolejnym celem zosta³o zdobycie tytu³u Mistrza Pokemon.
Cytat:
- Byakurai, leniuchu wstawaj!
Spacja, przecinek.
Cytat:
Spó¼nisz siê do Oak'a, a tak¿e na ¶niadanie.
Po co to "a tak¿e". Wystarczy "do Oak'a i przy okazji na ¶niadanie."
Cytat:
bo ci wylejê wiadro wody na ³ó¿ko, od razu wstaniesz.
Przecinek
Cytat:
Thunder wsta³, pozbiera³ siê jako¶,po czym zszed³ na dó³ by zje¶æ ¶niadanie.
Primo - Thunder czy Byakurai?, Duo - bardzo sztywne odniesienia.
Cytat:
naszyjnik, na którym by³o
Po raz 3 - Przecinek
----------------------
Ogó³em:
Rozumiem, ¿e pora i w ogóle, ale: interpunkcja le¿y, gramatyka kwiczy, a sztywne dialogi i dra¿liwi rodzice jêcz±. Nawet nie masz kompletnego formularzu i jest ¼le uzupe³niony. Okre¶lê Ciê tak: jeste¶ jak nieszlifowany diament. Doszlifuj siê, a bêdzie dobrze. Ok?
To by³o to, co mi siê nie podoba³o, teraz co mi siê podoba³o: naszyjnik, wybór na startera Pokemona z 5 geny.
Dane bohatera Imiê: Dennis
Nazwisko: Harrow
Wiek: 17 lat
*P³eæ: Mêska
Charakter: Sam jeszcze nie wiem kim jestem. Podczas ca³ego tego szkolenia najmniej czasu mia³em na poznawanie samego siebie.
Byæ mo¿e jestem w¶cibski i ciekawy. Nawet nie byæ mo¿e, a na pewno. Gdybym taki nie by³, na pewno nigdy bym nie wszed³ na ostatnie piêtro Bell Tower. Uwa¿am ¿e jest to mój ma³y plusik, bo ciekawski zawsze szybciej znajdzie ni¿ ten który ciekawym nie jest. Pomimo doros³ego wieku, czujê ¿e wci±¿ siedzi we mnie takie ,,ma³e dziecko”. Niektóre dziecinne cechy charakteru zosta³y, takie jak nieodparta chêæ robienia ró¿nych figli. Co do cech g³ównie zwi±zanych z kontaktami z drugimi osobami, to nadal nie wiem, jakie posiadam. W¶ród ludzi nie mam przyjació³, rozmowy z mêdrcami opiera³y siê g³ównie na „SIADAJ! MILCZ I S£UCHAJ!” Zapewne niektóre z moich ukrytych i nieznanych cech wynikn± w trakcie podró¿y.
Miejsce pochodzenia: Sinnoh, pewna nieistniej±ca ju¿ wioska nieopodal Twinleaf
Profesja: Trener, i je¶li mo¿na uznaæ to za profesjê, wybraniec
Historia postaci: ,,Mit o Noceusie”
„Wszyscy zapewne wiedz±, ¿e g³ównym bogiem pokemonów jest Arceus – stworzyciel. Niewielu jednak wie, ¿e mia³ on swe przeciwieñstwo, brata bli¼niaka - Noceusa, który cechowa³ siê jedynie chêci± niszczenia i rozprzestrzeniania chaosu. Za ka¿dym razem gdy Arceus tworzy³ jaki¶ ¶wiat, Noceus wdziera³ siê do niego i niszczy³ ca³kowicie. Ale gdy powsta³ ¶wiat pokemonów, stwórca poczu³ ¿e jest to jego najwspanialsze dzie³o. Powiedzia³ bratu – Zginiesz, je¶li spróbujesz go zniszczyæ! – ale Noceus siê nie pos³ucha³. Skorzysta³ z pierwszej lepszej okazji i wkroczy³ do naszego ¶wiata, z zamiarem ca³kowitej dezintegracji.
Arceus widz±c co czyni bli¼niak, zez³o¶ci³ siê na niego. Zszed³ i on, na nasze sklepienie, z zamiarem powstrzymania chaosu. Po chwili rozgorza³a siê ogromna, boska bitwa. Po kilku latach (tak, latach, by³a to tak zaciêta rywalizacja, ¿e zosta³a liczona w latach) Noceus uleg³.
