Proszê by¶cie nic tu nie pisali do soboty, potem ka¿dy z nas rozpisze siê uwzglêdniaj±c wszystkie podania. A ja w tym czasie sobie ponabijam posty
--->poxer<---
poxer napisa³/a:
Wiem, ¿e po raz kolejny, ale có¿... Do¶wiadczenie w PBF: Jestem MG na PBC na przyk³ad, by³em na innych, nie-Pokemonowych forach...
Ilo¶æ wolnego czasu: Codziennie, oko³o 15?
Inne fora na których siê udzielam/udziela³em: Pokemon Black Chaos: http://pbc.ocom.pl/ || Miteo: http://www.miteo.pun.pl/ (tu usuniête wszystkie gry)
"Dlaczego ja": Mam do¶wiadczenie MG, umiem pisaæ zgodnie z wszelkimi zasadami interpunkcji oraz ortografii. Umiem wymy¶liæ ciekawe fabu³y.
To tyle, dziêkujê.
Odes³a³em mu do wyboru 3 tytu³y:
Cytat:
"Pokemon którego nie by³o"
"Wpadka przy w³amaniu"
"Moja w³asna legenda"
poxer napisa³/a:
Mister Vabi, mam zaszczyt zaprezentowaæ ci moje opowiadanie na wybory MG.
"Pokemon którego nie by³o"
Pewnego razu w malowniczym miasteczku nad Jeziorem Prawdy ¿y³ ch³opiec. Zwyk³y ch³opiec, który ¿y³ sobie z rodzicami w ma³ym domku. Jego siostra odesz³a z domu gdy mia³a 16 lat. On ma poza tym dopiero 12. Mia³ na imiê Josh. Oto jego historia...
Josh obudzi³ siê w ¶rodku nocy z krzykiem w ustach. Jak zwykle. Drêczy³y go koszmary o dziwnych stworach, po¿eraj±cych jego i jego rodzinê. Ten koszmar drêczy³ go od 3 dni, non stop.
- Co siê ze mn± dzieje? - pomy¶la³ przera¿ony ch³opak - Czy to normalne? - mówi³ do siebie ubieraj±c siê i schodz±c na dó³. Gdy zda³ swojej mamie sprawozdanie z snu, ta powiedzia³a:
- No nie! Synek! Idziemy do psychologa! -
A, ¿e jego matka by³a stanowcza jak s³oik ogórków, natychmiast wyruszyli do Profesora Pokemon, zwanego te¿ doktorem Pokemon. Podobno leczy³ wszystko, od tr±dziku po odciêt± rêkê... Gdy dotarli do wielkiego budynku z logiem w kszta³cie PokeBall'a, drzwi otworzy³ im stary facet w kitlu o kolorze zbli¿onego do bia³o-czerwonego, jakby zakrwawionego.
- Patriota jeden.. - pomy¶la³ Josh
- Ale stary! - pomy¶la³a matka
- Kolejni kretyni? - pomy¶la³ "patriota"
Wszyscy mieli u¶miechy na ustach, wiêc wygl±da³o to dziwnie.
- To ty jeste¶ Josh? - powiedzia³ profek -
- Tak! A dlaczego pan ma zakrwawiony fartuch? - pyta siê ch³opak z obojêtn± min±
- No ten.... yyy... to barszcz! - powiedzia³ przestraszony staruszek
- I ja mam w to uwierzyæ? - pomy¶la³ Josh
- Okej, co ci dolega, ch³opcze? - pyta siê ju¿ mocno przestraszony profek
- Mam dziwne sny, jakby pojawia³y siê z nik±d dziwne szare cienie, co¶ jak Pokemony, ale nie s± przyjazne. Rozszarpuj± wszystko co siê da... - opowiedzia³ ch³opak - Mam tak od 3 dni! -
Profek popatrzy³ na niego dziwnie, jakby ten by³ kawa³kiem szynki w czasach PRL'u.
- Co¶ podobnego! To prawda! Niemo¿liwe! - krzykn±³ "patriota" - To... to... jak wygl±da³y te cienie? -
- O tak... - ch³opak narysowa³ na kartce na biurku jeden cieñ - O co chodzi?
- Tak my¶la³em, ty masz super-zdolno¶ci! Mo¿esz widzieæ... DUCHY! To prawdziwe Pokemony... ale po ¶mierci...!
- Co pan gada?! Napi³ siê pan czego¶? - wykrzycza³a matka Josha wyjmuj±c alkomat. Faktycznie... on mia³ 2 promile we krwi.
- Ble ble ble... - powiedzia³ padaj±c na ziemiê
- I co? Nie wierzyæ pijakom - mruknê³a matka zadowolona z siebie.
- Idê na jak±¶ colê, okej? - zapyta³ Josh mamy stoj±cej jak Leonidas po zabiciu Xerxesa. Ta ledwo kiwnê³± g³ow±, sapi±c jak byk. To znaczy tak.
- Bo¿e... co ten alkohol robi z lud¼mi - mrukn±³ do siebie nasz bohater 15 minut potem, siedz±c w jakim¶ barze przed puszk± z Coca-Kol±.
- Czy on mówi³ prawdê? - rozmy¶la - A mo¿e... -
Rzuci³ na blat 2 z³ote i wyszed³ z puszk± w rêce. Usiad³ na drzewie w swoim ogródku, my¶l±c co z nim bêdzie. Nagle jaki¶ podmuch wiatru zrzuci³ go z drzewa.
- Co JEST!?! - wrzasn±³
Nagle na drzewie zaczê³o co¶ migotaæ, jakby cieñ. CIEÑ. To by³ cieñ ze snu Josha, cieñ, który by³ inny ni¿ inne, który nie rozszarpywa³ go, on go wtedy broni³. Nagle przez Josha przep³ynê³a fala emocji, by³ gotowy do ataku lub ucieczki. Lecz nagle cieñ zeskoczy³ z drzewa, i zmaterializowa³ siê. Wygl±da³ gro¼nie, mia³ czerwone w³osy na g³owie, czarne futro, jedn± rêkê d³u¿sz±... Co to by³o?
- Kim jesteee..¶? - jêkn±³ nasz ch³opak
- Jestem Zoroaku - us³ysza³ chrapliwy g³os w g³owie. Nagle ch³opak zda³ sobie sprawê z tego, ¿e to co¶ przesy³a mu swoje my¶li.
- Dziêkujê ci Josh, ¿e uwolni³e¶ mnie z tego wiêzienia. To by³o okropne, patrz±c co noc jak tamte Pokemony ciê zabija³y. Jestem Zoroaku, Pokemon Cienia, Mistrz Iluzi... Pokemon, którego nie by³o... - powiedzia³ Zoroaku, po czym rozp³yn±³ siê w powietrzu.
