Wredotyzm, tak ja to nazywam, gdy osoba pewna, ¿e co¶ co zrobi drugiej osobie nie bêdzie dla niej przyjemne. A wiêc mokra i zimna Poochyena wskoczy³a na ciebie, potem zeskoczy³a i rzuci³a siê z drugiej strony, aby wyrównaæ. Czy¿by siê suszy³a o twoje ubrania ? Chyba tak, gdy¿ kiedy skoñczy³a, ty by³e¶ mokry, a ona wilgotna.
- Pooo... - Powiedzia³a i wskoczy³a grzecznie na twoje ramie.
Chwilê my¶la³e¶, czy j± zrzuciæ i pój¶æ, czy pu¶ciæ jej p³azem, ale werdykt jeszcze nie zapad³, a ona nadal zaczê³a siê rz±dziæ.
- Po ! Poooo ! - Zawo³a³a obok twojego ucha, tak jakby kaza³a : ,,Jed¼ koniu''. Na dodatek, wskaza³a ci nawet kierunek swoj± ³ap±.
Czy¿by za du¿o, oj, na jeden dzieñ na pewno, jednak¿e jeszcze wytrzymywa³e¶... jeszcze.
Sygnatura użytkownika
Ich bin eine
Jak co¶ to ³apaæ mnie na steamie. Nick: afil7
Argh... Jak mog³a¶. Ja o ciebie dbam. Pielêgnujê ciê, karmiê, a ty tak mi siê odp³acasz? Pu¶ci³y mi nerwy. Czujê jak wzbiera we mnie z³o¶æ.
-Ty ma³a, wredna...- mówiê przez zaci¶niête zêby, powstrzymuj±c siê przed rzuceniem paru innych, mniej ciekawych przymiotników.-Chcesz sobie po rozkazywaæ tak? Taka z ciebie pannica? A figa! Nie bêdziesz mi tu rz±dziæ!- krzyczê zdenerwowany, spychaj±c j± z ramienia. Zak³adam plecak i odwracam siê do niej. Patrzê jej w oczy i staram siê zdominowaæ nad sytuacj±, nie daj±c po sobie znaku ¿adnego wahania.
Nie chcesz i¶æ sama, to nie. Zobaczymy jak sobie poradzisz beze mnie. Ja ruszam w swoj± drogê. Dosyæ zmarnowa³em tu czasu! DOSYÆ!- krzyczê i zaczynam przechodziæ przez krzaki.
Moja nauczycielka od maty siê rozkrêci³a.... 5 zadañ T.T
----------------
- Pooo.... - Powiedzia³a cicho, a ty znikn±³e¶ w krzakach. Czy¿by to by³ koniec, zanim jeszcze by³ pocz±tek? Ty jeden by³e¶ tego ¶wiadomy. Ty jeden zna³e¶ odpowied¼.
- Ooooo... M³odzieñcze ! - Krzyknê³a twoja s±siadka, gdy tylko zobaczy³a ciê mokrego kiedy wyszed³e¶ z krzaków. - Obla³am ciê wod±?! Bardzo przepraszam, ale nie wiedzia³am, ¿e kto¶ jest w tych krzakach! - Zawo³a³a widocznie przejêta t± sytuacj±. Jej zachowanie tak¿e to przedstawia³o, szybko schowa³a siê w domu, i jakie¶ 5 sekund pó¼niej otworzy³a drzwi od domu.
- Przepraszam jeszcze raz, mogê ci jako¶ pomóc ? - Zapyta³a widz±c, ¿e mo¿e jako¶ sp³aciæ swój ,,grzech'' - Mo¿e odpowiedz mi w domu, zapraszam.
I teraz dylemat... czy jest to jaki¶ podstêp, czy jest to dobroduszna pani, która la³a wodê z okna. Sam odpowied¼, bo ja nie mam weny.
Sygnatura użytkownika
Ich bin eine
Jak co¶ to ³apaæ mnie na steamie. Nick: afil7
Sorry, ¿e dzi¶ odpisuje, ale wczoraj jak wróci³em z biwaku o 17:00 to o 17:30 ju¿ smacznie chrapa³em ;o. Jak znajdziesz jakie¶ b³êdy, albo co¶ nie stylistycznie to nie krzycz ;D Ja jeszcze ¶piê.
