Jesieñ. Szara, bura i ponura jesieñ. Z³ote li¶cie lec± z ga³êzi na wpó³ zamarzniêtych drzew, tworz±c przyjemny szum przy lekkim szele¶cie wiatru. Dzieci ciesz± siê i bawi± na ³aweczce w parku. S±siadki plotkuj± przy warzywniaku, a menele ¿ul± pod mostem, oraz na dworcach. Mo¿na powiedzieæ, ¿e wszystko idzie zgodnie z planem. Zaraz... jakim planem?
Godzina czternasta (a przy najmniej co¶ ko³o tego). Jeden cz³owiek, wiek 15, siedzi sobie na ³awce. Ów mebel znajduje siê w parku. W tym miejscu znajduje siê du¿o drzew, które maj± du¿o li¶cie, z których powoli paruje chlorofil. Czyli po naszemu mówi±c, jest jesieñ.
Mówi³em to ju¿? No to przejd¼my do konkretów. Cz³owiek ten ma w rêce aparacik. Bardzo ma³y, fajny i przydatny. Piêtna¶cie megapixeli, bez opcji kamerowania. Ro¶nie nam nastêpca Todda. Ale... ro¶nie? Raczej m³odnieje. Znaczy...
Cz³owiek siedzi na ³awce. Testuj±c swoj± lustrzankê, fotografuje skacz±ce po drzewach Pachirisu. No i wszystko jest piêknie, ale robi siê trochê zimno. Ch³opak nak³ada na siebie p³aszcz, w pobli¿u którego znajduje siê plecak. W plecaku mo¿na zauwa¿yæ miêdzy innymi: ¿are³ko, portfel (prawdopodobnie jest w nim oko³o 900$), trzy Pokeballe. Jeden jest niebieski, pozosta³e dwa s± czerwone (i bia³e ofkors). Oprócz tego, jest tam jeszcze DeepSea Tooth.
Z braku czegokolwiek innego do roboty, ch³opak bierze do rêki niebieski Pokeball. Pe³en samozadowolenia wyrzuca z niego stworka. Po dwóch sekundach, potworek wyjawia siê. Wygl±da niepozornie. Ma oczy, per³ê, oraz... pancerz? Generalnie, wygl±da jak ma³¿. Albo raczej ostryga.
Zaczyna siê robiæ ch³odniej. A stworek te¿ nie narzeka na gor±c, schowa³ siê, zatrzaskuj±c swoj± skorupê.
Ch³odnawo...
Ostatnio zmieniony przez Legends 6 Maj 10, 21:47, w ca³o¶ci zmieniany 1 raz
- Cze¶æ dziwaku. Od dzisiaj bêdê Twoim trenerem - mówiê tu¿ po wypuszczeniu go z balla, po czym g³aszczê go po skorupie o>O. Po chwili wyjmujê Dexa i skanujê go nim. Po otrzymaniu skanu ponownie zwracam siê do stworka: - Trzeba Ciê nazwaæ, tylko jak? Hmm... Co by¶ powiedzia³ na Water, albo Per³a. Je¶li chcesz to pierwsze to < WTF, jak On mówi> wydaj jaki¶ d¼wiêk jeden raz, jak drugie to dwa razy, za¶ jak nie chcesz ¿adnego z nich to 3. Dobrze?
Po odpowiedzi podopiecznego wstajê i wyjmujê ball'a ju¿ mam go u¿yæ, wróciæ go z powrotem.
"Podobno niektóre pokemony nie lubi± siedzieæ w Pokeballach. No có¿, mi te¿ by nie by³o mi³o gdybym ca³e me ¿ycie spêdzi³ w tej ma³ej kulce" – my¶lê i wracam go do balla po czym wypuszczam.
- Dobra, przez kilka godzin bêdziesz siedzia³ na moim ramieniu. Dobrze? Zobaczysz czy wolisz byæ noszonym, czy siedzieæ w Pokeballu. Twój wybór – mówiê, po czym zwracam siê do poczka: - Idziemy? - po tych s³owach nie czekaj±c na reakcjê ruszam dalej maj±c ci±gle na uwadze mego startera, by jego ciekawo¶æ nie zaci±gnê³a go w g³±b lasu. Jak na razie nie ¶pieszno mi do ³apania nowego stworka, wiêc wiêkszo¶æ pokemonów po prostu ignorujê, no chyba, ¿e nas jaki¶ gatunek atakuje, lub jest rzadki, np. Scyther, czy Riolu.
Bardzo dziêkujê za przyjêcie, my¶lê ¿e mi³o bêdzie siê nam wspó³pracowa³o.