- Halo? Jeste¶ tu? Zoroaku! - krzycza³ Josh - Halo?
- Pokemon którego nie by³o? Co za historia! - pomy¶la³. Tak oto koñczy siê historia Pokemon'a, którego nie by³o.
Ostatnio zmieniony przez Vabigoon 27 Luty 10, 17:54, w ca³o¶ci zmieniany 1 raz
Teraz tylko czekaæ na wiadome odrzucenie, choæ dzi¶ napisa³am rano historiê i mogê Ci j± daæ...
Pozdro od Sary dla Vabiego.
Odes³a³em jej do wyboru 3 tytu³y:
Cytat:
"Wojny team'ów"
"Nietypowy pocz±tek"
"K³opoty z Psyduckiem"
Sara napisa³/a:
Postanowi³am wybraæ tytu³ "Nietypowy pocz±tek", oto i opowiadanie:
W pewnym miasteczku, zwanym New Bark Town, które znajduje siê w Johto, ma³a dziewczynka wybiera³a siê na rowerze po swojego pierwszego Pokemon'a, powtarza³a sobie w duchu "Bêdê najlepsza". Nagle dziewczyna postanowi³a siê zatrzymaæ, by siê rozejrzeæ. By³a na ma³ej stromej dró¿ce, tego typu ¶cie¿ek, by³o tu bardzo du¿o.
Po kilku chwilach, dziewczynka zobaczy³a jakie¶ gniazdo na ziemi, wiêc zesz³a z roweru, podesz³a do gniazda, a tam... ujrza³a ma³ego Pokemon'a ptaka, by³ bia³y, na skrzyd³ach mia³ pasek koloru niebieskiego, jego koñcówka ma³ego ogonka by³a równie¿ niebieska, mia³ czarne oczka, pomarañczowy dziób, koñcówka dzioba by³a koloru czarnego, maluch to by³ po prostu, ma³y, ³adny i pewnie zwinny ptaszek. Dziewczynka nachyli³a siê do ptaszka, a ten j± dziobn±³, wyskoczy³ z gniazda, i spad³, ze stromej dró¿ki, ale na szczê¶cie z³apa³ siê dziobem, o ga³±zkê wystaj±c± z kawa³ka ¶cie¿ki. Dziewczynka przera¿ona podbieg³a do ptaszka, spróbowa³a go wyci±gn±æ, lecz to na nic, gdy¿ ptaszek by³ zbyt nisko, i go nie dosiêga³a. Próbowa³a go dosiêgn±æ, przez oko³o trzydzie¶ci minut, ale to wszystko na nic. Po kilku chwilach zobaczy³a jakiego¶ ch³opaka, wiêc poprosi³a go o pomoc, ch³opak akurat mia³ ju¿ Pokemon'a, wiêc jego Pokemon mo¿e im pomóc. Ch³opak zgodzi³ siê pomóc, wybra³ swojego Pokemon'a, czyli Starly'ego. Trener kaza³ ptaszkowi podlecieæ po tego ptaszka, i go uratowaæ, lecz by³a jedna bardzo du¿a przeszkoda.
Nagle wiatr zacz±³ zbyt mocno wiaæ, co utrudnia³o latanie szpakowi. Po kilku chwilach ptak który trzyma³ siê ga³êzi, zacz±³ spadaæ, powia³o groz±, gdy¿ by³o bardzo, bardzo, ale to bardzo wysoko, a wygl±da³o na to, ¿e ten ptak jeszcze nie umie lataæ. Gdy ptak spada³, nagle podlecia³ jaki¶ ogromny ptak, mia³ du¿e skrzyd³a, by³ koloru bia³ego, mia³ czarne oczy, w¶ród niebieskiego koloru, obok oczów, ptak by³ ogromny, mia³ pewn± siebie minê, mia³ te¿ ogon, na koñcu ogona mia³ dwa niebieskie trójk±ty, brzuch mia³ niebieski, mia³ dwie tylne ³apy, z ty³u, i na plecach mia³ trzy wisz±ce niebieskie czê¶ci. Ch³opak powiedzia³, ¿e ten ptak to jest Wingull, a ten wielki ptak, koloru bia³ego to jest lugia, powiedzia³ te¿, ¿e Lugia to legendarny Pokemon. Lugia podlecia³a do Wingull'a i, gdy ten spada³, podlecia³a pod niego, a Wingull spad³ na jej plecy. Lugia podlecia³a do nas i po³o¿y³a na ziemi Wingull'a.
Nagle kto¶ spu¶ci³ sieæ na Lugi'ê, po czym pojawi³ siê balon, balon przedstawia³ g³owê Pokemon'a Meowth'a. Okaza³o siê, ¿e to zespó³ R. Po kilku chwilach, balon wypu¶ci³ jakie¶ metalowe rêce, wzi±³ sieæ z Pokemon'em, i balon odlecia³. Ch³opak kaza³ Starly'emu przebiæ balon dziobem, a ten go przebi³, balon z wypuszczonym powietrzem, pu¶ci³ sieæ, a sam gdzie¶ odlecia³. Gdy sieæ ju¿ znalaz³a siê na dole, to trener i dziewczynka podbiegli do sieci z Pokemon'em, odwi±zali Lugi'ê, Pokemon im podziêkowa³, po czym odlecia³, a ch³opak i dziewczyna zakochali siê w sobie, poszli razem do laboratorium, tam dziewczyna wybr³a na startera Cyndaquil'a, po czym wyszli z laboratorium, i zaczêli szukaæ Pokemon'ów.
To koniec, Vabi wiadomo, ¿e kiepska, ale naprawdê da³am z siebie, wszystkie moje si³y.
Ostatnio zmieniony przez Vabigoon 27 Luty 10, 17:55, w ca³o¶ci zmieniany 1 raz
Do¶wiadczenie w PBF: Jakiego¶ specjalnego nie mam, ale na kilku by³em
Ilo¶æ wolnego czasu: Na pewno weekendy ( choæ bywaj± wyj±tki ), wieczory do 22:30 i ogólnie wtedy kiedy mogê.
Inne fora na których siê udzielam/udziela³em: Nie tyle jako MG, ale bywam na pokelazure, Revie, PC (wiadomo)
"Dlaczego ja": No, samo to ¿e mam du¿o wolnego czasu jest chyba na +. Poza tym znam siê na MGowaniu i do¶æ dobrze mi to sz³o.