- Tu¿ przed ¶mierci± zd±¿y³em przelaæ wszystkie swe z³e moce do jednego jaja. Wykluje siê ono, gdy nadejdzie apokalipsa, gdy poczujê, ¿e znów mam ochotê na po¿ogê. Pokemon który siê z niego wydostanie, bêdzie posiada³ moce niezwyk³e, stanie siê mesjaszem z³a, panem chaosu, grabarzem ostatnich ¿ywych! – wykrzykn±³ Noceus na ³o¿u ¶mierci.
- Ja zatem w czasach, gdy apokalipsa bêdzie mia³a siê zacz±æ, stworzê zbawiciela, cz³owieka, trenera, który bêdzie móg³ zapanowaæ nad tym pokemonem i wykorzystaæ jego moce w celach dobrych, a nie z³ych, Noceusie!
Arceus wypowiadaj±c te s³owa, zabi³ brata. Czuj±c wiê¼ do istot które stworzy³ – zarówno pokemonów, jak i ludzi – uda³ siê na Mt. Coronet, stamt±d bêdzie ochrania³ ca³y nasz ¶wiat przed jakimkolwiek niebezpieczeñstwem.”
Dziêkujê, ¿e mog³em przekazaæ wam ten mit. Nazywam siê Dennis Harrow, i oto moja historia:
Urodzi³em siê w ma³ej wiosce s±siedniej do Twinleaf. By³a ona tak ma³a, ¿e wszyscy siê znali, wszyscy kolegowali i wszyscy byli do siebie serdeczni.
Nie pamiêtam rodziców. Byæ mo¿e tato by³ biznesmenem, a mo¿e jedynie le¶nikiem czy zwyk³ym robotnikiem? A kim by³a mama? Nigdy nie otrzymam odpowiedzi na te pytania.
Zapewne ¿y³em jak ka¿dy m³ody ch³opak z Sinnoh – zapatrzony w pokemony, chc±cy jedynie zostaæ ich mistrzem. Wszystko poprzewraca³o siê do góry nogami kiedy koñczy³em 16 rok ¿ycia.
Mnisi mi powiedzieli ¿e ca³e to zdarzenie wygl±da³o mniej-wiêcej tak: Kto¶ niechc±cy wszcz±³ ogromny i rozprzestrzeniaj±cy siê w niesamowitym tempie po¿ar, który strawi³ ca³± wioskê. Nikt nie prze¿y³, oprócz mnie. Mnisi uwa¿aj± ¿e to zas³uga samego Arceusa – ¿e jestem wybrañcem i ¿e uratowa³ mnie po to bym móg³ uratowaæ ¶wiat. Jednak¿e, nie wyszed³em ca³kowicie bez szwanku – straci³em znaczn± czê¶æ pamiêci.
Wtedy to w³a¶nie zamieszka³em w Johto – konkretnie w Ecruteak, w podziemiach Bell Tower, gdzie siedzibê mieli Mnisi z Zakonu Poszukiwaczy Jaja. Swoj± drog±, nadal nie mogê uwierzyæ, ¿e tak mo¿na nazwaæ swój zakon. Rozpocz±³em u nich pewnego rodzaju nauki.
Pierwsze lekcje mia³y charakter przypomnienia wszelkich podstawowych zasad kultury i higieny osobistej. Dla was mo¿e siê to wydawaæ ¶mieszne, ale po po¿arze zapomnia³em miêdzy innymi o tym, ¿e po za³atwieniu swoich potrzeb fizjologicznych, dupska nie wyciera siê rêk± tylko papierem.
Kolejne lekcje nabra³y charakter bardziej powa¿ny, zaczêli mnie uczyæ jak odpowiednio dysponowaæ pieniêdzmi, i na czym polegaj± walki pokemon.
W przerwach miêdzy lekcjami, wchodzi³em na wy¿sze piêtra Bell Tower.