Wiek: 29 Do³±czy³: 03 Lis 2008 Posty: 549 Sk±d: White Lake
Kontakt:
Wys³any: 29 Kwiecieñ 10, 17:09
Powiedzia³e¶ Clamperlowi, co my¶lisz o dalszej podró¿y, oraz o jego imieniu. Stworek nie wyda³ ¿adnego odg³osu. Albo mo¿e inaczej, nie umie mówiæ. Zamiast tego klapn±³ trzy razy skorup±. Chyba woli jakie¶ inne imiê...
Chc±c, lub nie, poczek nie umia³ utrzymaæ siê na nierównej powierzchni. Z trudem porusza³ siê po gruncie. Dlatego wiêc po prostu wskoczy³ Ci na bark i... dziabn±³ skorup± xX. Chyba tak chce siê utrzymywaæ na Twoim ramieniu. No có¿...
Sprawdzi³e¶ zawarto¶æ plecaka, aby wydobyæ z niego Pokedex. Przedziwnym trafem okaza³o siê, ¿e jego miejsce zast±pi³y cz±steczki znajduj±ce siê miêdzy sob± w du¿ych odleg³o¶ciach, w stanie lotnym (czyt. powietrze).
Wyszli¶cie na Drogê 29. Jedyne co by³o tam widaæ to... trawsko. A do trawska ma³¿ nie jest przyzwyczajony. I to jest problem. Dlatego wiêc dalej siê czepia³ Twego ramienia. Jedyne co wyskakiwa³o, to super-rzadkie poksy. No wiesz, Sentrety. Niejeden kolekcjoner zap³aci³by za nie miliony.
Trawsko? Ehh dlaczego Ty tak wygl±dasz -.-. No dobra, zostawmy kwestiê mody i znajd¼my lepiej szybko jakiego¶ profesorka. - mówi±c to, u¶miecham siê do poczka po czym z podnieceniem ruszam przed siebie. Sentrety? Chyba sobie ¿artujecie. Mam ich gdzie¶- mówi±c to idê dalej przed siebie, ca³y czas patrz±c czy nie wyskoczy jaki¶ pro super uber koks pok. Dobra synek, wygl±dasz za bardzo s³ita¶nie- mówiê z wkurzeniem w gêbie. A wiêc trzeba Ciê jako¶ zmieniæ. Ale mo¿e najpierw dowiem siê nieco wiêcej o Tobie za pomoc± POkeDexu którego nie mam!!! - krzyczê w niebo g³osy po czym kierujê siê dalej przed siebie, czyhaj±c tylko na liczne niebezpieczeñstwa i pu³apki. Gdy ramiê mnie rozboli wracam poczka do balla. Lecz jednak gdy dojdê do jakiego¶ laboratorium b±d¼ domku, pomieszczenia gdzie znajduje siê profesorek to witam go z rado¶ci±.
Wiek: 29 Do³±czy³: 03 Lis 2008 Posty: 549 Sk±d: White Lake
Kontakt:
Wys³any: 1 Maj 10, 13:03
Przemówi³e¶, przemy¶la³e¶. Sentrety dalej skaka³y dooko³a. Jeden nawet uderzy³ Ciê ogonem w g³owê, w oznace chêci zabawy. Chyba Clamperlowi to siê nie podoba... Jego oczy z s³odziutkich niebieskich przetransformowa³y siê w czerwone. Muszla nabra³a ostrzejszych kszta³tów, a sam jej w³a¶ciciel zacz±³ goniæ za fretk±. Kilka razy dziabn±³ j± muszl±, przeciwnik uciek³. Tym samym chcia³ chyba pokazaæ, ¿e nie wygl±da a¿ tak s³ita¶nie jak jemu szanownemu posiadaczowi siê wydaje xX.
Ruszyli¶cie wiêc w drogê powrotn± (Clamperl dalej szczypa³ Ci ramiê, chyba nie chce mu siê i¶æ "pieszo" ). Nie minê³o dziesiêæ minut, jak zaczepi³ was kolejny Sentret. Ma³¿ zrobi³ z nim to samo, co z poprzednim. No i nareszcie, w New Bark... Trawsko ucich³o, dzieciaki przyg³o¶nia³y. Jeste¶cie przed laboratorium pewnego cz³owieka imieniem Elm. A najprawdopodobniej tak jest, bo w radiu wiele razy us³ysza³e¶ jego nazwisko. Weszli¶cie... Od razu zaczepka asystenta co, gdzie i po co. Wywin±³e¶ mu siê, doszed³e¶ dalej. A tam... Elm ¶pi. Chrapie na stole. W godzinach pracy?