Dosta³ do wyboru 3 tytu³y:
Cytat:
"Wpadka przy w³amaniu"
"Starszy brat w tarapatach - ratunek wed³ug o¶miolatki"
"Dyskryminacja i zemsta - opowie¶æ czarnoskórego"
James18 napisa³/a:
Nie wiem czy trzeba by³o to napisaæ jako ta o¶miolatka, jakby co to powiedz, a poprawiê.
Kiedy ma³a Luiza ju¿ otrz±snê³a siê po tym smutnym i wstrz±saj±cym prze¿yciu mog³a dok³adnie opowiedzieæ rodzicom o ca³ym wydarzeniu, które mia³o miejsce trzy dni temu. Tak naprawdê to ca³a sytuacja zaczê³a siê, kiedy to w telewizji rozpoczê³a siê emisja nowego programu dla m³odzie¿y. Josh, bo tak nazywa³ siê brat Luizy ogl±da³ oczywi¶cie owy program. Luiza równie¿ chcia³a program ogl±daæ, ale Josh nie pozwala³ jej na to. I odt±d zaczê³a siê opowie¶æ Luizy.
"Kiedy tylko Josh siada³ przed telewizorem i zaczyna³ ogl±daæ ten nowy program, ja równie¿ by³em ciekawa co w tym programie jest. Niestety Josh mi na to nie pozwala³."
-M³oda damo, dlaczego chcia³a¶ ogl±daæ program nie dla ciebie ?? - spyta³a zdenerwowana mama.
-Oj, kochanie nie przerywaj ma³ej. Niech mówi, bo potem nic nie da siê z niej wyci±gn±æ. Poza tym Josh jest u profesora Rowana wiêc nam przerywaæ nie bêdzie - mrukn±³ tata Luizy.
- Oj ju¿ dobrze. Mów córeczko - powiedzia³a uspokojona mama.
Luiza kontynuowa³a: "Jak ju¿ mówi³am Josh codziennie ogl±da³ ten program. Po pewnym czasie zacz±³ dziwnie siê zachowywaæ. Tak trochê jak zombie. W³a¶ciwie o tym nie wiedzieli¶cie, bo byli¶cie w Egipcie na tydzieñ. Wtedy, to babcia z nami by³a. Ona zbytnio tego nie zauwa¿a³a. No i w przedostatnim dniu przed waszym przyjazdem Josh powiedzia³, ¿e wychodzi. Babcia wtedy ogl±da³a jaki¶ serial. Ja ciekawa, co Josh chce zrobiæ wysz³am za nim zachowuj±c odstêp. Kiedy tak szli¶my okaza³o siê, ¿e Josh wszed³ do budynku Teamu Galactic. Ja w¶lizgnê³am siê tam za nim i to co zobaczy³am, to by³o straszne. Prawie 100 nastolatków by³o w ¶rodku. Zachowywali siê jak zombie, ale co¶. Schowa³am siê za kilkoma skrzyniami. Po kilku chwilach przysz³a jaka¶ czerwonow³osa kobieta. Kaza³a co¶ powtórzyæ i wszyscy jak na komendê powtórzyli zdanie. Nastêpnie przesz³a obok ka¿dego nastolatka i da³a im po jednym PokeBallu. Kaza³a siê rozej¶æ pamiêtaj±c o misji dla ka¿dego z nich. Kiedy Josh przechodzi³ pobieg³am tam szybko i te¿ zaczê³am siê zachowywaæ jak ca³a reszta. Kiedy wyszli¶my Josh poszed³ w stronê domu. Wypu¶ci³ Pokemona z PokeBalla, a okaza³o siê, ¿e to Crougank. Josh zadowolony przywo³a³ go z powrotem i zacz±³ powtarzaæ, ¿e musi uciec z domu, aby wype³niæ misjê. By³am wstrz±¶niêta. Zaczê³am p³akaæ i podbieg³am do Josha. Krzycza³am, ¿e nie mo¿e uciec, ¿e go kocham. On jakby nie s³ysza³ i szed³ dalej. Ja wci±¿ p³aka³am, a w pewnym momencie rzuci³am siê na Josha p³acz±c bardzo g³o¶no. I nagle Josh jakby obudzi³ siê i przytuli³ mnie mocno. Okaza³o siê, ¿e ten program wysy³a³ jakie¶ fale, które zamienia³y ludzi w zombie, a ja swoim g³o¶nym p³aczem zak³óci³am jego przebieg. Josh zatrzyma³ Crouganka i zacz±³ siê nim opiekowaæ. Resztê ju¿ znacie" podsumowa³a Luiza.
Oczywi¶cie dosta³ odpowied¼, ¿e to jego wybór jak opisa³, wystarczy³o ¿eby opowiadanie pasowa³o do tytu³u.
Do¶wiadczenie w PBF: Dosyæ du¿e. Wprawdzie prowadzê gry tylko na jednym forum - Pokemon Masters (gdzie jestem jako Lugia997) ale doskonale sobie radzê. Umiem wymy¶laæ dobre fabu³y gry i nie bêdê siê oci±gaæ z odpisami.
Ilo¶æ wolnego czasu: Mnóstwo. Siedzê na forum ³±cznie jakie¶ 4-5 godzin z przerwami. Wyj±tki: du¿o nauki, kara, wyjazd.
Inne fora na których siê udzielam/udziela³em: Pokemon Masters. Obecnie s± tam k³opoty z serwerem i niestety nie mogê pokazaæ moich gier. Nieskromnie powiem ¿e to dziêki mnie od¿y³ tam PBF. Zmobilizowa³am tam wszystkich i tak siê zaczê³o. Administrator forum mo¿e to potwierdziæ.
"Dlaczego ja": W sumie to chcia³abym co¶ osi±gn±æ na PokeCollect. Fakt ¿e jestem tu dopiero od grudnia ale zna mnie prawie ka¿dy na forum i s±dzê ¿e dobrze siê z nimi dogadujê.
3 tytu³y jakie mia³a do wyboru:
Cytat:
"Wojny team'ów"
"Nietypowy pocz±tek"
"K³opoty z Psyduckiem"
Blue napisa³/a:
"K³opoty z Psyduckiem"
Sz³am piaszczyst± dró¿k±, prowadz±c± do Azurii i rozmy¶la³am.
Mój Psyduck w ogóle siê mnie nie s³ucha³! Mia³ mnie g³êboko w nosie, uwielbia³ spaæ i je¶æ. By³ jak Munchlax, a nawet gorszy. Kiedy go dosta³am nie podejrzewa³am ¿e ta ¿ó³ta kaczka to tyle problemów. Ale có¿, kocha³am go tym kim jest. Postanowi³am zrobiæ mu porz±dny trening.