Chocia¿ ¿aden mnich nigdy by mi nie pozwoli³ tam wej¶æ, szed³em tam, czêsto z czystej dzieciêcej ciekawo¶ci. By³o to przepiêkne miejsce. Drewniane tarasy i platformy, dzwony, zdobienia na filarach, rêcznie strugane wzorki na ¶cianach. By³o te¿ tam du¿o pokemonów. Chocia¿ nie by³o ich tam specjalnie wiele gatunków – jedynie szczurki i duszki – to i tak uwielbia³em ka¿dego dnia poznawaæ je coraz bardziej.
Jedyn± tajemnic± wie¿y sta³o siê ostatnie piêtro. Najwy¿sze, do którego wstêpu nie mieli nawet mnisi. Lecz ponownie, gorê nad rozs±dkiem wziê³o w¶cibstwo. Pewnego dnia, gdy mia³em czê¶ciowo odwo³ane nauki u mêdrca Li, pomy¶la³em „Mam du¿o czasu, w sam raz by udaæ siê koñcow± kondygnacjê” i tak te¿ zrobi³em.
To co ujrza³em, chwilowo zapar³o mi dech. Najpierw bezkresny mrok, a potem, co chwila uaktywniaj±ce siê ma³e ¶wiate³ka. Wszystkie fioletowe, jedynie jedno by³o b³êkitne. Za ka¿dym razem, gdy uaktywnia³o siê kolejne iluminacje, stawa³o siê coraz ja¶niej. Po chwili zrozumia³em, ¿e s± to pokemony. Ma³e u¶miechniête niby-lampy. Jednak¿e nie wydawa³o mi siê bym je zna³. Co prawda, nie by³em w tej dziedzinie ekspertem, ale Mêdrzec Jing zd±¿y³ mnie nauczyæ ju¿ wielu odmian.
Zacz±³em rozmy¶laæ, kim mog± byæ te pokemony, wtedy nast±pi³o co¶ dziwnego. Jeden z nich, ten o ró¿ni±cym siê kolorze ognia, podszed³ do mnie. Wymienili¶my siê sugestywnymi spojrzeniami. Nagle zacz±³em s³yszeæ jaki¶ g³os w swojej g³owie.
„ Kim jeste¶?” – zapyta³
„ Co ty robisz w mojej g³owie? To ja siê powinienem zapytaæ, kim ty jeste¶!”
„ Jeste¶my stra¿nikami Ho-oha, legendarnego pokemona który ¶pi na dachu tej wie¿y! To ja, to niebieskie ¶wiate³ko, to ja! Porozumiewamy siê telepatycznie, a kim ty jeste¶?”
„ Nie wiem kim dok³adnie jestem. Mo¿e wybrañcem, jak to mêdrcy mówi±, a mo¿e zwyk³ym, oszukanym dzieckiem?”
„ Wybrañcem, powiadasz?”
„ Tak, wybrañcem.”
I tak rozpoczê³a siê d³uga konwersacja miêdzy mn± a tym pokemonem. W trakcie rozmowy wyja¶ni³ mi, ¿e jest przywódc± tych¿e stworków, i ¿e nazywaj± siê Hitomoshi.
Ogólnie wydawa³ siê mi³y. Po tym wydarzeniu przychodzi³em tam jeszcze kilkakrotnie. Po czterech spotkaniach zacz±³em traktowaæ go jako przyjaciela. Dowiedzia³em siê te¿ ¿e niewiarygodnie boi siê dnia i s³onecznego ¶wiat³a i ¿e na imiê ma Mebini.
Kilka dni przed ukoñczeniem kursu, Mêdrzec Li, najm±drzejszy z Zakonu, powiedzia³ mi:
- Widzia³em ch³opcze, ¿e chodzisz na ostatnie piêtro Bell Tower! – w tym momencie opanowa³ mnie strach, ba³em siê ¿e Mistrz da mi tak sromotn± karê ¿e siê nie pozbieram przez ca³e ¿ycie – Twoim ostatecznym zadaniem, zanim wyruszysz w podró¿ po jajo, bêdzie… Z³apanie Mebiniego. – z jednej strony by³em szczê¶liwy ¿e nie otrzyma³em kary, z drugiej jednak, nie by³em zadowolony ¿e bêdê musia³ z³apaæ w kulê i zniewoliæ mojego przyjaciela.