¦pi? Jak to ¶pi? Jak mo¿na drzemaæ w godzinach pracy...- mówi±c to rozkazujê mojemu pupilkowi zaatakowaæ go wod±, gdyby jednak nie móg³ gdy¿ go nie zeskanowa³em to wracam go do balla i próbujê znale¼æ jakie¶ wiadro aby zrobiæ profesorkowi mokr± pobudkê. Gdy ju¿ takow± rzecz znajdê to nape³niam j± wod±. W laboratorium powinna siê znajdowaæ. Po niepe³nieniu idê w kierunku dziadka i wszystko na niego wylewam, po czym czekam a¿ siê obudzi, bo obudzi siê na pewno. Je¿eli nawet to nie podzia³a to robiê to rêcznie.
- Witam, jestem Raahal- u¶miecham siê i robiê s³odkie oczka ma³ego pieska. Chcia³bym otrzymaæ sprzêt do podró¿y pokemon. Mam ju¿ swojego w³asnego startera wiêc to chyba nie bêdzie problem czy¿ nie?- pytaj±c go nadal u¶miecham siê i podlizujê kiedy tylko nadarza siê okazja.
Kiedy wszystkie potrzebne rzeczy bêdê mia³ przy sobie, wypuszczam a nastêpnie skanujê mojego podopiecznego
Wiek: 29 Do³±czy³: 03 Lis 2008 Posty: 549 Sk±d: White Lake
Kontakt:
Wys³any: 1 Maj 10, 14:27
Okaza³o siê, ¿e Clamperl umie jeden, ³atwy do wykonania atak wodny. By³ to niezwykle potê¿ny, silny, powerfullowy, mia¿d¿±co dobry Water Gun... Brutalnie wykopsany z ³ó¿ka (a raczej ze sto³u) profesor z trudem przetar³ oczy. No ale przecie¿ woda Pokemonów nie ma chloru, nie? To tylko czysta energia...
- Mi te¿ bardzo niemi³o, tu siê yyy... no... tego... pracuje! O! - Powiedzia³, lekko siê j±kaj±c. Chyba by³ bardzo niewyspany. Na wie¶æ o rozpoczêciu kariery szkoleniowca poksów, da³ Ci ¶wietny Pokedex v4. By³ to nowszy model, rozk³adany. Ale nieco inny, ni¿ w Sinnoh. Mia³ ekran dotykowy. I dwa rysiki. Jeden mniejszy, drugi grubszy i wiêkszy. - No dobra, a teraz sp³ywaj st±d, muszê wróciæ do yyy... pracy. - Powiedzia³, brutalnie wykopsa³ Ciê za drzwi, dodaj±c. - Lepiej go nie ewoluuj. Nie bardzo dasz radê nim walczyæ na l±dzie, a teraz to ¿aden problem. - Odrzek³, zatrzasn±³ drzwi i wróci³ do "pracy". Zeskanowa³e¶ podopiecznego.
Pokedex: Clamperl napisa³/a:
Clamperl, Female, 5.00%, Shell Armor, Timid
Ataki: Clamp, Water Gun, Iron Defense
Special: schowa³ siê za drzewem
Ostatnio zmieniony przez Legends 29 Maj 10, 21:57, w ca³o¶ci zmieniany 1 raz
A wiêc Clamperl? Tak w³a¶nie my¶la³em. - mówi±c do siebie zastanawiam siê nad ostatnim wypowiedzianym zdaniem profesorka próbuj±c go zrozumieæ. Czyli mam Ciê nie ewoluowaæ... okey, niech tak bêdzie. - mówi±c to od razu ruszam przed siebie.
- Dobra synek wchod¼ do balla- mówi±c to do Clamperl'a dotykam go lekko ballem po czym z u¶miechem na twarzy truchcikiem biegnê przed siebie w nieznane. Po oko³o trzydziestu minutach zatrzymujê siê i szukaj±c dogodnego miejsca do treningu wypuszczam poczka.