S³oñce grza³o niemi³osiernie wiêc usiad³am przy pobliskim strumieniu aby och³odziæ obola³e od podro¿y nogi w wodzie.
-Psyduck!!! Chlup do wody!!- wyrzuci³am Pokeball.
Kaczka podrapa³a siê po g³owie i wskoczy³a do strumienia. Nagle pr±d, choæ nie by³ du¿y, zacz±³ mocno oddalaæ Psyducka ode mnie. Nie móg³ utrzymaæ równowagi i woda ca³kiem zyska³a nad nim panowanie.
-Pssyyduucck!!!- krzyknê³am - Pidgeotto, ratuj Psyducka!
Ptak wystrzeli³ z Pokeballa jak z procy i z³apa³ nurka za kark szponami.
Wyprowadzi³ go na brzeg, a sam odlecia³ przeczesaæ teren. Dobry Pidgeotto!
Psyduck le¿a³ bez ruchu. Podpe³z³am do niego i lekko nacisnê³am palcem wskazuj±cym na jego brzuch. Wyplu³ na mnie ca³± po³kniêt± wodê. Wsta³, otrz±sn±³ siê i znów podrapa³ po g³owie! Och!!! Jak on mnie denerwuje!!
-Dobra Psyduck! Czas na ma³y pojedynek! Zawalczysz z Charmanderem!
Ale on tylko strzeli³ mi w±skim Water Gun w nos i rozwali³ siê na trawie.
Wypu¶ci³am Charmandera i da³am mu do trzymania lukrowego p±czka.
-Unikaj ciosów Psyducka i postaraj siê aby ci nie odebra³ tego p±czka. To go zmusi do walki.- szepnê³am do ogniaka.
Psyduck od razu poczu³ nêc±cy zapach i natar³ Headbuttem na Charmandera. Ten jednak zgrabnie unika³ wszystkich ataków co jaki¶ czas odgryzaj±c kawa³ek p±czka.
-Psyduck zaatakuj mocno Water Gun i wytr±æ mu s³odycz z rêki!
Zrobi³ to!! Pos³ucha³ mnie! I uda³o mu siê! Z³apa³ p±czka w locie i zjad³ go!
Pochwali³am go i przytuli³am. Za chwilê le¿a³am jednak jakie¶ 3 metry od niego z powodu napadu ataku Migreny.
Do¶wiadczenie w PBF:Tutaj niestety pusto, jednak kiedy¶ prowadzi³em parê pomniejszych PBF'ów. Moim zdaniem brak do¶wiadczenia to nie ¿aden problem, wiele osób zaczyna³o od zera, a teraz s± ¶wietnymi MG. Przekre¶lanie osób które nie maj± do¶wiadczenia jest moim skromnym zdaniem g³upot±.
Ilo¶æ wolnego czasu: Hmm, du¿o, 2-3 godzinki od poniedzia³ku do pi±tku i oko³o 5-7 w weekend.
Inne fora na których siê udzielam/udziela³em:Udzielam: Revival Udziela³em: Popl
"Dlaczego ja":Gdy¿ s±dzê ¿e mogê byæ ¶wietnym MG.Jestem bardzo napalony na PBF. Zaufajcie mi je¶li bym dosta³ tak± szanse, nigdy bym jej nie zmarnowa³. Po za tym mam ogromne pok³ady niewykorzystanego czasu. Mam te¿ wiele pomys³ów na gry, a niestety nie mam jak ich zrealizowaæ. Wed³ug mnie jestem ¶wietnym materia³em na MG i powierzenie tego stanowiska w³a¶nie mi, to by³ by dobry wybór.
Tytu³y jakie mia³ do wyboru:
Cytat:
"Wie¿a duchów"
"Pechowa ucieczka ze szko³y"
"Noc w mie¶cie"
pluton007 napisa³/a:
Noc w mie¶cie
By³a ciemna pochmurna noc. Wiatr rozwiewa³ twoje czarne w³osy. Postanowi³e¶ siê przej¶æ po mie¶cie z twoj± Chikorit±, gdy¿ nie mog³e¶ usn±æ, mo¿e to przez co¶ co ma siê wydarzyæ jutro. To w³a¶nie jutro masz odebraæ polecenia od swojego mentora, Billa. Nie za bardzo chcia³e¶ opuszczaæ rodzinne Pallet Town, by³o ci tu dobrze, pracowanie po¶ród ró¿nych gatunków pokemonów, by³o czym¶ w czym znajdowa³e¶ ukojenie. Jednak trudno by³o odmówiæ osobie, które przez parê lat by³a dla ciebie drugim ojcem. Przechadza³e¶ siê po mie¶cie patrz±c w niebo jakby czekaj±c na jaki¶ znak, jednak nic nie by³o widaæ przez zachmurzone niebo, nawet grama gwiazdki. Nie wiedzia³e¶ kogo siê poradziæ, rodzice oczywi¶cie najchêtniej zostawili "obok siebie", gdyby chikorita umia³a mówiæ ludzkim g³osem mo¿e on by ci doradzi³a, jednak jeste¶ ju¿ doros³y i to do ciebie musi nale¿eæ ostatnia decyzja. Drzewa zaczê³y siê ko³ysaæ, niby tañczyæ, jednak to raczej by³o przez ci±gle nasilaj±cy siê wiatr. Zacz±³ padaæ lekki deszczyk, lecz nie by³e¶ skupiony na tym, ca³y czas my¶la³e¶ o jutrzejszej podró¿y. Twoja chikorita próbowa³a siê jako¶æ skryæ pod twoj± kurtk±, gdy¿ ci±gle nasilaj±cy deszcz przeszkadza³ jej coraz bardziej. Nawet ty rozproszony swoimi my¶lami, zacz±³e¶ go odczuwaæ na swoim ciele. Wzi±³e¶ swoj± chikorite pod pachê i zacz±³e¶ szybko biec w stronê swojego domu. Zanim do niego doszed³e¶ by³e¶ ju¿ ca³y przemoczony. Postanowi³e¶ pój¶æ od ³ó¿ka, gdy¿ by³a ju¿ oko³o 3 nad ranem. Tym razem usn±³e¶ przez najmniejszych problemów, widocznie taki spacerek czasami siê przydaje.
1. Do¶wiadczenie w PBF: Co do PBF'ów to mam ma³e do¶wiadczenie, ale mogê to nadrobiæ prowadzeniem trzech "sto³owych" RPG'ów. W jednym jestem MG od dwóch lat i zbli¿am siê do zakoñczenia historii, drugi prowadzê jakie¶ trzy miesi±ce, a trzeci zacz±³em niedawno (jakie¶ cztery tygodnie temu).