Zrozumia³em jednak ¿e innego wyj¶cia nie ma. Wzi±³em kulê któr± otrzyma³em wcze¶niej od mêdrca i twardo st±paj±c po ziemi pod±¿y³em w kierunku wie¿y. Potem wchodz±c po licznych schodach trafi³em na ostatnie piêtro.
Mebini widz±c mnie z PokeBallem zrozumia³ o co chodzi. Natychmiast rozpocz±³ telepatyczn± konwersacjê.
„ Czemu? Dennis, czemu?”
„To element mojego zadania. Muszê ciê z³apaæ. Je¶li tego nie zrobiê, ca³e moje wybrañcowanie szlak trafi”
„Czemu akurat mnie?”
„Mêdrca Li siê spytaj”
„Przekonaj mnie do tego!”
„Czeka ciê wiele przygód, wraz ze mn±!”
„A co ze s³oñcem?”
„Bêdê ciê trzyma³ w kuli!”
„ Ja nie zgodzê siê byæ zniewalany”
„To bêdê ciê trzyma³ poza kul±, a problem strachu ze s³oñcem rozwi±¿emy razem!”
„A co bêdzie z moimi towarzyszami?”
„ Przeka¿ê mnichom by siê zajêli wie¿±, wraz z twoimi pobratymcami”
Jako¶ uda³o mi siê go przekonaæ. Rzuci³em w niego kulê a ona bez jednego drgniêcia, jakby chcia³a mi przekazaæ wiadomo¶æ – gratulacjê, w³a¶nie z³apa³e¶ pierwszego pokemona!
Teraz jestem ju¿ na statku do Sinnoh. To w³a¶nie gdzie¶ w sinnoh ma byæ to jajo. Je¶li znajdê je zanim siê wykluje, ¶wiat bêdzie bezpieczny.
Dane kontaktowe: GG: No przecie masz
*Skype: nie u¿ywam
*E-mail: nie dam
Dane gry: Podstawa: Znacznie lepiej znam gry, lecz nie chcia³bym by by³o co¶ w tym rodzaju, ¿e na ka¿dej drodze s± te same poki które s± w grze na tej drodze. Chcê ró¿norodno¶ci.
Starter: Mebini
Pierwszy i jak dot±d jedyny mój pokemon. Panicznie boi siê dnia i ¶wiat³a dziennego, prawie ca³e swe ¿ycie spêdzi³ na najwy¿szym piêtrze Bell Tower. Jak dot±d niewiele wiem o jego gatunku, wiem jednak bardzo du¿o o nim samym. Jako jeden z nielicznych w swoim gatunku potrafi porozumiewaæ siê z lud¼mi poprzez telepatiê. Do¶wiadczy³em tego na w³asnej skórze. Nie lubi byæ trzymany w kuli, a zarazem nie lubi byæ trzymany na zewn±trz, gdy jest dzieñ.
Miejsce startu: Statek z Johto do Sinnoh. Miasto w którym przybije do portu to Canalave.
*Osoby/Pokemony towarzysz±ce: brak, chocia¿ w trakcie podró¿y nie odmówiê gdy jaka¶ laska bêdzie siê chcia³a przy³±czyæ
Poziom gry: ¦rednia.
Przedmioty na start: trzy tysi±ce mamonki od mêdrców.
Pokemony z generacji: Chcia³bym by by³y ze wszystkich, nie lubiê ograniczeñ, ale je¶li ostatecznie, to z pi±tej i czwartej.
Kartka z dziennika:
Mo¿e nie opiszê tego na dziesiêæ linijek, ale spróbujê.