-------------------------------------------------------------------------
Ehehe... Nic nie szkodzi.-mówiê z ironicznym ¶miechem. -Przyda³a mi siê ta k±piel. Nie... Nie trzeba poradzê sobie sam, naprawdê. Zaraz siê wysuszê, ³adna pogoda jest to d³ugo mi to nie zajmie. *G³upie babsko. Nie ma gdzie wylewaæ wody.-my¶lê, jednak moje rozumowanie wraca na Pooychene. Przecie¿ nie mogê jej tak zostawiæ.
*Pewnie ju¿ jej tam nie ma. Pewnie i tak mnie nie lubi³a. Taka uparta... Ale muszê sprawdziæ, co z ni± jest. Znowu wyjdê na miêczaka, je¿eli j± tam znajdê. Ale nie wa¿ne, przywi±za³em siê do niej.* -Do widzenia. Na pewno siê jeszcze spotkamy.- odzywam siê do starszej pani, z takim samym sarkastycznym u¶mieszkiem jak wcze¶niej. Zaczynam znów przedzieraæ siê przez krzaki, aby sprawdziæ czy mój Pokemon jeszcze tam jest.
Oj... jednak zanim wszed³e¶ dowiedzia³e¶ siê, ¿e twojej ,,wybranki'' ju¿ nie ma. Jak siê tego dowiedzia³e¶? To proste, zauwa¿y³e¶ (oczywi¶cie po drugiej stronie krzaków) dwóch dryblasów w bordowych strojach z czarnymi uszami na kapturach... ten strój by³ nawet s³odziutki... albo jak kto woli ,,Kawaii''. Ale wracaj±c do dryblasów, trzymali oni klatkê, a wiesz co by³o w ¶rodku? Tak! To twoja ukochana Poochyena! Niestety, zanim zd±¿y³e¶ zareagowaæ ich ju¿ nie by³o... no có¿ sytuacja wydaje siê beznadziejna, ale (Sorry za ruszenie tob±) czym prêdzej pobieg³e¶ przez krzaki, aby dogoniæ zbójów.
W³a¶nie tera zda³e¶ sobie z czego¶ sprawê.... jakie¶ 3-4 dni temu, s³ysza³e¶, ¿e w okolicy kr±¿± z³odzieje pokemonów. Oczywi¶cie to to zatrzyma³o ciê tu d³u¿ej, mo¿e mia³o na to wp³yw to, ¿e podobno jest to ,,Team Magma'', a oni musz± co¶ wiedzieæ o morderstwie i porwaniu, które zasz³o tak dawno.... lecz tylko dla niektórych, bo jak ju¿ wcze¶niej wspomnia³em: ,,Dla ciebie, czas siê zatrzyma³''.
Sygnatura użytkownika
Ich bin eine
Jak co¶ to ³apaæ mnie na steamie. Nick: afil7
Muszê j± znale¼æ, muszê j± znale¼æ. Jaki ja by³em g³upi... Jedynego pokemona zostawiæ.- mówiê, popadaj±c w coraz to wiêksz± desperacjê.
Zaczynam biegaæ po ulicy jak g³upi, wypytuj±c ludzi, czy widzieli tych ludzi z klatk±. Rozgl±dam siê w ka¿dym zakamarku, przeszukuj±c ka¿d± zapad³± dziurê. W my¶lach mam teraz 2 rzeczy. Znalezienie mojego pokemona Pooychenê oraz dorwanie tych "Magmusów" i wyci±gniêcie z nich informacji.
*Musz± co¶ wiedzieæ. Ale czy dam radê sam? To jest teraz nie wa¿ne. Muszê jej pomóc.*
Wiêkszo¶æ smutnie kiwa³a g³owami, ¿e nic nie wiedz±, ale mo¿e to tylko obawa. Niewa¿ne... teraz wa¿ne (znowu) jest to, aby znale¼æ Poochyene! A wiêc nie poddawa³e¶ siê i gna³e¶ przez t³umy ludzi, którzy niedawno ciê linczowali. Pyta³e¶ siê ka¿dego... i choæ ju¿ mia³e¶ zrezygnowaæ, nagle pojawi³ siê on. Jaki¶ kolo powiedzia³, ¿e widzia³ dwój kolesi w s³odziutkich strojach z uszkami kota. Z takimi ¶wirami lepiej siê nie zadawaæ, ale w tej sytuacji ci pomóg³. A wiêc wys³a³ ciê na pó³nocny-wschód, gdzie¶ niedaleko wej¶cia do jaskini(nazwa mi/mu wypad³a).