2. Ilo¶æ wolnego czasu:
Poniedzia³ek: po po³udniu od ok. 16.00 do ok. 22.00
Wtorek: po po³udniu od ok. 15.00 do ok. 22.00
¦roda: po po³udniu od ok. 13.00 do ok. 22.00
Czwartek: rano od ok. 7.30 do ok. 8.30, po po³udniu od ok. 14.00 do ok. 22.00
Pi±tek: po po³udniu od ok. 15.00 do ok. 22.00
Sobota: rano od ok. 8.00 do ok. 10.00, po po³udniu od ok. 15.00 do ok. 23.00
Niedziela: po po³udniu od ok. 13.30 do ok. 23.00
UWAGA: Te godziny to mój wolny czas w roku szkolnym, nie zawsze spêdzam mój ca³y wolny czas przed komputerem.
3. Inne fora na których siê udzielam/udziela³em:
Udzielam siê: tylko na pokecollect.net.pl
Udziela³em siê: Pokemon Valhalla Forum i w³a¶ciwie tylko na tym 4. "Dlaczego ja": Szczerze mówi±c nie macie ¿adnego powodu ¿eby mnie wybieraæ. Jestem nowy na tym forum i po prostu chcia³bym zrobiæ co¶ dla niego, oprócz pisania zwyk³ych postów.
Tytu³y z jakich sobie wybiera³:
Cytat:
"Dyskryminacja i zemsta - opowie¶æ czarnoskórego"
"Ta jaskinia siê nigdy nie skoñczy!"
"One na to lec±... - opowie¶æ podrywacza"
Wybra³: "One na to lec±... - opowie¶æ podrywacza"
Xillor napisa³/a:
Mo¿e trochê zboczy³em z tematu, ale jestem zbyt zmêczony ¿eby to poprawiaæ.
-----------------------
To co chcê wam opowiedzieæ wydarzy³o mi siê, gdy trwa³y wakacje. Mia³em wtedy dwadzie¶cia dwa lata. Mieszka³em w bloku. Moi kumple z dzielnicy gdzie¶ powyje¿d¿ali , a ja zosta³em sam. Jako, ¿e mia³em urlop du¿o przesiadywa³em w ró¿nych barach. Ogólnie rzecz bior±c nudzi³o mi siê. A¿ do pewnego dnia.
Zaczê³o siê w ¶rodê, oko³o po³udnia, kiedy wraca³em ze spacerku. Wspinaj±c siê po klatce schodowej, wpad³em na dziewczynê d¼wigaj±c± jakie¶ pud³a.
- Fajna jest. - Pomy¶la³em sobie ogl±daj±c jej gabaryty.
W koñcu zauwa¿y³em, ¿e siê na mnie patrzy.
- Yyy... mo¿e pomóc? - Wydusi³em z siebie.
- Dziêkujê. - Odpowiedzia³a wymijaj±co.
- Mo¿e jednak? - Rzuci³em z rozbrajaj±cym u¶miechem i nie czekaj±c na odpowied¼ wyci±gn±³em z jej r±k ciê¿kie pud³a.
- To na które piêtro? - Przerwa³em niezrêczn± ciszê.
- Na czwarte, pokój piêtna¶cie. – Powiedzia³a.
Po jakim¶ kwadransie taszczenia tych ciê¿arów i zgrywania inteligentnego, czaruj±cego faceta, wreszcie dotarli¶my do celu i mog³em uwolniæ siê od tych kartonów.
- Twój facet pewnie by mnie zabi³. – Paln±³em, próbuj±c udawaæ, ¿e nie spalam siê ze wstydu.
- Raczej nie mia³by Ciê kto zabijaæ. – Odpowiedzia³a, trochê zmieszana.
- Bingo! – Pomy¶la³em.
- No tak, przecie¿ siê jeszcze nie przedstawi³em, jestem Mateusz. – Przedstawi³em siê wyci±gaj±c do niej rêkê.
- Jestem Paulina. – Odpowiadaj±c, odwzajemni³a u¶cisk.
Po chwili ciszy odwa¿y³a siê odezwaæ.
- Mo¿e zostaniesz na kawê, albo herbatê?
- Nie dziêkujê mam kilka rzeczy do zrobienia. – Sk³ama³em, zgrywaj±c niedostêpnego. Gdzie¶ s³ysza³em, ¿e kobitki to lubi±.
- W razie czego mieszka piêtro ni¿ej pod jedenastk±. – Doda³em wychodz±c.
Przez ca³y tydzieñ czeka³em, a¿ przyjdzie do mnie, ale tego nie zrobi³a. Nawet nie spotka³em jej na klatce. Nic siê nie dzia³o, a¿ do pewnego dnia. Wracaj±c z baru oko³o 23:00 zauwa¿y³em, ¿e z mojej skrzynki pocztowej wystaje kawa³ek papieru. Poszed³em do mieszkania, wzi±³em kluczyk i wróci³em siê aby j± otworzyæ. Gdy wyci±gn±³em kartkê i j± roz³o¿y³em, przeczyta³em.
– Znalaz³am pañskie sto z³otych. Pod tym napisem widnia³a nazwa ulicy, numer bloku i mieszkania.
Przeszuka³em kieszenie, nie znajduj±c w nich absolutnie nic. Przecie¿ wszystko przepu¶ci³em w barze. Po chwili zastanowienia postanowi³em, ¿e jutro siê tam zg³oszê i poszed³em po³o¿yæ siê spaæ. Nastêpnego dnia wyruszy³em pod ten adres. Stan±³em przed drzwiami z napisem: Pani dyrektor Paulina Nazaruk.
- Co jest? – Pomy¶la³em.
Zapuka³em do drzwi i nie¶miale wszed³em do ¶rodka. Nie zgadniecie kogo tam spotka³em, to by³a moja s±siadka. Trzeba przyznaæ, ¿e umie bajerowaæ.
- Czy to prawda, ¿e mnie szuka³a¶?
- Tak. – Odpowiedzia³a u¶miechaj±c siê promiennie.
- O której koñczysz?
- O siedemnastej.
- Mo¿e wyskoczymy gdzie¶ jak skoñczysz pracê?
- Z wielk± chêci±. Znam fajny bar niedaleko st±d.
- Ok, to przyjdê po ciebie o siedemnastej. – Po tych s³owach wyszed³em.
Przyszed³em po ni± punktualnie, nawet zd±¿y³em zrobiæ ze sob± porz±dek. Gdy wysz³a, nie mog³em przestaæ siê ¶liniæ. Mia³a na sobie czarn± koszulkê, czerwon± skórzan± kurtkê i tego samego koloru obcis³± spódniczkê. Obj±³em j± w pasie i tak wyruszyli¶my do tego baru rozmawiaj±c o tym i owym. Gdy usiedli¶my przy ladzie poprosi³em barmana o dwa piwa. Kiedy tylko je dostali¶my od razu zaczê³a siê rozmowa.