Poprzednia doba zaczê³a siê lekcjami. Dziesiêæ godzin nauczañ, zwieñczonych konwersacj± z mistrzem Li. Uda³em siê wtedy, jak zapewne wiecie do wie¿y, na najwy¿sze piêtro, czysto z ciekawo¶ci. Nastêpnie odby³a siê krótka lecz ujmuj±ca konwersacja z Mebinim, która zwieñczona zosta³a z³apaniem przeze mnie pierwszego pokemona – w³asnie tego Hitomoshiego z którym rozmawia³em przed chwil±. Powiadomi³em o tym wszystkich mnichów. Najwidoczniej nie chcieli zwlekaæ i momentalnie, bo pó³ godziny po przybyciu do kaplicy, by³em ju¿ w Olivine City – nie s±dzi³em ¿e klasztornicy mog± mieæ samochód. Tam wskoczyli¶my na ostatni mo¿liwy dzisiejszego dnia prom do Canalave. Zakupiono mi bilet, mistrzowie zd±¿yli przekazaæ mi jeszcze na drogê trzy tysiaki, coby mi siê przyda³y na niespodziewane wydatki. Poszed³em do swojej kabiny, zmêczony ca³ym tym dniem rzuci³em siê na ³ó¿ko i zasn±³em jak kamieñ.
Cel:
~ G³ówny: Wype³nienie swojego przeznaczenia, odnalezienie jaja zanim siê wykluje
~ Poboczny: Pozbawiæ Mebiniego strachu przed ¶wiat³em s³onecznym.
--------------------
Na pewno oczekujê du¿o twojej inwencji. Celem mojego zapisu by³o sprawdzenie zarówno ciebie jak i mnie, poniewa¿ nie znam ciê od strony MG, a ja postanawiam cicho wróciæ i mieæ chocia¿ jedn±, jedyn± grê PBF. Mam nadziejê i¿ sprawisz ¿e przestanê traktowaæ odpisywania jako mêki i niechcianego obowi±zku, sprawisz, ¿e znowu bêdê czerpa³ rado¶æ z PBFu.
Wygl±d postaci jest bez znaczenia. I chyba zgodzisz siê na Shiny?
Dane bohatera Imiê: Kai
Nazwisko: Terio
Wiek: 13
*P³eæ: Ch³opak
Charakter:
Mi³y nie jest jaki¶ super z³osliwiec.Przyjacielski,lubi swoich najlepszych przyjació³ Kira i Matta Friday ,którzy s± rodzeñstwem.
Gdy pozna now± osobe nie trudno mu siê zaprzyja¼niæ.¦wietnie siê dogaduje w zespole z innymi.
Nie poddaje siê tak szybko.
Wygl±d: Miejsce pochodzenia: New Bark Town z Johto
Profesja: Koordynator
Historia postaci:
Nowy dzieñ to dla mnie kolejna przyjemno¶æ ,zawsze dzieje siê cos ciekawego.Tym razem bêdzie naprawde ciekawa rzecz.Wstaje z ³o¿ka i przebieram siê ,i schodze na dó³ zjadam ¶niadanie.Wybiegam z domu biegnê do lasu.Szukam bazy mojej i przyjació³,którymi s± Kira i Matt Friday rodzeñstwo.Gdy tylko ju¿ j± znalaz³em przygl±dam siê drzewu na ,którym j± zbudowali¶my.Wchodze po drzewie do bazy.
Cze¶æ przyjaciele,hy gdzie oni s±-mówiê pe³en zdziwienia
Rozgl±dam siê tu i tam i ich nie znajduje tylko jak±¶ karte.
Co to za karta dziwne?-mówie z do¶æ pe³nym pytania g³osem
Przygl±dam sie jej,a tam pisze.
Zejd¼ na dó³ i keiruj siê na pó³noc w strone ,,B³êkintej Polany".
To ta polana ,gdzie siê bawi³em z przyjació³mi,na niej s± b³êkitne kwiaty-powiedzia³em z mieszanym g³osem
Zszed³em na dó³ i sz³em w strone polany ,gdy nagle ujrza³em trzy pokemony wygl±daj±ce na legendarne psy.Chwile siê im przyjarza³em i nagle zniknê³y.Potem poszed³em dalej w strone polany.Sz³em,sz³em....Dosz³em i zobaczy³em ,¿e tam byli moi rodzice,profesor Elm i przyjaciele.POdbieg³em tam do nich.