-Okey, teraz trochê potrenujemy. Ale od pocz±tku. Znajd¼ jaki¶ krzak i uwiê¼ go za pomoc± Clamp aby nie móg³ uciec. Wiem ¿e to trochê g³upio wygl±da ale przyda siê to nam w pó¼niejszym czasie. Nastêpnie jako¶ od niego odskocz i w tego samego krzaczka atakuj bez przerwy Water Gun. Gdy ju¿ z nim skoñczysz to u¿yj iron Defense- mówi±c to rzucam lekko, ma³ymi kamieniami w poczka. Nie powinno mu to nic zrobiæ. Super Clamperl, na razie wystarczy. Nastêpnym razem nie bêdzie pewnie ju¿ tak ³atwo jak teraz.- uprzedzam gro¼nym wzrokiem ma³¿e <chyba ma³¿e>
Wiek: 29 Do³±czy³: 03 Lis 2008 Posty: 549 Sk±d: White Lake
Kontakt:
Wys³any: 4 Maj 10, 17:43
Po chwili rozmy¶leñ i dok³adnym rozpatrzeniu sytuacji, postanowi³e¶ daæ sobie luz z ewolucj±. Przemiana nie zaj±c, nie ucieknie. Cz³owiek te¿ nie dojrzewa z dnia na dzieñ. Ale co o tym mo¿esz wiedzieæ? Przecie¿ mo¿na powiedzieæ, ¿e ty... odrzewasz? M³odniejesz? Co¶ w ten deseñ...
Ruszy³e¶ powa¿nym krokiem w stronê dzikich terenów, n których miliardy lat temu mieszka³y krwio¿ercze, ro¶lino¿erne i lataj±ce pokozaury. Przera¿aj±ca my¶l... Je¶li nie krêc± tu Jurassic Park III, mo¿e prze¿yjesz. Ciê¿ka perspektywa...
Bez owijania w Mareepa: znale¼li¶cie w miarê optymalne miejsce do treningu. Ma³a polana, ma dooko³a stos krzaków (naprawdê stos, s± z ka¿dej strony). Ka¿dy ma wysoko¶æ oko³o piêædziesiêciu centymetrów, chocia¿ zdarzaj± siê olbrzymy (do metra), oraz mikrusy (ko³o dwudziestu). Oprócz tego w oddali widaæ drzewa, ale s± poza waszym zasiêgiem (oko³o stu metrów dalej). Traw nie widaæ, dosyæ spokojny teren. Mo¿na za to dostrzec nieco piasku, które mo¿e stanowiæ ma³± przeszkodê (spowalnia Clamerla, mimo ¿e ten skacze).
Rozpoczêli¶cie trening. Na pocz±tek ma³¿ skoczy³, szczypi±c li¶cie krzaka. Nie wiedzieæ sk±d, po³owê wr±ba³. A podobno ¿ywi siê tylko glonami... Nastêpnym ruchem by³a "zabawa w ogrodnika". Stworek energicznie skoczy³ (prawie jak Ma³ysz, metr nad ziemi± jest), dowalaj±c w biedn± ro¶linkê Water Gunem. Ciê¿ki cios, H2O dostarczone. Fotosynteza mo¿e przebiegaæ. Trzecim i ostatnim zarazem etapem by³o æwiczenie obrony. Ma³y Pokemon silnie wzmocni³ obronê, zamkn±³ siê w muszli. Rzuci³e¶ w niego kamieniem, który... drasn±³ go. Czyli pro¶ciej mówi±c, obrona nie zadzia³a³a. Kto¶ z oddali za¶mia³ siê z tego czynu.
- Brawo ma³y! ¦wietna obrona! Jak Cie Rampardos zaatakuje, te¿ bêdziesz siê chowa³ w muszli? - Buchn±³ ¶miechem, podobnie jak stworek obok niego. By³ wielko¶ci Clamperla (no, mo¿e trochê wiêkszy). Mia³ ¿elazny pancerz, niebieskie oczy i lekko czarnawe odnó¿a ("zbroj±" pokryte). Chyba Aron...
What the fuck? Kto to jest ¿eby mi prawic kazania?- my¶l±c tak i zastanawiaj±c siê spogl±dam w jego stronê, chyba ¿e to dziewczyna, wtedy nie mówiê nic. Synek, co Ty mi tu bêdziesz kazania jakie¶ odwala³? Mo¿e i jestem pocz±tkuj±cy ale za to bardzo do¶wiadczony i zdeterminowany, co prawdopodobnie Tobie brakuje. Ale je¿eli jeste¶ taki niby dobry to mo¿e zmierzymy siê w równej walce 1 na 1 co?- pytam go z pogard±, je¿eli siê zgodzi i wyzwie Arona to ja wypuszczam do walki mojego przesuper koksa Clamperla, gdy¿ innego na stanie nie posiadam aktualnie. Dobra, przygotuj siê do walki, je¿eli bêdzie gotowy, powiedz. - gdy poczek siê ju¿ przygotuje i mi odpowie czekam na reakcjê przeciwnika.
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum
Wymiana buttonami z PokeCollect
Forum wykorzystuje cookies, tak jak ka¿de inne w internecie, w tych samych celach (reklamy, statystyki, ustawienia). Przegl±dark± mo¿esz regulowaæ warunki przechowywania cookies.