- Mówi³em ci, ¿e mam dziewczynê? – Spróbowa³em teraz wzbudziæ w niej trochê zazdro¶ci, mo¿e to zadzia³a?
- Nie.
- Nie? Och ta moja skleroza.
- No... nie.
Yyy... chyba trik nie zadzia³a³, trzeba jako¶ rozlu¼niæ atmosferê.
- Tak! – Zgrywam siê. – To jest moment, w którym powinna¶ wylaæ na mnie to piwo!
Podzia³a³o. Kamieñ spad³ mi z serca. Minê³y oko³o dwie godziny, wypili¶my jakie¶ 5 piw, ale ona musia³a ju¿ wracaæ. Postanowi³em j± odprowadziæ, w koñcu mieszkamy w tym samym bloku. Idziemy i jeste¶ my coraz bli¿ej celu, postanowi³em j± spytaæ prosto z mostu.
- Wiesz... bardzo mi siê spodoba³a¶ i my¶lê, ¿e... mo¿e zostaniemy par±? – Zapyta³em.
- Jednak staæ Ciê na co¶ wiêcej oprócz s³abych numerów. – Odpowiedzia³a z ironicznym u¶miechem.
- Yyy... czyli co?
- Niewielu facetów staæ na szczero¶æ, ale muszê ciê zasmuciæ pozna³am, kogo¶ innego. Mo¿e zostañmy przyjació³mi.
- Dobrze, ale powiedz co zrobi³em ¼le.
- Trzeba by³o byæ sob± od pocz±tku, a nie stosowaæ tanie sztuczki. No chyba ju¿ jeste¶my na miejscu. Narazie
- Cze¶æ.
Sta³em jeszcze chwilê i my¶la³em nad tym co mi powiedzia³a. Po jakich¶ piêtnastu minutach
Wróci³em do domu i po³o¿y³em siê spaæ.
Ta znajomo¶æ nauczy³a mnie jednej rzeczy. A mianowicie, ¿e prawdziwe dziewczyny nie lec± na fajne teksty czy kasê, wystarczy po prostu byæ szczerym i trafiæ na tê w³a¶ciw±.
Do¶wiadczenie w PBF: Aktualnie jestem mg na dwóch forach - Pokemon Black Chaos i PokoClub. tutaj, tutaj, czy tutaj znajduj± siê linki do gier, które aktualnie prowadzê. By³em równie¿ mg na forum PokoGame. Oto jedna z wielu gier, któr± prowadzi³em w³a¶nie na tym forum. Dodatkowo, sam mam kilka gier, które kto¶ prowadzi mi. Tu znajdujê siê gra z Astville, a tutaj moja gra na Revie.
Ilo¶æ wolnego czasu: W poniedzia³ki / wtorki / pi±tki oko³o 1 godziny we ¶rody / czwartki / soboty / niedziele oko³o 2 godzin.
Inne fora na których siê udzielam/udziela³em: PokoGame - Moderator, Mistrz Gry
Pokemon Black Chaos - Mistrz Gry
PokoClub - Administrator, Mistrz Gry.
Dlaczego ja: - Umiem dobrze i ciekawie pisaæ,
- Mam do¶wiadczenie,
- Posiadam wiele ciekawych pomys³ów na gry,
- Znam zasady ortografii, piszê poprawnie po polsku,
- Jestem sumienny, sprawiedliwy, odpowiedzialny.
Do wyboru mia³:
Cytat:
"Poka¿ ¿e masz jaja - czyli jak dostaæ siê do team Bamboo"
"Jak to nie ten samolot?!"
"No life w akcji, czy oderwie siê od PC?"
berry napisa³/a:
Team Bamboo, czym ró¿ni siê od pozosta³ych Teamów? Oryginalno¶ci±, zabaw±, pomys³ami. Po prostu wszystkim! Team ten powsta³ w roku 2005, i jest aktualnie jednym z najmniejszych w ca³ym Hoenn. Jego szefowi to jednak nie przeszkadza, ba wrêcz przeciwnie. "Akcje" Bamboo s± znane na ca³ym ¶wiecie, pomimo tego, ¿e ta grupa liczy zaledwie 14 cz³onków. Teraz opowiem jednak o pewnym mê¿czy¼nie, który zrozpaczony po nieprzyjêciu, ani do Magma Team, ani do Aqua Team, postanowi³ zapisaæ siê do Bamboo. Tom, bo tak mia³ na imiê wspomniany wcze¶niej mê¿czyzna smutny wszed³ do g³ównej "siedziby" owego Teamu - ma³ej stodo³y.
- Halo jest tu kto? Chcia³bym do Was do³±czyæ, co muszê zrobiæ? Jakie s± warunki rekrutacji?
Czterdziestoletni szef Bamboo popatrzy³ siê na Toma ze zdziwieniem.
- Chcesz tu do³±czyæ? - zapyta³.
Przyczyna jego zdziwienia by³a bardzo prosta. Od paru lat nikt nie ubiega³ siê o cz³onkowstwo w dru¿ynie.
- Tak, ale co mam zrobiæ?
Mê¿czyzna popatrzy³ siê na niego i zacz±³ my¶leæ.
- Jedynym warunkiem przyjêcia, jest pokazanie, ¿e ma siê jaja.
Tom zacz±³ rozpinaæ rozporek.
- Nie, nie bierz tego, tak dos³ownie! Nie wiem, wymy¶l co¶.
Tom zdezsperowany zacz±³ siê g³owiæ. W koñcu wpad³ chyba na jaki¶ pomys³ ...
- Wiêc patrzcie. - powiedzia³ podchodz±c do jakie¶ dziewczyny.
- Przepraszam, chyba ma tu pani, co¶.
- Gdzie? - zapyta³a zmiesmaczona dziewczyna.
- O tu! - powiedzia³ Tom, rozlewaj±c jej po biu¶cie puszkê Coca - Coli. Dziewczyna "da³a mu kosza" Nie trudno by³o siê domy¶liæ, ¿e post±pi w³a¶nie tak.
Tom wróci³ do szefa.
- No jaja to ty chyba masz! Jeste¶ przyjêty.
Ha i kto by siê tego spodziewa³ ?? Tom idealnie odnaza³ siê w Bamboo, czu³ siê niezwykle spe³niony ... A w koñcu móg³ nale¿eæ do Magmy, czy Aquy ...