Sto lat Kai-powiedzieli wszyscy
¯e co?No tak dzisiaj s± moje urodziny-powiedzia³em z nag³± zmian± g³osu
Wiêc tak Kai skoro posiadasz 13 lat mo¿esz wyruszyæ w podró¿ pokemon-powiedzieli pe³ni dumy rodzice
Hura wyrusze w podró¿ pokemon by Wygraæ Wielki Festiwal-powiedzia³em pe³ny rado¶ci
Podszed³ profesor Elm.
Kai ,wiêc skoro wyruszyæ chcesz wyruszyæ pokemon musisz wybraæ pokemona-powiedzia³ profesor
Wiêc jakie s± pokemony-spyta³em pe³en ciekawo¶æi
Mam tu dla ciebie tylko Cyndaquila-powiedzia³ profesor
W³a¶nie o nim marzy³emj jako mój pierwszy pokemon-powiedzia³em
Wzio³em pokeball i wypu¶ci³em Cyndaquila.
Cze¶æ przyjacielu od dzi¶ bêdziemy przyjació³mi-powiedzia³em szczê¶³iwym g³osem
O cze¶æ Kai-powiedzia³ Matt i Kira
Przyjaciele poznajcie mojego pokemona i niech wasze pokemony poznaj± Cyndaquila-powiedzia³em do przyjació³
Przyjaciele moi wypu¶cili pokemony Kira Aipom,Matt Poochyene.
Kai wymy¶lili¶ tak ,¿e mogli¶myby razem podró¿owaæ?-spyta³ Matt
No Kai co ty na to-spyta³a Kira
Hmmmmm....Wiecie co to dobry pomys³-powiedzia³em
Dobra czyli po przyjêciu siê spotykamy tu-powiedzia³ Matt
Bawili¶my my siê ,a¿ do 18:00.POszed³em do domu siê spakowaæ i po¿egna³êm z rodzicami.
Chod¼my Cyndaquil-powiedzia³em do niego
Poszli¶my prosto na ,,B³êkitn± Polanê".Doszli¶my i spotkali¶my z przyjació³mi.
I tak rozpoczê³a siê moja historia
Dane kontaktowe: GG: *Skype: *E-mail: Dane gry: Podstawa: anime
Starter:Cyndaquil
Miejsce startu: B³êkitna Polana
*Osoby/Pokemony towarzysz±ce:
Kira Friday
Wiek:13
Hodowca
Pokemony:
Zigzagoon
Matt Firday
Wiek:13
Hodowca
Pokemony:
Poochyena
Poziom gry: £atwy(na pocz±tek jak skoñcze t± przygode to wezme inny poziom,¿eby zboaczyæ jak prowadzisz gre)
Przedmioty na start:brak
Pokemony z generacji:od 1 do 5 jak nie moge to bez 1
Kartka z dziennika: nie wiem o co dok³adnie chodzi ale jak cos to wyja¶nij i zrobie to je¶li potrzeba
Cel:Wygraæ Wielki Festiwal
Pro¶by do MG:Nie chce ¿adnych w±tków mi³osnych i chce przygody jak z anime.
Ostatnio zmieniony przez kubox22 24 Wrzesieñ 10, 13:44, w ca³o¶ci zmieniany 1 raz
Yoroii - wiêkszych b³êdów nie widzê, ale zgodnie ze znanymi mnie danymi, Isshu jest regionem bardzo odleg³ym od reszty regionów, wiêc w trakcie gry nale¿y wyja¶niæ w jaki sposób, te Hitomoshi siê tam znalaz³y i dlaczego Mebini jest shiny.
Cytat:
Sam jeszcze nie wiem kim jestem. Podczas ca³ego tego szkolenia najmniej czasu mia³em na poznawanie samego siebie.
Wiem o co Ci chodzi . Wolisz robiæ to ostro¿nie, ¿eby potem nie by³o tak, jak rozmawiali¶my. No dobra werdykt nie mo¿e byæ inny jak PRZYJÊTY
kubox22 - pierwszy plus na start - przyszed³e¶ sam , nie musia³em prosiæ. No zaczynamy !
Opis charakteru postaci - brakuje przecinka, spacji po kropkach i przecinkach. To samo w historii - brak spacji, brak my¶lników (-) przy dialogach. Widzê, ¿e masz potencja³ i mogê Ciê jako¶ "podszlifowaæ". Do tego da³e¶ sobie poziom "³atwy", wiêc mo¿na powiedzieæ, ¿e na ten poziom dasz sobie radê. Ok, wiêc dajê Ciê na PRÓBÊ.