- Eeeee ! Tylko zrób im zdjêcie jak ich znajdziesz ! - Krzykn±³ kolo, kiedy ty ju¿ bieg³e¶ w stronê jaskini... swoj± drog± on by³ strasznie nawiedzony....
Sygnatura użytkownika
Ich bin eine
Jak co¶ to ³apaæ mnie na steamie. Nick: afil7
-Zrobiê, obiecujê!- krzykn±³em do niego, ³api±c my¶lami skrawki nadziei.
*Zaraz, Zaraz... Ja nie mam aparatu. No nic i tak pewnie ju¿ go nie spotkam. Mam tak± nadziejê. By³ jaki¶ dziwny. Ale to nie jest teraz wa¿ne. Muszê gnaæ.*- dyskutujê z samym sob± biegn±c w stronê wskazan± mi przez owego cz³owieka. Obiecujê sobie, ¿e choæby nie wiem jaka Pooychena by by³a ju¿ jej nie zostawiê. Musimy wspó³pracowaæ. Ca³y czas przewija³y mi siê przez umys³ dobre, jak i te z³e scenariusze.
*Je¶li ju¿ ich tam nie ma? Mo¿e ju¿ jej nigdy nie zobaczê? Nie! Nie mogê tak my¶leæ! Znajdê moj± Pooychenê i bêdzie jeszcze lepiej ni¿ przedtem! Z³apiê tych z³oczyñców i wydobêdê z nich ka¿d± informacjê jak± mogê. Chocia¿ co oni mog± wiedzieæ? To pewnie zwyk³e s³ugusy, tych którzy s± odpowiedzialni, za to jak ¿yjê.*
*Pomocy !*
Us³ysza³e¶, gdy ju¿ prawie wbieg³e¶ do terenu, na którym pokemony wystêpuj± 2x czê¶ciej ni¿ zwykle.
*Pomocy ! Niech kto¶ ratuje mojego Wingull'a*
Ponownie us³ysza³e¶ i od razu zobaczy³e¶ do¶æ.... niskiego staruszka z okularami w dziwnym stroju... ale za to zrozpaczonego.
*Pomo¿e mi pan ?!*
Powiedzia³ wyra¼nie do ciebie... a mo¿e do kogo¶ innego... nie wiesz... bo czarne okulary przys³ania³y widok jego oczu. Mo¿na powiedzieæ, ¿e kole¶ wygl±da³ jak tajny agent z CBA, jak agent Tomek, ale temu agentowi jak widaæ minê³a ju¿ data przydatno¶ci.
- Proszê pana ! - Zawo³a³ idealnie do ciebie. Sk±d wiesz? To proste... on biegnie w twoj± stronê. - To znaczy... m³odzieñcze ! Pomó¿ mi ! Porwali mojego Wingull'a ! Nie wiem nawet kiedy przyszli i wsadzili go do klatki z innym pokemonem ! - Krzycza³ ci do ucha.
Sygnatura użytkownika
Ich bin eine
Jak co¶ to ³apaæ mnie na steamie. Nick: afil7
O kurde, rozwali³e¶ mnie tym agentem Tomkiem. Le¿a³em dobre 5 minut
---------------------------------------------------------------------------
-Z innym pokemonem... Z INNYM POKEMONEM! To musi byæ moja Pooychena! Zaraz wracam, z pañskim i moim pokemonem, panie Tomku (Lol ;d)! Wy dranie, wy...- krzyczê, wymawiaj±c co nowe, nieciekawe s³ówka. Biegnê w stronê jaskini, kieruj±c siê ju¿ na o¶lep ze z³o¶ci, maj±c nadziejê, ¿e trafiê do miejsca, gdzie ci zwyrodnialcy siê ukryli.
*Z³odzieje, zabójcy... Ciekawe czym innym siê zajmuj±? Raczej wszystkim. Zniszczê ich! Zniszczê najpierw Team Magma, a pó¼niej dobiorê siê do Teamu Aqua! Jaki ja jestem g³upi... Sam sobie nie poradzê... Ale bêdê próbowa³! Nie spocznê dopóki nie pokonam ka¿dego, który jest choæby w minimalnej czê¶ci odpowiedzialny za to co siê sta³o!*
Toczê wewnêtrzn± k³ótniê, przedzieraj±c siê przez niebezpieczne tereny, bez pokemona.
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum
Wymiana buttonami z PokeCollect
Forum wykorzystuje cookies, tak jak ka¿de inne w internecie, w tych samych celach (reklamy, statystyki, ustawienia). Przegl±dark± mo¿esz regulowaæ warunki przechowywania cookies.