Wiem beznadziejnie, ale nie wiedzia³em co wymy¶liæ
Do¶wiadczenie w PBF: Jedna gra która idzie mi w miare dobrze, MG jest Inaka
Ilo¶æ wolnego czasu: Na razie bêdzie tylko 2h na tydzieñ ale w po³owie miesi±ca z 3h lub wiêcej, w weekendy mo¿liwe nawet 5h
Inne fora na których siê udzielam/udziela³em: BRAK
"Dlaczego ja": £eb jak sklep wiêc ³atwo mi przyjdzie napisaæ co gracz zrobi, du¿o siedze na forum i lubie pisaæ, wiec odpisy bêd± minimum 3-5 razy na tydzieñ ( szko³a) .....to chyba wszystko.
Do wyboru wys³a³em mu nastêpuj±ce tytu³y:
Cytat:
"Moja w³asna legenda"
"Stra¿nik lasu powraca w ludzkiej postaci"
"Nadziane zlecenie - biznesmen w tarapatach"
Wybra³: "Stra¿nik lasu powraca w ludzkiej postaci"
DominLoL napisa³/a:
Las Ilex, jedyny las w regionie Jhoto i miejsce pe³ne tajemnic i dziwów.
Kr±¿y legenda o tejmniczym stra¿niku lasu, pokemonie który panuje nad czasem i przestrzeni±, Celebim, ma³ym duszku. Ma³o osób o nim wie, a jeszcze mniej osób go widzia³o.
Lecz pewnego dnia, ch³opiec z przedmie¶ci poszed³ do lasu, nar±baæ drewna.
Szed³ przez las, pe³en Paras'ów i Noctowli, gdy znalaz³ dobre drzewo zacza³ r¿n±æ równo, a¿ wióry lecia³y. Gdy drzewo mia³o spa¶æ, niefortunnie, przechyli³o siê w stranê ch³opca, wtedy znik±d pojawi³± siê kobieta, o zielonych w³osach, b³êkitnych oczach i zielonej sukni. Chwyci³a go i szybko odrzuci³a z dala od spadaj±cego drzewa. Przera¿ony ch³opak uciek³, a¿ siê kurzy³o za nim, ch³opiec spogl±daj±c za siebie ujrza³ b³ysk ¶wiat³a, w którym znikne³a kobieta zostawiaj±c swoje ubranie, powiadaj± ¿e to by³ stra¿nik lasu, chorni±cy dobra istot w nim przebywaj±cych i samego lasu...
NIC LEPSZEGO NIE WYMY¦LI£EM
--->szymbar15<---
szymbar15 napisa³/a:
Do¶wiadczenie w PBF: poketyphminipbf.feen.pl - 7 gier. U¿ytkownicy zadowoleni, "Mam niesamowit± wyobra¼niê"
Ilo¶æ wolnego czasu: Kurr.... Piszê ile siê da, ale ko koñca marca mam szlaban i piszê tylko w Pi±tki, Soboty i Niedziele. Ale wtedy piszê caaaa³y czas.
Inne fora na których siê udzielam/udziela³em: Revival, Poketyph, Pokescena
"Dlaczego ja": Wiesz, mnie te¿ zastanawia to pytanie. Odpowiem krótko: Mam maaaasê pomys³ów, których nie chcê zmarnowaæ . A na poketyphie ju¿ nikt nie pisze... Poza tym, od "upadniêcia duchowego" poketyphu jeste¶cie moim ulubionym forum, bez nadêtego vulpiego albo postu na dwa tygodnie... Daj mi szansê, nie zawiedziesz siê!
Tytu³y:
Cytat:
"3 dni i 6 godzin na milion - d³ug u Rocketów"
"This is... Magikarp!"
"Mimo wad zostanê mistrzem - historia niewidomego"
szymbar15 napisa³/a:
"This is... Magikarp!"
Od zawsze marzy³em o Pokemonie. Mieli je wszyscy moi koledzy, ale moja mama mówi³a, ¿e jeszcze nie doros³em! A MAM 25 LAT! Chcia³bym siê od niej wyprowadziæ, ale niestety nie pracujê i siê nie utrzymam. Ale dzi¶ siê to zmieni. Rano by³em w kolekturze „Poketto”, gdzie dla jaj kupi³em sobie los. Zdrapa³em farbê... I nagle zemdla³em, obudzi³em siê 5 minut pó¼niej z losem w rêce. Pod farb± by³ napis: „Wygra³e¶ Pokemona”. Nie mog³em siê powstrzymaæ od krzyku, wybieg³em z kolektury i pobieg³em do Sandgem Town. Nie, ¿ebym zwariowa³, ale 25 kilometrów pieszo (raczej... biegiem!) to nie ma³o. Od razu odnalaz³em laboratorium profesora Rowana i w³a¶nie teraz czekam i piszê ten dziennik oczekuj±c na przyznanie nagrody! Ale¿ to ja siê cieszê!
Dzieñ pó¼niej
Chyba skoczê z mostu... TO NIE MOG£O SIÊ STAÆ! 2 godziny czeka³em na wydanie mi mojego towarzysza „Na Wieki”. Nagle podszed³ do mnie asystent profesora i wrêczy³ mi paczuszkê. Pozwoli³ mi j± otworzyæ... i nagle my¶la³em, ¿e zemdlejê raz jeszcze. MAGIKARP? I to na dodatek w... AKWARIUM? Co ja mam z tym robiæ? Spyta³em siê asystenta, ale on nie rozumia³ po polsku. Powiedzia³ po prostu... THIS IS... MAGIKARP. Nie mogê tego znie¶æ, chyba umrê z ¿alu...
Tydzieñ pó¼niej
No, dobrze przynajmniej tak siê skoñczy³o, ¿e mogê byæ zadowolony . Magikarp p³ywa sobie u mamusi w akwarium, a mamusia nie akceptuje ¿adnego innego poka. ALE przynajmniej siê nie zabi³em . Ach... Nigdy nie wiesz, co polubi twoja mama...
Piêæ lat pó¼niej
Magikarp zdech³. Powinienem siê cieszyæ, ale nie cieszê siê. Zanim umar³, mama zanios³a go do Day-Care i teraz mamy 10 jajeczek Magikarpów. NIEEEEEE!!!
Jak tam? Dobrze?
Ostatnio zmieniony przez Vabigoon 6 Marzec 10, 22:55, w ca³o¶ci zmieniany 1 raz
Có¿, z powodu mojej absencji w Samstag (jutro), rozpiszê siê na temat tego, co tu widnieje. U¿yjê systemu punktowego i proszê, aby inni MG te¿ takiego u¿yli. Bêdzie ³atwiej wy³oniæ zwyciêzców.