Przepraszam, je¶li nabijê, ale czy masz wolne miejsce?
Je¶li tak... oto zapis:
Dane bohatera/ki Imiê: Kayle(Kai)
Nazwisko: Gray
Wiek: 15
*P³eæ: Ch³opak - Imiê dla dziewczyny raczej, a wiêc xP
Charakter: Kai jest marzycielem, czêsto olewa ¶wiat i nie przejmuje siê tym co gadaj± inni. Po prostu, je¶li on w co¶ wierzy i wie, ¿e mu siê uda, to d±¿y do tego i najczê¶ciej mu siê udaje pomimo wielu przeciwieñstw i chwil zw±tpienia. Oczywi¶cie jego zrêczno¶æ i kondycja fizyczna jest na niskim poziomie przez co w ¿yciu jest niesamowitym fajt³ap±. To te¿ na jego niekorzy¶æ, przyci±ga uwagê dziewczyn, które w (niestety) do¶æ du¿ym gronie uwa¿aj± i¿ jest on s³odziutki. Jak siê ju¿ domy¶li³e¶ nie lubi on kontaktów z p³ci± przeciwn±, a mo¿e nie tyle nie lubi, co po prostu nie potrafi z nimi rozmawiaæ, nawet w ¶wiecie cybernetycznym(Gry, telefon itd.). Nastêpnym jego minusem jest to i¿ jest odwa¿ny, ale nie jak rycerze ¶redniowiecza, a jak zaborczy ¿o³nierz pakuj±cy siê w ¶rodek walki. To te¿ przysparza mu k³opotów, gdy widzi niesprawiedliwo¶æ wytyczan± na w³asn± rêkê(Np. bójka). Poza tym jest do¶æ mi³y, choæ zdarzaj± mu siê chwile ,,wredotyzmu''. Kocha on swoj± m³odsz± siostrê, która maj±c 4 lata ju¿ kopa³a go w piszczel. Co¶ jeszcze? A tak! Ma on do¶æ dziwny zwyczaj polegaj±cy na uk³onie podczas przywitania siê. Mo¿e i normalne, ale on k³ania siê nawet dziecku, pod warunkiem, ¿e je zna. Z tego powodu niektórzy nazywaj± go ,,Bow'', a on sam nie wie dlaczego.
Wygl±d: Miejsce pochodzenia: SnowPoint City
Profesja: Artysta, Fotograf... czy co¶ xP
Historia postaci: ¯ycie Kayla.... to pora¿ka. Nie do¶æ, ¿e rodzice dali mu ¿eñskie imiê to jeszcze na 10 urodziny nie dosta³ pokemona. Niby nic takiego, ale dzieciaki z jego s±siedztwa zaczê³y siê przy nim wywy¿szaæ. Odczuwa³ to niesamowicie bole¶nie, gdy¿ nie rozumia³ zachowania swoich ,,znajomych'' i z tego powodu zacz±³ tworzyæ. Najpierw by³y to zwyk³e rysunki, potem w jego ¿yciu pokaza³a siê manga i anime. Ten ,,styl'' bardzo przypad³ mu do gustu, dlatego te¿ od tamtego czasu próbuje narysowaæ w³asn± mangê, tylko pomys³ów brak... W miêdzyczasie zacz±³ te¿ rze¼biæ, (z masy solnej, ale jednak) hodowaæ kaktusy, majsterkowaæ i pisaæ opowiadanie, na których motywach mia³a byæ zrobiona jego manga.
I wtedy... urodzi³a siê ONA! Angela, bo tak j± nazwali j± jego rodzice, przysz³a na ¶wiat 12.12.**** i od razu zamiesza³a. Uderzy³a pielêgniarkê, kopnê³a doktora, a wszystko dlatego, ¿e chcieli j± przenie¶æ do ³ó¿eczka obok ³ó¿ka z mam± Kai'a. Ch³opak za to ju¿ wiedzia³... jego siostra wrodzi³a siê w pe³nego ¿ycia tatê, który wtedy wraca³ samolotem z zawodów PokePing-Pong'a(W których przegra³) w Sinnoh. Ah... co to bêdzie za ¿ycie.... - Tak sobie my¶la³ nie¶wiadomy niebezpieczeñstw, jakie na niego czekaj±. Zrozumia³... gdy pierwszy raz oberwa³ sierpowego, gdy siostrzyczka koñczy³a roczek, ale on i tak j± kocha³.