Poxer: Do¶wiadczenie du¿e, podoba mi siê brak b³êdów. Opowiadanie poprawne, chocia¿ móg³ siê bardziej postaraæ nad jezykiem. Ale smia³em siê do rozpuku.
Sara: Do¶wiadczenie nie jest imponuj±ce. Ataki i nazwy Pokemonów potrafi zapisaæ ka¿dy MG, wiêc ta informacja jest zbêdna. Opowiadanie kiep¶ciutkie, s³aba historia i jêzyk.
James18: Do¶wiadczenie niewielkie, ale fora do¶æ wa¿ne. No i du¿o czasu. Opowiadanko nawet ³adne, brak b³êdów, choæ trochê nudne.
Blue: Formularz naprawdê imponuj±cy. Ale opowiadanie troche gorsze, choæ napisane poprawnie. Troche zawali³a historiê, wiêcej rozwiniêcia...
Pluton007: Brak do¶wiadczenia u nas, czyli nieznajomo¶æ ludzi. Do¶wiadczenie mo¿e i dobre, ale opowiadanie bardzo s³abe.
Xillor: Do¶wiadczenie mo¿e niezbyt dobre, ale chyba ka¿dy zna go do¶æ dobrze. No i du¿o czasu. Opowiadanie piêkne, bez b³êdów i dobrze zrobione jêzykowo.
Berry: Czasu ma³o, do¶wiadczenie na nieznanych forach. Opowiadanie nudne, ale dobre jêzykowo.
DominLoL: Kto nie zna tego mistrza? O do¶wiadczeniu siê nie wypowiem, poniewa¿ nie wypada. Opowiadanie dobre, aczkolwiek nudne.
Korepetycje! Chemia, matematyka, jêzyki obce (ANG, DEU). Pomogê w zadaniu, podszkolê. Tylko ¿ebym by³.
Podziêkowania Legends- za grê i za wszystkie pogaduszki na GG o Barcy, Yellowcardzie i innych g³upotach; znalaz³em brata, Blue- za grê i za wszelkie zwierzenia; jeste¶ moj± studni±!, Inaka- za twój charakterek, którego wci±¿ nie rozumiem, a bardzo lubiê, MG- za pomoce w MSach i Trade'y, Kojot- za u¶wiadomienie mnie o pewnych rzeczach i chêci convertu, Byakurai- za skajpowanie i Karaoke, i d³uga¶ne gry, Afil- za avatary i grê i za randomowe rozmowy na Skajpie, Poxer, Kowalt, Szymbar, Maron- za grê u mnie by³o/jest bardzo mi³o, i wszelkim innym, którym siê to nale¿y, a ich tutaj nie wymieni³em.
Bo Nen zacza³, to ja te¿ ju¿ odpowiem w temacie ;P
1. Poxer
1. Wielki k³amca ! Nie prowadzi³, ¿adnej gry na miteo ! ¯adna nie by³a usuniêta ! Ten wku*******y kole¶ nawet nie zrobi³ jednej gry !
2. Przypuszczam, ¿e zacznie z tym swoim s³omianym zapa³em....
3. Opowiadanie s³abe... bo co z tego ¿e ¶mieszy beznadziejnymi tekstami jak :
Cytat:
A, ¿e jego matka by³a stanowcza jak s³oik ogórków
Cytat:
Co pan gada?! Napi³ siê pan czego¶? - wykrzycza³a matka Josha wyjmuj±c alkomat.
A jedyne co jako¶ siê prezentuje to wstêp... -.-
2. Sara
1. By³a MG i odesz³a, a to, ¿e zna nazwy pokemonów i inne rzeczy.... to nic wielkiego w tych czasach...
2. Do¶wiadczenie.... te fora to jakie¶ drobnice ;P
3. Opowiadanie straszne ! Cytaty na potwierdzenie :
Cytat:
ujrza³a ma³ego Pokemon'a ptaka,(...), maluch to by³ po prostu, ma³y, ³adny i pewnie zwinny ptaszek
Cytat:
Dziewczynka przera¿ona podbieg³a do ptaszka, spróbowa³a go wyci±gn±æ, lecz to na nic, gdy¿ ptaszek by³ zbyt nisko, i go nie dosiêga³a(..) Po kilku chwilach ptak który trzyma³ siê ga³êzi, zacz±³ spadaæ, powia³o groz±, gdy¿ by³o bardzo, bardzo, ale to bardzo wysoko,
A da³em tylko 2 -.-
3. James18
1. Brak do¶wiadczenia...
2. Historia bardzo fajna, ale jak dla mnie za szybka.
4. Blue
1. Znana i lubiana, ale nie widzimy jej PBF-u :/
2. Pierwsze wra¿enie..... za szybko ! Czemu oni siê tak spiesz± ?
5. pluton007
1. Nieznany..... lecz utalentowany ! Kiedy siê przedstawia³ mówi³ bardzo m±drze.... i nie wiem dlaczego, ale wydaje mi siê, ¿e jest geniuszem z Polskiego...
2. Historia przypad³a mi do gustu, bo choæ krótka to bardzo ³adnie napisana.
6. Xillor
1. Taki nasz.... niby nowicjuszek, ale jednak ju¿ trochê tu jest. Do¶wiadczenie nik³e, ale to nie problem.
2. D³uga ! W koñcu !
Opowiadanie ciekawe i niestety.... nie mogê siê przyczepiæ...
7. berry
1. Nie by³o go przez jaki¶ czas..... powróci³ i siê zaczyna ! xP
Do¶wiadczenie..... ah... dla mnie to raczej nic...
2. Krótkie i bez sensu.... ale zabawne, na swój sposób...
8. DominLoL
1. Jest pomocny ju¿ od d³u¿szego czasu, wiêc wiemy, ¿e nas nie opu¶ci...
2. Krótkie, bezsensu.... a co do :
,,Ni lepszego nie wymy¶li³em''
To móg³ wybraæ inny repertuar jak i by móg³ zrobiæ berry.
Wiêc :
1. Xillor 9/10
2. pluton 8,5/10
3. berry 7,5/10
4. Blue 6,5/10
5. James 5/10
6. Domin 4/10
7. poxer 3/10
8. Sara 1/10
A to moja opinia....
Sygnatura użytkownika
Ich bin eine
Jak co¶ to ³apaæ mnie na steamie. Nick: afil7
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Nie mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czników na tym forum
Wymiana buttonami z PokeCollect
Forum wykorzystuje cookies, tak jak ka¿de inne w internecie, w tych samych celach (reklamy, statystyki, ustawienia). Przegl±dark± mo¿esz regulowaæ warunki przechowywania cookies.