Gdy nasz g³ówny bohater skoñczy³ 13 lat uda³ siê z rodzin± na wycieczkê bo lesie, a wtedy znalaz³ J¡. Ma³±, piêkn±, puchat±, s³odziutk±, niebiesk± Swablu i od razy wiedzia³, ¿e to j± chce, jako swojego pierwszego pokemona. Niestety, nie mieli przy sobie pokeballi, ogó³em nie mieli pokeballi. Dlatego te¿ Kai bez namys³u zacz±³ goniæ Swablu, ona przera¿ona zaczê³a uciekaæ i.... walnê³a w drzewo. Tak oto w³a¶nie Kayle Grey z³apa³ Swablu, a mo¿e nie tyle co z³apa³, a schwyta³, a potem oswaja³ przez rok. I tak to zlecia³o, a jego artystyczne potrzeby przez ten czas, narasta³y w jego duszy.
Dane kontaktowe: GG: (Podam pó¼niej, nie pamiêtam go xP)
*Skype: afil77
*E-mail:soreix@gmail.com Dane gry: Podstawa: Anime - Katekyo Hitman Reborn! (Ale bez Mafii x])
Starter: Swablu
Miejsce startu: Cerulean City
*Osoby/Pokemony towarzysz±ce: Ano... zdam siê na ciebie.
Poziom gry: ¦redniozaawansowany
Przedmioty na start: Przybory do rysowania! Od o³ówków H do wêgla, gumek chlebowych i innych takich. A tak to buk³ak z wod± i nienormalne ilo¶ci chusteczek higienicznych.
Pokemony z generacji: Ka¿dej, ale nie V x)
*Kartka z dziennika: Dzi¶ jest strasznie nudny dzieñ, jednak telewizja zawsze poprawia mi humor. Jakie¶ 15 min. temu zacz±³em ogl±daæ ,,Bear Grylls w miejskiej d¿ungli''. Szczerze mówi±c nie spodziewa³em siê, ¿e jest to takie nieciekawe... ale jednak¿e zacz±³em na to spogl±daæ i powiem, ¿e nawet mnie to wci±gnê³o. Otó¿ w tym odcinku mistrz surwiwalu pokaza³ jak na razie jak prze¿yæ wypadek samochodowy, oraz jak wyci±gn±æ cz³owieka, z pal±cej siê furgonetki. Patrzy³em na to popijaj±c herbatk± rozpuszczaln± z ,,Biedronki''. Chwilê odpoczynku przerwa³y mi reklamy, nie czeka³em ani chwili i przeskakuj±c nad oparciem sofy ruszy³em do komputera mojego taty. Pierwsz± rzecz± jak± zrobi³em by³o zapuszczenie piêknej nuty zespo³u ,,D¿em'', jak± jest ,,Z³oty Paw''. Ostatnio ta nuta nie daje mi spokoju... co chwilê j± nucê. Nastêpn± czynno¶ci± przed szklanym ekranem by³o odpalenie instalacji jednej z moich ulubionych gier, któr± zw± ,,GrandChase''. Czêsto w ni± pyka³em, ale jednak niestety ostatnio jako¶ przesta³em w ni± graæ. *Koniec Wpisu*
Cel: Narysowaæ wszystkie pokemony ¶wiata! No, a przynajmniej te lataj±ce, wodne i lodowe.
Sygnatura użytkownika
Ich bin eine
Jak co¶ to ³apaæ mnie na steamie. Nick: afil7
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum
Wymiana buttonami z PokeCollect
Forum wykorzystuje cookies, tak jak ka¿de inne w internecie, w tych samych celach (reklamy, statystyki, ustawienia). Przegl±dark± mo¿esz regulowaæ warunki przechowywania cookies.